Dodaj do ulubionych

"Hamlet" w B-stoku

IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.02, 00:29
Cudowna scenografia,poprawna gra aktorska,wspanialy J.Zelnik i A.Korcz
i....kto nie mial pojecia o tresci tej sztuki to wyszedl po przedstawieniu
nadal nie majac rozeznania o co tam chodzilo.Ale bylo pieknie.Teatr
pelny,chcialoby sie dopowiedziec:elegancki,ale...nie spodziewalabym sie,ze
zobacze na premierze ludzi w jeansach i t-shirtach,swetrach.Moze jestem
przeczulona .
Teraz oczekuje kolejnych chwil,w ktorych bede mogla popatrzec na wielkich
aktorow na naszej scenie.
Przedstawienie polecam.
Obserwuj wątek
    • Gość: Iwona Pomylka-to dotyczy"Makbeta" IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 17.03.02, 00:43
      Sasiadka ma dwa koty,ten waleczniejszy to "Hamlet",a ten ..b.. refleksyjny
      to "Makbet" ,pomylilam-przepraszam(nie jestem blondynka:)).
    • Gość: Ja Re: IP: 203.55.45.* 18.03.02, 04:09
      Wlasnie przeczytalem recenzje z Makbeta w Poranny. Wunikalby z niej, ze to
      przedstawienie to dno.
      Kto ma racje?
      • Gość: ma Re: IP: *.tkb.net.pl 18.03.02, 08:58
      • Gość: plustek Re: IP: *.tkb.net.pl 18.03.02, 09:16
        Pani Iwono!
        Jak się myli Makbeta z Hamletem to świadczy niechybnie o tym ,że albo się na
        spektaklu nie było, albo na nim spało. W tym wypadku obie wersje są bardzo
        prawdopodobne bo chyba mówimy o dwóch róznych przedstawieniach. Ja byłem na
        pramierze i mogę ze spokojem i pewnością stwierdzić ,że ta incsenizacja to
        klęska, szmira i gwóźdź do trumny p.o. dyrektora błogosławionego Kowalewskiego
        Ełckiego. Pan Mumia faraona- Zelnik był może dobrym aktorem ale chyba 20 lat
        temu, pani Korcz nadaje się tylko do kina akcji lub na łamy prasy kolorowej.
        Jeśli to miało być to wydarzenie które zapowiadał nam p.o dyrektor i jego
        totumfaccy z p.Szczepanowskim na czele to gratuluję.
        Kupa kasy poszła w błoto. W tej inscenizacji broni się jedynie muzyka i
        białostoccy aktorzy, odsunięci na głęboki drugi plan.
        Widziałem osobiście jak zniesmaczeni ludzie WYCHODZILI w trakcie spektaklu!
        Słyszałem westchnięcia zniecierpliwienia i zdegustowania w trakcie trwania
        przedtawienia. W szatni po spektaklu ludzie nie kryli swojego zdziwienia
        marnotą tego "wydarzenia".
        Wszysto to podsumował znakomicie znany recenfent teatralny i
        red.naczelny "Teatru" p. Majcherek w niedzielnej audycji Radia Białystok. Nie
        zacytuję dokładnie bo trudno by było to wszstko spamiętać. Zmieszał ten
        spektakl z błotem i stwierdził że największym skandalem nie jest "jakość" gry
        importowanych do Węgierki "gwiazd" , ale to że są ludzie którzy próbują wmówić
        publicznie że mamy doczynienia z wielkim kulturalnym wydarzeniem.
        Takl więc , jeśli chcecie się pośmiać to idźcie na "Hamleta"
        uuuuuuppppppsssss, przepraszam - "Makbeta" ;)
        • ralston Hamlet czyli Makbet 18.03.02, 18:44
          Czy jeszcze ktoś to oglądał? Na razie mamy dwie sprzeczne relacje. Zanim sam
          się wybiorę chętnie bym poznał jeszcze inne opinie. Czy jest jeszcze ktoś komu
          sie podobało?
        • Gość: Iwona Re: Panie Plusteku!! IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 18.03.02, 22:40
          Jeszcze raz bije sie w piersi za moja karygodna pomylke.
          Ludzie wychodzili ??? Bo bilet dostali zupelnie przypadkowo.Na balkonie w
          dobrych miejscach po antrakcie bylo wiele pustych foteli.Dlaczego ? Bo pewna
          bogata firma sponsorujaca wyprawe dookola swiata zakupila jak zaobserwowalam
          sporo biletow,a ludzie,ktorzy je otrzymali widocznie mieli inne plany na ten
          wieczor.
          Cenie sobie,ze bladym switem w niedziele przy porannek kawce podzielil sie
          Pan swoimi wrazeniami popierajac sie wiadomosciami z opiniotworczego Radia
          Bialystok.Ja opieralam sie na swoich odczuciach.Mieszkam tu i bede
          mieszkala.Cenie sobie bialostocki teatr,bywalam w nim i bede bywac niezaleznie
          od tego jakie rozgrywki personalne maja tam miejsce.Mam prawo do wlasnych
          sadow.A fakt,ze mialam mozliwosc zobaczenia na bialostockiej scenie
          przedstawienie z udzialem gwiazd ,tak GWIAZD !!!!(niezaleznie jakiej
          jasnosci),daje mi poczucie otarcia sie o cos niecodziennego.I prosze uszanowac
          to moje odczucie.Czyz nie jest oczywistoscia,ze ludzie chetniej pojda na
          wystawe uznanych mistrzow malarstwa niz na wystawe dziel amatorow w domu
          kultury ? Znane nazwiska zawsze przyciagna ludzi,czy to pana dziwi ??
          Mam nadzieje,ze znajac blizej rozgrywki poersonalne zdradzi mi pan,czy ten
          trzeci kosz kwiatow wniesiony pozniej i postawiony dosc...oryginalnie mial cos
          znaczyc ??
          Do konca zycia bede mogla opowiadac potomnym o swojej pomylce,ale jak na
          razie to jak o tym mysle to sie rumienie.Przepraszam,przepraszam,przepraszam!!!
          Ale i tak bede lubila koty sasiadki :)).
          A jesli chodzi o spektakl ? Moze warto ocenic samemu?
          Pozdrawiam serdecznie Pana i wszystkich,ktorzy dobrneli do konca tego listu.
          Do zobaczenia po nastepnej premierze p.Plusteku ?
          Iwona.
          • Gość: plustek Pani Iwono (księżniczko burgunda niewątpliwie)! IP: *.tkb.net.pl 19.03.02, 12:27
            Ludzie wychodzili z przedstawienia bo im się po prostu nie podobało!
            Pani naiwne tłumaczenia o tym, że przypadkowi ludzie, że inne plany na ten
            wieczór - są śmieszne.
            Nie wiem czy Pani zauważyła ale przed zakończeniem wyszedł też, prawie
            trzaskając drzwiami, nestor białostockiego teatru i znakomity scenograf w
            jednej osobie ( nazwisko wszystkim zainteresowanym znane), a także np. p. Beya -
            Zaborski - obu raczej trudno zaliczyć do ludzi przypadkowo znajdujących się na
            widowni, nieprawdaż.
            Pisze Pani ,że posiłkuję się opinią Radia Białystok. Nagina Pani fakty-
            posiłkuję się bowiem opinią znanego krytyka z tak łechcącej Pani kompleks
            prowincji Warszawy. Pan Jacek Sieradzki bowiem to redaktor naczelny
            ogólnopolskiego pisma branżowego "Teatr" i redaktor ogólnopolskiego tygodnika
            opinii "Polityka" - w RB tylko gość.
            To wszystko mało? Niech Pani poczyta recenzje red.Żmijewskiej i red.
            Szerszunowicza. Obie trudno nazwać pochlebnymi.
            Tak więc zamiast wydarzenia, ochów i achów mamy kiepściutki spektakl za duże
            pieniądze. Nie wątpię bowiem, że pan Zelnik ( będący kiepskim, drewnianym
            aktorem i jeszcze gorszym reżyserem- parodią samego siebie sprzed 20 lat) oraz
            pani Korcz ( tu bez komentarzy- film akcji klasy B) pobiorą z kasy tak biednego
            teatru stawki bynajmniej nie białostockie............
            Pisze pani "gwiazdy" , takich bezrobotnych "gwiazd" jest w Warszawie na
            pęczki,mówi się o p.Zelniku per "mistrz" ( cyt. za p.Szczepanowskim i
            Kowalewskim), w takim razie stawiam pytanie, jak mamy się zwracać do p.Holoubka
            czy p.Gajosa.
            Jeśli Pani wystarczy do szczęścia, że ktoś jest z Warszawy i zagrał w kilku
            filmach ,żeby podniecać się na jego widok to gratuluję!
            Kreślę się z szacunkiem i pozdrawiam oczywiście
            Plustek
          • Gość: Ja Re: Panie Plusteku!! IP: 203.55.45.* 19.03.02, 21:33
            Tak, niektore gwiazdy zamieniaja sie czasem w czarne karly... przyjemnego
            ogladania.

            Gość portalu: Iwona napisał(a):

            >A fakt,ze mialam mozliwosc zobaczenia na bialostockiej scenie
            > przedstawienie z udzialem gwiazd ,tak GWIAZD !!!!(niezaleznie jakiej
            > jasnosci),daje mi poczucie otarcia sie o cos niecodziennego.
    • Gość: Oka Re: IP: *.17.79.204.lifespan.org 18.03.02, 22:04
      Uwazam, ze burki w jeansach i T-shirtach nie powinni byc wpuszczani do teatru.
      Oka
      • ha14 Re: 19.03.02, 16:27
        Całkowicie się zgadzam-by nie wpuszczać. Jeśli do jakiejś tam knajpy nie
        wpuszczaja bez krawata to dlaczego do teatru wolno byle jak. Co sie tyczy
        recenzji to każdy może mieć własne zdanie oparte na własnym odczuciu. Nie ma o
        co kopii kruszyć. Każdy może pójśc i zobaczyc.
        • ralston do Iwony (głównie) 19.03.02, 18:48
          ha14 napisał(a):

          > Całkowicie się zgadzam-by nie wpuszczać. Jeśli do jakiejś tam knajpy nie
          > wpuszczaja bez krawata to dlaczego do teatru wolno byle jak. Co sie tyczy
          > recenzji to każdy może mieć własne zdanie oparte na własnym odczuciu. Nie ma o
          > co kopii kruszyć. Każdy może pójśc i zobaczyc.


          Do knajpy nie wpuszczają bez krawata, bo "klient w krawacie jest mniej
          awanturujący się"... Sam już nie pamiętam z którego to filmu.
          A na poważnie - duże brawa dla Iwonki za obronę tego, że się jej podobało, choćby
          wbrew krytykom. Tak trzymaj i nie daj sobie wmawiać nikomu, że nie powinno Ci się
          to podobać, bo za bardzo pocięte, bo zgubiono głęboką psychologię sztuki
          Szekspira, bo wyszło płytkie moralizatorstwo itp. Najważniejsze, że serce zagrało
          i tego żaden krytyk nie odbierze. Obawiam się, że po takich atakach jakie tu
          miały miejsce raczej nie odezwie się już nikt, komu jeszcze podobał się spektakl.
          Nie pozostaje mi nic innego jak pójść samemu i sprawdzić...
          A więc przy najbliższym pobycie w Białymstoku...
          Tak na marginesie pytanko - jak jest z dostępnością biletów? Prasa pisała przed
          premierą, że dużo biletów przedsprzedano. Czy można coś kupić w kasie przed
          spektaklem, czy trzeba rezerwować?
          Pozdrowienia,
          Ral
          • Gość: Oka Re: do Iwony (głównie) IP: *.17.79.204.lifespan.org 19.03.02, 21:13
            Mam wielki sentyment do bialostockiego teatru.
            Czytam o zmianach, ktore tam zachodza i wlos mi sie jezy. Czyzby bylo tam az
            tak tragicznie?
            Oka
      • Gość: Ja Re: IP: 203.55.45.* 19.03.02, 21:32
        Czy sie Oce cos nie poprzestawialo. Od kiedy to ubior swiadczy o poziomie
        czlowieka? Jak ktos jest prymitywem to mu najlepszy garnitur nie pomoze, zawsze
        bedzie lujem, jedyne co pokaze wszystkim dookola, to ze go na ten garnitur stac.
        A jak ktos chodzi w jeansach i koszulce - to co komu do tego...?

        Gość portalu: Oka napisał(a):

        > Uwazam, ze burki w jeansach i T-shirtach nie powinni byc wpuszczani do teatru.
        > Oka

        • Gość: ha14 Re: IP: *.rrnet.pl 19.03.02, 21:53
          A właśnie, ze świadczy. Na basen nie pójdziesz w balowej kreacji... Pewnym
          miejscom przynależy odpowiedni strój. Wypada to wiedzieć i stosować.
          • Gość: Ja Re: IP: 203.55.45.* 20.03.02, 21:41
            Mowa byla o czym innym: jesli ktos pojawi sie w teatrze w dzinsach i koszulce,
            nie znaczy to automatycznie, ze jest "burakiem". Tak samo logiczne jest rowniez,
            ze chodzenie w garniturze nie implikuje wyzszej kultury umyslowej posiadacza.
          • Gość: Oka Re: IP: *.17.79.204.lifespan.org 20.03.02, 23:40
            O, wlasnie, pieknie powiedziane.
        • Gość: Oka Re: IP: *.17.79.204.lifespan.org 20.03.02, 23:45
          Wcale nie mowie, ze to musi byc gajer. Wystarczy po prostu schludny, ale w
          miare elegancki stroj. Jeansy odpadaja. Pomimo, ze sama uwielbiam je nosic, ale
          jednak w pewnych miejscach po prostu nie przystoja. To tyle.
          Oka
    • Gość: Iwona Bez tytulu. IP: *.bialystok.cvx.ppp.tpnet.pl 20.03.02, 22:06
      Z przyczyn calkowicie zaleznych ode mnie odpisuje dopiero teraz.
      To nie jest dobra sztuka.Zalezalo mi na przedstawieniu premierowym z prostej
      przyczyny,ze..nigdy na premierze nie bylam.Chcialam zobaczyc
      bialostocki "wielki swiat"(rozpoznalam kilka osob).Nie znam ludzi b-stockiego
      teatru,ani "ludzi teatru".Mam jednak nadzieje,ze p.Plustek nie wymaga aby kazdy
      kto wypowiada sie na temat sztuki musial byc absolwentem teatrologii ?Fakt,ze
      Wybitna Osoba manifestacyjnie wyszla swiadczy o Jej emocjach.Ja nie wyobrazam
      sobie wyjscia z jakiegokolwiek spektaklu w czasie jego trwania ,uwazam,ze tak
      sie po prostu nie robi.Nikogo nie mam zamiaru tlumaczyc
      (wychodzil,siedzial,trzaskal,chcial trzaskac).JA PISZE O SOBIE I O TYM CO JA
      MYSLE !!!Nie podpieram sie ,(przepraszam;"posilkuje sie") znanymi
      nazwiskami.Pan sam sobie przeczy piszac,ze naginam fakty,mowiac,ze posilkowal
      sie pan opinia Radia B-stok.Przeciez to w jego audycji slyszal pan wypowiedz
      warszawskiego krytyka ?Ja nawet nie znam nazwisk tych ludzi,na ktorych pan sie
      opiera!!!
      Skad w Panu tyle jadu ??
      Podobala mi sie scenografia,piekne byly kostiumy(wyjawszy te plaszcze z
      karmazynowych zaslon),aktorzy dobrze grali.Ale czy mozna zrobic dobre
      przedstawienie z kiepskiego streszczenia ?Ludzie "glosuja nogami",pewni panowie
      wyszli w trakcie spektaklu,a "szara widownia" po zakonczeniu sztuki po
      prostu...popatrywala po sobie i bez przekonania klaskala,i...nie bylo przeciez
      owacji na stojaco,czego na premierze mozna bylo chyba oczekiwac,prawda ? Ale
      teatr to emocje,wrazenia i tego pan mi nie odbierze i setka dalszych
      zjadliwosci.I zawsze chetnie przyjde do teatru aby popatrzec na
      bezrobotne "gwiazdy" z Warszawy,Krakowa i innych miast.
      Jestem wolna osoba i moge myslec i czuc jak chce i co mi sie podoba.A to co
      mysla inni to jest ich sprawa.
      P.s.: nie zyje w swoim zamknietym swiatku i nie lubie czerwonego wina.
      • Gość: Oka Re: Bez tytulu. IP: *.17.79.204.lifespan.org 20.03.02, 23:43
        Bardzo ladnie, Iwonko, cieszy mnie, ze bronisz swojej opinii.
        Tak trzymaj i nie zwracaj uwagi na "jadowitych".
        Oka
      • ralston Re: Bez tytulu. Do Iwony 21.03.02, 09:39
        Dziewczyno, czy możesz się zdecydować czy sztuka Ci się podobała, czy nie?
        Najpierw się zachwycasz, potem piszesz, że spektakl był słaby a chciałaś być
        tylko na premierze... O co Ci właściwie chodzi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka