cecilia_gallerani
04.04.05, 13:43
Idąc dziś na uczelnie spodziewałam się tam szczególnej atmosfery- zadumy,
smutku, żałoby. Przekonana byłam, że studenci solidarnie przypną czarne
wstążki, a jeśli nawet czerń nie będzie dominującym kolorem, to wszyscy będą
rozmawiać o śmierci Wielkiego Polaka. A tu nic z tych rzeczy- na Wydziale
Historyczno- Socjologicznym UwB zwykły dzień. Chce zaznaczyć, że nie piszę
tego z oburzeniem, nie chcę też nikogo osądzać. Jestem po prostu zdziwiona i
tyle. Jedyny żałobny akcent, jaki udało mi się zobaczyć na wydziale to
spuchnięte powieki i śmiertelnie poważna mina pewnego magistra…
Ciekawa jestem jak wyglądają dziś inne wydziały?
Pozdr.