Dodaj do ulubionych

Unijna dotacja jak z Kafki

16.01.11, 23:03
Przeczytałam tekst i postanowiłam poznać fakty…

Wstęp: ze strony PFRR wypowiada się pan Marek Dźwigaj, wiceprezes… Ciekawe, nietypowe, rzadkie (chyba) nazwisko… Wstukajmy je na stronie www.infovriti.pl … Pojawia się pięć osób… Jedna z nich to kobieta… Sprawdźmy ją na www.kto-kogo.pl...

Elżbieta Dźwigaj, 1973, współwłaściciel przedsiębiorstwa Dyskonti.pl Sp. z o.o. (Białystok) (z nieoficjalnych źródeł wiemy, iż to ŻONA pana Marka wymienionego w tekście…)

Wstukajmy Dyskonti.pl do „Wujka Gogola”, co mamy…???

www.web.gov.pl/bazy-wiedzy/4_32_129_1730_dyskonti-pl-internetowa-platforma-wyprzedazowa.html
Hmmm… Czyżby pan Marek dał dotację swojej ŻONIE??? W Białymstoku??? W tym samym naborze co poległa firma omawiana w TYM TEKŚCIE???!!!

Powyżej opisała TYLKO fakty… Wnioski niech każdy wyciągnie sam…
Obserwuj wątek
    • memonemo Re: Unijna dotacja jak z Kafki 17.01.11, 02:34
      To przecież przypadek, że pan Marek Dźwigaj dał dotację w wysokości 789 784,99 PLN firmie Dyskonti.pl Sp. z o.o. w której działa Elżbieta Dźwigaj:
      www.ktokogo.pl/El%BFbieta_D%BCwigaj
      Ale to pewnie przypadek, chociaż firmę kierowaną przez Andrzeja Parafiniuk ścigano za fikcyjne szkolenia, ale pobrano za to prawdziwe pieniądze. Pewnie to też przypadek?
      "Białostocka prokuratura okręgowa skierowała do sądu akt oskarżenia wobec dwunastu pracowników Podlaskiej Fundacji Rozwoju Regionalnego (PFRR), w tym wiceprezesowi tej instytucji, zarzucając im pomoc w wyłudzeniu ponad 235 tys. zł dotacji z Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości (PARP)."
      www.money.pl/archiwum/wiadomosci_agencyjne/pap/artykul/podlaskie;akt;oskarzenia;za;wyludzenie;dotacji;unijnych,78,0,245070.html
      "Wyłudzone w ten sposób, jednostkowe kwoty dotacji prokuratura szacuje na sumy od 1,6 tys. zł do kilkudziesięciu tysięcy złotych. Prokuratura zaznacza, że konsultanci nie wyłudzali pieniędzy dla siebie, ale za dobre wyniki otrzymywali premie i nagrody."

      To taki biznes PO białostocku ?
    • drugi_obserwator Re: Unijna dotacja jak z Kafki 17.01.11, 08:38
      osoba, która pisze wnioski powinna wiedzieć, że w przypadku takiego konfliktu interesów wniosek nie jest w ogóle oceniany w instytucji, której ten konflikt dotyczy. Takie są zasady. Czy takie były fakty? Wystarczy to sprawdzić.
      • grat.nowy prawda jest taka... 17.01.11, 09:53
        a ja tak sobie myślę, że w naszym pięknym mieście, które podobno jest nawet najlepszym miejscem do życia w Polsce, wszystko jest możliwe :)

        "Jeden z nich jest naszym pracownikiem, ale my na jego ocenę nie mamy żadnego wpływu - uważa Marek Dźwigaj, wiceprezes PFRR." przepiękne zdanie, cudowna teoria, nie mająca niestety nic wspólnego z rzeczywistością.

        wcale, ale to wcale nie dziwi mnie, że druga ocena również była negatywna, przecież instytucja (PFRR) nigdy nie przyzna się do błędu, braku profesjonalizmu, przeprowadzenia nieuczciwej i krzywdzącej oceny, to strzał we własne kolano :) na coś takiego trzeba mieć klasę niestety, a tak to pan Marek będzie szedł w zaparte i z uporem maniaka twierdził, że to całkiem OK, że druga ocena była również negatywna, ponieważ pierwsza taka była i nic nie szkodzi, że pierwsza została przeprowadzona niewłaściwie, mamy rację bo mamy rację! Nie można przecież tworzyć precedensów i pokazywać, że możemy się mylić, jeszcze zaleją nas reklamacje innych odrzuconych wniosków, ministerstwo każe nam je znowu sprawdzać i co wtedy?! A jeżeli nie daj Boże okaże się wówczas, że 90% wykonanych przez nas ocen zostało wykonanych nieprawidłowo?!

        prawda jest taka że nie ma czegoś takiego jak uczciwe i rzetelne oceny wniosków unijnych, wszystko jest uznaniowe i zależy do widzimisię danego urzędnika, pracownika jakiejś nikomu niepotrzebnej instytucji, od jego powiązań, układów, zawodowych, prywatnych, od poleceń szefa, linii politycznej i tego z kim się ewentualnie konkuruje bo pula jest oczywiście ograniczona. Naturalnie można się przypadkiem prześlizgnąć przez ten chory system i jakimś cudem dostać dotację, historia zna takie przypadki, jeżeli jednak jakiś konkretny wniosek/projekt ma NIE OTRZYMAĆ dotacji, to jej nie otrzyma, powstanie mnóstwo głupio-mądrych pism, uzasadnień, pod nimi pojawi się mnóstwo podpisów i pieczątek, człowiek straci masę czasu i nerwów i nic nie osiągnie, za to urzędnicy po raz kolejny wykażą swoją przydatność oraz profesjonalizm w bronieniu funduszy europejskich przez zakusami wszelkich "oszustów".
        • jerzyk.eu Dotacje do prywatnych firm psują rynek 17.01.11, 10:23
          Dotacje przyznawane uznaniowo do prywatnych biznesów psują wolny rynek. Lepiej byłoby te pieniądze przeznaczyć na rozwój np infrastruktury drogowej czy kolejowej.
          • wwredny Re: Dotacje do prywatnych firm psują rynek 17.01.11, 10:26
            No cos ty? Przeciez samochody sa beeeee. Rowery sa cacy i sciezki rowerowe.
          • grat.nowy Re: Dotacje do prywatnych firm psują rynek 17.01.11, 10:40
            daleko idące uproszczenie, nie zgadzam się z tą opinią. można by było równie dobrze powiedzieć, że dotacje wyłącznie do rozwoju infrastruktury drogowej i kolejowej prowadziłyby do psucia wolnego rynku właśnie w tym obszarze, zawyżania kosztów inwestycji, kosztów obsługi, ograniczania konkurencji oraz rozrostu i tak horrendalnej infrastruktury biurokratycznej w kolejnictwie.

            dotacje są często jedynym sposobem, by umożliwić polskim firmom konkurowanie na rynku światowym. z racji zaszłości historycznych nasze firmy niestety nie były w stanie we własnym zakresie zbudować swojej pozycji mając na to często np. max 20 lat, w odróżnieniu od firm np. niemieckich czy francuskich budujących wiedzę, doświadczenia i zasoby kapitału od wielu dziesięcioleci. niestety system rozdzielania dotacji jest z lekka patologiczny i nie zawsze działa tak jak powinien.
            • jerzyk.eu Re: Dotacje do prywatnych firm psują rynek 17.01.11, 11:22
              Jeśli sieć drogowa i kolejowa pozostaje własnością publiczną to dotacje na jej rozwój nie zaburzają konkurencji. Dobra sieć drogowa i kolejowa ułatwia fukcjonowanie dla ogółu firm i wszystkich obywateli.
              Natomiast jeśli jakaś firma decyzją urzędników dostaje pieniądze to automatycznie konkurencyjna firma stoi na straconej pozycji.
              Również dotacje na uruchomienie działalności gospodarczej przez bezrobotnych zaburzają wolny rynek wśród najmniejszych firm. Taka nowa fima z reguły oferuje swoje produkty poniżej kosztów wytworzenia przejadając otrzymany kapitał a przy okazji wprowadza zamieszanie wśród dotychczas funkcjonujących firm.
              • grat.nowy Re: Dotacje do prywatnych firm psują rynek 17.01.11, 11:31
                nie zgadzam się :)


                O ile zdanie "Jeśli sieć drogowa i kolejowa pozostaje własnością publiczną to dotacje na jej
                rozwój nie zaburzają konkurencji." jest prawdziwe w warunkach laboratoryjnych, to wszyscy wiemy jak to działa w praktyce - instytucje publiczne udzielają zamówienia firmom prywatnym, które w praktyce również okazać się mogą formą dotacji i mogą zaburzać prawidłowe działanie mechanizmów rynkowych, prowadzić do nadużyć, wyłudzeń, marnotrawstwa środków publicznych czyli "niczyich", każda instytucja publiczna dąży ponadto do rozbudowywania struktur dla samych struktur, nie musi martwić się o koszty i przychody, trwa dla samego trwania, tak to wygląda w praktyce. vide PKP i wszelkie agencje.

                ok, dotacje dla bezrobotnych lekko zaburzają rynek wśród najmniejszych firm, jednak czas weryfikuje, nowa firma która oferuje produkty poniżej kosztów wytworzenia za chwilę przestanie istnieć, kto tego nie rozumie znika z rynku.
                • jerzyk.eu Re: Dotacje do prywatnych firm psują rynek 17.01.11, 11:41
                  W takim razie jak to wszystko funkcjonuje w krajach lepiej rozwiniętych od Polski, chociażby w Niemczech. Tam drogownictwo i kolejnictwo pozostaje w gestii państwa. To że drogi i koleje lepiej funkcjonują w Niemczech niż w Polsce wynika tylko z większych dotacji czy też są też inne przyczyny.
                  • grat.nowy Re: Dotacje do prywatnych firm psują rynek 17.01.11, 11:51
                    myślę, że przede wszystkim z jakości zarządzania oraz funkcjonowania na zasadach rynkowych przynajmniej od powiedzmy lat 50-tych.
                    • jerzyk.eu Re: Dotacje do prywatnych firm psują rynek 17.01.11, 12:05
                      myślę, że przede wszystkim z jakości zarządzania oraz funkcjonowania na zasadac
                      > h rynkowych przynajmniej od powiedzmy lat 50-tych.

                      Ale w drogownictwie i kolejnictwie niemieckim nie ma wolnego rynku. Jakość zarządzania jest pewnie lepsza ale z tym bym nie przesadzał. Chyba jednak decydują znacznie większe pieniądze.
                      • grat.nowy Re: Dotacje do prywatnych firm psują rynek 17.01.11, 13:10
                        na pewno również, ale jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu że dowolna ilość pieniędzy wpompowana np. w naszą kolej nie przyniesie żadnego pożądanego efektu, wzrośnie zatrudnienie, koszty funkcjonowania i grom-wie-czego-jeszcze, a jakość usług pozostanie na tym samym poziomie, kwestia mentalności. kolej potrzebuje potężnego trzęsienia ziemi, a to kwestia na inny wątek.

                        idealnie byłoby gdyby system rozdzielania dotacji przedsiębiorcom działał sprawnie i był sprawiedliwy, zasady jasne, weryfikacja uczciwa, a instytucje publiczne dysponowały genialnymi menadżerami oraz środkami na dokonanie niezbędnych zmian, modernizację i inwestycje. Niestety nie jest idealnie i musimy łatać dziury, to tu, to tam.
    • marek_dzwigaj Unijna dotacja jak z Kafki. Innowacyjna gospodarka 17.01.11, 19:21
      Szanowni Państwo,

      każdy kto miał kiedykolwiek do czynienia z funduszami unijnymi wie, że jest to proces skomplikowany i trudny. Natomiast nie jest tak, że instytucja, która taki proces prowadzi, ani osoby, które oceniają wnioski mogą dowolnie podejmować decyzje, które skutkują przyznaniem lub nie dofinansowania. Wymogi i procedury poszczególnych konkursów są publicznie dostępne i oceniający są nimi związani. Do wymogów tych jednak powinni stosować się również przedsiębiorcy składający wnioski. Podlaska Fundacja Rozwoju Regionalnego stara się w najlepszej wierze stosować procedury i wymogi, do których jest zobowiązana. Pragnę zaznaczyć, że nie jest ona autorem tych zasad. Stąd sam tytuł artukułu oraz kontekst w jakim została przedstawiona instytucja, którą reprezentuję, jest wysoce nieadekwatny.
      Jeżeli ktoś ma jakieś pytania w tej sprawie to proszę o kontakt osobisty lub mailowy dzwigaj@pfrr.pl.

      W związku zaś z publicznym zniesławieniem, które ma miejsce na ninijeszym forum oświadczam, że ani ja, ani Podlaska Fundacja Rozwoju Regionalnego nie brała udziału w procesie oceny wniosku firmy dyskonti.pl.

      Marek Dźwigaj
      • memonemo Re: Unijna dotacja jak z Kafki. 17.01.11, 19:58
        "Jeżeli ktoś ma jakieś pytania w tej sprawie to proszę o kontakt osobisty lub mailowy dzwigaj@pfrr.pl."

        Szanowny Panie
        Stosowne pytania, bynajmniej nie poprzez mail powinna postawić prokuratura Panu Dźwigajowi i Podlaskiej Fundacji Rozwoju Regionalnego, bo tych przypadków to jest trochę za dużo.
      • mamark Re: Unijna dotacja jak z Kafki. Innowacyjna gospo 17.01.11, 21:17
        Szanowny Panie Marku,

        „Wymogi i procedury poszczególnych konkursów są publicznie dostępne i oceniający są nimi związani”
        I co z tego? – opisana w tekście sprawa ciągnie się już prawie półtora roku, a dostępne publicznie procedury, przepisy, regulaminy są tak skonstruowane, że nawet sądy nie są w stanie się połapac kto za co odpowiada i wzajemnie przekazują sobie problem jak „gorący kotlet”.

        „Do wymogów tych jednak powinni stosować się również przedsiębiorcy składający wnioski.”
        Przedsiębiorcy mają jednak prawo nie zgadzac się z oceną - niestety anonimowego eksperta – w praktyce jednak procedura odwoławcza do niczego nie prowadzi skoro instytucja stojąca wyżej w hierarchii daje wytyczne, które nie mają żadnego przełożenia na ponowną ocenę.

        „Stąd sam tytuł artukułu oraz kontekst w jakim została przedstawiona instytucja, którą reprezentuję, jest wysoce nieadekwatny.”
        Proszę mi wybaczyc, ale chyba dawno czytał Pan Kafkę. Analogia jest tu aż oczywista. Proszę przejrzeć dokumenty, których kopiami zapewne Pan dysponuje.
        Nie chce dyskutowac o ocenach ekspertów bo to sąd orzeknie kto odpowiednio interpretuje przepisy, ale sam fakt, że ocena została przeprowadzona z taką ilością błędów, procedura odwoławcza trwa już tak długo (a końca nie widac), a sądy grają w ping ponga skargą przedsiębiorców daje do myślenia w kontekście Kafki właśnie.

        „oświadczam, że ani ja, ani Podlaska Fundacja Rozwoju Regionalnego nie brała udziału w procesie oceny wniosku firmy dyskonti.pl.”
        do dziś myślałem o sprawie raczej w kategorii tragifarsy obnażającej działanie instytucji wykonujących zadania publiczne. Po tym co przeczytałem na tym forum sam zacząłem grzebac w KRSach, listach przyznanych dotacji bo oczom nie wierzyłem.
        Chciałbym zauważyc, że w swojej wypowiedzi zacytowanej w tekście: „my jesteśmy wyłącznie regionalnym pośrednikiem, który zajmuje się przyjmowaniem projektów i techniczną obsługą całego procesu. Nawet ich nie oceniamy...” już Pan wskazał, że podlaski RIF pełni jedynie rolę biura podawczego i nie bierze udziału w ocenie (co moim zdaniem nie jest prawdą, bo pod ocenami podpisuje się imieniem i nazwiskiem prezes PFRR). Dalej Pan jednak zauważa, że ocena „ należy do zadań niezależnych ekspertów powołanych przez PARP. Jeden z nich jest naszym pracownikiem, ale my na jego ocenę nie mamy żadnego wpływu”.
        Jak zatrudniony w RIF może być pracownikiem firmy "będącej pośrednikiem" przyjmujacym podania i niezależym ekspertem jednocześnie?? Proszę nie opowiadac bajek że szef RIFu nie ma na swojego pracownika żadnego wpływu!
        Skoro poczuł się Pan wypowiedziami na tym forum wywołany do tablicy i powiedział Pan „A” to proszę powiedziec też „B” - z dokumentów na stronie PARP wynika, że wspomniana firma otrzymała dotację z odwołania (pierwsza ocena była więc negatywna) – czy wniosek był złożony w RIF kierowanej przez Pana? Czy oceny dokonywali Ci sami niezależni eksperci, którzy jednocześnie są zatrudnieni w RIF?

        Mateusz Markowski
      • mariusznik Re: Unijna dotacja jak z Kafki. Innowacyjna gospo 18.01.11, 13:49
        Panie Marku...

        W odpowiedzi na pańskie słowa z tekstu (- Tak naprawdę, to my jesteśmy wyłącznie regionalnym pośrednikiem, który zajmuje się przyjmowaniem projektów i techniczną obsługą całego procesu. Nawet ich nie oceniamy, bo to należy do zadań niezależnych ekspertów powołanych przez PARP) pozwolę sobie zacytować fragment sądowego uzasadnienia decyzji przerzucającej naszą sprawę z Białegostoku do Warszawy:

        "Siedzibą PARP jest miasto stołeczne Warszawa (art. 1 ust. 3). Zgodnie z art. 6d ust. 1 tej ustawy, PARP może natomiast zlecić regionalnej instytucji finansującej realizację niektórych zadań związanych z udzielaniem pomocy finansowej, w szczególności: promocję, udzielanie informacji, przyjmowanie wniosków oraz nadzorowanie sposobu wykorzystania pomocy. System wyboru projektów dla Działania 8.1 przewiduje przy tym, że regionalna instytucja finansująca (RIF), przyjmuje wnioski o dofinansowanie i dokonuje oceny formalnej i merytorycznej, zgodnie z kryteriami wyboru projektów zatwierdzonymi przez Komitet Monitorujący Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Zapewnia obsługę Komisji Konkursowej, przygotowuje i przekazuje do instytucji wdrażającej listę projektów rekomendowanych do dofinansowania, weryfikuje dokumenty dostarczone przez wnioskodawcę na etapie podpisywania umowy o dofinansowanie, przygotowuje i podpisuje umowy o dofinansowanie. (...) Tak określony zakres zadań regionalnej instytucji finansującej ma charakter pomocniczy w stosunku do instytucji wdrażającej. Regionalna instytucja finansująca nie jest organem administracji publicznej."

        Formalnie przyznaję panu rację - zgodnie z literą prawa Państwa działania są pomocnicze. Niech jednak charakter owej "pomocniczości" pozostanie w ocenie każdego kto potrafi czytać ze zrozumieniem...

        Nie wiem też, czy dobrze rozumiem pańską deklarację "oświadczam, że ani ja, ani Podlaska Fundacja Rozwoju Regionalnego nie brała udziału w procesie oceny wniosku firmy dyskonti.pl." - czy właściwym jest rozumowanie, iż w przypadku tej firmy PFRR nie było owym "regionalnym pośrednikiem" (tj. wniosek nie był składany w podlaskiej RIF, podlaska RIF nie prowadziła korespondencji z Wnioskodawcą w imieniu PARP, Wnioskodawca nie składał skargi na pierwotną, negatywną ocenę w podlaskiej RIF)?

        Pozdrawiam
        Mariusz Nikiciuk
      • stach.konwa Re: Unijna dotacja jak z Kafki. Innowacyjna gospo 21.12.11, 09:21
        "regionalna instytucja finansująca (RIF), przyjmuje wnioski o dofinansowanie i dokonuje oceny formalnej i merytorycznej, zgodnie z kryteriami wyboru projektów zatwierdzonymi przez Komitet Monitorujący Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka. Zapewnia obsługę Komisji Konkursowej, przygotowuje i przekazuje do instytucji wdrażającej listę projektów rekomendowanych do dofinansowania, weryfikuje dokumenty dostarczone przez wnioskodawcę na etapie podpisywania umowy o dofinansowanie, przygotowuje i podpisuje umowy o dofinansowanie."
        ----------------------------------------------
        > W związku zaś z publicznym zniesławieniem, które ma miejsce na ninijeszym forum
        > oświadczam, że ani ja, ani Podlaska Fundacja Rozwoju Regionalnego nie brała ud
        > ziału w procesie oceny wniosku firmy dyskonti.pl.
        -----------------------------------
        Ponieważ te dwa cytaty są ze sobą sprzeczne, bardzo proszę o wyjaśnienie kto w takim razie ten wniosek oceniał, gdyż o ile wiem tylko jedna instytucja była tu RIF, a to pańska instytucja.
        Z poważaniem
        • marek_dzwigaj Re: Unijna dotacja jak z Kafki. Innowacyjna gospo 21.12.11, 09:53
          Nie ma tu sprzeczności. Regionalnych Instytucji Finansujących jest 16. Wniosek, ze względu na możliwość wystąpienia konfliktu interesów, nie był oceniany w PFRR tylko w innym RIF, wskazanym przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości.
          z poważaniem
          Marek Dźwigaj
          • stach.konwa Re: Unijna dotacja jak z Kafki. Innowacyjna gospo 21.12.11, 12:24
            "Innym" to nie jest konkretna odpowiedź. Proszę o konkret.
            • marek_dzwigaj Re: Unijna dotacja jak z Kafki. Innowacyjna gospo 21.12.11, 14:08
              Jeżeli mamy być konkretni, to pańskie pytanie brzmiało: "kto w takim razie ten wniosek oceniał?" Moja odpowiedź brzmi: nie mam zielonego pojęcia.
              W pytaniu zwrócił pan uwagę na sprzeczność. Odpowiedziałem, że sprzeczności nie ma i potwierdziłem, że ani ja, ani PFRR nie brała jakiegokolwiek udziału w ocenie tego wniosku, że proces oceny odbywał się w innym RIF, wskazanym przez PARP. Ta sytuacja jest uregulowana procedurą. RIF, w którym odbywała się ocena wniosku to Lubelska Fundacja Rozwoju z siedzibą w Lublinie.
              Marek Dźwigaj
              • omam_al_oman Re: Unijna dotacja jak z Kafki. Innowacyjna gospo 21.12.11, 17:31
                Jak wiele pan Marek dzwiga na sobie...
                Potrafi rozroznic niuanse pomiedzy roznymi takimi PARP-ami, PFRR-ami czy innymi RIF-ami.
                Genialny!
                A i to nie ma nawet "zielonego pojecia", kto u licha mogl oceniac wlasnie jego wazne wnioski a do tego regulowane procedura.
                Kurde!
                Jednna z podejrzanych instytucji w calym tym jakby nie do konca uregulowanych procedur, procederze jest znany wszystkim LFR w Lublinie.
                Nie moge sie doczekac jak sie rzecz cala rozwinie, czy nie nalezaloby przypadkiem, najpierw zaczac od LFR-u, by razem z PARP-em ominac PFRR by dopieprzyc tym z RIF-u?
                • marek_dzwigaj Re: Unijna dotacja jak z Kafki. Innowacyjna gospo 21.12.11, 21:44
                  nie wiem skąd te emocje? Po prostu odpowiedziałem na pytanie. Starałem się odpowiedzieć prostym językiem. Proszę spokojnie przeczytać jeszcze raz. Jeżeli ma pan jakieś wątpliwości, proszę pytać.
                  • mateuszmarkowski Re: Unijna dotacja jak z Kafki. Innowacyjna gospo 22.12.11, 13:32
                    Szanowny Panie Prezesie skoro już jest Pan tak otwarty na dyskusję publiczną (cztery wypowiedzi w ciągu ostatniego tygodnia na forum gazety kogoś, kto nie był w stanie odpowiedzieć na proste pytania wiszące od niemal roku na tym samym forum robią wrażenie) to mam kilka pytań. Odpowiedzi na pewno wiele wniosą dla postronnych obserwatorów tej dyskusji.
                    1. Czy Pańskim zdaniem fakt zasiadania tej samej osoby w radach nadzorczych (radzie fundatorów) Podlaskiej Fundacji Rozwoju Regionalnego (podlaska RIF której jest Pan wiceprezesem) oraz Lubelskiego Funduszu Kapitałowego (spółka należąca do lubelskiej RIF, z tymi samymi co w lubelskiej RIF osobami w zarządzie/prokurentami) mógłby powodować "możliwość zaistnienia konfliktu interesów" lub mieć jakiś wpływ na bezstronność oceny przez lubelską RIF wniosku złożonego przez spółkę Pańskiej żony?

                    2. Czy w myśl regulaminu konkursu (przewidzianego w nim „systemu kolejkowego”, tj. dużej wagi kolejności składania wniosków z punktu widzenia możliwości uzyskania dotacji) odrzucenie wniosku firmy Ikodomo, o której wspomina artykuł w GW mogłoby zwiększyć prawdopodobieństwo otrzymania dotacji przez firmę Pańskiej żony?

                    3. Czy zaprzeczy Pan, że Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji stwierdziło w piśmie z czerwca 2010 roku, iż: podlaska RIF oceniła wniosek firmy Ikodomo „nieprawidłowo”, a także, że złożony przez spółkę protest „nie został rozpatrzony w sposób właściwy” przez podlaską RIF i skierowało ów wniosek z tego powodu do ponownej oceny?

                    4. Czy nie zauważa pan sprzeczności logicznej w dwóch Pańskich wypowiedziach, które dzieli raptem niespełna rok, gdzie raz Pan mówi (wypowiedź dla GW), że „tak naprawdę, to my jesteśmy wyłącznie regionalnym pośrednikiem, który zajmuje się przyjmowaniem projektów i techniczną obsługą całego procesu. Nawet ich nie oceniamy, bo to należy do zadań niezależnych ekspertów powołanych przez PARP”, a drugi raz oświadcza (powyższy wątek na forum), iż wniosek Pańskiej żony „ze względu na możliwość wystąpienia konfliktu interesów, nie był oceniany w PFRR tylko w innym RIF, wskazanym przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości”? To jak to w końcu jest? RIFy oceniają te wnioski czy nie? Jeśli nie, to po co przekazywać ocenę gdzie indziej, jeśli tak – po co mówić że nie?

                    5. Czy realizacja projektu firmy Pańskiej żony dofinansowanego z programu 8.1 kwotą 812 831,20 zł jest teraz rozliczana przez lubelską RIF, czy inną instytucję regionalną (jaką)?


                    W imieniu Zarządu IKODOMO Sp. z o.o.
                    Mateusz Markowski
                    • marek_dzwigaj Re: Unijna dotacja jak z Kafki. Innowacyjna gospo 23.12.11, 12:24
                      Pan Mateusz Markowski
                      wspólnik spółki Ikodomo

                      Widzę, że wkłada Pan wiele wysiłku w próbę dyskredytacji mojej osoby, a Pańska wyobraźnia zatacza coraz szersze kręgi. Proszę więc przeczytać:
                      Nikt ani nic nie może zabronić prezesowi zarządu spółki, w której udziały posiada moja żona w złożeniu wniosku o dofinansowanie. Ani ja, ani Pan, ani kodeks etyczny Fundacji, ani kodeks etyczny Gazety Wyborczej, w której Pan pracuje, ani regulamin konkursu ani jakikolwiek przepis prawa. Wszystko co mogę zrobić gdy taka sytuacja zaistnieje, to wyłączyć całkowicie swoją osobę i instytucję z procesu oceny wniosku. Tak dokładnie się stało. Jeżeli posiada Pan jakieś informacje, podejrzenia itp. które mogłyby świadczyć o tym, że ocena tego wniosku została przeprowadzona w sposób nieuczciwy, nierzetelny i z naruszeniem prawa to proszę zwrócić się do CBA, ABW, prokuratury, MSWiA, PAPRu czy gdziekolwiek, ale proszę zaprzestać pomówień i insynuacji, które krzywdzą nie tylko mnie, ale też wiele innych osób.
                      Pyta Pan mnie o konflikt interesów? Jest taka zasada, która ma zastosowanie w prawie i w życiu, nazywa się zdrowym rozsądkiem. Proszę zastosować tę zasadę do przypadku, który Pan opisał.
                      Pyta mnie Pan o wpływ negatywnej oceny wniosku Ikodomo na prawdopodobieństwo otrzymania dotacji przez wniosek spółki, w której udziały posiada moja żona. Jeżeli wniosek został złożony pierwszego dnia, to ocena innych wniosków nie ma żadnego wpływu na prawdopodobieństwo otrzymania dotacji przez ten wniosek. W tym przypadku tak było. Powtórzę: żadnego wpływu.
                      Nigdy nie zaprzeczałem i nie zaprzeczam, że MSWiA w piśmie skierowanym do RIF stwierdziło, że ocena wniosku Ikodomo została dokonana nieprawidłowo, a protest został rozpatrzony w sposób niewłaściwy. Konsekwencją było skierowanie wniosku do ponownej oceny przez komisję konkursową.
                      Dla osób, które nie znają lub pobieżnie znają zasady oceny wniosków w ramach działania 8.1 , wyjaśnię, że oceny merytorycznej wniosków o dofinansowanie dokonuje komisja konkursowa, której członków powołuje Prezes PARP. Komisja składa się z pracowników RIF oraz ekspertów zewnętrznych, których nabór prowadzi bezpośrednio PARP. Każdy wniosek o dofinansowanie jest oceniany przez dwóch członków komisji, z których jeden jest ekspertem zewnętrznym PARP. Ocena eksperta zewnętrznego PARP jest obligatoryjna. Eksperci zewnętrzni pochodzą z terenu całej Polski (o ile mi wiadomo nie było i nie ma eksperta PARP oceniającego wnioski, pochodzącego z Białegostoku). Oceny dokonywane są niezależnie i na bieżąco wprowadzane do centralnego systemu informatycznego. Oceny członków komisji są autonomiczne i wiążące. Wynik oceny i pełne uzasadnienie oceny przekazywane jest wnioskodawcy. Zadaniem RIF jest obsługa techniczna procesu oceny merytorycznej.
                      Jeżeli ktoś uważnie czytał moje wypowiedzi to zwróci uwagę, że użyłem wyłącznie sformułowania „w RIF” (nie „przez RIF”). Niestety, rzeczywiście jest to pewne uproszczenie procesu, który opisałem powyżej. Ale z drugiej strony nie daje uprawnień do konkluzji, że jeżeli wnioski są oceniane w Kielcach, to miasto Kielce ocenia wnioski.
                      Nie chcę odnosić się do sporu sądowego, jego merytorycznej zawartości –ani ja ani Fundacja nie są stroną w tej sprawie. Nie chcę komentować wyroku WSA w Warszawie. Stwierdziłem tylko fakt, że taki wyrok zapadł, gdyż uważam, że sam artykuł i wiele wypowiedzi na forum jest stronniczych i krzywdzi wiele osób.

                      Marek Dźwigaj
                      • mateuszmarkowski Re: Unijna dotacja jak z Kafki. Innowacyjna gospo 23.12.11, 20:46
                        Panie Prezesie
                        sugeruję nieco uspokoić emocje, nie mam bowiem na celu dyskredytacji żadnej z osób wypowiadających się na tym forum.
                        Wysiłek jaki wkładam na obalenie Pańskich tez jest minimalny, bo opieram się o fakty i powszechnie dostępną wiedzę z KRS. Poza tym wystarczająco sam się Pan dyskredytuje (a tym samym instytucję, którą Pan reprezentuje) własnymi wypowiedziami:
                        Wprowadza Pan w błąd osoby obserwujące wątek pisząc o zakończeniu sprawy prawomocnym wyrokiem sądu, a nie wspominając później o tym że ten prawomocny wyrok, sąd który go wydał sam uchylił.
                        Zanim Pan po raz kolejny wprowadzi w błąd czytelników proszę sprawdzić fakty. Służę informacją, także w sprawie mojego zatrudnienia w Gazecie. Od dwóch lat nie jestem pracownikiem wydawnictwa Agora, a od czterech GW w Białymstoku (nigdy nie byłem dziennikarzem GW). Nawet gdybym był to nie wiem co to wnosi do sprawy...

                        W temacie zdrowego rozsądku: to właśnie zdrowy rozsądek (po uzyskaniu informacji na temat posiadania przez Pańską żonę większości udziałów w spółce, która dostała dotację z programu 8.1, a którego obsługę na Podlasiu prowadzi instytucja, której jest Pan wiceprezesem) nakazuje zadać pytania, które zostały przeze mnie zadane. Na niektóre odpowiedzi nadal czekam.
                        Warto tu wspomnieć, że nawet komercyjne podmioty ogłaszając różne często banalne konkursy w regulaminach zawierają zawsze jasny zapis, że nie mogą w nich brać udziału pracownicy i rodziny pracowników tychże podmiotów i dziwi mnie po prostu, że takich standardów nie mają podmioty publiczne, gdzie chodzi o większe pieniądze i to nasze wspólne, z podatków…!!!

                        Zdroworozsądkowo wspomina Pan: „Nikt ani nic nie może zabronić prezesowi zarządu spółki, w której udziały posiada moja żona w złożeniu wniosku o dofinansowanie”... a ja tylko dodam, że owa spółka była tzw. „spółką celową” (założoną po to by starać się o dotację), która powstała na 10 dni przed złożeniem wniosku do POIG 8.1 (to również wiedza z ogólnodostępnego KRS).

                        Moim celem i obowiązkiem jest jedynie obrona interesów spółki, którą reprezentuję. Jeśli dopatrzył się Pan w moich wypowiedziach (wszystkie są podpisane nazwiskiem) pomówień czekam na pozew. Proponowałem Panu spotkanie celem wyjaśnienia moich wątpliwości, Pan jednak wolał toczyć dyskusję na forum publicznym. I bardzo dobrze, bo wiele osób mam nadzieję wzbogaci nieco swoją wiedzę na temat mechanizmu dysponowania publicznymi pieniędzmi.

                        Co do systemu kolejkowego po raz kolejny wprowadza Pan czytelników w błąd. W III rundzie naboru w 2009 roku PARP obiecywał, że kolejność nie będzie miała znaczenia, ale się z tej obietnicy nie wywiązał ponieważ zabrakło pieniędzy. Stąd cała ogólnopolska akcja pod hasłem „oszukani przez PARP”. Dla przypomnienia:
                        antyweb.pl/oszukani-przez-part-pl/

                        Pytanie tylko ile jeszcze jest w skali województwa czy kraju wniosków ocenionych „nieprawidłowo”, a protestów „rozpatrzonych w sposób niewłaściwy”, a ich właścicielom zabrakło determinacji do walki o swoje racje…?

                        Życzę dużo spokoju i refleksji z okazji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia.
                        Mateusz Markowski (mateuszmarkowski@gazeta.pl)

                        PS
                        Zainteresowanych odsyłam na nasz profil na FB gdzie publikujemy wszystkie dokumenty w naszej sprawie. Nie mamy nic do ukrycia i chętnie odpowiemy na wszelkie pytania oraz podzielimy się wiedzą jaką nabyliśmy przez 2 lata współpracy z instytucjami odpowiedzialnymi za POIG 8.1

    • marek_dzwigaj nikogo to już nie interesuje - cel osiągnięty 15.12.11, 11:30
      Szanowni Państwo,

      w sprawie, o której opowiada artykuł zapadł prawomocny wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który potwierdził prawidłowość dokonanej oceny wniosku (sygn. V SA/Wa 2709/10). Zarzuty stawiane przez bohatera artykułu okazały się w całości bezzasadne.
      Zdaję sobie sprawę, że dla redakcji Gazety nie jest to żaden "news", zwłaszcza, że w tym świetle, tezy stawiane przez autora artykułu okazały się wprost proporcjonalne do jego rzetelności.

      Jak Państwo możecie zauważyć po innych wpisach na forum, artykuł stał się dodatkowo przyczynkiem do insynuacji i pomówień. Tożsamość użytkowników parafinka123 i memonemo jest mi znana, ustalił ją prokurator w ramach postępowania związanego ze zniesławieniem. Cóż, są ludzie, dla których opluwanie innych, sprawia ogromną frajdę. Szczególnie kiedy robią to ukrywając się pod anonimowym nickiem. Na to niestety nic nie można poradzić.

      z poważaniem
      Marek Dźwigaj
      dzwigaj@pfrr.pl
      • azp11 Re: nikogo to już nie interesuje - cel osiągnięty 15.12.11, 15:19
        To ten (ta) Parafinka123 podał(a) nieprawdziwe informacje?
      • natt Re: nikogo to już nie interesuje - cel osiągnięty 16.12.11, 15:55
        marek_dzwigaj napisał:

        > Szanowni Państwo,
        >
        > z poważaniem
        > Marek Dźwigaj
        > dzwigaj@pfrr.pl

        Rzeczywiście, cel został osiągnięty. Projekt uwalony przez ekspertów PFRR nie dostał dotacji i nie został zrealizowany.
        • 3dots Re: nikogo to już nie interesuje - cel osiągnięty 20.12.11, 13:41
          ...trzeba było napisać, że eksperci PFRR zrobili to w porozumieniu z ekspertami PARP i sędziami Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Wtedy twój wpis wyglądałby jeszcze bardziej efektownie...
      • mateuszmarkowski Re: nikogo to już nie interesuje - cel osiągnięty 19.12.11, 13:02
        Szanowny Panie Marku,
        W styczniu 2012 r. odbędzie się rozprawa kasacyjna przed Naczelnym Sądem Administracyjnym w tej sprawie.
        Fakt wydania prawomocnego wyroku przez WSA, który Pan cytuje to kolejna sytuacja jak z Kafki, ponieważ WSA wydał wyrok z błędnym pouczeniem pozbawiając stronę możliwości kasacji. Naczelny Sąd Administracyjny przywrócił swoim postanowieniem z dnia 16.11 termin i wyznaczył rozprawę na styczeń 2012.
        Sprawa przerzucana jest jak gorący kotlet przez ponad 2 lata przez różne instytucje począwszy od lokalnej RIF, WSA w Białymstoku, przez PARP po WSA w Warszawie. Mamy nadzieję, że przytomność sędziów NSA przyniesie pozytywny dla nas rezultat.
        Przypominam, że nie walczymy już o dotację, ale o zgodne z prawem traktowanie potencjalnych beneficjentów zaś odpowiedzialność za błędy RIF wzięła na siebie PARP jako strona w sprawie.

        z poważaniem
        Mateusz Markowski


        • mateuszmarkowski Re: nikogo to już nie interesuje - cel osiągnięty 19.12.11, 13:22
          Postanowienie NSA o przywróceniu terminu jest z 16 grudnia, a nie listopada jak napisałem wyżej.
          MM
        • 3dots Re: nikogo to już nie interesuje - cel osiągnięty 23.12.11, 14:01
          ...to jak to w końcu było?
          najpierw RIF był odpowiedzialny za błedy RIF....
          potem parp był odpowiedzialny za błedy RIF...
          i w końcu skazał sąd ten parp za te błędy RIF?
      • bogo2 czy moze pan powiedziec, jak to sie stalo 22.12.11, 15:51
        ze, pan poznal tozsamosc parafinka 123 i memonemo....?
        umowil sie pan na kawe, z prokuratorem....? wasze sekretartki...?
        pan z jego sekretarka, czy odwrotnie...?


        marek_dzwigaj napisał: (....)

        > Tożsamość użytkowników parafinka123 i memonemo jest mi znana, ustalił ją prokurator w > ramach postępowania związanego ze zniesławieniem)(...)
        • 3dots Re: czy moze pan powiedziec, jak to sie stalo 22.12.11, 22:37
          ...to proste bogo bogo....zapewne prokurator też należy do szajki. Mamy już dwa RIFy, ekspertów PAPR, sędziów sądu administracyjnego, prokuratora i tajemniczą osobę z rady nadzorczej... aha i sekretarki...
          • wwredny Re: czy moze pan powiedziec, jak to sie stalo 23.12.11, 00:04
            uwazaj bo ktos moze uznac ze oczerniasz go i beda cie ciagac po sądach jak ją czy jego
            • 3dots Re: czy moze pan powiedziec, jak to sie stalo 27.12.11, 15:41
              ...spoko...pokazałem tylko absurd teorii spiskowej... ;)
              • bogo2 chyba, tylko, samemu sobie.. 27.12.11, 17:49
                pokazuj, pokazuj, trzykropku...:)

                3dots napisał:

                > ...spoko...pokazałem tylko absurd teorii spiskowej... ;)
    • maurycyzwolki A prokurator ? 24.12.11, 07:48
      Może nam Pan uroczyście wyjaśnić,jak to się stało,że prokurator nie mając zielonego pojecia o sprawie (przecież nie ma ostatecznego wyroku Sądu),ściga za publiczne pieniądze i ujawnia dane osobowe forumowiczki "oskrżonej" o pomówienie?
      Któryż to tak gorliwy i na podstawie jakiego paragrafu?Przecież to aż się prosi,by dać po łbie takiej osobie,by nie mogła zeznawać w Sądzie.Prokurator prowokuje do przestępstwa?
      Tego nawet u Kafki nie było.
      • azp11 Re: A prokurator ? 24.12.11, 11:13
        Strony w sprawie, o ile się orientuję, mają wgląd do akt.
        • bogo2 Re: A prokurator ? 27.12.11, 18:05
          co nie znaczy, ze maja wglad w prywatnosc internetowych nickow...



          marek_dzwigaj napisał: (....)

          > Tożsamość użytkowników parafinka123 i memonemo jest mi znana, ustalił ją prokurator w > ramach postępowania związanego ze zniesławieniem)(...)



          azp11 napisał:

          > Strony w sprawie, o ile się orientuję, mają wgląd do akt.
          • azp11 Re: A prokurator ? 28.12.11, 18:11
            Mają, mają.
            • bogo2 Re: A prokurator ? 30.12.11, 15:43
              a z jakiego paragrafu prawa, jest dozwolnone upublicznienie tozasmosci internetowych nickow w tej sprawie.... prosze nie zbywaj mnie" maja ,maja"...


              azp11 napisał:

              > Mają, mają.
              • azp11 Re: A prokurator ? 30.12.11, 16:39

                ...Tożsamość użytkowników parafinka123 i memonemo jest mi znana, ustalił ją prokurator w ramach postępowania związanego ze zniesławieniem...

                To nazywasz upublicznieniem?
                • bogo2 dokladnie, tak nazywam upublicznienie.... 30.12.11, 17:12



                  marek_dzwigaj napisał: (....)

                  > Tożsamość użytkowników parafinka123 i memonemo jest mi znana, (...)

                  >azp11 napisał:
                  > To nazywasz upublicznieniem?
                  • azp11 Re: dokladnie, tak nazywam upublicznienie.... 02.01.12, 22:33
                    Nikt nikomu nie zabroni tworzenia definicji na własny użytek
                    • bogo2 Re: dokladnie, tak nazywam upublicznienie.... 04.01.12, 13:53
                      alez gadamy,nie o definicjach, ale o facecie, ktory oglasza publicznie, ze zna tozsamosc forumowych nickow, bo ustalij ja prokurator, w ramach postępowania związanego ze zniesławieniem. .... mozesz zapytac, jak to sie stalo, ze je zna..? moje pytanie na tym forum pozostalo bez odpowiedzi... :( moze uda ci sie prywatnie... :) ? tu masz namiar....

                      Marek Dźwigaj
                      dzwigaj@pfrr.pl


                      azp11 napisał:

                      > Nikt nikomu nie zabroni tworzenia definicji na własny użytek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka