kon.by.sie.usrnial
06.11.08, 14:17
kilka dni temu był w tvn24 materiał na temat niezgody pomiędzy
rządem i pis oraz prezydentem w sprawie wprowadzenia w 2012 euro.
Padł tam całkiem celny komentarz - że rządzący powinni przede
wszystkim rozmawiać ze społeczeństwem, bo opozycja reprezentuje
właśnie te grupy ludzi, które boją się euro czy popierają
związkowców.
Myślę że to klucz do tych problemach. Tusk powinien wystąpić z
orędziem, w którym wytłumaczyłby swoje stanowisko w sprawie euro,
uzasadnił je korzyściami jakie mogą z tego wynikać i uspokoiłby
obawy o podwyżki. Rząd powinien wyprodukować filmik reklamowy na ten
temat i wykupić emisję w TV.
----------------------------------------------------
Podobnie z pomostówkami. Czy przecietny Polak litujacy sie nad
związkowcami zna te liczby:
28 mld zł rocznie - wg. wyliczeń Polskiej Konfederacji Pracodawców
Prywatnych Lewiatan - kosztują nas wczesne emerytury i zasiłki
przedemerytalne.
W Polsce pracuje zaledwie 28 proc. osób w wieku 55-64 lat, podczas
gdy dla porównania w Szwecji ok. 70 proc., w Finlandii 54 proc., w
Niemczech 50 proc., a w Czechach ok. 45 proc.
A jesteśmy, poza Bułgarią i Rumunią, najbiedniejszym krajem UE. I
ani nie mamy wielkiego kapitału, ani ropy naftowej, więc dobrobyt
możemy zbudować tylko pracą.
Młodzi emeryci "przejadają" środki na edukację, zdrowie czy pomoc
dla rodzin wielodzietnych. Każdy z pracujących dopłaca do młodych
emerytów średnio 2,5 tys. zł rocznie, a w skali kraju na wczesne
emerytury i zasiłki przedemerytalne (FUS, KRUS, mundurowe) wydajemy
ok. 28 mld zł rocznie, czyli na przykład połowę wydatków na ochronę
zdrowia - wyliczyli eksperci PKPP Lewiatan.
Zdaniem ekspertów Lewiatana, pozostawienie na rynku pracy ok. 600
tys. osób (czyli tych, którzy według rządowego projektu reformy
stracą prawo do emerytur pomostowych), zwiększyłoby nasz PKB o 4
proc. czyli o 50 mld zł rocznie.
http//www.hotmoney.pl/artykul/4880/1/kraj-ile-kosztuja-nas-mlodzi-
emeryci.html