Gość: Ciekawski
IP: *.pl
14.05.04, 09:16
po szkołach chodzi jakiś człowiek i zbiera od młodzieży pieniądze za wątpliwej jakości krzyżówki. Opowiada, że zbiera pieniądze na chore dzieci. Uczniowie, którzy chcą pomóc zbierają pieniążki, ale ja ma wątpliwości, czy trafią one tam gdzie powinny.
Sprzedawca ma w klapie przypięty dowód osobisty, a nie znak jakiejś instytucji uprawnionej do zbiórek publicznych.
Podobno książeczki wydaje wydawnictwo MAD-MAX z Częstochowy.
Dzwoniłem do biura numerów TPSA - otrzymałem informację, że nie ma takiej firmy w Częstochowie.
Przekaz zamieszczony wewnątrz książeczki wystawiony jest na osobę prywatną.
Wygląda to na zwykłe oszustwo.