w.koronkiewicz
21.10.10, 16:17
co prawda z deszzcem, ale widzę dokładnie białe śniezynki wirujące na wietrze. a może to mroczki? na wszelki wypadek położę się pod kocem i kawałek zdrzemnę. gorąca herbata z cytryną i dobra książka, to najlepsze rozwiązanie na taki dzień jak dziś.
polecam książkę "Daleko od Wawelu". pożyczyła mi ją na moment w pociągu mama Szymona Hołowni. czyta się genialnie!