alex.4
09.03.04, 14:48
- po pierwsze Pasja nie jest oparta na ewangeliach, ale jest iuch luxną
adaptacją. Jest masę scen pozabiblijnych: maltretowanie Jezusa przez straż
Kaifasza, znęcanie się nad Jezusem przez kapłanów z sanhendrynu, żona Piłata,
która chciała ratować Jezusa, chusta Weroniki, wydziobanie oczu złemu
łotrowi, znacznie poszerzona rola Marii Magdaleny, która wyrasta na jednego z
największych świadków męki Jezusa (obok Apostoła Jana i Marii). Gibson
powtarza głupi bład z sztuki średniowiecznej. gwoździe nie były wbijane w
dłon, ale w nadgarstek. Dłoń by się rozerwała, a skazany spadł by z krzyża.
- pomysł z starozytnami językami wypalił połowicznie. Przede wszystkim
dlatego, że językiem rzymskiej administracji na wschodzie była greka. Piłat
rozmawiałby z Kaifaszem po grecku, a nie po łacinie. Wymowa łaciny była
zabawna. Piłat mówi z bardzo mocnym akcentem angielskim. Legioniści wymawiaja
z włoska, ich łącina jest mało zrozumiałą. Kilku tylko legionistów mówi
poprawna łaciną
- Przemoc. Wcele jej nie ma za duzo. owszem w kilku scenach jest jej za duzo.
W scenach poza biblijnych (prowadzenie Jezusa przez ludzi Kaifasza,
wydziobanie oczu złemu łotrowi). Biczowanie jest trochę przesadzone. Ale
przede wsyztskim zbyt łągodnie pokazano mekę na krzyżu. To był bardzo
brutalny sposób wykonywania egzekucji. Tu ukrzyzowanym jest chyba bliżej do
wesołych ukrzyżowanych z Żywotu Briana.
- antysemityzm. Niestety zarzuty wobec filmu są uzasadnione. Widać go przede
wszystkim w scenach, które są nieewangeliczne. Motywy które w filmie mają
powodować, że Piłta decyduje się na uśmiercenie Jezusa są żałosne.
- pokazanie momentu śmierci Jezusa jest kiczowate. Spadanie łzy z nieba,
pałac w zgliszczach są właśnie kiczowate
pozdr