Gdzie praca?

IP: 81.15.252.* 12.12.04, 14:36
Może ktoś wie o jakimś wolnym etacie? Od dłuższego czasu bezskutecznie szukam
pracy i już pomału zaczynam się załamywać. Tylko proszę o nie pisanie
komentarzy w stylu: nie chciałaś się uczy c to teraz masz.....Uczyłam się i
to pilnie ale niestety nie mam znajomości, o na tym się w obecnych czasach
opiera.DZIEKI ZA WSZELKIE INFORMACJE!!!
    • Gość: Krycha Re: Gdzie praca? IP: *.168. / *.man.bialystok.pl 12.12.04, 14:40
      Witam bardzo.

      Mam dokładnie ten sam problem, który uskuteczniłam na tym forum. Jednak nasi
      ziomkowie nie lubią poomagać a raczej dołować ( "odczułam" to na sobie, gdy
      poczytałam odpowiedzi na mój post). Mam nadzieję, że odezwą się osoby bardziej
      przychylne na świat i ludzi. Życzę powodzenia i pozdrawiam
      • Gość: xxx Re: Gdzie praca? IP: 81.15.252.* 12.12.04, 14:44
        Nie przejmuj się. To są pewnie synkowie lub córeczki, którym rodzice załatwili
        posadki. Nie wiedzą co to znaczy walczyć o pracę. Bardzo łatwo jest skrytykować
        kogoś. Dużo trudniej wczuć w jego sytuację. Ja również życzę powodzenia!!!
        PS. W jakiej branży szukasz??
        • Gość: allegro Ile godzin dziennie poświęcasz na szukanie pracy? IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 12.12.04, 21:13
          W ilu firmach byłaś osobiście?
          Co robisz aby podnieść swoje kwalifikacje?
          Ile CV wysłałaś?
          Na ilu byłaś rozmowach?

          Pozdrawiam
          • Gość: exxpert2 A niedawno Kurier Poranny udowadniał że praca... IP: *.csk.pl / *.csk.pl 12.12.04, 21:50
            ...leży na ulicy, tylko nikt nie chce w tym mieście pracować.
            Ponoć przez jedno popołudnie znaleźli 200 miejsc pracy,
            więcej, kilku prezesów narzekało że na ich anonse nikt się nie zgłasza :(
            Zadzwoń do nich, zapytaj o te 200 miejsc pracy :)
            • Gość: xxx Re: A niedawno Kurier Poranny udowadniał że praca IP: 81.15.252.* 12.12.04, 21:57
              Owszem....praca jest, ale na pewne stanowiska prezesi nie chcą zatrudniać osób
              z wyższym wykształceniem.
          • Gość: xxx Re: Ile godzin dziennie poświęcasz na szukanie pr IP: 81.15.252.* 12.12.04, 21:55
            Prosisz o konkretne liczby?? Nie podam Ci dokładnie ile CV wysłałam ale sądzę
            że gdzieś w granicach 130-150, spotkań ok. 30.Pewnie powiesz, że już powinnam
            mieć pracę, lecz niestety....Nie oznacza to, że siedzę bezczynnie! Biorę
            zecenia i w ten sposób zarabiam. Brakuje mi jednak stabilnego zatrudnienia.
          • Gość: Ali Re: Ile godzin dziennie poświęcasz na szukanie pr IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 13.12.04, 23:03
            Jeszcze napisz że jest pełno pracy, tylko ludzie nie chcą pracować.

            Sam obecnie jestem po Studiach Wyższych, język angielski, obsługa komutera w
            jednym palcu i bez pracy. Praca owszem jest ale dla znajomków.

            Proszę cię przestań tylko siać propagandę w stylu GW i nie mów mi żebym zajął
            sie wolontariatem i w ten sposób zdobył doświadczenie.
            • Gość: xxx Re: Ile godzin dziennie poświęcasz na szukanie pr IP: 81.15.252.* 13.12.04, 23:30
              witaj w klubie....u mnie taka sama sytuacja. Ile czasu już szukasz??
              • Gość: Ali Re: Ile godzin dziennie poświęcasz na szukanie pr IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 14.12.04, 10:33
                Od lipca. Ale wiele osób sprowadziło mnie na ziemię jeśli chodzi o pracę.
                Radzili mi żebym szukał znajomości, a nie pracy wtedy szybciej znajde to drugie.
                Teraz widze że mieli racje. Bez znajomości nie ma pracy niestety.

                Pozdrawiam i życzę powodzenia, może rok 2005 będzie lepszy.
                • Gość: xxx Re: Ile godzin dziennie poświęcasz na szukanie pr IP: 81.15.252.* 14.12.04, 16:56
                  właśnie...liczą się tylko znajomości :(
                  Nie można liczyć na normalną pracę, bez pomocy znajomych - i to odpowiednio
                  postawionych. I coż w takim razie robić?? Uciekać z tego kraju??
                  • Gość: Ali Re: Ile godzin dziennie poświęcasz na szukanie pr IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 14.12.04, 21:48
                    Ucieczka za granice to dobre rozwiazanie, ale pod warunkiem że się nie jedzie
                    tam w ciemno, bo może wtedy być niezbyt kolorowo.
                    • Gość: Bolo Re: Ile godzin dziennie poświęcasz na szukanie pr IP: *.stnet.pl 21.01.05, 23:09
                      masz prcę to jeddź!
      • Gość: SEBASTIAN Re: Gdzie praca? IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 23.01.05, 23:34
        WARUNKI ZATRUDNIENIA:
        Umowa zlecenie lub własna działalność gospodarcza

        CHARAKTER PRACY:
        DORADCA-PRZEDSTAWICIEL HANDLOWY

        MIEJSCE PRACY:
        Województwo śląskie (Twoje miasto i okolice)


        Firma konsultingowa „SEBIZA” od wielu lat zdobywa doświadczenie zarówno na
        terytorium Polski jak i wszystkich krajów świata w dziedzinie obsługi szkód
        komunikacyjnych.
        Głównym zadaniem przedstawiciela będzie dotarcie do osób poszkodowanych w
        wypadkach komunikacyjnych do 10 lat wstecz.
        Zaproponowanie pomocy prawnej w procesie likwidacji szkody.

        ZAPEWNIAMY:
        Bezpłatne szkolenia oraz pomoc specjalistów w trakcie dalszej pracy.
        Nienormowany czas pracy.
        Bardzo dogodne warunki współpracy.
        Dzięki perfekcyjnie opracowanej metodzie działania pomożemy szybko i sprawnie
        dotrzeć do osób poszkodowanych.

        WYMAGANIA:
        Minimum 30 LAT
        Wykształcenie średnie lub wyższe
        Samochód, telefon i dostęp do internetu (niekoniecznie)

        WSZELKICH INFORMACJI UDZIELA:
        SEBASTIAN DOWGIAŁŁO TEL. 602-685-264
        Mail: sebiza@wp.pl
    • Gość: xxx Re: Gdzie praca? IP: 81.15.252.* 13.12.04, 22:21
      up
    • Gość: xxx Re: Gdzie praca? IP: 81.15.252.* 15.12.04, 10:35
      up.
    • Gość: xxx Re: Gdzie praca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.12.04, 13:16
      nikt nic nie wie?? :(
      • Gość: Xgen Pociesze Cię!! IP: *.mexico.one.pl 19.12.04, 23:03
        Kończyłem studia równolegle z penym chłopakiem. Miał on różnego rodzaju
        stypendia, list pochwalny od Prezydenta RP. Znalazł zatrudnienie w Poczcie
        Polskiej (chwała jej za to), pracował na okienku (sprzedaż znaczków itp.) -
        inne firmy go olały. Teraz zasili szeregi pracowników Uniwersytetu
        Jagiellońskiego.
        Bezrobotne pozdrowienia
    • Gość: Jasiu III z Wazą Re: Gdzie praca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 23:43
      Praca czeka na ulicy.
      Zakłądaj interes!!! Samozatrudnienie!! Na początek tylko jakieś 30.000 zł!!
      Po 6-ciu miesiącach już wiesz, że w tym kraju nie ma ani "roboty" ani miejsca
      dla inwestorów ( duzych) ani dla twojej firmy ( małej).
      Po co Tobie praca????? W tym śmiesznym kraju?????
      Poważnie teraz. JAk interes to nie w Polsce! Jak interes to na Litwie w
      Czechach, Słowacji, Słowenii, na Węgrzech, w Kongo, Malezji, Chinach czy gdzie
      tam ale nie w Polsce!!!!
      To państwo chce tylko brać niczego w zamian nie dając. Popatrz:
      żeby się leczyć trza płacić ( prywatnie) - gdzie jest składka ZUS??
      żeby się uczyć trza płacić (czesne) - gdzie pieniądze na edukację i zapisy
      konstytucyjne????
      żeby dostać robotę trza zapłącić albo mieć "plecy" - co robią Urzędy pracy (
      pośrednik w zatrudnieniu)
      no i tak dalej.
      Zatem. Po Ci robota w Polsce!? Jedź do RPA albo do Chin tam roboty od cholery -
      biora nasz wegiel i stal, wzrost gospodarczy ok 10% i rośnie .
      U nas 20% bezrobocie (oficjalnie), 70% emerytów pracuje - to oni zabierają
      Tobie robotę!!!
      PA
    • Gość: Jaś Re: Gdzie praca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.04, 23:51
      Dopisek do postu wcześniejszego.
      Tak na prawdę :
      po studiach w Białymstoku ( uczelnie) zapomnieć należy o zatrudnieniu się
      gdziekolwiek. Niski poziom nauczania brak dobrej kadry naukowej, kumoterstwo i
      gonitwa za "kasą" to podstawowe powody produkcji kiepskich absolwentów, nikomu
      nie ujmując niczego dobrego.
      Dobrze jest przejść się do Urzędu Marszałkowskiego do Departamentu informacji i
      promocji. Dyrektor jest BARDZO OK!!! Pogadać, poprosić troszkę o starz i może
      się udać zostać urzędnikiem na trwałe.
      Pozdrawiam
      • Gość: xxx Re: Gdzie praca? IP: 81.15.252.* 20.12.04, 16:04
        Dziękuję za informacje. W Urzędzie Marszałkowskim jeszcze nie byłam. Wybiorę
        się tam już jutro.
    • Gość: xXL Re: Gdzie praca? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.12.04, 21:03
      Dlatego wiem, że nie wróce juz nigdy w Wawy do Białego :((((. A jak stracę
      pracę to pozostaje mi wyjazd za granicę. Niestety im mniejsza mieścina tym
      większe problemy z pracą i to jest bardzo smutne.
      • Gość: nszbial Re: Gdzie praca? IP: *.vbp.pl / 80.50.13.* 27.12.04, 09:24
        Na ulicy. Nie można się wstydzić trzeba iść na żebry, albo kraść.
        • Gość: exxpert2 Brawo!!! IP: *.csk.pl / *.csk.pl 27.12.04, 09:35
          w końcu ktoś jak krowie na miedzy wytłumaczył co znaczy powiedzenie "praca leży
          na ulicy"
    • Gość: karo Re: Gdzie praca? IP: 212.33.78.* 21.01.05, 23:28
      W BIAŁYMSTOKU LICZĄ SIĘ TYLKO I WYŁĄCZNIE PLECY
      • Gość: justusz Re: Gdzie praca? IP: *.stnet.pl 22.01.05, 09:15
        24 osoby wypowiedziały sie w temacie poszukiwanie "wolnego etatu" A wiec jest
        to poszukiwanie wolnego etatu czy pracy, bo w tym poscie nie ma ani słowa o
        wykształceniu, przygotowaniu zawodowym o tym co mozesz zaoferowac tej pracy...
        poza oczywiscie czy ktos wie o wolnym etacie. Etaty sa niestety do konkretnych
        zajec a nie zapełniania sttystyki....Przepraszam za te przykre słowa ale one
        niestety sa prawdziwe.
        • Gość: Bezduszny Re: Gdzie praca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.01.05, 00:32
          No to może dla odmiany nieco inny punkt widzenia. Przez około trzy miesiące
          szukałem dwóch osób do pracy na stanowisku sprzedawcy. W tym czasie prowadziłem
          selekcję korzystając z jednego z portali internetowych i lokalnej gazety. I
          jaki efekt? Przykład z dowolnie wybranego tygodnia. Załóżmy że dzwoni 100 osób,
          około 60 z nich nie pyta w jakiej firmie starają się o pracę ani jakie są
          wymagania ale zaczynają od godzin pracy i wynagrodzenia. Mała grupa z nich nie
          wie że CV i życiorys to jest ten sam dokument. Część jest wręcz oburzona tym,
          że proszę o załączenie zdjęcia w dowolnej formie. W życiorysie i listach
          motywacyjnych błędy ortograficzne. Rozmowy kwalifikacyjne w dwóch na trzy
          przypadki to droga przez mękę, osoby, które mają pracować z klientem boją się
          odezwać. Tysiąc złotych netto mimo umowy o pracę to za mało jak na początek
          mimo że nie wymagam wykształcenia wyższego. Osoby niezbyt urodziwe nie dbają o
          siebie, atrakcyjne z kolei uważają się za gwiazdy, które nie będą męczyć się w
          lokalnej firmie. Zatrudniłem dwie osoby ostatecznie i z jednej z nich jestem
          zadowolony, druga to mniejsze zło i pewnie nie popracuje zbyt długo. Czasem
          odwiedzając firmy zazdroszczę szefom dobrych pracowników. Irytują mnie
          wypowiedzi osób w rodzaju części powyższych. Rzeczywiście jeśli tak
          podchodzicie do sprawy, to pora zabierać się na saksy i myć gary w knajpach.
          Wybaczcie że generalizuję, pracownik nie zdaje sobie często sprawy z jakimi
          trudnościami boryka się pracodawca prowadzący małą lub średnią firmę, jedyne co
          pracodawca musi to płacić w terminie. Wymagać natomiast od kandydata do pracy
          poza fizyczną obecnością na spotkaniu lub porządnie wydrukowanym życiorysem
          czegoś więcej, to już wyzysk i śmierdzący kapitalizm. Smutna rzeczywistość. I
          na tą smutną rzeczywistość tytuły magistra dla maksymalnie niezaradnych osób
          nie będą lekarstwem. Ktoś zadał pytania: ile życiorysów wysłano? ile było
          spotkań? Etc. Jakiś czas temu lokalna prasa drukowała listę największych firm
          Podlasia. Ciekaw jestem ilu spośród szukających pracy zadzwoniło do tych firm,
          bo wysłanie e-maila pod anonimowe sto adresów to nie jest aktywne szukanie
          pracy. W Polsce jest gorzej z pracą, bo bezrobotny często kojarzy się z nic
          nierobiącym. Jeśli osoba bezrobotna będzie szukała pracy przez pięć dni w
          tygodniu po osiem godzin dziennie, to nie będzie jej szukała bezskutecznie
          przez ponad pół roku ale może przez miesiąc lub dwa. I zanim osoby bezrobotne
          zaczną krytykować moją wypowiedź, to niech przypomną sobie czy szukały pracy
          przez czterdzieści godzin w tygodniu. A jeśli szukały i są odważne na tyle żeby
          anonimowo narzekać, to proponuję rozwiązanie jakie sam wybrałem. Zakończenie
          pracy dla innych, kredyty i własna firma, byle z głową.
          • justusz Re: Gdzie praca? 24.01.05, 06:29
            brawo...tez jestem pracodawca i popieram w calej rociagłosci. Jakiez smutne ale
            prawdziwe słowa.
          • Gość: tidi Re: Gdzie praca? IP: *.proxy.aol.com 24.01.05, 06:41
            "bezduszny" - madry i glupi tekst ! Racz go jeszcze raz zreasumowac .
            • Gość: gryzmoł. Re: Gdzie praca? IP: *.stnet.pl 29.01.05, 12:12
              co za okreslenie tekst madry i głupi . A wiec jaki? chyba takie jak ta panienka
              szukajaca etatu. I umie i nie umie ...
          • Gość: xxx Re: Gdzie praca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.05, 19:17
            Witam.
            Dużo prawdy jest w Twoich słowach, ale nie dziw się postawie osób bezrobotnych,
            których irytuje cała ta sytuacja na rynku pracy. Ja już baaaardzo długi czas
            poszukuję pracy i od samego początku bardzo poważnie podchodziłam do
            poszukiwań. Zawsze wysyłam solidnie przygotowane i przemyslane aplikacje,
            punktualnie stawiam się na spotkania, jestem osobą wykształconą, posiadam
            szereg umiejętności i co? I NIC!!!! Wielu pracodawców jak słyszy, że mam wyższe
            wykształcenie z miejsca i dziękuje. Na pracę zgodną z moimi kwalifikacjami nie
            mam szans, bo nie mam pleców, jesli zaś aplikuję na "niższe" stanowisko to
            mowią, że mam za wysokie kwalifikacje. Jedyne z czym się spotkałam to chęć
            wyzysku i maksymalnego wykorzystania pracownika. Miałam kilka ofert za
            800zł/bruto (praca pon-sob, godz. 8-18, dojazd do klientów oraz komórka na
            własny koszt). I co panie Bezduszny...zgodziłbyś się na takie warunki? Pracując
            na umowy zlecenia wielu pracodawców mnie oszukało, do tej pory nie otrzymałam
            wynagrodzenia mimo, iż mineły już 3 miesiące jak nie pracuję. I jeszcze jedna
            kwestia...co do "wymagań" pracownika odnośnie terminowego wypłacania pensji -
            nie rozumiem w czym tkwi problem: za pracę należy się przecież wynagrodzenie
            wypłacone w ustalonym terminie, każdy musi przecież z czegoś się utrzymać.
            Odnoszę wrażenie, że większość pracodawców najchętniej widziałoby w swych
            szeregach wolontariuszy pracujących za darmo, albo "murzynów" tyrających za
            grosze.
            • imagistyk Re: Gdzie praca? 30.01.05, 15:56
              W pełni popieram xxx-a.Pracownicy są różni i tak samo pracodawcy.Także długo szukam pracy,ale z kolei jestem za stary.Do pracy poszukiwani są młodzi zdolni,a starych trzeba będzie utylizować.Ciekaw jestem na ile słowa o własnej wspaniałości dżentelmenów pracodawców podzielają ich pracownicy.Rzeczywiście to wielka zbrodnia oczekiwać zapłaty za wykonaną pracę.
              • Gość: xxx Re: Gdzie praca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.05, 22:19
                młodzi zdolni tez siedzą bez pracy - pewnie marne to pocieszenie...
          • Gość: Z.P. Re: Gdzie praca? IP: *.elpos.net 30.01.05, 22:12
            bezduszny napisał:
            Przez około trzy miesiące szukałem dwóch osób do pracy na stanowisku
            sprzedawcy. W tym czasie prowadziłem selekcję korzystając z jednego z portali
            internetowych i lokalnej gazety. I jaki efekt? Przykład z dowolnie wybranego
            tygodnia. Załóżmy że dzwoni 100 osób,...
            _________________
            100 osób w ciągu tygodnia, przez trzy miesiące ! Czyli około 1000 osób
            startowało na to stanowisko. No to się nie dziwię, że ludzie szukają pracy
            całymi miesiącami a emigracja to jest to co nam wychodzi najlepiej.
            Co do oceny kandydata na podstawie jego pierwszego pytania, to byłbym bardzo
            ostrożny. Sam widzisz, przebierałeś jak w ulęgałkach, a zadowolony jesteś w
            50%.
          • Gość: agmar1 Re: Gdzie praca? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.02.05, 16:40
            Z bardzo dużym zainteresowaniem przeczytałam Pańską wypowiedż.Ja uważam siebie
            za dobrego pracownika niestety mój pracodawca nie potrafi tego wogóle docenić
            przede wszystkim w kwestii finansowej. Dziwi mnie naprawdę,że ktoś moze uważać
            że 1000 złotych netto na początek to mało. Ja pracuję 7 lat w jednej firmie i
            tyle nie zarabiam. Przemilczę moje zarobki ale przeżyć miesiąc z taką kwotą
            jaką dostaję to naprawdę trzeba być czarodziejem.Pracuję w biurze podróży i
            mogę powiedzieć że mam odpowiedzialne stanowisko i cały czas się zastanawiam co
            robić dalej, czy wogóle gdzieś są pracodawcy którzy potarfią docenić uczciwego
            solidnego pracownika. Jakim trzeba być człowiekiem żeby tak wyzyskiwać ludzi
            jak mój pracodawca? Mam nadzieję że los kiedyś się do mnie uśmiechnie a
            mój "kochany" szef będzie miał takich pracowników za których sam będzie musiał
            pracować i naprawiać ich błedy.
    • Gość: xxx Re: Gdzie praca? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.05, 19:57
      udało się :) już pracuję!!
      Powodzenia wszystkim!!!!
      • toovo TU JEST PRACA 06.02.05, 15:58
        He, he. Skolko ugodno.

        www.pporthodoxia.com.pl/artykul.php?id=805
        • Gość: rudzielec do XXX IP: 80.55.171.* 06.02.05, 23:00
          a moge zapytac ciebie XXX gdzie znalalza te prace,w urzedzie marszalkowksim cyz
          cos innego??/
    • Gość: MAŁA Re:TU IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.03.05, 00:06
      JAK SIE UCZYSZ I MIESCISZ SIĘ W GRANICACH MIĘDZY 18 A 26 ROKIEM ŻYCIA TO JA COS
      WIEM
Inne wątki na temat:
Pełna wersja