mama1989.04
21.02.14, 09:59
Witam. Trochę mi tak nie zręcznie pisać o mojej sytuacji bo wiem że nie jestem sama na świecie... Smutny Otóż jestem 25-letnią matką. Moja córka ma 16 miesięcy i już 4 raz byłyśmy w szpitalu na zapalenie płuc i oskrzeli. Córcia urodziła się 15 października z wrodzonym zapaleniem płuc i zawsze wypożyczamy inhalator bo nie stać nas na niego... Zawsze przy każdym pobycie w szpitalu wiążą się również koszty mojego wyżywienia i dojazdu do domu po najpotrzebniejsze przybory dla dziecka. Z mężem jesteśmy po ślubie prawie dwa lata i utrzymujemy się z jednej wypłaty (średnie wynagrodzenie męża wynosi ok 1300zł.) Niestety pół roku po ślubie dowiedzieliśmy się z mężem że jego matka narobiła długów w spółdzielni mieszkaniowej nie płacąc czynszu jeszcze w momencie kiedy mąż był zameldowany u niej i również On odpowiada za długi ( na chwilę obecną jest 48tyś zł + codziennie rosnące odsetki ) Oczywiście komornik dostał się do wypłaty męża i co miesiąc potrąca 300zł Smutny zostaje nam 1000zł i z tego musimy opłacić pokój który wynajmujemy oraz wyżywić... Z mopsu dostajemy tylko 77zł rodzinnego na dziecko i na zasiłek już nasz dochód przekracza a Mops nie odlicza tego co komornik nam zabiera... Mamy bardzo trudną sytuacje finansową i najbardziej to martwie się co będzie z naszą córeczką... Ile razy jeszcze wyląduje w szpitalu i czy kiedyś nabierze odporności żeby organizm zaczął walczyć z infekcją... Dlatego zwracam się z ogromną prośbą do ludzi z dobrym serduszkiem czy znajdzie się ktoś kto nam choć troszkę ( w miarę swoich możliwości ) może pomóc ? Nie koniecznie finansowo. Nawet drobna paczuszka ze środkami czystości,ciuszki dla córci, jakąś żywność, i jeżeli ktoś by miał na zbyciu inhalator to była bym baaardzo wdzięczna Wesołek Jeżeli ktoś z Państwa może nam jakoś pomóc to bardzo proszę o kontakt email: MarcinMalinowski1983@wp.pl Z góry dziękujemy z całego serca