Dodaj do ulubionych

Wieczorek Mongolski - recenzja

29.06.02, 11:30
plusy:
- slajdy i zdjęcia - nie wymagają komentarza, bo kto je widział, ten wie że są
świetne, a kto nie widział, jego strata (zdjęcia można obejrzeć w "Famie")
- "suteczaj" (herbata mongolska), szkoda tylko, że w takich małych kubeczkach
- obecność Chatki
- dowcipny narrator
- atmosfera
- tradycyjne stroje, muzyka, fragmenty jurty i parę drobiazgów z Mongolii
- "bozy" - nienajgorsze, ale nadal na pierwszym miejscu są u mnie pierogi z
dziczyzną (zwłaszcza jak się do nich doda kapustę z grzybkami)

minusy:
- brak rozstawionej jurty
- niewygodne krzesełka (ale to akurat było niezależne od organizatorów)
- narrator czasem się zacinał i pozostawiał niektóre slajdy bez komentarza
- usypiająca muzyka (ale to już rzecz gustu)

Ocena ogólna 7+/10
Obserwuj wątek
    • anka1 Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 11:34
      krotko : zaluje ze nie bylam.
      • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 11:42
        anka1 napisał(a):

        > krotko : zaluje ze nie bylam.

        Ja też żałuję, że nie byłaś.
        • anka1 Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 11:45
          akurat:)
          • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 11:48
            anka1 napisał(a):

            > akurat:)

            Tak w zasadzie to żałuję, że nie przerodziło się to w masowe spotkanie
            forumowiczów.
            • anka1 Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 11:50
              nie obawiasz sie ze wyszloby tak jak ze spotkaniem w redakcji?
              • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 11:55
                Było nas tam więcej. Widziałem Akira przed pokazem slajdów, ale potem gdzieś
                zniknął... Aniu - żałuj, że nie byłaś. Ciągle polecam obejrzenie zdjęć- są
                reeeweeelacyjne...
                • anka1 Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 11:56
                  wlasnie zaluje !!! zaraz bede miala mokra klawiature od tego!
                  • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 11:57
                    To nie żałuj tak wylewnie. Żałuj z większą godnością :)))
                    • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 12:01
                      ralston napisał(a):

                      > To nie żałuj tak wylewnie. Żałuj z większą godnością :)))

                      No właśnie, bo jeszcze łezki spowodują spięcie i nie będziesz mogła już do nas
                      pisać:(.
                    • anka1 Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 12:01
                      jako kobieta ciesze sie wylewnie i zaluje wylewnie. co sie rozdrabniac :)))
                      • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 12:02
                        anka1 napisał(a):

                        > jako kobieta ciesze sie wylewnie i zaluje wylewnie. co sie rozdrabniac :)))

                        To może wiaderko obok klawiatury? Tylko ocynkowane, żeby nie przerdzewiało
                        szybko :)
                        • anka1 Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 12:03
                          a plastikowe moze byc?
                          • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 12:09
                            anka1 napisał(a):

                            > a plastikowe moze byc?

                            Plastik jest nieestetyczny i niemodny. Powinno być chromowane.
                            • anka1 Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 12:11
                              ale niektore rzeczy z plastiku sa ladne. kicham na mode, nie ma jak szlachetna
                              klasyka, a plastikowe wiaderko na lzy to szczyt wyrafinowania:)))
                          • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 12:12
                            Plastikowe? Mniej eleganckie - ale może być.
                            Ale może wrócimy do tematu. Rzeczywiście było na co popatrzeć. O zdjęciach już
                            pisałem - były cudnej urody i widać dużą klasę fotografa (fotografika? - bo to
                            było trochę jak malowanie - tyle, że nie pędzlem czy ołówkiem a obiektywem).
                            Wielka się we mnie obudziła chęć, żeby pojechać i zobaczyć na własne oczy to
                            wszystko, od Bajkału po południową Mongolię. Tylko jak tu się z roboty urwać na
                            cały miesiąc?
                            W europejskiej dumie z naszej kultury, niestety zapominamy, że istnieją inne,
                            wcale nie uboższe, i mimo wielu znisszczeń, wciąż wiele śladów tej kultury
                            materialnej pozostaje...
                            • anka1 Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 12:17
                              rzeczywiscie, jeszcze do tego dochodzi, ze na niektore regiony jest moda a inne
                              pozostaja zapomniane. ale moze to i dobrze, bo jak sie cos zaczyna
                              komercjalizowac to prawdziwy turysta nie ma tam juz czego szukac albo musi
                              patrzec na to co sie dzieje z bolem serca.
                              znikam, jak bede mogla to sie jeszcze odezwe, na razie!
                              • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 12:24
                                anka1 napisał(a):

                                > rzeczywiscie, jeszcze do tego dochodzi, ze na niektore regiony jest moda a inne
                                >
                                > pozostaja zapomniane. ale moze to i dobrze, bo jak sie cos zaczyna
                                > komercjalizowac to prawdziwy turysta nie ma tam juz czego szukac albo musi
                                > patrzec na to co sie dzieje z bolem serca.
                                > znikam, jak bede mogla to sie jeszcze odezwe, na razie!

                                See U. Swoją drogą, proponuję założyć wątki "Pożegnania" i "Powitania", wtedy
                                wszyscy znikający i pojawiający się będą się wpisywać w jednym miejscu i będzie
                                wiadomo, kto jest, a kogo nie ma.
    • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 12:30
      Woolfie,
      a gdzieś Ty był i czemuś się nie odezwał na pokazie?
      • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 15:44
        ralston napisał(a):

        > Woolfie,
        > a gdzieś Ty był i czemuś się nie odezwał na pokazie?

        A bo ja wiem jak wy wyglądacie??
        Pisałem w którymś z wątków, żebyście się opisali!
        • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 22:58
          freewolf napisał(a):

          > ralston napisał(a):
          >
          > > Woolfie,
          > > a gdzieś Ty był i czemuś się nie odezwał na pokazie?
          >
          > A bo ja wiem jak wy wyglądacie??
          > Pisałem w którymś z wątków, żebyście się opisali!


          Dobra, dobra - bez ściemy! Wszystkim było wiadome, że Chatka wystąpi w mongolskim
          przebraniu. Przyznasz, że prawdpodobieństwo spotkania dwóch tak ubranych kobiet
          jest raczej niewielkie? A jak jeszcze wszyscu wokół zwracają się do tej jedynej
          tak oryginalnie odzianej (na marginesie - bardzo Ci było Chatko do twarzy w tym
          stroju, zakładam, że bardziej nawet niż w koszulce z konikiem:) ) imieniem
          zgodnym z umieszczonym przy fotografiach (a jednak miałem rację pytając Jolka,
          Jolka - pamiętasz?), to jak myślisz - gdzie mogła być Chatka?
    • Gość: habitus Re: Wieczorek Mongolski - recenzja IP: *.zigzag.pl 29.06.02, 14:31
      Auuuuuuu! A mnie nie było!
      • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 14:37
        Gość portalu: habitus napisał(a):

        > Auuuuuuu! A mnie nie było!

        I jest czego żałować... zwłaszcza, że jak pamiętam zastanawiałaś się nad wyjazdem
        w tamte strony. Mi udało się zarazić na tym spotkaniu. Wizja takiego włóczenia
        się z namiotami to po tajdze, to po pustyni, to po górach jest bardzo kusząca...
        • Gość: habitus Re: Wieczorek Mongolski - recenzja IP: *.zigzag.pl 29.06.02, 14:43
          Tak, dobij mnie! Ja tu żałuję do utraty tchu, a przyjechać mogę dopiero za 10-
          12 dni. Czy ta wystawa jeszcze będzie?
          • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 15:03
            Hmmmm... fotografie może jeszcze tak, ale slajdów codziennie pokazywać raczej
            nie będą. I Chatki w mongolskim stroju nie zobaczysz...
        • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 15:46
          ralston napisał(a):

          > Gość portalu: habitus napisał(a):
          >
          > > Auuuuuuu! A mnie nie było!
          >
          > I jest czego żałować... zwłaszcza, że jak pamiętam zastanawiałaś się nad wyjazd
          > em
          > w tamte strony. Mi udało się zarazić na tym spotkaniu. Wizja takiego włóczenia
          > się z namiotami to po tajdze, to po pustyni, to po górach jest bardzo kusząca..
          > .

          Może gdyby tak konno, a nie samochodem...
    • ralston Chatko! 29.06.02, 14:35
      Dzięki za miłą rozmowę i pyszne sute czaj oraz pierożki. Spotkanie było
      naprawdę bardzo udane.
      Mam pytanie dotyczące Twojego najlepszego zdjęcia. Mam na myśli to ze starszym
      mężczyzną siedzącym wewnątrz jurty. Jakiego obiektywu używałaś do
      fotografowania?
      • Gość: chatka Re:obiektyw IP: *.BIAWAR.COM.PL 01.07.02, 13:42
        Do tego zdjecia uzylam tradycyjnego obiektwu 21-80 mm Cannona. Pare innych
        zdejc bylo robionych teleobiektywem ...?-210 mm, miedzy innymi to (niestety nie
        zdazylam zwrocic twojej uwagi na nie) na koncu po lewej stronie wsród zdjec z
        krajobrazami: step zielony w porannym mlecznym swietle, w oddali para jurt z
        dymkiem unoszacym sie z kominow, blizej stado owiec, to moje ulubione zdjecie z
        tych przedstawiajcych krajobraz mongolski, pamietam jak z zazdrosia patrzylismy
        z namiotow na ten pelen ciepła widok...
    • ormond Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 15:10
      A kumys? Kumys byl?

      • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 15:17
        Niestety :((( Zamiast kumysu - krowie było...
        • ormond Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 15:19
          ralston napisał(a):

          > Niestety :((( Zamiast kumysu - krowie było...

          To nawet czystej ojczystej nie bylo (jak nasz narodowy kumys)?
          • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 15:24
            Kumys z naszą czystą ojczystą niewiele ma wspólnego. Toż toto ma zaledwie 2% -
            z czym do ludzi. Nic dziwnego, że przecietny Mongoł wypija tego 10 litrów
            dziennie (jak podano na pokazie) - toż to nawet "ćwiartka" nie jest...
            • ormond Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 15:26

              > Kumys z naszą czystą ojczystą niewiele ma wspólnego. Toż toto ma zaledwie 2% -
              > z czym do ludzi. Nic dziwnego, że przecietny Mongoł wypija tego 10 litrów
              > dziennie (jak podano na pokazie) - toż to nawet "ćwiartka" nie jest...

              A to musze sie przyznac, ze nie wiedzialem ze to takie slabe... nie ma sobie czym
              glowy zawracac.
              • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 23:00
                ormond napisał(a):

                >
                > > Kumys z naszą czystą ojczystą niewiele ma wspólnego. Toż toto ma zaledwie
                > 2% -
                > > z czym do ludzi. Nic dziwnego, że przecietny Mongoł wypija tego 10 litrów
                > > dziennie (jak podano na pokazie) - toż to nawet "ćwiartka" nie jest...
                >
                > A to musze sie przyznac, ze nie wiedzialem ze to takie slabe... nie ma sobie cz
                > ym
                > glowy zawracac.

                A w dodatku toto samo w głowie też nie zawróci :)
            • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 15:52
              ralston napisał(a):

              > Nic dziwnego, że przecietny Mongoł wypija tego 10 litrów
              > dziennie

              Ale to tłumaczy ich wrodzoną gościnność.
              • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 23:00
                freewolf napisał(a):

                > ralston napisał(a):
                >
                > > Nic dziwnego, że przecietny Mongoł wypija tego 10 litrów
                > > dziennie
                >
                > Ale to tłumaczy ich wrodzoną gościnność.

                Myślisz, że to kwestia "znieczulenia" kumysem?
    • Gość: chatka Re: Wieczorek Mongolski - recenzja IP: *.on.planeta / 1.0.0.* 29.06.02, 15:46
      Wolfie z coz to za gazetowa recenzja, a twoje odczucia! wrazenia, refleksje!
      Co do braku jurty i nam bylo bardzo przykro, sprowadzenie jej kosztowalo duzo
      kasy i wysilku. Chociaz nie znalezlismy zadnego Mongola, ktory by pomogl ja nam
      rozstwawic, mimo to postanowlismy zaryzykowac i ja jednak sprowadzic z
      Warszawy. Od rana meczylsmy sie i niestety nie udalo sie. Ogromna szkoda!
      • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 15:51
        Gość portalu: chatka napisał(a):

        > Wolfie z coz to za gazetowa recenzja, a twoje odczucia!

        Na opisanie odczuć zabrakło mi słów.
        • Gość: chatka Re: Wieczorek Mongolski - recenzja IP: *.on.planeta / 1.0.0.* 29.06.02, 15:52
          Tym bardziej wiec zaluje ze nie moglam odczytac ich z twojej twarzy
          • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 15:53
            Gość portalu: chatka napisał(a):

            > Tym bardziej wiec zaluje ze nie moglam odczytac ich z twojej twarzy

            Nie wiele byś wyczytała oprucz stresu:).
            • Gość: chatka Re: Wieczorek Mongolski - recenzja IP: *.on.planeta / 1.0.0.* 29.06.02, 15:55
              Jakiego stresu???????
              • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 15:59
                Gość portalu: chatka napisał(a):

                > Jakiego stresu???????

                przedegzaminacyjnego
                • Gość: habitus Re: Wieczorek Mongolski - recenzja IP: *.zigzag.pl 29.06.02, 16:01
                  Ale heca, kliknęliśmy z Freewolfem równocześnie, ale był szybszy. Nawet
                  odpowiedź podobna.
                  • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 16:03
                    Gość portalu: habitus napisał(a):

                    > Ale heca, kliknęliśmy z Freewolfem równocześnie, ale był szybszy. Nawet
                    > odpowiedź podobna.

                    Ma się ten refleks. I to wszystko dzięki GTA:).
              • Gość: habitus Re: Wieczorek Mongolski - recenzja IP: *.zigzag.pl 29.06.02, 16:00
                Egzaminacyjnego zapewne. Spotkanie, zwłaszcza pierwsze, to jak egzamin. Albo
                gorzej.
                • Gość: chatka Re: Wieczorek Mongolski - recenzja IP: *.on.planeta / 1.0.0.* 29.06.02, 16:04
                  Ale on nawet nie podszedl do tego egzaminu!! :)
                  • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 29.06.02, 23:09
                    Otóż to! Nie można zdać bez próby podejścia! Woolfie - nie takie są oczekiwania
                    wobec wilków... Dawaj śmiało następnym razem!
                    • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 30.06.02, 13:07
                      ralston napisał(a):

                      > Otóż to! Nie można zdać bez próby podejścia! Woolfie - nie takie są oczekiwania
                      >
                      > wobec wilków... Dawaj śmiało następnym razem!

                      No problem, kiedy??
                      • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 30.06.02, 13:10
                        freewolf napisał(a):

                        > ralston napisał(a):
                        >
                        > > Otóż to! Nie można zdać bez próby podejścia! Woolfie - nie takie są oczeki
                        > wania
                        > >
                        > > wobec wilków... Dawaj śmiało następnym razem!
                        >
                        > No problem, kiedy??

                        No przecież mówię - następnym razem!
                        • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 30.06.02, 14:03
                          ralston napisał(a):

                          > freewolf napisał(a):
                          >
                          > > ralston napisał(a):
                          > >
                          > > > Otóż to! Nie można zdać bez próby podejścia! Woolfie - nie takie są o
                          > czeki
                          > > wania
                          > > >
                          > > > wobec wilków... Dawaj śmiało następnym razem!
                          > >
                          > > No problem, kiedy??
                          >
                          > No przecież mówię - następnym razem!

                          Przykro mi, akurat wtedy będę zajęty:(.
                          • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 30.06.02, 14:05
                            freewolf napisał:

                            > Przykro mi, akurat wtedy będę zajęty:(.

                            Na owieczki polować będziesz? :)
                            • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 30.06.02, 14:12
                              ralston napisał(a):

                              > freewolf napisał:
                              >
                              > > Przykro mi, akurat wtedy będę zajęty:(.
                              >
                              > Na owieczki polować będziesz? :)

                              Nie, bedę zdmuchiwał chatki:).
                              • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 30.06.02, 14:28
                                To może się da jakoś połączyć? :)
                                • Gość: Art Re: Wieczorek Mongolski - recenzja IP: *.man.bialystok.pl 30.06.02, 21:47
                                  Moja recenzja jest krótka. Było OK :)
                                  • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 30.06.02, 22:47
                                    Art,
                                    a bardziej lakonicznie nie potrafisz? :)
                                    • marat_ Do Chatki 01.07.02, 08:06
                                      Kurcze, no. Jestem niepocieszony. :((
                                      Slajdów - nie widziałem. Chatki w stroju mongolskim - nie widziałem (bez stroju
                                      zresztą też). Innych Forumowiczów - też nie zobaczyłem. Pierożków mongolskich -
                                      nie spróbowałem. Suteczaju też nie popiłem, ale on akurat mnie tak strasznie
                                      nie pociągał...
                                      Weekend na Warmii to fajna sprawa, ale teraz już mnie to tak nie bawi...
                                      Chatko, a te zdjęcia to do kiedy i w jakich godzinach można oglądać? Chociaż to
                                      bym zobaczył...
                                      A jak będziesz kiedyś miała w planie przejść się w uroczym mongolskim żakiecie
                                      po Lipowej - to daj mi, proszę, znać...
                                      • Gość: Akir Re: Do Chatki IP: 212.160.130.* 01.07.02, 09:01
                                        Cześć niestety musiałem wyjść wcześniej (bez herbaty), bo mam malucha w domu.
                                        Pokaz nastrioł mnie tak , że postanowiłem kupić sobie w końcu rzutnik do
                                        slajdów (poprzedni pożyczyłem komuś kilka lat temu i nie pamiętam komu:-( )
                                        Tym bardziej że moje slajdy są robione w większości na ORWO i pewnie już
                                        całkiem wyblakły.
                                        Jedno nie daje mi spokoju Chatko jakim cudem ktoś wpuścił cię do samolotu z tym
                                        wielkim kołem (dach od jurty)
                                      • sluggard Re: Do Chatki 01.07.02, 12:11
                                        Chatko, jako że jestem kolejną osobą, której nie było (chlip, chlip), to może
                                        podałabyś chociaż przepis na tę herbatę z solą, żebym choć miniaturkę tej
                                        atmosfery mógł sobie w domu wytworzyć.

                                        PS: Słyszałem, że bardzo intrygująco wyglądałaś w mongoliskim ubranku:)
                                        • Gość: chatka Re: Do Sluggiego i Akira IP: *.BIAWAR.COM.PL 01.07.02, 13:52
                                          Hej Sluggy, podam ci przepis najprawdziwszy bo jak przeczytasz to co napisaly
                                          dzisiejsze gazety to na pewno ci sie jej odechce, dalej upieraja sie ze bylo to
                                          mleko z mieta i sola, raz podaja ze mleko z klaczy :))))))), innym razem ze
                                          kozie!!!. Dowiedzialm sie tes z GWspol ze jurte przywiezlismy z Mongolii!!!
                                          Ludzie jakie sa wasze doswiadczenia z prasa, jezeli myla sie w tak blahych
                                          sprawach jak recenzja z wieczrou mongolskiego, to co wypisuja w relacjach z
                                          Parlamentu!!!
                                          A propos recenzji, sa bardzo pochlebne, ba! entuzjastyczne, ale rzeczywiecie
                                          bylo milo :)))))
                                          Wystawa bedzie do konca sierpnia. zapraszam!
                                          • Gość: chatka Re: przepis na herbatke mongolska IP: *.BIAWAR.COM.PL 01.07.02, 13:57
                                            Trzeba rozcienczyc mleko (krowie ale koniecznie ze wsi a nie ze sklepu, albo z
                                            klaczy:))pół na pół z wodą. Zagotowac wsypać zieloną herbatke, dodac odrobine
                                            czarnej i gotowac na malym ogniu 3-5 ? minut. odcedzic. Zima mozna do tego
                                            dodac lyzke masla , bedzie pozywniejsza!
                                          • sluggard Chatko 01.07.02, 13:57
                                            > Hej Sluggy, podam ci przepis najprawdziwszy
                                            Zapomniałaś go napisać:)

                                            Czy pod zdjęciami pojawią się podpisy, czy muszę pójść z kimś kto był, żeby mi
                                            opowiedział?
                                            • sluggard Re: Chatko 01.07.02, 13:58
                                              Część mojego poprzedniego postu się zdezaktualizowała:)

                                              Czy dobrze zauważyłem, że w tym przepisie nie ma jednak soli?
                                              • Gość: chatka Re: przepis na herbatke mongolska +sól IP: *.BIAWAR.COM.PL 01.07.02, 14:03
                                                sluggard napisał(a):

                                                > Część mojego poprzedniego postu się zdezaktualizowała:)
                                                >
                                                > Czy dobrze zauważyłem, że w tym przepisie nie ma jednak soli?

                                                I sól oczywiscie! Dzieki za sprostowanie!
                                            • Gość: chatka Re: Sluggy IP: *.BIAWAR.COM.PL 01.07.02, 14:01
                                              sluggard napisał(a):

                                              > > Hej Sluggy, podam ci przepis najprawdziwszy
                                              > Zapomniałaś go napisać:)
                                              >
                                              > Czy pod zdjęciami pojawią się podpisy, czy muszę pójść z kimś kto był, żeby mi
                                              > opowiedział?
                                              Dobrze zebys jedank poszedl z kims, ktos przed pokazem czul sie wielce
                                              nieusatysfakcjonowany ze zdjecia nie maja opisu, po pokazie jendnak nie wymagaly
                                              zadnego komentarza.
                                              A masz kogos konkretnego na mysli? :)
                                              • sluggard Chatko 01.07.02, 14:11
                                                Chatko fajnie tak napisać "i sól", ale ile tej soli? Bo wiesz, ja w kuchni to
                                                umiem tylko lodówkę otworzyć, więc raczej trzeba mi wszystko krok po kroku
                                                napisać.

                                                > A masz kogos konkretnego na mysli? :)

                                                Myślisz, że Rals przyjedzie z Wawy, żeby mnie oprowadzić;)
                                                A tak na serio, gdzieś tam wyżej pisałaś, że oprowadzić któregoś dnia Ankę, czy
                                                myślisz, że taki jeden, który obiecuje, że nie będzie dotykał eksponatów, może
                                                stać z boku i słuchać?
                                                • Gość: chatka Re: Chatko IP: *.BIAWAR.COM.PL 01.07.02, 14:18
                                                  sluggard napisał(a):

                                                  > Chatko fajnie tak napisać "i sól", ale ile tej soli? Bo wiesz, ja w kuchni to
                                                  > umiem tylko lodówkę otworzyć, więc raczej trzeba mi wszystko krok po kroku
                                                  > napisać.

                                                  Do smaku. Wierze ze oprocz lodowki masz tez smak:))))

                                                  > > A masz kogos konkretnego na mysli? :)
                                                  >
                                                  > Myślisz, że Rals przyjedzie z Wawy, żeby mnie oprowadzić;)
                                                  > A tak na serio, gdzieś tam wyżej pisałaś, że oprowadzić któregoś dnia Ankę, czy
                                                  >
                                                  > myślisz, że taki jeden, który obiecuje, że nie będzie dotykał eksponatów, może
                                                  > stać z boku i słuchać?

                                                  Moze spytamy Anie, a moze poczakamy tez na Anie Bl.i na Habi? Ale jak wiadomo
                                                  mimo paru okazji, forumowicze do gromadnych spotkan nie sa chetni, moze wiec
                                                  spotkam sie z wami oddzielnie!
                                                  • sluggard Re: Chatko 01.07.02, 14:22
                                                    > Do smaku. Wierze ze oprocz lodowki masz tez smak:))))

                                                    A ja myślałem, że Ci Mongołowie to recepturę z pokolenia na pokolenie przekazują
                                                    i ilość soli jest ściśle określona, ale jak tak "do smaku" to pewnie i innymi
                                                    przyprawami można zaprawić.

                                                    > Moze spytamy Anie, a moze poczakamy tez na Anie Bl.i na Habi? Ale jak wiadomo
                                                    > mimo paru okazji, forumowicze do gromadnych spotkan nie sa chetni, moze wiec
                                                    > spotkam sie z wami oddzielnie!

                                                    Myślę, że tym razem spotkanie większej grupy się uda. Choć propozycja "sam na
                                                    sam" też jest kusząca:)
                                                    Tylko byłbym wdzięczny jakbyście termin ustaliły conajmniej tydzień wcześniej.
                                                • Gość: habitus Re: Chatko IP: *.zigzag.pl 01.07.02, 14:21
                                                  sluggard napisał(a):



                                                  > Myślisz, że Rals przyjedzie z Wawy, żeby mnie oprowadzić;)
                                                  > A tak na serio, gdzieś tam wyżej pisałaś, że oprowadzić któregoś dnia Ankę, czy
                                                  >
                                                  > myślisz, że taki jeden, który obiecuje, że nie będzie dotykał eksponatów, może
                                                  > stać z boku i słuchać?

                                                  Albo jeden z drugim (-gą)...
                                                  • sluggard Re: Chatko 01.07.02, 14:24
                                                    > Albo jeden z drugim (-gą)...

                                                    Habi, przecież już jasno określiłaś/wyjawiłaś swoją płeć, więc po co te nawiasy
                                                    i niedomówienia?
                                                  • Gość: chatka Re: Chatko IP: *.BIAWAR.COM.PL 01.07.02, 14:27
                                                    i z drugim i druga! Moglabys sie zabrac z Ralsem z Warszawy :)
                                                  • ralston Re: Chatko 01.07.02, 14:30
                                                    Gość portalu: chatka napisał(a):

                                                    > i z drugim i druga! Moglabys sie zabrac z Ralsem z Warszawy :)

                                                    Służę uprzejmie...
                                                  • Gość: anka1 Re: Chatko IP: 212.33.74.* 01.07.02, 14:30
                                                    to kiedy ,kiedy? ustalajcie a ja sie dostosuje nawet gdyby sie walilo, tylko
                                                    wdzieczna bylabym za godziny popoludniowe!
                                          • Gość: Akir Re: Do Sluggiego i Akira IP: 212.160.130.* 01.07.02, 15:03
                                            Gość portalu: chatka napisał(a):

                                            > Ludzie jakie sa wasze doswiadczenia z prasa, jezeli myla sie w tak blahych
                                            > sprawach jak recenzja z wieczrou mongolskiego, to co wypisuja w relacjach z
                                            > Parlamentu!!!


                                            Pamiętam wpadkę kuriera sprzed kilku lat (albo i kilkunastu, bo chyba byłem
                                            jeszcze na studiach):
                                            W kurierze ukazała się recenzja z wieczoru autorskiego pewnego poety który odbył
                                            się dzień wcześniej , recenzentowi wieczór bardzo się podobał i był pod wrażeniem
                                            wrażeniem, ale okazało się że z powodu choroby autora wieczór w ostatniej chwili
                                            odwołano i w ogóle się noie odbył.:-)
                                            • ralston Re: Do Sluggiego i Akira 01.07.02, 15:18
                                              Gość portalu: Akir napisał(a):

                                              > Gość portalu: chatka napisał(a):
                                              >
                                              > > Ludzie jakie sa wasze doswiadczenia z prasa, jezeli myla sie w tak blahych
                                              >
                                              > > sprawach jak recenzja z wieczrou mongolskiego, to co wypisuja w relacjach
                                              > z
                                              > > Parlamentu!!!
                                              >
                                              >
                                              > Pamiętam wpadkę kuriera sprzed kilku lat (albo i kilkunastu, bo chyba byłem
                                              > jeszcze na studiach):
                                              > W kurierze ukazała się recenzja z wieczoru autorskiego pewnego poety który odby
                                              > ł
                                              > się dzień wcześniej , recenzentowi wieczór bardzo się podobał i był pod wrażeni
                                              > em
                                              > wrażeniem, ale okazało się że z powodu choroby autora wieczór w ostatniej chwil
                                              > i
                                              > odwołano i w ogóle się noie odbył.:-)

                                              Buuhahahahaaa!!! :))))
                                • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 01.07.02, 18:26
                                  ralston napisał(a):

                                  > To może się da jakoś połączyć? :)

                                  Owieczkę z chatką? To już było. Zdaje się, że "bozy" z tego wychodzą;).
                                  • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 01.07.02, 18:29
                                    Cześć Wilku! A spróbowałeś chociaż tych bozów?
                                    • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 01.07.02, 18:48
                                      ralston napisał(a):

                                      > Cześć Wilku! A spróbowałeś chociaż tych bozów?

                                      Spróbowałem, ale IMHO (nie mów, broń Boże chatce, że ci o tym powiedziałem;)
                                      były trochę za twarde.
                                      A tak w ogule to cześć Rals!
                                      • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 01.07.02, 18:54
                                        freewolf napisał(a):

                                        > ralston napisał(a):
                                        >
                                        > > Cześć Wilku! A spróbowałeś chociaż tych bozów?
                                        >
                                        > Spróbowałem, ale IMHO (nie mów, broń Boże chatce, że ci o tym powiedziałem;)
                                        > były trochę za twarde.
                                        > A tak w ogule to cześć Rals!

                                        Tak w ogóle, to cześć - ale mam nadzieję cześć na powitanie - nie pożegnalne?
                                        Co znaczy IMHO?
                                        A co do bozów, to Ci się może jakiś felerny trafił. Ten który jadłem był bardzo
                                        smaczny...

                                        • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 01.07.02, 19:05
                                          ralston napisał(a):

                                          > freewolf napisał(a):
                                          >
                                          > > ralston napisał(a):
                                          > >
                                          > > > Cześć Wilku! A spróbowałeś chociaż tych bozów?
                                          > >
                                          > > Spróbowałem, ale IMHO (nie mów, broń Boże chatce, że ci o tym powiedziałem
                                          > ;)
                                          > > były trochę za twarde.
                                          > > A tak w ogule to cześć Rals!
                                          >
                                          > Tak w ogóle, to cześć - ale mam nadzieję cześć na powitanie - nie pożegnalne?
                                          > Co znaczy IMHO?

                                          In My Humble Opinion, ale co to znaczy to chyba tylko Chatka wie:)

                                          > A co do bozów, to Ci się może jakiś felerny trafił. Ten który jadłem był
                                          > bardzo smaczny...

                                          Ja tam wolę pierożki z dziczyzną + bigos z grzybkami.
                                          • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 01.07.02, 19:07
                                            Hmmm... dziczyzny w pierożkach jeszczem nie próbował. A jaka to dziczyzna - z
                                            kłami czy rogami?
                                            • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 01.07.02, 19:17
                                              ralston napisał(a):

                                              > Hmmm... dziczyzny w pierożkach jeszczem nie próbował. A jaka to dziczyzna - z
                                              > kłami czy rogami?

                                              Z kłami, ale najlepsze (podobno, gdyż nie miałem jeszcze okazji spróbować) są z
                                              żubra.
                                              • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 01.07.02, 19:18
                                                freewolf napisał(a):

                                                >
                                                > Z kłami, ale najlepsze (podobno, gdyż nie miałem jeszcze okazji spróbować) są z
                                                >
                                                > żubra.

                                                Znaczy wołowina :))))?
                                                • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 01.07.02, 19:21
                                                  ralston napisał(a):

                                                  > freewolf napisał(a):
                                                  >
                                                  > >
                                                  > > Z kłami, ale najlepsze (podobno, gdyż nie miałem jeszcze okazji spróbować)
                                                  > są z
                                                  > >
                                                  > > żubra.
                                                  >
                                                  > Znaczy wołowina :))))?

                                                  Znaczy BSE???
                                                  • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 01.07.02, 19:22
                                                    freewolf napisał(a):

                                                    > ralston napisał(a):
                                                    >
                                                    > > freewolf napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > >
                                                    > > > Z kłami, ale najlepsze (podobno, gdyż nie miałem jeszcze okazji sprób
                                                    > ować)
                                                    > > są z
                                                    > > >
                                                    > > > żubra.
                                                    > >
                                                    > > Znaczy wołowina :))))?
                                                    >
                                                    > Znaczy BSE???

                                                    Znaczy powrót do marchewki?!?!?!
                                                  • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 01.07.02, 19:33
                                                    ralston napisał(a):

                                                    > freewolf napisał(a):
                                                    >
                                                    > > ralston napisał(a):
                                                    > >
                                                    > > > freewolf napisał(a):
                                                    > > >
                                                    > > > >
                                                    > > > > Z kłami, ale najlepsze (podobno, gdyż nie miałem jeszcze okazji
                                                    > sprób
                                                    > > ować)
                                                    > > > są z
                                                    > > > >
                                                    > > > > żubra.
                                                    > > >
                                                    > > > Znaczy wołowina :))))?
                                                    > >
                                                    > > Znaczy BSE???
                                                    >
                                                    > Znaczy powrót do marchewki?!?!?!

                                                    Wegetarianizm to najgorsza zmora ludzkości!!! Jakem Wilk!!!
                                                  • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 01.07.02, 19:35
                                                    Mnie na wegetarianizm też by raczej cięzko było namówić...
                                                  • freewolf Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 01.07.02, 19:38
                                                    ralston napisał(a):

                                                    > Mnie na wegetarianizm też by raczej cięzko było namówić...

                                                    Jak zrezygnować z kebabów, szaszłyczków, żeberek...
                                                  • Gość: Art Re: Wieczorek Mongolski - recenzja IP: 212.33.82.* 01.07.02, 21:21
                                                    freewolf napisał(a):
                                                    > Jak zrezygnować z kebabów, szaszłyczków, żeberek...

                                                    Schabowych, befsztyków, tatara...no jak? Jeśli chodzi o te pierożki to
                                                    rzeczywiście nie wszystkie modele były udane ( oczywiście to nie wina Chatki)
                                                    Pozdro. :)
                                                  • ralston Re: Wieczorek Mongolski - recenzja 01.07.02, 22:31
                                                    No co Wy chłopaki? Cała Chatki rodzina pichciła z zapałem te pierożki a Wy
                                                    wybrzydzacie?
                                                  • Gość: chatka Re: Wieczorek Mongolski - recenzja IP: *.BIAWAR.COM.PL 02.07.02, 13:59
                                                    Rals ale oni maja racje!! to musiala byc moja wina! Adam je jakos tak zgrabnie
                                                    zakrecal a mi wychodzily jakies kulfoniaste. Ale przynajmniej macie pewnosc ze
                                                    jedliscie moje bozy!!:)))))
    • sluggard Chatko i Aniu 02.07.02, 13:53
      Nie chcę się napraszać, więc uznajcie to za nieśmiałą prośbę:)
      Może ustaliłybyście jakąś datę zwiedzania?
      • Gość: chatka Re: Chatko i Aniu IP: *.BIAWAR.COM.PL 02.07.02, 14:01
        Nie jeszcze nie, skoro ty prosiles o tygodniowe uprzedzenie to moze za tydzien
        we wtorek,wieczorowa pora!
        • sluggard Re: Chatko i Aniu 02.07.02, 15:03
          Mi pasuje przyszły wtorek. Teraz niech tylko inni powiedzą tak samo:)
          • ralston Re: Chatko i Aniu 02.07.02, 15:05
            szkoda, że we wtorek nie mogę być znowu w Białym...
            • marat_ Re: Chatko i Aniu 03.07.02, 13:10
              Mi pasuje.
              • sluggard Re: Chatko i Aniu 03.07.02, 13:36
                Marat, ale to chyba nieaktualne, bo Chatka w innym wątku napisała, że nie lubi
                spędów i woli się z każdym spotkać indywidualnie;)
                • marat_ Re: Chatko i Aniu 03.07.02, 13:39
                  No to kulturka!
                  Jeszcze lepiej!! :)
                  • chatka_ re:spotkania Forumowiczow :) 21.02.03, 01:01
                    Amen! :)
                    • ralston Re: re:spotkania Forumowiczow :) 21.02.03, 12:19
                      chatka_ napisała:

                      > Amen! :)

                      I co to Amen! ma oznaczać? No more spotkań forumowiczów???
                      • zaklinacz_koni Re: re:spotkania Forumowiczow :) 22.02.03, 11:57
                        ralston napisał:

                        > chatka_ napisała:
                        >
                        > > Amen! :)
                        >
                        > I co to Amen! ma oznaczać? No more spotkań forumowiczów???

                        Proponuję zrobić spotkanie w stolicy!
                        • ralston Re: re:spotkania Forumowiczow :) 28.02.03, 11:53
                          Nie będę się sprzeciwiał :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka