Dodaj do ulubionych

Pamięć o cudzie

IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 10.03.05, 11:18
To był taki sam cud jak Matka Boska na brudnej szybie w familoku na Śląsku. Po prostu ruskie cysterny były zrobione z grubej blachy, jak w czołgu, dzięki czemu nie pękły. Pułkownicy z Płocka, którzy nadzorowali podnoszenie ich mówili, że gdyby to były zachodnioeuropejskiej - byłoby bum !!! Ale jak ktoś chce zobaczyć cud, to go zobaczy nawet podczas prasowania, kiedy przypali koszulę i zobaczy Jezusa. Był taki fakt kiedyś - chyba w USA.
Obserwuj wątek
    • Gość: www Re: Pamięć o cudzie IP: *.elpos.net 10.03.05, 19:15
      A może to nie cód tylko ofiarność dziesiątek lub setek strażaków pożarnych, milicjantów, słóżb technicznych kolei i innych słóżb ratowniczych które brały udział wtedy w akcji ratowniczej. Ciekawe czy jak ta cysterna by walneła i by ten chlor sobie wyciekł to była by wina matki boskiej czy tych ratowników???????
      • Gość: |andy| Re: Pamięć o cudzie IP: 81.15.254.* 11.03.05, 09:20
        Gość portalu: www napisał(a):

        > A może to nie cód tylko ofiarność dziesiątek lub setek strażaków pożarnych, mil
        > icjantów, słóżb technicznych kolei i innych słóżb ratowniczych które brały udzi
        > ał wtedy w akcji ratowniczej. Ciekawe czy jak ta cysterna by walneła i by ten c
        > hlor sobie wyciekł to była by wina matki boskiej czy tych ratowników???????

        I tu masz rację. O ludziach pracujących przy usuwaniu skutków, zabezpieczaniu
        miejsca wypadku jakoś nikt nie pamięta. Żadnego "dziękuję" nie rzucą z ambony
        czy podczas transmisji telewizyjnej... Przykre.

        Pozdrawiam
        Andrzej
        • alex.4 Re: Pamięć o cudzie 11.03.05, 11:02
          przykre, ale najwidoczniej łatwiej odwoływać siuę do świata nadprzyrodzonego niż
          tych którzy nieśli ofiarnie swoją pomoc...
          • edico Re: Pamięć o cudzie 11.03.05, 20:00
            Dużo łatwiej, a poza tym robi wtrażenie :))

            pzdr
    • Gość: mufa Re: Pamięć o cudzie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.03.05, 19:50
      Mnóstwo innych katastrof mogło się zdarzyć, a nie zdarzyło. Dlaczego upamiętniać
      tylko jeden taki cud?
      A może to marketing kościoła i miejskich notabli? Dobra okazja by zaistnieć,
      przypomnieć się, napomnieć grzeszników i jeszcze przy okazji pogadać o winie
      Rosjan? Ciekawe, czy byłaby taka uroczystość, gdyby wykoleiła się cysterna np.
      niemiecka?
      • alex.4 Re: Pamięć o cudzie 10.03.05, 21:34
        u nas zbyt często mówi się o cudach...
        • kalsew Re: Pamięć o cudzie 11.03.05, 11:27
          Byłam wtedy w pierwszej klasie podstawówki, która mieści się na Wygodzie.
          Zwolnili nas z lekcji i kazali wracać do domu zakrywając nos i usta chusteczkami.
          A gdyby naprawdę stało się najgorsze? A tu dzieci z pierwszej klasy idą sobie
          Wasilkowską (same!) do domku.
          • Gość: micha Re: Pamięć o cudzie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.03.05, 11:40
            Ja dzisiaj idąc do pracy mało sie nie zabiłem na nieośnieżonym chodniku.
            Jak myślicie , czy postawic w tym miejscu krzyżyk , czy od razu kapliczkę?
            Cud to byłby , gdyby czarni przestali nagle robić wodę z mózgu nadmiernie
            wierzących.
            • bronek.skowronek Re: Pamięć o cudzie 11.03.05, 11:47
              Nadmiernie wierzacy to emerytki z 400 zl emerytury. Potrafia za to przezyc i to
              kolejny CUD.
              • alex.4 Re: Pamięć o cudzie 12.03.05, 18:35
                to co nalezy postawić kolejne kapliczki......
    • vxy Re: Pamięć o cudzie 11.03.05, 12:29
      Można szydzić z różnych rzeczy, ale ja Was nie rozumiem. Jakby pół Białegostoku
      wypaliło to byłaby rocznica tragedii. Choć raz coś nam się udało i zamiast się
      cieszyć to smędzicie.
      • Gość: ... Re: Pamięć o cudzie IP: *.stnet.pl 11.03.05, 18:34
        to jakas paranoja. A co niby było tym cudem ? to ze cysterna nie wybuchłla a
        mogła wybuchnąć ?
        Rownie dobrze mozna postawic pomnik w sprawie bomby atomowej bo to tez
        cud...ktos kiedys mógłby ja zdetonowac w Białymstoku ale nie zdetonował. CUD
        jak nic. Ludzie troche mniej smiesznosci prosze...
        • alex.4 Re: Pamięć o cudzie 12.03.05, 18:35
          a Bin Laden mógł urządzić zamach w Białymstoku, a tego nie zrobił... kolejny
          cud?????
    • ogabignac Re: Pamięć o cudzie 13.03.05, 02:05
      Byl kiedys w historii Polski "cud nad Wisla" w 1920(chyba) roku.
      Wtedy to zolnierze ot tak sobie strzelali a pambuk kule nosil;)
      • zenon_smiglo Re: Pamięć o cudzie 13.03.05, 05:12
        ogabignac napisał:

        > Byl kiedys w historii Polski "cud nad Wisla" w 1920(chyba) roku.
        > Wtedy to zolnierze ot tak sobie strzelali a pambuk kule nosil;)
        ---------------------------

        Odpowiem na poziomie tej dyskusji - a niemcy zydow palili, bo zimy w Polsce
        bardziej srogie...
        • Gość: tidi Re: Pamięć o cudzie IP: 5.3.* / *.proxy.aol.com 13.03.05, 07:37
          "alexy" sa zadni emocji . Mysla tak : jezeli zdarzenia nie bylo - zapomnijmy o
          sprawie ... .
          Ja , tego dnia - pamietam - bylem smiertelnie przerazony , wszak mieszkalem o
          rzut kamieniem od miejsca wypadku . Komunikaty w radio byly katastroficzne ,
          apelowano o ucieczke lub wspinanie sie na wyzsze partie terenu i pietra domow .
      • alex.4 Re: Pamięć o cudzie 13.03.05, 08:56
        cud nad wisła to była nazwa propagandowa wymyslona przez endecje, aby nie
        wiązano zwycięstwa z bolszewikami z Piłsudzkim. To była brudna gra polityczna
        • zenon_smiglo Re: Pamięć o cudzie 13.03.05, 22:34
          Cud nad Wisla - to byla jedna z najwazniejszych bitew w historii swiata.

          Hordy bolszewikow chcialy przedrzec sie do ogarnietych rewolucja Niemiec i
          zbudowac bolszewickie imperium oparte na niemieckim potencjale gospodarczym i
          technicznym oraz rosyjskich niewyczerpanych masach ludzkich.

          Trudno przewidziec dalsza historie ludzkosci, gdyby plan bolszewikow sie udal.

          Cud nad Wisla jest dla mnie jedna z najchlubniejszych kart historii Polski.
          Przez dziesieciolecia byl wrzodem na dupie imperialistycznych komunistycznych
          historykow radzieckich, ktorzy musieli sie upodlic sie i sku..c, by wbrew
          oczywistym faktom sprzedawac w sowieckich podrecznikach mity o niezwyciezonej
          armii czerwonej. Viva Polonia, Viva Pilsudski!

          A wy antypolskie pseudointeligenckie chamy - z szacunkiem i na kolana!!!
          • alex.4 Re: Pamięć o cudzie 13.03.05, 22:47
            Po pierwsze cud nad Wsła wymyslona aby zapomnieć o polskim dowództwie które
            odniosło sukces w bitwie. Endecja starała się aby zapomniano o roli
            Piłsudskiego w tej bitwie. Z stąd ukłuto ten termin, czy promowano bohaterów
            którzy mieli zastąpić Piłsudskiego (chodzi mi oczywiście o postać pewnego
            księdza, który urastał w endeckiej propagandzie za głównego sprawcę cudu).
            Rola tej bitw była istotna tylko dla Polski i bałtów. Gdyby Polacy przegrali
            ententa zgodziłaby sie ze strachu przed bolszewikami na remitalizacje Niemiec i
            nawet pewnie wspomogła sprzętem militarnych.
            W Niemchech istniało wiele organizacji paramilitarnych, prawicowych, które z
            marszu mogły przekształciuć się w nową armię niemiecka. Zanim bolszewicy
            dotarli by do zachodnich granic Polski spotkaliby tam uzbrojonych po zeby
            Niemców.
            Niemieckie kregi militarne były nastawiono tak smao antyfrancusko jak
            antyradziecko. Zniweczyć Wersal tak, ale rewolucji nie chciały. Bolszewików
            wspomagali przecież konserwatywne Niemcy, aby zrobić z Rosji swoją kolonię.
            Pomoc okazywana sowietom w 1917-1919 nie miała wpływu na niszcenie środowisk
            komunizujących w samych niemczech (jak spartakusa). To byli ci smai ludzie. gdy
            sowieci staneliby u bram Niemiec, Niemcy nie współpracowałyby z bolszewikami,
            ale uzyskałyby wsparcie od ententy i zatzrymałyby bolszewików. Zapewne
            Wielkopolska wróciłaby do Niemiec, los wschodniej Polski byłby niejasny. Można
            sie spodziewać, że Lenin miał więcej wyobraźni niż Trocki (nie raz tego dowiódł
            jak np. w czasie rokowań brzeskich) i zawarłby kompromis z Niemcami. Bolszewizm
            kończyłby się na rosyjskiej strefie, a zapewne dawne królestwo polskie całe lub
            w części zostałoby pod wpływami sowieckimi.
            Zwycięstwo nad Wisła uratowała tylko dupy naszych przodków. I pewnie bałtów...
          • Gość: Stanislaw Re: Pamięć o cudzie IP: *.dip.t-dialin.net 13.03.05, 22:48
            I tu masz racje.
            Wysilek wojenny zolnierzy i zmysl taktyczny polskich dowodcow to sprawil czyli
            dobre wojskowe rzemioslo. I tylko tyle i chwala im.
            • zenon_smiglo Re: Pamięć o cudzie 14.03.05, 01:11
              alex.4 napisał:

              > Po pierwsze cud nad Wsła wymyslona aby zapomnieć o polskim dowództwie które
              > odniosło sukces w bitwie. Endecja starała się aby zapomniano o roli
              > Piłsudskiego w tej bitwie. Z stąd ukłuto ten termin, czy promowano bohaterów
              > którzy mieli zastąpić Piłsudskiego (chodzi mi oczywiście o postać pewnego
              > księdza, który urastał w endeckiej propagandzie za głównego sprawcę cudu).
              ---------------------------------
              To jest twoje, antypolskie zdanie. Prawda jest natomiast, ze sytuacja militarna
              oddzialow polskich wydawala sie beznadziejna. Brawurowe, pozornie skazane na
              kleske kontruderzenie na przewazajace sily wroga zakrawa na cud. Jakas tam
              endecka propaganda i inne tego typu pierduly sa odwracaniem kota ogonem.
              Termin "cud nad wisla" powstal wsrod warszawskiego ludu. Niektore antypolskie
              elementy na moskiewskich uslugach probuja rozcienczyc sukces znaczenie tej
              bitwy sugerujac jakies ksiezycowe intrygi.


              > Rola tej bitw była istotna tylko dla Polski i bałtów. Gdyby Polacy przegrali
              > ententa zgodziłaby sie ze strachu przed bolszewikami na remitalizacje Niemiec
              i
              >
              > nawet pewnie wspomogła sprzętem militarnych.
              ------------------------------------

              Wojska bolszewickie pod Warszawa, 3 dni drogi do Berlina. W Niemczech chaos,
              strajki i rewolucja. Chcialbym zobaczyc ten "cud berlinski". W ciagu 3 dni
              Niemcy zaprowadzaja u siebie porzadek i uzbrajaja sie po zeby!
              ------------------------------------------------

              > W Niemchech istniało wiele organizacji paramilitarnych, prawicowych, które z
              > marszu mogły przekształciuć się w nową armię niemiecka. Zanim bolszewicy
              > dotarli by do zachodnich granic Polski spotkaliby tam uzbrojonych po zeby
              > Niemców.
              --------------------------------------
              To wreszcie Niemcy byly zdemilitaryzowane czy tez byly uzbrojone po zeby?



              > Niemieckie kregi militarne były nastawiono tak smao antyfrancusko jak
              > antyradziecko. Zniweczyć Wersal tak, ale rewolucji nie chciały. Bolszewików
              > wspomagali przecież konserwatywne Niemcy, aby zrobić z Rosji swoją kolonię.
              > Pomoc okazywana sowietom w 1917-1919 nie miała wpływu na niszcenie środowisk
              > komunizujących w samych niemczech (jak spartakusa). To byli ci smai ludzie.
              gdy
              >
              > sowieci staneliby u bram Niemiec, Niemcy nie współpracowałyby z bolszewikami,
              > ale uzyskałyby wsparcie od ententy i zatzrymałyby bolszewików. Zapewne
              > Wielkopolska wróciłaby do Niemiec, los wschodniej Polski byłby niejasny.
              Można
              > sie spodziewać, że Lenin miał więcej wyobraźni niż Trocki (nie raz tego
              dowiódł
              >
              > jak np. w czasie rokowań brzeskich) i zawarłby kompromis z Niemcami.
              Bolszewizm
              >
              > kończyłby się na rosyjskiej strefie, a zapewne dawne królestwo polskie całe
              lub
              >
              > w części zostałoby pod wpływami sowieckimi.
              > Zwycięstwo nad Wisła uratowała tylko dupy naszych przodków. I pewnie bałtów...
              ---------------------------------------------------------

              Bez sensu odpowiadac na jakies nieprawdziwe bezprzedmiotowe spekulacje.
              Przypomne tylko, ze hordy bolszewikow nie szly na Berlin, zeby cos negocjowac.
              Szly po to, zeby wykorzystujac demilitaryzacje i chaos praktycznie bezbronnych
              Niemiec, zbrojnie wspomoc niemieckich komunistow, jak zwykle przy tym palac,
              rabujac, gwalcac i mordujac.
              • Gość: idzikczortu Re: Pamięć o cudzie IP: *.cable.mindspring.com 14.03.05, 06:41
                To niewiarygodne, ze jeszcze sie uchowal taki komunistyczny "internacjonal" jak
                Alex. Jego tekst typu: "...zwyciestwo nad Wisla uratowalo tylko dupy naszych
                przodkow. I pewnie baltow...", lacznie ze stylistycznymi i gramatycznymi
                bledami i pogarda dla wszystkiego co polskie ani chybi wskazuje na zrodlo
                historyczne o ktore sie opiera a mianowicie o "Wielka Historie Partii
                (Bolszewikow)". Ciekawy fenomen psychologiczny, gdzie ksiazka tak pelna
                nienawisci do wszystkiego i wszystkich ktorzy nie zgadzaja sie z "pryncypialnym
                stanowiskiem partii" (moim zdaniem rozsiewajaca wiecej jadu anizeli "Mein
                Kampf" Hitlera), potrafila zarazic (porazic?) umysly calkiem sporej garstce
                maniakow.
                • alex.4 Re: Pamięć o cudzie 14.03.05, 08:15
                  Polacy lubią się karmić wielkomocarstwowymi snami, ale prawda jest najczęsciej
                  duzo bardziej prozaiczna i niezależna od naszego ego. To trochę jak z
                  powstaniem wielkopolskim. Udało sie, bo ententa zabronła Niemcom
                  kontrofensywy...
                  Cud nad Wisła był wielka bitwą w historii Polski. Ale Europy nie. Gdyby Polacy
                  przegrali potęp bolszewików zatrzymałby się na Warszawie. Sowieci mieli zbyt
                  rozciągniete linie, aby dalej prowadzic ofensywę (to była jedna z przyczyn cudu
                  nad Wisła)
                  Życzę aby zacząć traktować przeszłość nie jako powód do chwały (najczęściej
                  niezasłużonej) ale zacząć patrzeć realnie na rzeczywistość. I przeszłość.
                  Zgodnie z tym co by lo, anie to czym chcielibyśmy aby było.
                  • Gość: fan Re: Pamięć o cudzie IP: *.piasta.pl 14.03.05, 09:04
                    No niechybnie bolszewik!
                    • alex.4 Re: Pamięć o cudzie 14.03.05, 15:07
                      jesli się myle to proszę pokazać w którym miejscu:)
                      • zenon_smiglo Re: Pamięć o cudzie 15.03.05, 05:22
                        alex.4 napisał:

                        > jesli się myle to proszę pokazać w którym miejscu:)

                        ---------------------------------
                        A w ktorym miejscu sie nie mylisz?
                        ________________________

                        Twoim problemem jest to, ze gdy ci brakuje rzeczowych argumentow przechodzisz
                        na jakies zlosliwe pouczenia nie zwiazane z tematem typu:

                        "Polacy lubią się karmić wielkomocarstwowymi snami, ale prawda jest najczęsciej
                        duzo bardziej prozaiczna i niezależna od naszego ego. To trochę jak z
                        powstaniem wielkopolskim. Udało sie, bo ententa zabronła Niemcom
                        kontrofensywy... "

                        Moja logiczna odpowiedz - najpierw ta "pierd.lona ententa okroila Polske z
                        wiekszosci polskich ziem a potem pozwolila Polakom podwazac swoje decyzje?

                        Lub uzywasz zalosnych, pozbawionych logiki pseudonaukowych sformulowan:

                        "Sowieci mieli zbyt rozciągniete linie, aby dalej prowadzic ofensywę (to była
                        jedna z przyczyn cudu nad Wisła)"
                        ---------------------------
                        (moja logiczna odpowiedz - sowieckie soldaty i dowodcy to masochisci
                        uprawiajacy joge i streaching)


                        Dlugo by pisac... Dam ci rade - dwa razy pomysl, alex zanim cos glupiego
                        napiszesz







                        • alex.4 Re: Pamięć o cudzie 15.03.05, 08:16
                          1 To nie są złosliwości tylko słowa prawdy. Bitwa warszawska była wazna z
                          punktu widzenia nas. Dla Europy bitwa ta nie była tak istotna. Bolszewicy nie
                          mieli szans przejść poza Wielkopolskę
                          2 Tuchaczewski podczas ofensywy przeciwko Polsce popełnił błędy, które
                          przyczyniły się do klęski sowietów. Nie pierwszy to przypadek w dziejach gdy
                          ofensywa która zajmuje zbyt duzo prowadzi do klęski. Siły sowieckie nie
                          doceniły oporu polaków (zlekceważyły). Uznały, ze Polaków nie stać już na opór.
                          Dlatego nie doszło do koncentracji sił bolszewików (to wina Stalina i
                          Budionego, których oddziały stały pod Lwwoem, jak widać Stlin miał też czasami
                          pozytywny wpływ na dzieje Polski), z drugiej strony sowieckie obwody zostały
                          zbyt daleko głównych sił. To dlatego główne siły Tuchaczewskiego tak łatwo
                          Polakom udało zajść się od tyłu i doprowadzić do zniszczenia ich i odwrotu.
                          Niejedne zwycięstwo w dziejach ludzkości zamieniło sie w klęskę z powodu
                          zbytniej brawury. To dosyć oczywiste. Smigło nie masz po prostu racji,
                          musiałbyś wymyślec coś innego...
                          • zenon_smiglo Re: Pamięć o cudzie 20.03.05, 21:10
                            relaz.o2.pl/magazyn-artykul.php?id=373
                            • zenon_smiglo Re: Pamięć o cudzie 20.03.05, 21:13
                              relaz.o2.pl/magazyn-artykul.php?id=373

                              "Zaraz potem zdarzył się niejaki „Cud nad Wisłą”, gdy w 1920 roku polska armia
                              pod przywództwem Piłsudskiego, Józefa Hallera i Władysława Sikorskiego rozbiła
                              w pył Rosjan pędzących na Europę z hasłem rewolucji komunistycznej na ustach.
                              Bitwa ta uznawana jest za jedną z dziesięciu najważniejszych w historii świata
                              i tak naprawdę nie wiadomo, czy to nie tylko dzięki Polakom Niemcy i Francja
                              mogą dziś uznawać się za państwa, które „skutecznie broniły się” przed wpływem
                              ideologii Marksa."
                              • alex.4 Re: Pamięć o cudzie 20.03.05, 21:32
                                panie smigło maiłes udowodnic , że bolszewicy rzeczywiście zamierzali
                                zaatakować Niemcy po pokonaniu Polski i czy Niemcy chetnie związaliby się z
                                bolsewikami jak sugerowałeś. Oczywiście żadnej z tych rzeczy nie udowodniłes.
                                Wklejasz link do tekstu z gazety, gdybys był powazny musiałbys przytoczyć
                                opracowania historyczne...
                                Co do tego pierwszego to nie jest to jasne. Lenin był opurtonista który
                                wykorzystywał sytuacje. Nie jest więc jasne jak by się zachowal po pokonaniu
                                Polski. Lenin potrafił bardzo klarownie oceniać sytuację i kierować się nie
                                sercem i doktrybną ale taktyka. Co udowodnił podczas zawierania traktatu
                                brzeskiego. Nic dziś niewiadomo, aby Lenin planował aby w 1920 r. powadzić
                                dalej ofensywę przeciwko Niemcom.
                                Druga rzecz jest oczywista. O ile Niemcy chętnie wspólpracowaly z ZSRR aby
                                złamać traktat wersalski to nic nie wskazuje aby bolszewizm miał szanse na
                                zawłądnięcie Niemcami w 1920. Jest także oczywiste że Niemcy nie zgodziliby sie
                                na granie drugich skrzypiec w tym układzie. Niemcy współpracowali z
                                bolszewikami, ale tylko w czasie gdy to oni byli partnerem zdecydowanie
                                silniejszym.
                              • tkac Re: Pamięć o cudzie 20.03.05, 22:09
                                "Angielski historyk Norman Davies nazwał Piłsudskiego "architektem i wykonawcą
                                zwycięstwa". Czy to opinia słuszna? Zatwierdzony przez Naczelnego Wodza plan
                                rozstrzygającej bitwy ulegał istotnym korektom. Plan bitwy ujęty w historycznym
                                rozkazie nr 8358/III z 6 sierpnia 1920 roku, był wspólnym dziełem Piłsudskiego,
                                szefa Sztabu Generalnego generała Tadeusza Rozwadowskiego, generała Kazimierza
                                Sosnkowskiego i generała Maxime Weyganda."

                                "Wiele kontrowersji wywołuje porównywanie sił wojsk polskich i sowieckich
                                uczestniczących w Bitwie Warszawskiej 1920 roku. Wbrew powszechnie panującej
                                opinii o ogromnej przewadze liczebnej wroga, w Bitwie Warszawskiej mogło
                                uczestniczyć 104-114 tys. żołnierzy Armii Czerwonej. Wojsko Polskie zaś liczyło
                                113-123 tys. żołnierzy."

                                "Według wielu uczestników wydarzeń z sierpnia 1920 r., Bitwą Warszawską nie
                                dowodził ani Piłsudski, ani Weygand, ale szef Sztabu Generalnego WP – gen.
                                Tadeusz Rozwadowski. Został on mianowany na to stanowisko 22 lipca 1920 roku na
                                wyraźne żądanie zachodnich aliantów, będących pod silnym wrażeniem jego
                                optymizmu i bezgranicznej wiary w ostateczne zwycięstwo. Rozwadowski objął
                                faktyczne dowództwo wówczas, gdy Naczelny Wódz, całkowicie załamany nosił się z
                                zamiarem popełnienia samobójstwa, i gdy – zdaniem Sikorskiego – "wielka część
                                polskiej armii była podobna do łodzi, rzuconej bez steru na spiętrzone burzą
                                fale"."

                                "Wiele kontrowersji wywołuje kwestia opuszczenia Warszawy przez Naczelnego
                                Wodza w najważniejszym momencie Bitwy Warszawskiej. Adwersarze Piłsudskiego
                                przypominają fakt jego pisemnej dymisji z funkcji Naczelnika Państwa i
                                Naczelnego Wodza na ręce premiera Wincentego Witosa. Są też przekonani, że
                                miejsce Naczelnego Wodza było w zagrożonej stolicy, skąd mógłby koordynować
                                działania polskich oddziałów na różnych odcinkach frontu."

                                "Głównodowodzący Armią Czerwoną, Kamieniew nie potrafił narzucić swojej woli
                                Stalinowi i Budionnemu. Była to jedna z przyczyn klęski wojsk sowieckich w
                                Bitwie Warszawskiej. Dowódca 1 Armii Konnej, Budionny, na wyraźny rozkaz
                                Stalina, mimo usilnych próśb Tuchaczewskiego, nie skierował swych sił pod
                                Warszawę, lecz w najważniejszym momencie bitwy usiłował zdobywać Lwów."
                                www.mowiawieki.pl/artykul.html?id_artykul=404
                                • alex.4 Re: Pamięć o cudzie 20.03.05, 22:20
                                  ja bym się nie powoływał na N. Davies`a. Nie jest on najbardziej dbałym o
                                  szczegóły historykiem. Jesli interesuje cię militarne aspekty wojny to dobrym
                                  wprowadzeiniem są prace M. Wrzoska. Np. Wojna o granice Polski odrodzonej 1918-
                                  1921, Warszawa 1992. Wrzosek ma pojęcie o militarniach czym rózni się od
                                  znacznej części badaczy, którzy takiej wiedzy nie mają:)
                                  T. Szczepańśkiego jest kompetentny,ale to tekst popularny. Akurat tym razem
                                  trafiłes na dobra witrynę. Mówia Wieki jest na pewno najlepszy popularnym
                                  magazynem w Poslce. To nie jest magazyn naukowy, ale popularlny ale publikuje
                                  tam wiele uznanych słąw polskiej histotiografii, albo osób młodych ciekawych.
                                  A propos to moje teksty tez tam możesz znaleźć:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka