Dodaj do ulubionych

Strefa już większa

IP: 195.177.196.* 02.03.05, 07:07
Coś niebywałego, spowodujcie aby elektrownia i UW pracownikom udostępnili
parkingi wewnetrzne i już nie będzie sprawy. A tak znowu uderza się po
kieszeni normalnego człowieka. A może wprowadzić opłaty przy wejściu do
urzędu - będą mieli spokój urzędnicy i lepszą rotację. Coś niebywałego z tymi
pokrętnymi tłumaczeniami. A może całe śródmieście wyznaczyć jako strefę i
opodatkować wszystkich tym sposobem. Przydałoby się niektórym trochę oleju w
głowie - czekam kiedy powiedzą że strefy wprowadza unia. To wszystko
przekracza normalność - ale jaki kraj taka normalność.
Obserwuj wątek
    • Gość: Romek W urzędzie kolejki a przed urzędem płatny parking! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 08:35
      czyż to nie jest świetny pomysl na biznes??? Podpowiadam jak go udoskonalic:
      polowe urzednikow wyrzucic zza biurek na ulice do pilnowania uiszczania oplat
      parkingowych - kolejki w urzedzie sie zwiekszą a sciagalnosc oplat oczywiscie
      tez.
      • Gość: student Re: W urzędzie kolejki a przed urzędem płatny par IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 08:42
        Czyli jak student wydziału prawa przyjerzdża na uczelnię i stoi tam ok 8 h to
        sie należy opłata parkingowa - od biednego studenta tak?
        co z barany nie rozumiem
        • Gość: Romek Re: W urzędzie kolejki a przed urzędem płatny par IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 08:52
          Nasz prezydent widocznie uwaza ze student powinien sie poruszac komunikacja
          miejska a nie wozic tylek autem...
          ;)
          • Gość: mocniak Re: W urzędzie kolejki a przed urzędem płatny par IP: *.stnet.pl 02.03.05, 17:36
            Gość portalu: Romek napisał(a):

            > Nasz prezydent widocznie uwaza ze student powinien sie poruszac komunikacja
            > miejska a nie wozic tylek autem...
            > ;)

            Częściowo się z nim zgadzam. Skoro nie przewozisz dzieci ani wielkich towarów,
            nie jesteś starcem, osobą niepełnosprawną i mieszkasz w obrębie miasta to po co
            korzystać z samochodu?
        • Gość: fan Re: W urzędzie kolejki a przed urzędem płatny par IP: 80.55.171.* 02.03.05, 10:24
          Gość portalu: student napisał(a):

          > Czyli jak student wydziału prawa przyjerzdża na uczelnię i stoi tam ok 8 h to
          > sie należy opłata parkingowa - od biednego studenta tak?
          > co z barany nie rozumiem

          Biedny student prawa z własnym samochodem, ROTFL!!!
          Egzamin na Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego. Egzaminator
          do zdającego:
          - Dlaczego chce pan studiować prawo? I dlaczego u nas?
          - Tato... nie wygłupiaj się...
          • Gość: student Re: W urzędzie kolejki a przed urzędem płatny par IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 15:35
            niektórzy studenci zaoczni z innych miast przyjeżdżają na uczelnie samochodami
            np rodziców. Czy to jest dziwne?
            Uważam że nie powinno być dziwne, biorac pod uwagę fakt ze w weekendy w
            godzinach popołudniowych z wieloma miastami i wsiami Białystok nie ma polaczenia
            pks i pkp!!!
            • Gość: fan Re: W urzędzie kolejki a przed urzędem płatny par IP: 80.55.171.* 02.03.05, 16:04
              Gość portalu: student napisał(a):

              > niektórzy studenci zaoczni z innych miast przyjeżdżają na uczelnie samochodami
              > np rodziców. Czy to jest dziwne?
              > Uważam że nie powinno być dziwne, biorac pod uwagę fakt ze w weekendy w
              > godzinach popołudniowych z wieloma miastami i wsiami Białystok nie ma polaczeni
              > a
              > pks i pkp!!!
              Jakbys napisał "niektórzy studenci" albo "kilku biednych studentów" to nie czepiałbym się. Jesli sobota i niedziela jest weekendem dla prawników to opłat za parkowanie nie należy uiszczać.
              • hajdis Re: W urzędzie kolejki a przed urzędem płatny par 02.03.05, 16:13
                Gość portalu: fan napisał(a):

                Jesli sobota i niedziela jest weekendem dla prawników to opłat za p
                > arkowanie nie należy uiszczać.

                a czym jest sobota i niedziela dla prawnika, czymś innym niz dla kazdego czlowieka?

                ps. student prawa to nie prawnik
                • Gość: fan Re: W urzędzie kolejki a przed urzędem płatny par IP: 80.55.171.* 02.03.05, 17:04
                  Oj czepiasz sie :), weekend nie jest płatny w strefie. A studentów nazwałem prawnikami w przenośni.
          • koczisss Re: W urzędzie kolejki a przed urzędem płatny par 02.03.05, 16:24
            haha, dobry Wic! :))
          • hajdis Re: W urzędzie kolejki a przed urzędem płatny par 02.03.05, 16:30
            Ojciec prawnik 11 lat prowadzi jedna sprawę. kiedy syn zostal prawnikiem przeją
            jego sprawę i w dwa miesiace ja wygrał.
            Mówi dumny do ojca:
            - ojciec, co z ciebie za adwokat, 11 lat tej sprawy wygrać nie dałeś rady, a ja
            w dwa miesiace to zrobiłem.....
            na to ojciec rzecze:
            - głupcze, ja ciebie wykształciłem, dom pobudowałem, samochody kupilem, działke
            w górach, a ty....... co masz.....?
        • Gość: mocniak Re: W urzędzie kolejki a przed urzędem płatny par IP: *.stnet.pl 02.03.05, 17:35
          Gość portalu: student napisał(a):

          > Czyli jak student wydziału prawa przyjerzdża na uczelnię i stoi tam ok 8 h to
          > sie należy opłata parkingowa - od biednego studenta tak?
          > co z barany nie rozumiem

          Albo jesteś biedny student albo jesteś student z samochodem. Korzystanie z
          samochodu generuje koszty, nie tylko za samą benzynę, chyba się z tego spodziewałeś?
    • Gość: DM Re: Strefa już większa IP: 212.244.128.* 02.03.05, 10:20
      Szkoda że nie powiększyli strefy o ul.Brukową :(((
      Kiedy wracam z pracy przed g.16, pod blokiem nie ma miejsca do zaparkowania
      samochodu. Powód? Brukowa leży tuż za granicą strefy i wszyscy parkują
      samochody tu a nie na ul.Krakowskiej np. urzędnicy i petenci urzędu
      statystycznego
      • Gość: Redi Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: *.elpos.net 02.03.05, 13:08
        "Jest tam wiele urzędów - wojewódzki, skarbowy, miejski - i często zdarza się, że petent nie ma gdzie zaparkować, bo wszystkie miejsca od rana do popołudnia blokują urzędnicy." Ten kto tak do sformułwał chyba uważa ludzi za idiotow. To nie udeży w urzeników tylko wlasnie w petentów. Urzednicy znajda sobie miejsce za urzędem lub jak to zrobili na Wydziale Prawa - zamienili boisko do gry w piłkę na parking wyłącznie dla nauczycieli. Glupie te tlumaczenie, ze co ze wzgledu na petentow. Poza tym to strefe ustalali sami urzednicy, wiec tylko idiota sam sobie utrudnia zycie a sami wiemy, ze wiekszosc urzednikow to niezle kombinuje by malo sie narobic a duzo zarobic...
        • max39 Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... 02.03.05, 17:13
          Bialystok potrzebuje nowych parkingow w tym pietrowych.Kiedy wreszcie ktos
          zacznie je budowac .Na ulicy Swietojanskiej wprowadzenie strefy parkowania jest
          dobrym posunieciem , poniewaz przez to zwiekszy sie rotacja samochodow na
          parkingu.Ale sama strefa nie rozwiazuje problemu ,trzeba tworzyc nowe miejsca
          parkingowe.
          • Gość: mocniak Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: *.stnet.pl 02.03.05, 17:34
            max39 napisał:
            > Bialystok potrzebuje nowych parkingow w tym pietrowych.Kiedy wreszcie ktos
            > zacznie je budowac .

            A zagwarantujesz, że zostaną one wybudowane tylko za twoje pieniądze, a nie za
            pieniądze wszystkich [tych, którzy nie korzystają z samochodów]

            > Na ulicy Swietojanskiej wprowadzenie strefy parkowania jest
            > dobrym posunieciem , poniewaz przez to zwiekszy sie rotacja samochodow na
            > parkingu.Ale sama strefa nie rozwiazuje problemu ,trzeba tworzyc nowe miejsca
            > parkingowe.

            Nie trzeba. Trzeba usprawnić komunikację miejscą i pobudować ścieżki oraz
            parkingi rowerowe. Budując nowe parkingi dla samochodów idziemy w ślepą uliczkę,
            bo miasto powoli zamienia się w jeden wielki parking.
            • Gość: fan Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.03.05, 17:38
              > A zagwarantujesz, że zostaną one wybudowane tylko za twoje pieniądze, a nie za
              > pieniądze wszystkich [tych, którzy nie korzystają z samochodów]
              kuźwa, ja nie smigam na roweryku, a musze dokładac do ścieżek z podatków płaconych w tym mieście, pitolisz misiu!
              • Gość: mocniak Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: *.stnet.pl 02.03.05, 17:52
                > kuźwa, ja nie smigam na roweryku, a musze dokładac do ścieżek z podatków płacon
                > ych w tym mieście, pitolisz misiu!

                Płacisz też za komunikację miejską, żłobki, kościoły, urzędy, szkoły, etc. etc.

                Koszt ścieżek rowerowych nie stanowi nawet promila promila twojego podatku.
                Zwróć uwagę ile razy mniej kosztowałoby wybudowanie infrastruktury rowerowej niż
                samochodowej dla takiej samej liczby użytkowników. I ile razy mnie miejsca
                zajmuje infrastruktura rowerowa. Ile razy mnie hałasu, spalin, ryzyka śmierci
                pod kołami roweru.

                Przeanalizuj fakty i powiedz, czy lepiej wybudować piętrowy parking dla
                samochodów czy 20km ścieżek rowerowych.
        • Gość: mocniak Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: *.stnet.pl 02.03.05, 17:43
          Gość portalu: Redi napisał(a):

          > "Jest tam wiele urzędów - wojewódzki, skarbowy, miejski - i często zdarza się,
          > że petent nie ma gdzie zaparkować, bo wszystkie miejsca od rana do popołudnia
          > blokują urzędnicy." Ten kto tak do sformułwał chyba uważa ludzi za idiotow. To
          > nie udeży w urzeników tylko wlasnie w petentów. Urzednicy znajda sobie miejsce
          > za urzędem

          No i dzięki temu petent nie będzie musiał kombinować. Nie rozumiem, dlaczego
          dla osoby poruszającej się po mieście samochodem, problem stanowi wydanie 1,2zł
          na parking.

          >lub jak to zrobili na Wydziale Prawa - zamienili boisko do gry w
          > piłkę na parking wyłącznie dla nauczycieli.

          Świetnie! Zburzmy domu, zaasfaltujmy parki, place zabaw tylko po to, żeby nasze
          ukochane samochodziki miały gdzie postać.

          > Glupie te tlumaczenie, ze co ze wzgledu na petentow.

          A jak Ty byś się tłumaczył? Wg mnie to naprawdę jest dla waszego dobra :-)
          • Gość: do bogacza mocniak Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 17:51
            nie rozumiesz że 1 zł 20 gr. razy ok 8 h by załatwić sprawy w np. 4 urzędach to
            wychodzi 9 zł 60 gr. ???
            czego tu nie rozumieć?
            Nie każdy ma zdrowie, ochotę na poruszanie sie rowerykiem po mieście.
            Nie każdy da rady przejechać dziennie kilkanaście kilometrów rowerem np. z
            Zielonych Wzgórz do miasta i spowrotem, nie kazdy ma taka pracę która pozwala
            mu na sapanie 30 minut po dojeździe do pracy rowerem, otrzepywanie sie z kurzu,
            błota ewentualnie, myciu butów po wejscie do pracy i przeczekaniu na kawie zanim
            zejdzie wiesniaczy rumieniec z twarzy.
            • Gość: mocniak Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: *.stnet.pl 02.03.05, 18:02
              Gość portalu: do bogacza mocniak napisał(a):

              > nie rozumiesz że 1 zł 20 gr. razy ok 8 h by załatwić sprawy w np. 4 urzędach to
              > wychodzi 9 zł 60 gr. ???

              Rozumiem. Więc codziennie wizytujesz 4 razy urzędy? Ale chyba nie są dla ciebie
              wielkie pieniądze, skoro masz samochód za [strzelam ;-)] kilkadziesiąt tys zł?

              > Nie każdy ma zdrowie, ochotę na poruszanie sie rowerykiem po mieście.
              > Nie każdy da rady przejechać dziennie kilkanaście kilometrów rowerem np. z
              > Zielonych Wzgórz do miasta i spowrotem, nie kazdy ma taka pracę która pozwala
              > mu na sapanie 30 minut po dojeździe do pracy rowerem, otrzepywanie sie z
              > kurzu,błota ewentualnie, myciu butów po wejscie do pracy i przeczekaniu na
              > kawie zanim zejdzie wiesniaczy rumieniec z twarzy.

              Czy chociaż RAZ skorzystałeś z roweru dojeżdżając do pracy, że masz o tym taką
              opinię? Dlaczego Holendzy, Niemcy, Duńczycy, Szwedzi i inne narody Europy
              Zachodniej jakoś potrafią dojeżdżać do pracy rowerem?

              Widzisz, podobno są bardziej cywilizowani od nas, a paredziesiąt razy częściej
              niż my potrafią korzystać z rowerów przy codziennej komunikacji.

              Jeżeli masz ochotę poczytać o tym zjawisku proszę:
              www.rowery.uni.wroc.pl/dlaczego/holendrzy.htm
              Miłej lektury.
              • Gość: do bogacza mocniak Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.03.05, 18:10
                To tylko taki mały przyklad. Dla kogos kto zarabia najniższą krajową takie 1,20
                powiedzmy raz dziennie kiedy to musi zaparkować samochód na płatnym parkingu to
                jest jakis wydatek. To dobry jogurt dla dziecka codziennie;) np.

                Uważasz że tylko własciciele drogich samochodów parkują je na parkingach
                płatnych. A posiadacze fatów 126p, wartych 1000 zł to gdzie parkuja? w
                powietrzu, czy nie muszą wcale?
                Nie orientujesz sie że nie trzeba być bogaczemeżeby posiadać własne auto. Niw
                wyobrażam sobie wozić swoje kilkumiesieczne chore dziecko do lekarza rowerem,
                lub autobusem. ty sobie wyobrazasz? Masz dzieci wogóle?
                • Gość: mocniak Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: *.stnet.pl 02.03.05, 18:29
                  Gość portalu: do bogacza mocniak napisał(a):

                  > To tylko taki mały przyklad. Dla kogos kto zarabia najniższą krajową takie
                  > 1,20 powiedzmy raz dziennie kiedy to musi zaparkować samochód na płatnym
                  > parkingu to jest jakis wydatek. To dobry jogurt dla dziecka codziennie;) np.

                  Nie stać cię? Nie jeździj. Koniec kropka. Nie wiń mnie za to, że ktoś z własnej
                  woli wybiera samochód do transportu po mieście i jeszcze narzeka, że musi za to
                  płacić. Może przekona to do kogoś że czasem w zamian warto zrezygnować z
                  samochodu i skorzystać a alternatyw typu autobus miejski czy rower.

                  > Uważasz że tylko własciciele drogich samochodów parkują je na parkingach
                  > płatnych. A posiadacze fatów 126p, wartych 1000 zł to gdzie parkuja? w
                  > powietrzu, czy nie muszą wcale?

                  To dlaczego nie robią benzyny dla samochodów do wartości 1000zł? :-) Przecież
                  kupujesz 250l benzyny i już koszt zakupu przekracza wartość wozu ;-) A samochody
                  za 1000zł zajmują niewiele mniej miejsca niż te za 100 000 zł ;-)

                  > Nie orientujesz sie, że nie trzeba być bogaczem żeby posiadać własne auto.

                  Heh, niestety, są ludzie którzy połowę swojej pensji potrafią pakować w
                  epokowego gruchota.

                  > Nie wyobrażam sobie wozić swoje kilkumiesieczne chore dziecko do lekarza
                  > rowerem, lub autobusem. ty sobie wyobrazasz? Masz dzieci wogóle?

                  Mówisz o skrajnościach. Nie jest to argumentem, aby korzystać z samochodu w
                  CODZIENNYM podróżowaniu do pracy czy szkoły.
                  • Gość: ziutex mocniak w nogach, slabiak w glowie IP: 195.229.241.* 02.03.05, 20:24
                    Gość portalu: mocniak napisał(a):
                    > Nie stać cię? Nie jeździj.

                    jestes tak glupi ze az mokry - nie ma co z taba gadac - jak zdejmiesz pampersy,
                    pojdziesz do pracy, bedziesz mial rodzine i dzieci to wtedy mozna by bylo
                    podyskutowac. bo teraz to strata czasu.
                    • Gość: rowerzyk Re: mocniak w nogach, slabiak w glowie IP: *.euro-net.pl 02.03.05, 21:28
                      Gość portalu: ziutex napisał(a):

                      > Gość portalu: mocniak napisał(a):
                      > > Nie stać cię? Nie jeździj.
                      >
                      > jestes tak glupi ze az mokry

                      skonczyly sie argumnty, to zawsze mozna jeszcze zwyzywac.

                      - nie ma co z taba gadac -

                      to jest forum i kazdy ma takie samo prawo do wyrazaniu opini. takze tych
                      niewygodnych.

                      - jak zdejmiesz pampersy,

                      to faktycznie moze zabolec jak taki "pampersiarz" ma racje, a tyrajaca calymi
                      dniam, zapracowana glowa rodziny - nie
              • hajdis Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... 02.03.05, 21:27
                Gość portalu: mocniak napisał(a):

                > Czy chociaż RAZ skorzystałeś z roweru dojeżdżając do pracy, że masz o tym taką
                > opinię? Dlaczego Holendzy, Niemcy, Duńczycy, Szwedzi i inne narody Europy
                > Zachodniej jakoś potrafią dojeżdżać do pracy rowerem?

                Kiedys czesto jedzilam do szkoly rowerem do pracy , do chłopaka, do sklepu...
                kiedyś. Teraz mam dzicko rodzine i rower jest dla mnie relaksem wakacyjnym. nie
                wyobrazam sobie jazdy rowerem po miescie zima, jesienia, wiosną, jest mokro,
                ślisko, niebezpiecznie.
                Jak pojechać po zakupy do miasta w szpilkach i spódnicy na rowerze. taki madry
                jesteś? Moze swojej zonie kiedys wytłumaczysz, a moze nawet zaprezentujesz...? :)

                piszesz ze poruszanie sie z dzickiem po mieście to skrajnosc... woobraź sobie ze
                przyjdzie i czas na ciebie, kiedy załozysz rodzine i będziesz musiał ja
                transportować z miejsca na miejsce, czasem powoli, ale częsciej szybko i
                chciałabym to zobaczyć. Czasu ci zbraknie na odpoczynek. wyobraźmy sobie:
                mocniak jedzie do pracy,
                mocniak jedzie z pracy,
                mocnik jedzie po zakupy,
                mocniak wraca z zakupów,
                mocniak jedzie do apteki,
                mocniak wraca z apteki,
                mocniak jedzie rachunki zaplacić,
                mocniak wraca,
                mocniak jedzie po syna do szkoly, m
                ocniak wraca z synem na bagarzniku,
                mocniak jedzie do biblioteki,
                mocniak wraca z biblioteki
                mocniak wiezie żone do kina na bagarzniku
                mocniak wraca z kina
                mocniak jedzie na stacje bęzynowa bo zabrakło prezerwatyw
                mocniak wraca ze stacji i szybko zasypia przy nagiej żonie bo rano musi wstac,
                jechać po byłeczki do sklepu, zawiesć syna do szkoly, zone do pracy i sam
                dojechać do pracy i miec czas na odsapniecie pod zakładem pracy i obmycie sie z
                potu w zakłądowej łazience zeby nie wygladać i nie pachnieć jak szczur ;0)

                > Widzisz, podobno są bardziej cywilizowani od nas, a paredziesiąt razy częściej
                > niż my potrafią korzystać z rowerów przy codziennej komunikacji.

                ooooo wyjezdzaj
                • Gość: mocniak Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: *.stnet.pl 02.03.05, 21:49
                  hajdis napisała:

                  > Kiedys czesto jedzilam do szkoly rowerem do pracy , do chłopaka, do sklepu...
                  > kiedyś. Teraz mam dzicko rodzine i rower jest dla mnie relaksem wakacyjnym.

                  A dlaczego? Posiadanie dziecka jest czymś, co zabrania jeżdżenia na rowerze? Nie
                  wypada czy jak?

                  > nie wyobrazam sobie jazdy rowerem po miescie zima, jesienia, wiosną, jest
                  > mokro, ślisko, niebezpiecznie.

                  Jak się chce można znaleźć miliony powodów żeby nie zrobić czegoś. Przez 2/3
                  roku nie jest ani ślisko, ani mokro więc to też nie jest argumentem. A jak
                  zaczniesz jeździć, to fakt, że jest mokro czy ślisko nie będzie niczym
                  niebezpiecznym w twojej opinii.

                  > Jak pojechać po zakupy do miasta w szpilkach i spódnicy na rowerze. taki madry
                  > jesteś? Moze swojej zonie kiedys wytłumaczysz, a moze nawet zaprezentujesz...?
                  > :)

                  Dobrze, teraz już jestem pewny że Tobie po prostu nie wypada jeździć rowerem. W
                  końcu jesteś pracującą matką polką i to byłby wstyd. A co jeszcze sąsiadki powiedzą?

                  Polecam: masa.miasto.bialystok.pl/index.php?id=art&nr=8

                  Oraz parę zdjęć ze skandynawii gdzie ludzie hańbią się codziennie rowerem, wożąc
                  nawet lodówki: www.transport.most.org.pl/rowerowa_gmina/zdjecia.php

                  > piszesz ze poruszanie sie z dzickiem po mieście to skrajnosc... woobraź sobie
                  > przyjdzie i czas na ciebie, kiedy załozysz rodzine i będziesz musiał ja
                  > transportować z miejsca na miejsce, czasem powoli, ale częsciej szybko i
                  > chciałabym to zobaczyć. Czasu ci zbraknie na odpoczynek. wyobraźmy sobie:
                  > mocniak jedzie do pracy,
                  [ciach]

                  Baaardzo trudne do wyobrażenia sobie. Jakoś do tej pory jeżdżę codziennie
                  rowerem i mimo że wychodzi średnio 30km/dziennie nie jestem ani zmęczony, ani
                  nie padam na łóżko, ani nie pocę się w drodze do szkoły [w końcu to nie
                  wyścig]... W weekendy kiedy przychodzi przejechać się jakieś kółko z kolegami
                  60-80 km też jestem wieczorem zdatny do życia.

                  Wystarczy spróbować, przełamać bariery psychiczne, pojedziesz do pracy pierwszy
                  raz, a dalej będzie z górki :-)
                  • hajdis Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... 02.03.05, 22:06
                    Gość portalu: mocniak napisał(a):

                    > A dlaczego? Posiadanie dziecka jest czymś, co zabrania jeżdżenia na rowerze? Ni
                    > e
                    > wypada czy jak?

                    Jak będziesz "posiadal" to bedziesz wiedzial ;) to nie chodzi o to czy wypada
                    czy nie, całkiem nie oto chodzi...


                    > Jak się chce można znaleźć miliony powodów żeby nie zrobić czegoś. Przez 2/3
                    > roku nie jest ani ślisko, ani mokro więc to też nie jest argumentem. A jak
                    > zaczniesz jeździć, to fakt, że jest mokro czy ślisko nie będzie niczym
                    > niebezpiecznym w twojej opinii.

                    nie kazdy jest urodzony do jazdy na rowerze, a każdy wie jaki jest klimat w
                    naszym kraju, i ja chyba przeoczylam te 2/3 roku


                    > Dobrze, teraz już jestem pewny że Tobie po prostu nie wypada jeździć rowerem. W
                    > końcu jesteś pracującą matką polką i to byłby wstyd. A co jeszcze sąsiadki powi
                    > edzą?

                    rzeczywiscie spusta gadka. "matka polką", "sąsiadki"???? masz problemy z
                    kobietami??? Wolisz kobiety w kaskach i trampkach niz ubrane odpowiednio do
                    swojej plci?

                    przełamać bariery psychiczne, pojedziesz do pracy pierwszy
                    > raz, a dalej będzie z górki :-)

                    nie mam barier psychicznych przed jazdą na rowerze, nie potrafisz zrozumieć ze
                    nie kazdy ma zdrowie i chec jeździć rowerem? nie dla kazdego to jest atrakcja i
                    przyjemnosć?
                    tak jak ty nie przepadasz za samochopami, tak i ja nie wyobrazam sobie jazdy
                    rowerem na codzień. Jak ktos nie lubi arbuza to go po prostu nie je i tyle ;)
                    • Gość: mocniak Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: *.stnet.pl 02.03.05, 22:30
                      > Gość portalu: mocniak napisał(a):
                      > Jak będziesz "posiadal" to bedziesz wiedzial ;) to nie chodzi o to czy wypada
                      > czy nie, całkiem nie oto chodzi...

                      Oświeć mnie, proszę. Jeżeli chodzi o przewóz dziecka, to do dzisiaj dziadek mnie
                      woził w foteliku na bagażniku roweru. Podbnie jeden z kolegów masowych, niby
                      pożądny człowiek, a dziecko rowerem wozi.

                      > rzeczywiscie spusta gadka. "matka polką", "sąsiadki"???? masz problemy z
                      > kobietami??? Wolisz kobiety w kaskach i trampkach niz ubrane odpowiednio do
                      > swojej plci?

                      A feeee jakie te kaski antykobieeeceee sąąąąą afuuuuuuu jak ja w tym
                      wygląąąąądam buuuuu. Możesz dorzucić różowy szaliczek na szyję i będziesz już
                      wyglądać kobieco [wręcz dżezzi], lepiej? :)

                      > nie mam barier psychicznych przed jazdą na rowerze, nie potrafisz zrozumieć ze
                      > nie kazdy ma zdrowie i chec jeździć rowerem? nie dla kazdego to jest atrakcja
                      > i przyjemnosć?

                      Nie masz barier? A kto sądzi, że na rowerach wygląda się niekobieco?

                      Mam prośbę, przejedź się wiosną do pracy rowerem i opisz wrażenia, będę Ci
                      dozgonnie wdzięczny... :-)

                      > tak jak ty nie przepadasz za samochodami, tak i ja nie wyobrazam sobie jazdy
                      > rowerem na codzień. Jak ktos nie lubi arbuza to go po prostu nie je i tyle ;)

                      Ja nie przepadam za samochodami bo smrodzą, są głośne i kosztowne, a ty za
                      rowerami bo są niekobiece i nieprzydatne do transportu dzieci [co jest nieprawdą].
                      • hajdis Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... 03.03.05, 12:55
                        Gość portalu: mocniak napisał(a):

                        > Oświeć mnie, proszę. Jeżeli chodzi o przewóz dziecka, to do dzisiaj dziadek mni
                        > e
                        > woził w foteliku na bagażniku roweru. Podbnie jeden z kolegów masowych, niby
                        > pożądny człowiek, a dziecko rowerem wozi.

                        A co ma porządnosc do jezdzenia rowerem? Kompleksy jakieś macie? ;)


                        > A feeee jakie te kaski antykobieeeceee sąąąąą afuuuuuuu jak ja w tym
                        > wygląąąąądam buuuuu. Możesz dorzucić różowy szaliczek na szyję i będziesz już
                        > wyglądać kobieco [wręcz dżezzi], lepiej? :)

                        dla mnie baba na rowerze w kasku i adidasach moze załozyć tone bizuterii, piec
                        szalików kolorowych, a kobieco i tak wygladać nie będzie.
                        Nie każdy preferuje sportowy styl, niektórzy na codzień ubieraja sie elegancko,
                        i chyba nie sądzisz ze zmienia styl ubioru bo rowerem jest bezpieczniej,
                        zdrowiej, ekonomiczniej. zbojkotujcie sklepy z elegancka odzieżą, po co komu
                        garnitury, garsonki, płaszcze, szpilki i pantofle...........
                        .....dresy, dżinsy, adidasy......iiiiiii pawazni ludzie na stanowiskach, rowerem
                        do pracy jezdżacy hihihi ;) dajcie spokuj

                        > Nie masz barier? A kto sądzi, że na rowerach wygląda się niekobieco?


                        nie powioedziałam ze dla tego nie jeżdże. nie jezdze z tysiaca innych powodów
                        który gdzieś tam w kontekscie wystapiły
                        Jak dla ciebie kobieta na rowerze w czapce, dresie i puchowej kurtce, zawinieta
                        szalikoem po same uszy wyglada kobieco to chyba jest kilka rodzaii kobiecosci ;0)

                        > Mam prośbę, przejedź się wiosną do pracy rowerem i opisz wrażenia, będę Ci
                        > dozgonnie wdzięczny... :-)

                        och jej


                        > Ja nie przepadam za samochodami bo smrodzą, są głośne i kosztowne, a ty za
                        > rowerami bo są niekobiece i nieprzydatne do transportu dzieci [co jest nieprawd
                        > ą].

                        w swoim podsumowaniu zapomnialeś o kilku innych ważnych kwestiach o których
                        pisałam, ale to przecież nie wazne.......
                        • Gość: mocniak Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: 80.53.86.* 03.03.05, 16:39
                          > A co ma porządnosc do jezdzenia rowerem? Kompleksy jakieś macie? ;)

                          To TY masz cyba kompleksy. W końcu sama napisałaś "pawazni ludzie na
                          stanowiskach, rowerem do pracy jezdżacy hihihi ;) dajcie spokuj"

                          > dla mnie baba na rowerze w kasku i adidasach moze załozyć tone bizuterii, piec
                          > szalików kolorowych, a kobieco i tak wygladać nie będzie.

                          Bo? Co to ma do rzeczy czy ktoś jedzie na rowerze czy nie? Jak jest kobiecy to
                          na rowerze też będzie kobiecy.

                          > Nie każdy preferuje sportowy styl, niektórzy na codzień ubieraja sie
                          > elegancko, i chyba nie sądzisz ze zmienia styl ubioru bo rowerem jest
                          > bezpieczniej, zdrowiej, ekonomiczniej. zbojkotujcie sklepy z elegancka
                          > odzieżą, po co komu garnitury, garsonki, płaszcze, szpilki i [..]

                          Sorry, ale wg ciebie nie można jechać na rowerze w garniturze? Czy byłaś
                          kiedykolwiek w Niemczech, Holandii czy Danii?

                          > Jak dla ciebie kobieta na rowerze w czapce, dresie i puchowej kurtce,
                          > zawinieta szalikoem po same uszy wyglada kobieco to chyba jest kilka rodzaii
                          > kobiecosci ;

                          Mi się wydawało, że na rower ubiera się lżej niż na piechotę przy takiej samej
                          temperaturze.

                          Szkoda, myślałem że podasz mi jakieś konkretne powody korzystanie z samochodu
                          oprócz tego, że nie wypada i że jest to niekobiece...

                          --
                          Pozdrawiam
                          Mocniak
                          • hajdis Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... 03.03.05, 19:22
                            Jest tysiac powodów dla których ludzie wybieraja samochód. Każdy preferuje inny
                            sposób poruszania sie, ja to szanuję i nie gardze ludżmi, którzy przemieszczaja
                            sie w inny sposób niż ja, po prostu mnie to nie obchodzi wcale.

                            1.jest szybciej
                            2.jest wygodniej
                            3.można przewieźć duza ilosć zakupów, które nie zmokną np. duża paczke
                            pampersów, palme w doniczce, 2 zgrzewki mleka, 5 kilo jabłek, komplet obiadowy
                            itp. itd.
                            4. można podrurzować do rodziny w innych miastach, bez koniecznosci ciagania sie
                            z torbami w reku
                            5.mozna przewieść dzicko w wieku niemowlecym bez ryzyka że zachoruje, zmoknie,
                            przewieje je, nawieje wiatru do oczu itd.
                            6. w samochodzie mozna zostawić zakupy, kiedy idzie sie do innego sklepu
                            7. w samochodzie jest cieplo
                            8. w samochodzie mozna posłuchać muzyki
                            9. mozna ubrać sie w kazda kreacje, bez ryzyka że marynarka peknie pod pachami,
                            obcas sie złami, but sie pobrydzi, kapelusz zwieje z głowy, eleganckie,
                            dopasowane spodnie z delikatnego materiału pękną w kroku itp. itd.
                            10 z samochodu nikt nam nie wyrwie torebki
                            11 w samochodzie nie rozmarze nam sie makijaż
                            12w samochodzie nie zepsuje sie nam fryzura
                            13 w samochodzie nie zmarzna nam policzki
                            14 samochodem mozna zawieść babcie do lekarza
                            15 samochodem można zawiesc dzieci sasiada i swoje nad rzekę, do lasu, na basen,
                            na rolki
                            16 samochodem można odebrać dwoje dzieci z przedszkola
                            17 samochodem mozna przewiesć krzesła na impreze u rodziców
                            18 samochodem mozna zawiesć do lekarza żonę z nogą w gipsie
                            19 samochodem mozna zawiesć rodzącą żonę do szpitala
                            20 samochodem mozna przywieść ksiedza na wieczorne czuwanie
                            21 samochodem........... można zrobić jeszcze wile inbnych rzeczy, których
                            rowerem sie nie da i wtedy trzeba prosić sasiada o pomoc, a po co prosić, jeżeli
                            mozna mieć swuj, kogo na to stać oczywiscie

                            Ty pewnie masz tyle samo powodów dla których uważasz ze rower jest lepszy, nie
                            wątpie, ale zrozum tych, którzy po prostu wolą jeźdźić samochodem i rower nie
                            jest dla nich szczytem marzeń ;))
                            • Gość: mocniak Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: *.stnet.pl 03.03.05, 20:07
                              > 1.jest szybciej

                              Po mieście? Wątpię.

                              > 2.jest wygodniej

                              Sprawa subiektywna.

                              > 3.można przewieźć duza ilosć zakupów, które nie zmokną np. duża paczke
                              > pampersów, palme w doniczce, 2 zgrzewki mleka, 5 kilo jabłek, komplet obiadowy
                              > itp. itd.

                              Rowerem także. Dowód? www.christianiabikes.com/ Duńczycy używają od wielu
                              dziesięcioleci. W polsce dominują rowery górskie, które średnio nadają się do
                              transportu miejskiego.

                              > 4. można podrurzować do rodziny w innych miastach, bez koniecznosci ciagania
                              > sie z torbami w reku

                              PodrÓŻować można i rowerem albo pociągiem. Rowerzyk jakiś czas temu rowerkiem
                              skoczył do Koszalina :P Ostnieje także coś takiego jak BAGAŻNIK ROWEROWY.

                              > 5.mozna przewieść dzicko w wieku niemowlecym bez ryzyka że zachoruje, zmoknie,
                              > przewieje je, nawieje wiatru do oczu itd.

                              Kto tu ma jeździć na rowerze? Ty, czy niemowlę? Ja byłem jakoś wożony przez
                              dziadka w foteliku jak miałem niecały roczek i jakoś żyję.

                              > 6. w samochodzie mozna zostawić zakupy, kiedy idzie sie do innego sklepu

                              Rowerem z przyczepką także. Swoją już konstruuję.

                              > 7. w samochodzie jest cieplo

                              W rowerze nie potrzebna jest klimatyzacja :P

                              > 8. w samochodzie mozna posłuchać muzyki

                              A na rowerze nie? Słyszałaś o takim odkryciu jak Walkman albo Discman
                              ewentualnie MP3Player? :-)

                              > 9. mozna ubrać sie w kazda kreacje, bez ryzyka że marynarka peknie pod
                              > pachami,obcas sie złami, but sie pobrydzi, kapelusz zwieje z głowy,
                              > eleganckie, dopasowane spodnie z delikatnego materiału pękną w kroku itp. itd.

                              Naprawne CODZIENNIE jeździsz do pracy w jakichś delikatnych kreacjach
                              wymagających najdelikatniejszego użytkowania?

                              > 10 z samochodu nikt nam nie wyrwie torebki

                              A na rowerze tak? Pierwszy słyszę :-)

                              > 11 w samochodzie nie rozmarze nam sie makijaż

                              To od wiatru rozmywają się makijaże?

                              > 12w samochodzie nie zepsuje sie nam fryzura
                              > 13 w samochodzie nie zmarzna nam policzki

                              Twoja delikatność mnie szokuje.

                              > 14 samochodem mozna zawieść babcie do lekarza

                              Codziennie wozisz babcie do lekarza? :-)

                              > 15 samochodem można zawiesc dzieci sasiada i swoje nad rzekę, do lasu, na
                              > basen na rolki

                              Hehee :-) Znakomity sposób na zapoznanie się z naturą. Podróż SAMOCHODEM ;-)

                              > 16 samochodem można odebrać dwoje dzieci z przedszkola

                              Rowerem także. [przyczepki]

                              > 17 samochodem mozna przewiesć krzesła na impreze u rodziców

                              Uparłbym się, że rowerem także, ale chyba na tyle rzadko to robisz, że mogłabyś
                              to tegu celu zamówić taksówkę transportową [byłby łatwiej]

                              > 18 samochodem mozna zawiesć do lekarza żonę z nogą w gipsie
                              > 19 samochodem mozna zawiesć rodzącą żonę do szpitala

                              Bo żona codziennie łamie nóżki. I rodzi dzieci.

                              > 20 samochodem mozna przywieść ksiedza na wieczorne czuwanie

                              To księża nie mają własnych blachosmrodów? Nie wierzę :-)

                              > 21 samochodem........... można zrobić jeszcze wile inbnych rzeczy, których
                              > rowerem sie nie da i wtedy trzeba prosić sasiada o pomoc, a po co prosić,
                              > jeżeli mozna mieć swÓj, kogo na to stać oczywiscie

                              No tak. I dlatego, że raz na rok wieziesz krzeseła do rodziców i parę razy
                              musiano cię wieźć do szpitala samochodem musisz nim także codziennie jeździć do
                              pracy?

                              > Ty pewnie masz tyle samo powodów dla których uważasz ze rower jest lepszy, nie
                              > wątpie, ale zrozum tych, którzy po prostu wolą jeźdźić samochodem i rower nie
                              > jest dla nich szczytem marzeń ;))

                              Rower nie jest lepszy w każdej sytuacji. Ale jeżeli chodzi o transport miejski
                              to na pewno tak:
                              - jest tańszy
                              - nie masz problemów z parkowaniem
                              - rowerem trudniej zabić staruszkę na przejściu
                              - potrzebuje mniej miejsca
                              - do 5km jest zawsze szybszy
                              - nie hałasuje [pozdrawiam mieszkańców kamienic na Lipowej]
                              - nie smrodzi.

                              Ale ty jesteś na tyle delikatna i bogata, że masz w głębokim poważaniu jak
                              samochód wpływa na otoczenie. W końcu to nie TWÓJ problem.
                              • competer1 Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... 03.03.05, 21:27

                                Z pewnością nie należysz do ludzi tolerancyjnych. Argumenty już nie takie mocne jak na mocniaka przystało. Nawet nie będę już ich cytował. Babka Ci tłumaczy jak dzieciakowi czemu woli samochód od roweru, a Ty jej na końcu zarzucasz, że ma coś tam w poważaniu. Niemowlę to dziecko w wieku do pierwszego roku życia. Mały Eskimos może by i wytrzymał podróż do i z żłobka na rowerze w dzisiejszy piękny przecież dzień :D
                                • Gość: mocniak Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: *.stnet.pl 03.03.05, 21:41
                                  > Z pewnością nie należysz do ludzi tolerancyjnych.

                                  A ty byś tolerował jak by ci ktoś codziennie smrodził pod nosem? :>

                                  Nie cały rok jest taka pogoda jak dzisiaj. Zresztą, nawet gdyby nie miała
                                  dzieciaka to by rowerem nie jeździła. Przecież większość samochodów które jeździ
                                  po mieście są wypełnione jedną osobą.

                                  Tu trzeba zmienić mentalność. A na to będzie poczekać przynajmniej jeszcze jedno
                                  pokolenie.
                                  • hajdis Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... 03.03.05, 23:48
                                    Gość portalu: mocniak napisał(a):

                                    > > Z pewnością nie należysz do ludzi tolerancyjnych.
                                    >
                                    > A ty byś tolerował jak by ci ktoś codziennie smrodził pod nosem? :>

                                    kolego, w zyciu przyjdzie ci sie jeszcze tolerować nie takie strasznosci jak
                                    smród z samochodów, uwierz

                                    I co tu sie dziwić ze młodziez nawet w depresje popada (zeby tylko takie mieć
                                    problemy)
                                    >
                                    > Nie cały rok jest taka pogoda jak dzisiaj. Zresztą, nawet gdyby nie miała
                                    > dzieciaka to by rowerem nie jeździła.

                                    Tak, bo........... ile tobie mozna tlumaczyć, to sie robi nudne
                              • hajdis Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... 03.03.05, 23:44


                                moim zdaniem szybciej jest przemiescić sie z jednego końca na drugi samochodem
                                niż rowerem dla człowieka o przecietnej kondycji :, i myśle że sprawa wygody nie
                                podlega dyskusji

                                > PodrÓŻować można i rowerem albo pociągiem. Rowerzyk jakiś czas temu rowerkiem
                                > skoczył do Koszalina :P Ostnieje także coś takiego jak BAGAŻNIK ROWEROWY.

                                podróżować można tez autobusem, na stopa, na chulajnodze, konno, łódka i na
                                chama jeszcze cos by sie wymysliło, ale po co sobie zycie utrudniać?
                                nie wyobrazam sobie zebym miała jechać wieczorem do swojej babuni na wies po
                                jajka, ziemniaki i jeszcze kilka darów natury z jej wnusiem na bagażniku, a
                                spowrotem z ekwipunkiem na przyczepce o 21 w nocy. Jak ty sobie wyobrażasz to
                                gratuluje bujnej wyobraźni :)


                                > Kto tu ma jeździć na rowerze? Ty, czy niemowlę? Ja byłem jakoś wożony przez
                                > dziadka w foteliku jak miałem niecały roczek i jakoś żyję.

                                Wspaniale, moje dzicko na szczeście może jechac w ciepłym, przytulnym foteliku w
                                aucie, bez ryzyka ze złapie katar, czy zapalenie ucha np. i bardzo jestem
                                szczęśliwa z tego powodu, myslę ze dziecko też


                                > Rowerem z przyczepką także. Swoją już konstruuję.
                                powodzenia ;)
                                >
                                > > 7. w samochodzie jest cieplo
                                >
                                > W rowerze nie potrzebna jest klimatyzacja :P

                                zawsze można odkrecić szybę, kiedy jest za gorąco, a na rowerze ciepła nie
                                zatrzymasz

                                Słyszałaś o takim odkryciu jak Walkman albo Discman
                                > ewentualnie MP3Player? :-)

                                słyszałam, ale słyszalam też że nie zabardzo można rowerzystom tego używać, bo
                                mają wtedy bezpośrednio zatkane uszy i moga nie usłyszeć np. klaksonu za
                                plecami, to trochę niebezpiecznie nie uważasz?


                                > Naprawne CODZIENNIE jeździsz do pracy w jakichś delikatnych kreacjach
                                > wymagających najdelikatniejszego użytkowania?

                                chodze w normalnych ubraniach, wcale nie są najdelikatniejsze i nie potrzebuja
                                specjalnego traktowania, ale szanuje swoje ubrania i nigdy nie wsiadłabym na
                                rower w czyms co nie jest dresem i butem typu adidas
                                nie jesteś kobietą i widocznie jest ci wszystko jedno, czy kolana są powyciagane
                                w twoich spodniach i łokcie w bluzkach

                                > > 11 w samochodzie nie rozmarze nam sie makijaż
                                >
                                > To od wiatru rozmywają się makijaże?

                                jeszcze jeden dowód na to ze nie jesteś kobieta i nie nosisz makijażu. nawet jak
                                pomalujesz rzęsy i oczy, to każdy powiew wiatru, który może wywołać
                                najmniejsza łezke w oku jest zagrozeniem :D


                                > Twoja delikatność mnie szokuje.

                                to nie jest nadzwyczajna delikatność, to codziennosć w zwiazku z którą należy
                                ladnie wygladać, schludnie. nie po to kazdego dnia układam włosy rano, zeby
                                zajerżdżajac do celu wygladać jak wichura (w przenosni)



                                > Codziennie wozisz babcie do lekarza? :-)

                                nie codziennie, ale zdaza sie kilka rtazy w roku, niektórzy mają babcie na wsi i
                                bez samochodu to bylby problem

                                > Znakomity sposób na zapoznanie się z naturą. Podróż SAMOCHODEM ;-)

                                wyobraź sobie ze nie każdego pasją jest natura, zawsze mozna zajechać pod las, i
                                przejsć sie po nim pieszo. Ja sama kiedys zawsze jeździłam rowerem nad rzekę, do
                                lasu, na staw i jak milo bylo, kiedy koledzy pozdawali prawo jazdy. Po 20 km
                                jazdy z perspektyw 20 km drogi powrotnej.... ach ... i wszystko dla jednej
                                kapieli w rzece. a mozna bylo samochodem zajechać i ten czas, który sie na jazdę
                                przeznaczało rowerzykiem , pobyć na miejscu
                                >
                                > > 16 samochodem można odebrać dwoje dzieci z przedszkola
                                >
                                > Rowerem także. [przyczepki]

                                jedno na bagarzniku, drugie w przyczepce, jak prosiaczka ;P
                                >
                                > > 17 samochodem mozna przewiesć krzesła na impreze u rodziców
                                >
                                > Uparłbym się, że rowerem także, ale chyba na tyle rzadko to robisz, że mogłabyś
                                > to tegu celu zamówić taksówkę transportową [byłby łatwiej]

                                rzadko, ale zdarza się i nie muszę wtedy nic zamawiać, mam autko, które pomaga
                                mi wtedy i jeszcze w wielu innych sytuacjach ;)


                                > Bo żona codziennie łamie nóżki. I rodzi dzieci.

                                jw.

                                > > 20 samochodem mozna przywieść ksiedza na wieczorne czuwanie
                                >
                                > To księża nie mają własnych blachosmrodów? Nie wierzę :-)

                                Ja też nie wierzę jeszcze w wiele innych rzeczy, tak to już jest....


                                > No tak. I dlatego, że raz na rok wieziesz krzeseła do rodziców i parę razy
                                > musiano cię wieźć do szpitala samochodem musisz nim także codziennie jeździć do
                                > pracy?

                                Nie, nie dlatego....... wybierasz sobie dwa moje argumenty, które najbardziej
                                nie pasuja do pytania jakie stawiasz ,
                                pytanie - dlaczego? - podalam jeszcze wiele innych wśród których jest odpowiedź
                                na twoje pytanie


                                > Rower nie jest lepszy w każdej sytuacji. Ale jeżeli chodzi o transport miejski
                                > to na pewno tak:
                                > - jest tańszy

                                No jest

                                > - nie masz problemów z parkowaniem

                                no nie wiem, a tak duzo w miescie jest miejsc, gdzie mozna rowerzyk bezpiecznie
                                zaparkować?
                                > - rowerem trudniej zabić staruszkę na przejściu

                                czy trudniej? staruszkę? jakby sie kto uparł....
                                > - potrzebuje mniej miejsca

                                no tak

                                > - do 5km jest zawsze szybszy

                                być moze

                                > - nie hałasuje [pozdrawiam mieszkańców kamienic na Lipowej]
                                > - nie smrodzi.

                                Używajac argumnentacji w twoim stylu moglabym napisać, ze zawsze moze być
                                podpsuty, nienaoliwiony, cos wtedy moze piszczeć i skrzypić
                                a jeżeli o smród chodzi, to rowerzysta sobie moz.e popierdywać, albo pocić sie
                                straszliwie :P - można sobie tak gdybać i gdybać, ale jaki w tym sens i logika.


                                > Ale ty jesteś na tyle delikatna i bogata, że masz w głębokim poważaniu jak
                                > samochód wpływa na otoczenie. W końcu to nie TWÓJ problem.

                                delikatna i bogata
                                Czy tylko delikatni ludzie chcą przyzwoicie wygladać w pracy i tylko bogaci
                                straszliwie jeżdża samochodami? nie sądzę kolego
                                Na otoczenie jeszcze wiele innych rzeczy wplywa niekorzystnie, ja nie bedę
                                świata ratować, a juz napewno walczyć z ludxmi i ich przyzwyczajeniami i
                                potrzeba wygody.
                                Jezeli masz na to czas i siłe to życze powoedzenia i sukcesów w osiaganiu
                                zamierzonych celów. Patrzac na twuj zapał i przekonanie do swoich racji mysle ze
                                wszyscy zyskamy cos na tym co chcesz osiagnąć.


                                Doskonale rozumiem twoje argumanty i rozumiem zapał z jakim próbujesz mi
                                prtzetłumaczyc ze rower to jest rzecz najlepsza do poruszania się w tempie
                                szybszym niż na piechotę ;), ale ja i wiele innych osób na tym świecie preferuję
                                samochoód i wątpie zeby cos lub ktoś to zmieniło, chyba ze przyjdzie czas ze po
                                prostu nie bedzie mnie na co stać, a puki co, podoba mi się ten luxus, bo za
                                takowy uważam posiadanie samochodu.
                                • Gość: |andy| Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: 81.15.254.* 04.03.05, 09:15
                                  > > - rowerem trudniej zabić staruszkę na przejściu
                                  >
                                  > czy trudniej? staruszkę? jakby sie kto uparł....

                                  Tu się upierać nie trzeba, jakiś czas temu taki wypadek miał przecież miejsce na
                                  chodniku przy Lipowej. Poruszałem ten temat przy okazji wątku o wypadku na
                                  Mazowieckiej (odpowiadałem na post, w którym Rowerzyk napiszał, że rowerem
                                  nikogo się nie zabije, też była podobna dyskusja nt. dlaczgo rower jest ok, a
                                  samochód be), ale nikt z pierwszoligowych rowerzystów się do tego nie odniósł.

                                  Co do muzyki na rowerze: Mocniak, kiedyś wpadł mi w ręce poradnik pisany przez
                                  Rowerzyka, gdzie było napisane, że walkmany, discmany czy inne źródła muzyki
                                  podczas jazdy na rowerze są złe, niedopuszczalne itp. Chodzi o kwestię
                                  bezpieczeństwa, zgadzam się z tym (chociaż nie zawsze się do tego stosuje),
                                  dlatego dziwi mnie, że Ty to proponujesz.

                                  Ja nie wyobrażam sobie jazdy na uczelnie w plecakiem wypchanym jakimiś
                                  książkami, zeszytami i innymi rzeczami, które w sumie potrafią ważyć dobrych
                                  kilka kilogramów. Inna sprawa, że przy szkole nie bardzo jest miejsce na
                                  postawienie roweru (ja nie zamierzam o to walczyć, bo nawet gdyby były to bym z
                                  nich nie korzystał-uprzedzam pytanie)

                                  Pozdrawiam
                                  Andrzej

                                  PS. Rower jest ok jeśli chodzi o oderwanie się od codziennych problemów, jest ok
                                  na rekreacyjny wyjazd, lub na bezmyślne pojeżdżenie zamiast siedzenia przed
                                  komputerem. Ale latem. Na zakupy (prawie wszystkie, bo latem zdarza mi się
                                  pojechać po jakieś owoce rowerem), wyjazdy do szkoły itp. wybieram autobus, lub
                                  samochód. Tak jest mi wygodniej.
                                  • Gość: mocniak Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: *.stnet.pl 04.03.05, 12:55
                                    > Tu się upierać nie trzeba, jakiś czas temu taki wypadek miał przecież miejsce
                                    > na chodniku przy Lipowej. Poruszałem ten temat przy okazji wątku o wypadku na
                                    > Mazowieckiej (odpowiadałem na post, w którym Rowerzyk napiszał, że rowerem
                                    > nikogo się nie zabije, też była podobna dyskusja nt. dlaczgo rower jest ok, a
                                    > samochód be), ale nikt z pierwszoligowych rowerzystów się do tego nie odniósł.

                                    To prawda. Za każdym razem jak się mówi o bezpieczeństwie to ktoś wspomina że
                                    ktośtam kiedyśtam jadąć po pijaku rowerem zabił kobietę w ciąży. Ale ile osób
                                    zginęło pod kołami pijanych kierowców?

                                    > Co do muzyki na rowerze: Mocniak, kiedyś wpadł mi w ręce poradnik pisany przez
                                    > Rowerzyka, gdzie było napisane, że walkmany, discmany czy inne źródła muzyki
                                    > podczas jazdy na rowerze są złe, niedopuszczalne itp. Chodzi o kwestię
                                    > bezpieczeństwa, zgadzam się z tym (chociaż nie zawsze się do tego stosuje),
                                    > dlatego dziwi mnie, że Ty to proponujesz.

                                    Też uważam to za dość niebezpieczne zachowanie, podobnie jak słuchanie głośnej
                                    muzyki w samochodzie. Nie proponowałem, tylko stwierdziłem, że się DA.

                                    > Ja nie wyobrażam sobie jazdy na uczelnie w plecakiem wypchanym jakimiś
                                    > książkami, zeszytami i innymi rzeczami, które w sumie potrafią ważyć dobrych
                                    > kilka kilogramów. Inna sprawa, że przy szkole nie bardzo jest miejsce na
                                    > postawienie roweru (ja nie zamierzam o to walczyć, bo nawet gdyby były to bym
                                    > z nich nie korzystał-uprzedzam pytanie)

                                    Właśnie dlatego polecam kupowanie rowerów na miasto z bagażnikiem. Jak jest coś
                                    cięzkiego przewieźć zawsze możesz za pomocą gumek [tzn bangee] przyczepić to do
                                    bagażnika i problem z głowy. Ostatnio nawet udało mi się przewieźć na bagażniku
                                    dwa koła rowerowe i płytę główną z procesorem i radiatorem ;-)

                                    > PS. Rower jest ok jeśli chodzi o oderwanie się od codziennych problemów, jest
                                    > ok na rekreacyjny wyjazd, lub na bezmyślne pojeżdżenie zamiast siedzenia przed
                                    > komputerem. Ale latem. Na zakupy (prawie wszystkie, bo latem zdarza mi się
                                    > pojechać po jakieś owoce rowerem), wyjazdy do szkoły itp. wybieram autobus,
                                    > lub samochód. Tak jest mi wygodniej.

                                    Masz rację, nie wszystko da się zrobić na rowerze. Ale w większości sytuacji w
                                    mieście rower wypada dużo lepiej niż samochód. A do mrozu i wiatru naprawdę
                                    można się przyzwyczaić. I trzeba spróbować, a nie biadolić że się nie da.
                                    • Gość: |andy| Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: 81.15.254.* 04.03.05, 20:25
                                      Gość portalu: mocniak napisał(a):

                                      > To prawda. Za każdym razem jak się mówi o bezpieczeństwie to ktoś wspomina że
                                      > ktośtam kiedyśtam jadąć po pijaku rowerem zabił kobietę w ciąży. Ale ile osób
                                      > zginęło pod kołami pijanych kierowców?

                                      Jaki jest stosunek rowerzystów do ludzi jeżdżących samochodami? Nie przeczę, że
                                      w wypadkach drogowych, w których uczestniczy samochód ginie więcej osób niż w
                                      wypadkach spowodowanych przez rowerzystów. Zwracam tylko uwagę, że i takie
                                      rzeczy mają miejsce.

                                      > (...) A do mrozu i wiatru naprawdę
                                      > można się przyzwyczaić. I trzeba spróbować, a nie biadolić że się nie da.

                                      Przyzwyczaić się to nie znaczy polubić.

                                      Pozdrawiam
                                      Andrzej
                    • Gość: rowerzyk Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: *.euro-net.pl 02.03.05, 23:14
                      hajdis napisała:

                      > Jak będziesz "posiadal" to bedziesz wiedzial ;) to nie chodzi o to czy wypada
                      > czy nie, całkiem nie oto chodzi...

                      To wiec o co? Serio pytam.

                      > nie kazdy jest urodzony do jazdy na rowerze,

                      Doswiadczenie "pewych" krajow pokazuje, ze na rowerze mozna jezdzic od dziecka
                      do starosci i nie zaleznie czy jest sie bezrobotnym, czy generalem. Moga oni,
                      mozemy i my. Prawda?

                      > a każdy wie jaki jest klimat w naszym kraju,

                      O jezdzeniu zima juz bylo. Mowiac w skrocie - da sie. I to bez drastycznych
                      wyrzeczen.

                      > i ja chyba przeoczylam te 2/3 roku

                      Jeszcze nie jedne lato przed toba. Powodzenia.

                      > nie potrafisz zrozumieć ze
                      > nie kazdy ma zdrowie i chec jeździć rowerem?

                      Przeciez nie domagamy sie wprowadzenia obowiazku jady rowerem.

                      > nie dla kazdego to jest atrakcja i przyjemnosć?

                      A placenie za korzystanie z samochodu jest przyjemne? A ureranie sie z baranami
                      na drodze? A szukanie miejsca na parkingu? A przebywanie w metalowej puszce
                      zamiast kontaktu z ludzmi, miastem, ogolnie otoczeniem, nawet jesli smrodliwe i
                      halasliwe?

                      > tak jak ty nie przepadasz za samochopami,

                      Podobnie jak ja pokazuje alternatywe. Tylko tyle

                      > tak i ja nie wyobrazam sobie jazdy
                      > rowerem na codzień.

                      To trudno. W takim razie nie miej pretensji ze paliwo drogie, ze strefe
                      powiekszyli, albo ze maz wraca zmeczony.

                      > Jak ktos nie lubi arbuza to go po prostu nie je i tyle ;)

                      Arbuz nie wymaga coraz to wiecej parkingow i ulic.

                      Tak juz na koniec. Wiesz, na placu zabaw na ktorym bawilem sie jak bylem maly,
                      teraz jest parking... Wiec moze Mocniak i ja myslimy jednak o dzieciach?

                      Pozdrawiam
                      rowerzyk
                • Gość: rowerzyk Re: Dziwny powód rozszerzenia strefy... IP: *.euro-net.pl 02.03.05, 22:24
                  hajdis napisała:

                  > Kiedys czesto jedzilam do szkoly rowerem do pracy do chłopaka, do sklepu...
                  > kiedyś.

                  i dlaczego juz tego nie robisz? Nie chce sie? Czy moze nie wypada? A moze nie
                  masz czasu, bo stoisz w korkach, czyscisz przed wyjazdem szyby, albo szukasz
                  miejsca do zaparkowania?

                  > Teraz mam dzicko rodzine i rower jest dla mnie relaksem wakacyjnym. nie
                  > wyobrazam sobie jazdy rowerem po miescie zima, jesienia, wiosną, jest mokro,
                  > ślisko, niebezpiecznie.

                  Dlaczego nie wyobrazasz sobie takie jazdy? Rowerowe opony lepiej trzymaja sie
                  sniegu niz buty. Jak rower ma blotniki to nie chlapie.
                  > Jak pojechać po zakupy do miasta w szpilkach i spódnicy na rowerze. taki madry
                  > jesteś? Moze swojej zonie kiedys wytłumaczysz, a moze nawet zaprezentujesz...?
                  > :)
                  >
                  > piszesz ze poruszanie sie z dzickiem po mieście to skrajnosc... woobraź sobie > ze
                  > przyjdzie i czas na ciebie, kiedy załozysz rodzine i będziesz musiał ja
                  > transportować z miejsca na miejsce, czasem powoli, ale częsciej szybko i
                  > chciałabym to zobaczyć.

                  Kiedy mi (nam) chodzi wlasnie o to, ze rower nadaje sie nie tylko niedzielnej
                  rekreacji. Nie pokazujac palcem. Sa w tym miescie ludzie ktorzy jakos sobie
                  radza: Do pracy - rowerem. (praca z ludzmi, wiec trzeba przyzwoicie wygladac)
                  Wozenie malego dzieska: nie ma sprawy - w foteliku. Jak podrosnie to dostanie
                  swoj rower

                  > Czasu ci zbraknie na odpoczynek. wyobraźmy sobie:

                  > mocniak jedzie do pracy,
                  > mocniak jedzie z pracy,

                  na dystansach do 8 km rower jest bezkonkurencyjny, a do 16 warty brania pod uwage

                  > mocnik jedzie po zakupy,
                  > mocniak wraca z zakupów,

                  plecak, sakwy...

                  > mocniak jedzie do apteki,
                  > mocniak wraca z apteki,

                  w Bialymstoku jes ich cos ze 160, ale warto wybrac ta na drugim koncu miasta, by
                  udowodnic cos Mocniakowi :)

                  > mocniak jedzie rachunki zaplacić,

                  Polecenie zaplaty? Odpada klopot z parkowaniem i jazda w zatloczonym centrum a
                  za pieniadze zaoszczedzone na paliwie, kartach postojowych (czasem mandatach)
                  kupuje zonie kwiatka, albo dzidcku jogurt

                  > mocniak wraca,

                  Po calym dniu wysilku psychicznego i/lub stania taka przejazdzka dziala cuda.
                  Sprawdzalem osobiscie.

                  > mocniak jedzie po syna do szkoly, m
                  > ocniak wraca z synem na bagarzniku,

                  fotelik? dziecko tez ma rower?

                  > mocniak jedzie do biblioteki,
                  > mocniak wraca z biblioteki

                  ???

                  > mocniak wiezie żone do kina na bagarzniku
                  > mocniak wraca z kina

                  a na spacerek nie laska? Zreszta mozna i pojechac rowerem. czemu nie.

                  > mocniak jedzie na stacje bęzynowa bo zabrakło prezerwatyw

                  jesli jest zima, albo samochod nie stoi pod domem, to ciekawe co bedzie szybsze :)

                  > mocniak wraca ze stacji i szybko zasypia przy nagiej żonie

                  Widzisz. Tak sie sklada, ze rower poprawia kondycje :)

                  > ooooo wyjezdzaj

                  Widzisz on jest jednym z takich "idiotow" ktorym zalezy na tym, zeby _tutaj_
                  zrobic tak dobrze jak _tam_
    • Gość: mocniak Re: Strefa już większa IP: *.stnet.pl 02.03.05, 17:45
      Gość portalu: biedny napisał(a):

      > A może całe śródmieście wyznaczyć jako strefę i
      > opodatkować wszystkich tym sposobem.

      Jestem za. Będzie więcej miejsca dla ludzi.
    • moj_nick Re: Strefa już większa 02.03.05, 21:27
      spoko spoko, jak tak dalej pojdzie to jeszcze przyjda takie czasy ze placic
      bedziecie rowniez podatek rowerowy, albo oplate parkingowa za rower albo oplate
      klimatyczna za psucie mikroklimatu nieswiezym oddechem. juz cos tam wymysla
      ci...
      • Gość: rowerzyk Re: Strefa już większa IP: *.euro-net.pl 02.03.05, 21:30
        i tak rower bedzie tanszy :)
    • competer1 Re: Strefa już większa 03.03.05, 08:24

      Ej rowerzyści! Na razie macie poparcie, ale jeśli dalej będziecie tak redykalni to szybko wrogów sobie narobicie. Argumentów Wam nie brakuje, ale tekst mocniaka o podatkach był nietrafiony. Wszyscy płacimy podatki, tylko że zmotyrozowani płacą w podatku drogowym wliczonym w benzynę parę lat temu. I tankując na stacji płacę go na bieżąco. A oprócz tego to co płacimy wszyscy (VAT w towarch i usługach i w US-ie)również mocniak, jeśli płaci ;). Sprawa relaksu na rowerze po pracy umysłowej jest jasna. Powiedz jednak sprzedawczyni po 8 godzinach na nogach, żeby pedałowała 10 kilo do domciu w śniegu. Albo pielęgniarce po nocnym dyżurze (12 godzin), zeby w tak piękny dzień jak dzisiaj, w mrozie przejechała choćby 5 kilo. Stonujcie z argumentacją, bo często jest po prostu nietrafiona. Pozdrawiam.
      • Gość: mocniak Re: Strefa już większa IP: *.stnet.pl 03.03.05, 11:28
        competer1 napisał:

        > Ej rowerzyści! Na razie macie poparcie, ale jeśli dalej będziecie tak
        > redykalni to szybko wrogów sobie narobicie.

        Racja :-) Postaram się to zmienić. Szkoda, że nie potrafię tak jak Koro
        doskonale uargumentować swojego zdania przy okazji nikogo nie wkurzając ;-)

        > Argumentów Wam nie brakuje, ale tekst mocniaka
        > o podatkach był nietrafiony. Wszyscy płacimy podatki, tylko że zmotyrozowani
        > płacą w podatku drogowym wliczonym w benzynę parę lat temu. I tankując na stac
        > ji płacę go na bieżąco. A oprócz tego to co płacimy wszyscy (VAT w towarch i
        > usługach i w US-ie)również mocniak, jeśli płaci ;).

        Generalnie chodziło o to, żeby nie wydawać publicznych pieniędzy na coś, co jest
        niepotrzebne. Białystok jest na razie na tyle małym miastem, że praktycznie z
        każdego punktu da się dojechać rowerem. Przy codziennej jeździe 6km do szkoł
        pracy to jest drobnica. Jakieś 20 min jazdy. Komunikacja miejsca też nie jest w
        cale taka zła. Zwiększanie miejsc parkingowych w centrum zwiększy jedynie tak
        przecież niepożądany ruch samochodowy. A ludzie nie korzystają z rowerów przede
        wszystkim z powodu braku infrastruktury. Samochody mają drogi, parkingi,
        wiadukty, tunele, oraz bogatą sieć dilerów którzy wykupują reklamy w lokalnych
        mediach. A rowery nie.

        > Sprawa relaksu na rowerze po
        > pracy umysłowej jest jasna. Powiedz jednak sprzedawczyni po 8 godzinach na
        > nogach, żeby pedałowała 10 kilo do domciu w śniegu. Albo pielęgniarce po
        > nocnym dyżurze (12 godzin), zeby w tak piękny dzień jak dzisiaj, w mrozie
        > przejechała choćby 5 kilo. Stonujcie z argumentacją, bo często jest po prostu
        > nietrafiona. Pozdrawiam.

        No właśnie to jest najgorsze - ludzka mentalność. Bardzo trudno zachęcić kogoś
        do codziennego wysyłku, panują stereotypy, że rower fe, nieywgodny, niemodny,
        niebezpieczny itp. itd. O ile zaczynanie jazdy rowerem w zimie, kiedy organizm
        nie jest przygotowany na mrozie jest dla niektórych gotowym przepisem na
        zwolnienie lekarskie to wiasną latem i jesienią można bez żadnych skutków
        negatywnych pedałować do pracy. A później się jeździ nawet w zimie. Trzeba się
        jedynie cieplej ubrać.
        • zenon_smiglo Re: Strefa już większa 04.03.05, 22:17
          wszyscy macie racje a wiec o co sie klocicie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka