Gość: elita
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
14.06.04, 16:44
To, co wygadywali w zeszłym tygodniu – z racji wystawienia na Jasnej Górze
przestrzelonego pasa papieskiego Jana Pawła II – różnej maści polscy duchowni
tudzież dziennikarze świeckiej TVP, wołało o pomstę do nieba. To był niczym
nieskrępowany festiwal bluźnierstwa i bałwochwalstwa. Bezkrytyczne wielbienie
Papieża Karola Wojtyły, przypisywanie Mu już za życia cech boskich stało się
w Polsce nagminne i jest niekwestionowaną normą. To już nie "Piotr naszych
czasów", a UWAGA!!! "Chrystus naszych czasów"! Bo i tak o Janie Pawle II
wypowiedział się jeden z zakonników. Z kolei inny ksiądz próbował nam wmówić,
że będąc blisko Papieża, obcujemy z Cudem Świętości! Nie ma co już wspominać,
że powszechną praktyką jest nazywanie Papieża Ojcem Świętym. To coś
niebywałego. Bogu wystarczy tytuł "Pan", a o naszym Papieżu trzeba
mówić "Ojciec Święty". Czyż to nie jawne bluźnierstwo? Czy polscy księża i
katolicy choć przez chwilę zastanowili się nad tym? Czy odmawiając modlitwę
podczas każdej mszy, ci żarliwie wierzący wiedzą, co mówią, czy tylko
odklepują pacierze? Przecież napisane jest jasno i zrozumiale: "...Albowiem
TYLKO Tyś jest Święty...". Czy modląc się w ten sposób, wierni modlą się do
Boga, czy do Papieża? Bo jeżeli do Boga, to wszyscy mówiący te słowa, a
następnie tytułujący Jana Pawła II "Ojcem Świętym" bluźnią! Bluźnią też,
kiedy twierdzą, że przestrzelony papieski pas to relikwia. A powiedział tak
Przeor Jasnej Góry, człowiek światły i wiedzący doskonale, co to jest
relikwia. Tym, którzy nie wiedzą, wyjaśniamy za "Encyklopedią PWN": relikwie –
[łac.] szczątki ciał osób świętych lub przedmiotów należących do tych
osób... Czy to jasne? Czy Papież Jan Paweł II został już ogłoszony świętym,
czy tylko nasi duchowni, w swojej pysze już Go wyświęcili? Poza tym, jak
napisaliśmy wyżej, sama instytucja świętych niezgodna jest z zapisami Pisma
Świętego. Prawdziwi katolicy powinni również wiedzieć, że dziwnym trafem, na
przestrzeni wieków zniknęło z oficjalnego Dekalogu drugie przykazanie, które
zabrania modlenia się i oddawania czci boskiej podobiznom, wizerunkom,
obrazkom, pomnikom i innym przedmiotom. A co się u nas dzieje? Pogaństwo jak
za Światowida. Pas papieski wyniesiony na ołtarze jak najdobitniej o tym
zaświadcza. Już od kilku dni polscy katolicy mogą się modlić nie tylko do
wizerunku Matki Boskiej Częstochowskiej, ale i do wiszącego obok papieskiego
pasa. Dziwny to przejaw wiary w Pana Boga.
Podobno Papież (tak przynajmniej donosi propaganda kościelna) był przeciwny i
nie chciał wystawiania pasa na widok publiczny za Swojego życia. Nie chciał,
ale jak to tradycyjnie już bywa u naszego Papieża, zechciał. Pamiętamy
wszyscy, jak nie chciał, aby stawiano Mu pomniki za życia, a następnie
zechciał je podziwiać – choćby w Licheniu czy Zakopanem. Tak to już jest
jakoś z naszym wielkim Rodakiem, że zawsze da się namówić i w końcu zmienia
zdanie.
PS I jeszcze jedno. Szczerze jest nam żal tego wybitnego człowieka.
Czołobitność duchownych i dziennikarzy w stosunku do Niego przekroczyła już
granice śmieszności. Jak można, wbrew temu, co widać i słychać, zaręczać, iż
Papież jest w doskonałej formie i w znakomitej kondycji? To nie jest
Superman, to nie jest gwiazda sportu bijąca rekordy, tylko stary, bardzo
schorowany człowiek. Czas najwyższy, aby duchowni i dziennikarze to
zrozumieli i uszanowali, a nie bredzili