restaurator10
02.01.17, 17:36
Byłem dziś w Ełku w miejscu tej tragedii.Stały tam dwa busy niby policji.Z busu nie wysiadł żaden policjomilicjant,tylko siedzieli i palili papierosy.W pewnym momencie obok tego baru przejechał srebrny samochód( numeru i marki nie zdążyłem zauważyć) otworzył ono pojazdu i Krzyknął pasażer z prawej strony Akbar alhar(ja uważam ,że Allach to goowno i h...), czy coś w tym rodzaju.ta sytuacja powtórzyła sie za ok 20 minut powtórnie.Podeszłem do policjantów zomowców i zwróciłem uwage dlaczego nie interweniują,odpowiedzieli ,że nie słyszeli.Mieli przecież patrolować okolice baru.Powiedziałem psom policyjnym ,ze życze im aby dziś naród ich zmasakrował.Coś tam poburczeli i nic mi nie odpowiedzieli.Podchodząc do radiowozu powiedziałem tym gnojkom dziendobry a oni nawet nie raczyli mi odpowiedzieć.Kobieta będąca w czasie zajścia w barze opowiadała że nie było żadnej petardy,poszło o Coca Colę za którą nie zapłacił zamawiający i który uciekł.Następnie za chłopakiem zabitym wybiegł dziki smród ciapaty z dwoma nożami i w odległości około 100m go zabił.Zabity przez dzikiego Allacha nie miał nic wspólnego z jakimkolwiek zajsciem w knajpie tej dziczy.Wracając do Białegostoku w m.Grajewo mineła mnie kolumna 11 busów tych zomomorderców.Było to gdzieś około godziny 3,15-3,30.Dlaczego gestapo Polskie boi sie uderzyć w kodziarzy a atakuje ludzi którzy mają rację broniąc zabitego.Ciapatych trzeba według mnie pozabijac i to wszystkich jacy sa w Polsce.Zwierzęta są mądrzejsze od nich.