ralston
29.06.02, 23:52
W małym finale Korea poległa. Zabrakło znowu wydatnej pomocy sędziów. Radość w
Turcji, która po sukcesach klubowych doczekała się dobrego wyniku
reprezentacji. Cieszy zwycięstwo otwartego i ofensywnego futbolu. Pytanie - co
będzie jutro? Czy Brazylia ze swym radosnym, pełnym polotu, technicznie
fantastycznym futbolem da radę niemieckiej maszynie do kopania w piłkę? Mam
nadzieję, że tak. Paradoksem historii futbolu byłoby zwycięstwo Niemiec,
odniesione przez jedną z najsłabszych drużyn, jaką mają w ostatnich latach. Ale
historia pełna jest paradoksów... Trzymam kciuki za Brazylię! A pozostali
forumowicze?