ciekawski_dzordz
04.11.12, 09:53
Witam serdecznie użytkowników forum.
Od jakiegoś roku mieszkam w Białymstoku i od jakiegoś czasu rozglądam się za mieszkaniem. W zasadzie to jestem w trakcie kupna mieszkania. Porównywałem sobie ceny mieszkań w różnych dzielnicach miasta i o zgrozo mieszkania na nowym mieście są nawet o 1000zł na m2 droższe niż w innych, bardziej atrakcyjnych wg mnie dzielnicach miasta. Już nie mówię o nowym budownictwie np.:na ul zachodniej np ale o blokach z wielkiej płyty na ul np Pułaskiego, gdzie ceny są praktycznie równe cenom nowego budownictwa a oscylują w granicach 4300- 5500. Gdzie te za 4300 to rudery nie nadające się do zamieszkania i wymagające całkowitego remontu. W innych dzielnicach można kupić mieszkanie w okolicach 3000- 3500 zł (np wysoki stoczek) nie wymagające zbyt dużego remontu. Teraz moje pytanie- dlaczego tak jest?? Czym ta dzielnica się wyróżnia?? Osiedle na końcu miasta, daleko od centrum, średnio skomunikowane z innymi dzielnicami- nie wiem czy płaci się za komfort oglądania pięknych domów jednorodzinnych lub zamkniętych osiedli w okolicy kawaleryjskiej czy może chodzi o jakiś prestiż mieszkania tutaj?? Dodam, że mieszkam tutaj na stancji i niczego z tych rzeczy nie odczuwam.