Dodaj do ulubionych

Nie taki diabel straszny jak go...

04.06.11, 10:01
Tyle sie tu na tym forum naczytalem wiesci, bazujacych na artykulach z gazet bialostockich, o niszczeniu zabytkow Bialegostoku, ze po przyjezdzie do miasta w te pedy poszedlem by to naocznie sprawdzac.
Szukam-ci ja i szukam tych zniszczen i nie moge wypatrzyc owej strasznej dziury w calym.
Bo oto na ten przyklad na, niezwykle malowniczo zamykajacych wschodnia panorame Rynku Kosciuszki, zespole dwoch kosciolow Farnego i starej, barokowej perelki, detale i nowych, kamiennych schodow i metalowych poreczy pieknie komponuja sie z nowa, ulepszona, kamienna podloga Rynku.
A mialo to wszystko byc niby takim zgrzytem w zestawieniu z neogotycka architektura kosciola.
Gdzie ten zgrzyt?
Byl i ubyl?
Czy tez, tak naprawde, nigdy go nie bylo?
Malo tego, po kosztownym dowartosciowaniu "podlogi" Rynku bialostockiego, te niegdysiejsze, krzywe i popekane, betonowe schody prowadzace na podest koscielny, bylyby niezwyklym zgrzytem widokowym.
Podobnie jak bylaby postrzegana dawna, zapuszczona i zrujnowana staroscia, architektura detalu scian oporowych przykoscielnego podestu.
Dzisiaj, po remoncie, to wyglada nader schludnie.
Teraz ide obejrzec "szkody" wyrzadzone murom i otoczeniu bialostockiego Corcovado - kosciolowi Sw. Rocha...
Obserwuj wątek
    • wwredny znawca jak z koziej ... 04.06.11, 12:27
      Bójcie sie ludziska, bójcie. Oto znawca przyjechal i swym okiem ocenil. Znawca ktory m.in. uwaza ze hitlerowcy wyzwalali Bialystok spod okupacji sowieckiej.
      Przyjechal i ocenil ze zadnych szkod nie widzi.
      Bojcie sie, bojcie ludziska, albowiem prawda zostala wam objawiona.
      • fritz_freiherr_zu_frommenthal Re: znawca jak z koziej ... 04.06.11, 14:07

        Znawca z "koziej" czy innej takiej ale przynajmniej pisze na temat konkretny.
        Sprawdzalny.
        Fotografia lub dotknieciem.
        Ty zas dalej swietuj te swoje wyzwolenia Bialostocczyzny tylko od drugiego okupanta, bo pierwszego, sowieckiego, tego z 17-go wrzesnia, 1939-go roku, poprostu nie dasz rady do dzisiaj przyjac do wiadomosci.
        Ot, kolejny bialostocki "historyk" jak z koziej...
        A' propos, ten watek jest o wizualnych zmianach w centrum Bialegostoku.
        • wwredny Re: znawca jak z koziej ... 04.06.11, 14:58
          No prosze prosze, poucza mnie o otwartosci/zamknieciu umyslu ktos kto doskonale zna to od podszewki. A ze tej wiedzy nie stosuje do swojej osoby - no coz, trudno, nobody's perfect.

          BTW od kiedy pilnujesz sie tematu watku? jakos nigdy wczesniej ci sie to nie zdarzylo
      • bogo2 czego mam sie bac...? frycek przyjechal...;) 04.06.11, 15:21
        to czego sie boje, to to, ze nazywsz go znawca....!!!

        wwredny napisał:

        > Bójcie sie ludziska, bójcie. Oto znawca przyjechal i swym okiem ocenil(...)
        • wwredny Re: czego mam sie bac...? frycek przyjechal...; 05.06.11, 13:41
          bogo2 napisał:

          > to czego sie boje, to to, ze nazywsz go znawca....!!!
          Sorry ale nijak nie łapie.
          • bogo2 przepraszam,ale to nie moja wina, ze nie lapiesz! 05.06.11, 14:47
            a gdzie lapiesz...?

            wwredny napisał:
            > Sorry ale nijak nie łapie.
            • wwredny twoja wina ze udajesz durnia zamiast wyjasnic 05.06.11, 19:45
              chyba ze to zbyt trudne jak dla ciebie.
              • fritz_freiherr_zu_frommenthal Re: Nie taki diabel straszny jak go... 06.06.11, 10:03
                Dzisiaj obejrzalem sobie otoczenie kosciola Sw. Rocha zwazajac na zmiany, ktore zaszly dookola a byly powodem tylu prasowych krytyk i dosc napastliwych komentarzy na tym forum.
                Z drzeniem serca oczekiwalem widoku tych zniszczen.
                I pewnie osleplem bo nie nie widzialem niczego coby dowodzilo, ze kosciol Sw. Rocha ma za gospodarza jakiegos niecnote co to byl sie uwzial by ten piekny (juz zabytkowy) kosciol rozwalic.
                A kudy tam!
                Gospodarz obiektu podjal dosc smiala decyzje by dla przywrocenia najznamienitszej perspektywy monumentu od strony ulicy Lipowej odslonic cala architekture charakterystycznych dla tego kosciola - walow.
                Usunieto ze wzgorza przed tarasami drzewa-samosiejki a na to miejsce rozplantowano nowiutki, niski, zielony kobierzec.
                Ciekawa koncepcja.
                Dalej, przed frontonem schodow glownych, swoja symetria naprowadzajacych na monumentalna i piekna figure Pasterza, znalazl sie pomnik upamietniajacy tragedie smolenska. Pamietam jak co poniektorzy z tego forum wylewali hektolitry pomyj na idee umieszczenia plyty pomnikowej na murach ochronnych kosciola, ze to niby jakies architektoniczne swietokradztwo.
                Furda!
                Plyta z rozcieciem, zawierajaca sama w sobie symbolike i religijna i emocjonalna jest zreszta dokladnym powtorzeniem uwypuklen krysztalu tak charakterystycznych dla stylu Art Deco Oskara Sosnowskiego. Jest w tym wspolczesnie wykonanym trojwymiarowym artefakcie i rzezba i symbol a takze i nawiazanie do specyfiki miejsca - rzezbiarskiego monumentu czym jest bialostocki kosciol Sw. Rocha.
                Bogu dzieki, ze larum podniesione niegdys przez malkontentow z okazji upiekszania kosciola Sw. Rocha to tylko lomotanie bebnow na wroga, ktory okazal sie byc zbitkiem cieni.
                • wwredny Czy mi sie zdaje czy tak jest ze ... 06.06.11, 10:11
                  ... nikomu nie chce sie odpisywac na twoj belkot i kazdy ma go i ciebie gleboko?
                  Jedynie ja jeden jestem niereformowalny i to czynie.
                  • fritz_freiherr_zu_frommenthal Re: Czy mi sie zdaje czy tak jest ze ... 06.06.11, 10:27

                    Skoro tak cierpisz to nie bardzo rozumiem motywu twego glebokiego zaangazowania...
                    Czyzbys sie domagal podziekowan publicznych?
                  • bogo2 forumowe biedactwo,czyli margines....;) 08.06.11, 20:18
                    wwredny napisał:


                    > Jedynie ja jeden jestem niereformowalny i to czynie.
                • azp11 Re: Nie taki diabel straszny jak go... 08.06.11, 21:14
                  A ileż było lamentów, że wzgórze po deszczu popłynie. Dzisiaj "znawcy" tematu wolą nie pamiętać, jakie bzdety wypisywali.
                  • bogo2 wcinasz sie w watek, ktory nie jest twoj... 08.06.11, 21:32
                    ale przypomnij...!

                    azp11 napisał:

                    > A ileż było lamentów, że wzgórze po deszczu popłynie(...)
                    • fritz_freiherr_zu_frommenthal Re: wcinasz sie w watek, ktory nie jest twoj... 11.06.11, 17:08
                      Sprawy pociagnely mnie w inne rewiry ale ciagle jeszcze pamietam na swiezo widok bialostockiego frontonu palacu Branickich.
                      Frontonu upiekszonego nowymi fontannami z obramowanego przedpola pomiedzy wieza zegarowa a przed-palacowym Cour d'Honneur.
                      Piekne! Poprostu.
                      Wiem, ze bialostoccy restauratorzy zabytkow poszli va banque z tym doprojektowaniem fontann bo tych, za czasow Branickich - rozrzutnej rodzinie autokratow, nie udalo sie w pelni zbudowac.
                      A to co zrobili to im sie chwali, bo to dobra robota. Chociaz sprzeczalbym sie z nimi za brak obramien plaszczyzn wody, formalnymi elementami charakterystycznymi dla europejskich barokowych palacow europejskich wiekow XVII-go i XVIII-go. A przeciez nasz bialostocki palac ma jak najzupelniej europejska proweniencje.
                      Sprzeczalbym sie takze za umieszczenie drewnianych bali odgradzajacych i przy-fonatannowe baseny - delikatna trawe, pewnie przed zadeptaniem przez turystow.
                      Drewniane bale nigdy nie byly ladnym zestawieniem z rzezbiarskimi formami architektury baroku i dla mojego oka byl to poprostu zgrzyt.
                      Teraz, po smialym wycieciu starych drzew zaslaniajacych fronton palacu, to cudo architektury barokowej odzyskalo piekno dawnych wzorow skad czerpal natchnienie w XVIII-tym wieku architekt tego palacu Tylman van Gameren a mianowicie wloskie palazzi z glownym korpusem budynku w centrum, bocznymi, nizszymi ramionami obejmujacymi jak gdyby cale frontalne proscenium teatralne.
                      Generalnie, dobra robota.
                      • stach.konwa Re: wcinasz sie w watek, ktory nie jest twoj... 11.06.11, 18:26
                        Pamiętam, że sam miałem wątpliwości co do wycinki drzew zasłaniających ten fronton, ale potem się okazało, że dopiero po wycięciu drzew widać np. świetn proporcje między wjazdem i samym budynkiem. Podobnie ze skwerem na Rynku Kościuszki. Nawet zaczepiających mnie tam meneli pamiętam, a skwer już niekoniecznie...
                        • bogo2 na tym pustkowiu, to, kto cie zaczepi...:) 17.06.11, 15:18
                          oognet.pl/content/details/775

                          stach.konwa napisał:
                          (...)
                          > Podobnie ze skwerem na Rynku Kościuszki.
                          > Nawet zaczepiających mnie tam meneli pamiętam, a skwer już niekoniecznie...
                    • stach.konwa Re: wcinasz sie w watek, ktory nie jest twoj... 11.06.11, 18:27
                      Ejże, a czy ktoś ten wątek opatentował?
                      • fritz_freiherr_zu_frommenthal Re: wcinasz sie w watek, ktory nie jest twoj... 12.06.11, 18:01
                        Moim czwartym punktem zwiedzania Bialegostoku po tej niegdysiejszej batalii slownej na temat "kupki piasku" hen, za gora, za rzeka, za lasem na poczatku starego lotniska - Krywlan byl pomnik niegdysiejszej wizyty JP II w moim miescie.
                        Dojazd i dojscie, jak na pielgrzyma przystalo, trudne. Taksowkarz bialostocki omal sie nie zgubil wozac mnie po lesnych manowcach.
                        Wreszcie.
                        Pieknie odnowiony kopiec, ze schludnym otoczeniem i z rzezbiarskim metalowym elementem imitujacym niegdysiejsze, bogate rzezbiarsko - rozlozyste drzewo. Oryginalna forma rzezbiarska rozlozystego drzewa, tak jak to wnioskuje z zachowanych zdjec, owczesny architekt tego obiektu (pan Chwalibog?), oparl o niezwykle smiala rzezbe z watykanskiej Sali Audiencyjnej znana na swiecie pod nazwa "La Resurezzione" (Rezurekcja) slynnego rzezbiarza Pericle Fazzini.
                        Slowem, nawiazanie do najlepszych swiatowych dziel rzezbiarskich zaowocowalo nowym, rownie intrygujacym artefaktem przestrzennym tu i teraz, mozliwym do ogladania z kazdej strony.
                        To wszystko na tle super intensywnie zielonej sciany lasu.
                        Klasa!
                        Szczegolnie ciekawe porownawczo dla kogos, kto kilkakrotnie odwiedzal owa slynna papieska sale audiencyjna na Watykanie umieszczona pod niezwykle smiala kopula jednego z najlepszych architektow swiata lat 60-tych, Pier'a Luigi Nervi.
                        Przy czym bialostocka wersja rzezbiarska oltarza audiencyjnego umieszczona jest pod kopula nie jakiejs tam architektonicznej struktury lecz - samego nieba!
                        I to wszystko bylo "w robocie", czyszczone, porzadkowane, ogarniane.
                        Po zobaczeniu calej tej staraniny o miejsce historycznie wazne; o visage gospodarzy miasta co to dbaja o swoja chedoge, nie mozna inaczej pomyslec o ludziach odpowiedzialnych z Magistratu (Prezydencie), jak o ludziach prawdziwie odpowiedzialnych.
                        Gospodarzy prawdziwych.
                        Szacun.
                        • bogo2 to cie na ironie stac frycek...? :) 17.06.11, 15:29
                          jeden z twoich lepszych wpisow...! bravo..!

                          fritz_freiherr_zu_frommenthal napisał: (...)
                          > Po zobaczeniu calej tej staraniny o miejsce historycznie wazne; o visage gospod
                          > arzy miasta co to dbaja o swoja chedoge, nie mozna inaczej pomyslec o ludziach
                          > odpowiedzialnych z Magistratu (Prezydencie), jak o ludziach prawdziwie odpowied
                          > zialnych.(...)
                          • fritz_freiherr_zu_frommenthal Re: to cie na ironie stac frycek...? :) 17.06.11, 16:08

                            A niby dlaczego zaraz ironia?
                            To juz nikogo nie mozna pochwalic anonimowo?
                            Wrecz przeciwnie, uwazam, iz pochwala anonimowa po szczegolowej wyliczance i uzasadnieniu dokonan jest jedyna dopuszczalna forma publicznej podzieki.
                            Komukolwiek i gdziekolwiek.
                            • bogo2 znam inne publiczne podzieki,ktore sa dopuszczalne 17.06.11, 16:28
                              komukolwiek i gdziekolwiek... us drones...
                              en.wikipedia.org/wiki/Unmanned_aerial_vehicle

                              fritz_freiherr_zu_frommenthal napisał:

                              >
                              > Wrecz przeciwnie, uwazam, iz pochwala anonimowa po szczegolowej wyliczance i uz
                              > asadnieniu dokonan jest jedyna dopuszczalna forma publicznej podzieki.
                              > Komukolwiek i gdziekolwiek.
    • bogo2 masz na mysli, to pustkowie...? 17.06.11, 17:06
      oognet.pl/content/details/775

      fritz_freiherr_zu_frommenthal napisał: (...)
      > Bo oto na ten przyklad na, niezwykle malowniczo zamykajacych wschodnia panorame
      > Rynku Kosciuszki, zespole dwoch kosciolow Farnego i starej, barokowej perelki,
      > detale i nowych, kamiennych schodow i metalowych poreczy pieknie komponuja sie
      > z nowa, ulepszona, kamienna podloga Rynku.(...)
      • fritz_freiherr_zu_frommenthal Re: masz na mysli, to pustkowie...? 17.06.11, 17:46
        Jakie pustkowie?
        O czym ty piszesz?
        Bialostocki Rynek Kosciuszki w jego nowej, zintegrowanej odslonie (czyli Anno Domini 2010), nareszcie przypomina europejskie zalozenia historycznych centrow miejskich nazywanych chocby w krajach hispano-jezycznych - Plaza (plac).
        Plaza to po spolszczeniu "rynek", "miejsce publiczne", otoczone zazwyczaj kosciolem (historyczna fara), palacykiem wladzy - "cabildo" (w Bialymstoku - stary ratusz), miejsce handlu, spotkan, zabawy a wiec czegos co laczy w sobie funkcje starych wloskich "piazzas", francuskich "places" czy niemieckich "die Plaetze".
        Po zlikwidowaniu niebezpiecznych kolizji z pojazdami na terenie oryginalnego zalozenia rynku miejskiego, bialostocki Rynek odzyskuje napowrot swoje roznorakie funkcje placu miejskiego.
        Dobry kierunek!
        • bogo2 popatrz tylko przez chwile...:) 17.06.11, 17:50
          oognet.pl/content/details/775
          fritz_freiherr_zu_frommenthal napisał:

          > Jakie pustkowie?
          > O czym ty piszesz?
          • maurycyzwolki Fryc to fryc! 18.06.11, 19:19
            Tak już ma.Jawol.To je dla mnie fajne bo po niemiecku.Polaki nic nie potrafia,itd.
            • maurycyzwolki Re: Fryc to fryc! 18.06.11, 19:22
              Ten fryc to może być mój sąsiad z Wólki,co to rok temu do Niemiec wyjechał i stał się frycem.Wcześniej był Franciszkiem Wólkowskim i ofermą wioskową .
              • snajper1233 Re: Fryc to fryc! 26.05.14, 01:14
                sam jestes ofermą farmazonie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka