Dodaj do ulubionych

Sting w białostockiej operze

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 21:21
Pomarzyć...
Obserwuj wątek
    • Gość: rrr Re: Sting w białostockiej operze IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 30.04.05, 08:01
      Tyle wspaniałych rzeczy miało już powstać w Bialymstoku?!!! Niestety mamy
      takich rządzących, że jak nie zobaczę to nie uwierzę. Choć bardzo bym chciała
      widzieć miasto innym. CZEKAM!
    • Gość: Kleszczel Re: Sting w białostockiej operze IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 30.04.05, 08:15
      Ja bym wolał Zenka Martyniuka z zespołu Akcent.
    • max39 Ale tytul 30.04.05, 08:49
    • Gość: jasio Sting będzie w operze , bo wtedy będzie mial 80la IP: *.cs.bialystok.pl / 80.51.121.* 30.04.05, 09:47
      zanim wybuduja , to Sting będzie miał z 80 lat , więc czemu ma nie wystąpić, jak
      nigdzie nie będą chcieli go słuchać!hahahahaha, aha , mam pytanie- to zielone na
      budynkach to bluszcz? bo sądząc po wypowiedziach p.Niesiołowskiego raczej tak
      mowią osoby po innego rodzaju trawce!Niech nie marzy się Sting, bo nawet kiepski
      artsta nie wystąpi dla 1100 osób, no chyba ,że odpowiednio zapłacą, oczywiście z
      ksy miejskiej:) i będzie koncercik dla prominentów z rodzinami!Ogólnie ten
      pomysl to absurd, a projekt jest koszmarny i nierealny! przesunąć w bok
      amfiteatr? hahahaha, ciekawa koncepcja, jak na filmie z PRL, gdzie przesunął
      ktoś jezioro..Budować coś nowego aby zakryć bluszczem?? to powinien być budynek
      reprezentacyjny , nowoczesny, brak mi słów po prostu !Pomijając celowość tej
      inwestycji, proponuje jak tak zrobić ja pod ziemią!może pod wzgórzem Magdalenki
      ??hahahhahahaha, albo można jak coś samo wzgórze przesunąć...niech powiedzą
      lepiej ile wydali na ten "projekt"!
      • Gość: Ian Re: Sting będzie w operze , bo wtedy będzie mial IP: 80.55.171.* 30.04.05, 17:18
        Jasiu Jasiu a gdzieś ty dziecko był jak Pan Bóg ruzum rozdawał???? Co do
        projektu to nie mogło być lepiej, ale ty dzieciaku najdale do Białego jeździłęś
        to dla ciebie nowoczesny to pewnie "błękitny beret" na Legionowej. No a
        Magdalenka to pod Warszawą! To tyle bo szkoda gadać.



        Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: jasio Re: Sting będzie w operze , bo wtedy będzie mial IP: *.cs.bialystok.pl / 80.51.121.* 02.05.05, 19:40
          nie wiesz gdzie byłem jak Bóg rozum dawał? przecież stałem przed Tobą!! dla mnie
          dostał się rozum , dla Ciebie tylko rozumek, ale cóż i tak Bóg laskawy !Dla
          Ciebie by było super jakby cale miasto jak Bojary wyglądalo, czułbyś się
          swojsko, bez kanalizacji:):) ,,,dzieciństwo by się przypomniało , więc nie dziwi
          mnie ,że się podniecasz tym projektem , zawsze to "coś" większego niż Twoja
          drewniana chata , szczyt techniki ! a tak wogóle , to z esperolem coś nie tak
          ,że masz taki zły humor?pozdrawiam
          • Gość: Ian Re: Sting będzie w operze , bo wtedy będzie mial IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 19:18
            Jasiu! Jasiu! u ciebie spod fraka słoma wystaje biedaku! zły humor mnie ogarnia
            jak słyszę takie brednie. Współczuję ci i życzę zdrowia. Nie wiem gdzie i w
            czym ty mieszkasz, ale na Bojarach kanalizacja jest o'k. Może ty co innego masz
            na mysli mówiąc o kanalizacji. Może pomieszało ci się z gównem w twojej chorej
            głowie?



            Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: pepe Re: Sting w białostockiej operze IP: 81.15.254.* 30.04.05, 11:23
      Nie ma co, ładny prezent nam zafundowali na Wielkanoc. Jeszcze większe jaja w
      bezpośredniej bliskości Cerkiewki na wzgórzu Marii z Magdala. A ja myślałem, że
      tylko komuniści mieli w d...upie czyjeś przekonania religijne. Zbudujcie sobie
      Niesiołowski ten Multiplek, dupex czy jak tam go zwać pod innym wzgórzem - św.
      Rocha najlepiej. Wesołych świąt!!!
      • koczisss Re: Sting w białostockiej operze 30.04.05, 14:17
        O co Ci chodzi???
        Czy ktoś Ci tą cerkiew zabierze, zniszczy???
        A nie przeszkadzają Ci rudery w okolicy które są obecnie???
        Coś nowego, to beeee, ale co się dziwić jak ktoś jest niereformowalny!
      • Gość: Ian Re: Sting w białostockiej operze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.05, 17:21
        Wstydź się Pepe, przecież świętowałeś Wielaknoc, to pewnie i do komunii
        przystąpiłeś, a tyle w tobie złości!




        Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: Ian Re: Sting w białostockiej operze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.05, 17:22
          Przepraszam Pepe pewnie będziesz świętował jutro, no sobie jeszcze
          pozłożecz!!!!!!




          Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Red Re: Sting w białostockiej operze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.05, 11:35
      Całe szczęście, że to nie wy (jasio i pepe) decydowaliście o tym jaka praca
      wygra :)
      • Gość: Red Re: Sting w białostockiej operze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.05, 20:34
        ktoś tutaj powiedział o tym, że będzie problem z publicznością, że nie ściagnie
        się tygodniowo lub częsciej 1100 osób na koncerty. Pytanie mam takie: Ile
        miejsc jest w sali Filharmonii Białostockiej? Załóżmy, że połowa tego co ma być
        w operze, a jakoś mimo to co tygodniowo sala koncertowa jest pełna i często
        brakuje miejsc. Wydaje mi się, że znajdą się chętni w tym 300 tys. mieście na
        zapełnienie takiej sali jak sala na jedyne 1100 osob.
    • habitus Re: Sting w białostockiej operze 30.04.05, 11:43
      Zieleń w MIEŚCIE? Toż to będzie jak na wsi! Nie wiem jak to zniesie nasz
      Planista. Pewną pociechę stanowi fakt, że ma na głowie pewien problem ponieważ
      prawcownia, w której ma udziały startowała w konkursie (!) a w jury zasiadał
      jego podwładny, pan Razumiłowski. Coraz śmieszniej....
      • Gość: Ian Re: Sting w białostockiej operze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.05, 17:24
        Ale Ty go nie lubisz! Rany, wybacz mu, tak w ramach żałoby po naszym Papieżu.



        Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • habitus Re: Sting w białostockiej operze 30.04.05, 20:05

          Nie, ja po prostu lubię Białystok i nie chcę, żeby był psuty przez rozmaitych
          lamusów.
          Co do wybaczania...
          To śliska postać. Nie wiem czy starczy mi ekumenicznego samozaparcia :)))))))
          • Gość: ciekawy Re: Sting w białostockiej operze IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 09.05.05, 22:03
            Oby wzyscy byli tacy śliscy jak Chwalibóg w Białymstoku. Tego życzę sobie i
            Tobie. Bo podobno lubisz to miasto. :)))
    • Gość: T-800 Re: Sting w białostockiej operze IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl 30.04.05, 12:57
      Nie lubię Stinga. :-]
      • Gość: Ian Re: Sting w białostockiej operze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.05, 17:25
        A ja tak!




        Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • Gość: Thrak Re: Sting w białostockiej operze IP: *.pskn.east.verizon.net 30.04.05, 17:42
      kolumnada? co za cepelia i zascianek - tak tak, na pewno Sting bedzie chcial
      przyjechac po zobaczeniu tego zielonego kopca otoczonego quasi-klasyczna
      kolumnada. szkoda slow.
      • habitus Re: Sting w białostockiej operze 30.04.05, 20:06
        O, widzę, że wybitny krytyk architektury się trafił..... :) Miłośnik bloków zapewne.
    • alex.4 Re: Sting w białostockiej operze 30.04.05, 17:44
      Bardzo dobry projekt. Co prawda widać podobieństwo do innych projektów
      Budzyńskiego, ale mimoto jest znakomity. Oby powstał
      • kamilar Re: Sting w białostockiej operze 30.04.05, 20:33
        Ja coś czuje, że to jednak poza projekt nie wyjdzie. A nawet, wiem, że się
        narażę, ale skąd się będą brali widzowie (1100) uczęszczający do tej opery. Bo
        coś nie widzi mi się, żeby Biełostocczanie tłumnie odwiedzali ten przybytek
        kultury. Ja bym najpierw wolał ładny stadion sportowy, hala na 5-10 tyś i dobre
        drogi, potem pomyślimy o operze:)
        • habitus Re: Sting w białostockiej operze 30.04.05, 20:35
          A skąd weźmiesz te 5-10 tysięcy?:))
          • kamilar Re: Sting w białostockiej operze 30.04.05, 20:38
            Te 10 łatwiej znajde, niż 1000 słuchających opery. Vide Filharmonia Białostocka
            i Teatr im. A. Węgierko
            • habitus Re: Sting w białostockiej operze 30.04.05, 20:45
              E tam! A koncerty polskich i zagranicznych wykonawców, a balet, a teatry
              zagraniczne na gościnnych występach?
              • kamilar Re: Sting w białostockiej operze 30.04.05, 20:49
                Mam nadzieje, że masz racje i sala jeśli powstanie, to będzie prawie pełna.
                Tęskno człowiekowi do zobaczenia kawałka świata i kultury w Białymstoku:)
                • habitus Re: Sting w białostockiej operze 30.04.05, 20:54
                  Uda się. Coś się w Białymstoku w końcu musi udać.
                  • kamilar Re: Sting w białostockiej operze 01.05.05, 00:18
                    Coś tam się udaje, a to dziure załatali, a to nic nie zrobili, a to też sztuka i
                    to taka która się w Białym udaje:(
                  • Gość: Z.P. Re: Sting w białostockiej operze IP: *.elpos.net 01.05.05, 00:27
                    Habitus napisała
                    Uda się. Coś się w Białymstoku w końcu musi udać.
                    ________________
                    Mamy swoje osiągnięcia. W ubiegłym roku jesienią obsadzono kwiatami rondo
                    koło "Gołębia" za dwadzieścia parę tysięcy. Oczywiście ta kwota odnosi się do
                    kwiatów, a nie do ronda czy "Gołębia".
                    • kamilar Re: Sting w białostockiej operze 01.05.05, 00:33
                      Kurcze, tak tanio. No, No nie doceniałem panów rajców, nie doceniałem. Gdybym
                      wiedział to bym to zrobił za 15 tyś. Wziąłbym starą łopatę, kupił cebulki za 100
                      zł i koniec roboty. I 14,9tyś zarobione:)
                      • koczisss Re: Sting w białostockiej operze 01.05.05, 00:38
                        Ja bym to zrobił za 10000, a co, można się policytować:)))
                        • Gość: Z.P. Re: Sting w białostockiej operze IP: *.elpos.net 01.05.05, 00:46
                          W tym roku coś się im odmieniło, bo posadzili kwiaty wiosną.
                          • koczisss Re: Sting w białostockiej operze 01.05.05, 00:48
                            Pory roku pomylili:)))
                        • Gość: Ian Re: Sting w białostockiej operze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.05, 11:54
                          A projekt wnętrz Pałacyku Koniuszego za 200 tys.? Miasto ma gest tam gdzie
                          trzeba.



                          Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                    • dryla Re: Sting w białostockiej operze 02.05.05, 12:59
                      Gość portalu: Z.P. napisał(a):

                      > Habitus napisała
                      > Uda się. Coś się w Białymstoku w końcu musi udać.
                      > ________________
                      > Mamy swoje osiągnięcia. W ubiegłym roku jesienią obsadzono kwiatami rondo
                      > koło "Gołębia" za dwadzieścia parę tysięcy. Oczywiście ta kwota odnosi się do
                      > kwiatów, a nie do ronda czy "Gołębia".

                      Ile kosztowały te badylki???? Ile????
                      • Gość: Z.P. Re: Sting w białostockiej operze IP: *.elpos.net 02.05.05, 20:25
                        Ile kosztowały, to kosztowały. Na ironię zaś zakrawa fakt, że zrobiono to pod
                        koniec sezonu wegetacyjnego.
    • Gość: A.K. Wkur.. mnie to strasznie IP: 217.153.182.* 01.05.05, 00:45
      Opera w Białymstoku - bieda aż piszczy a nowobogackie chamy będą se w operze
      ego podnosić. Zajmijcie się (władze miasta dop. red.) bezdomnymi, żebrakami,
      kobietami z kilkorgiem dzieci którym piekło zapewnia ich mąż i ojciec,
      młodzieżą bez przyszłości, dzieciakami latającymi po kiszeniach innym dzieciom
      strasząc przy tym siekierą i możami itd. Drodzy złodzieje rozumiem że wielkie
      inwestycje to wielka okazja do nadużyć waszej władzy, wiele przetargów -
      wielkich łapówek. Opamiętajcie się, bo jak nie to pójdziecie do piekła;
      naprawdę nie żaruję. Szkoda gadać, życzę wam wszystkiego najgorszego. Hej.
      • zewsi Re: Wkur.. mnie to strasznie 01.05.05, 00:52
        Do jakiej gazety pisujesz?
        • Gość: A.K. Re: Wkur.. mnie to strasznie IP: 217.153.182.* 01.05.05, 01:07
          To pytanie to dla mnie duży komplement (zdecydowanie nie jestem literatem).
          Pisuje tylko wtedy gdy krew mnie zalewa. Mam specyficzne źródła informacji i z
          tąd smutny ogląd rzeczywistości (niestety prawdziwy; wiem że to tylko wyrywek
          rzeczywistości, stykam się z tym w swojej pracy i nie mogę tego stanu rzeczy
          zmienić). Tyle.
          • habitus Re: Wkur.. mnie to strasznie 01.05.05, 10:22
            Zdecydowanie lepiej naprodukować nowych biednych, nieodpowiedzialnych rozdając
            im za darmo pieniądze podatników. Momentalnie wszystkie nieroby i tumany
            przybiegną z wyciągniętą ręką. Rzeczywiście szczytny cel :) Tylko to już było. W
            PRLu.
            • Gość: czeslaw Re: Wkur.. mnie to strasznie IP: *.ci.uw.edu.pl 01.05.05, 11:10
              populista staszny z ciebie. pewnie zamiast isc na piwo, czy do kina to dajesz
              pieniadze na caritas, pck? ale i tak uwazam ze taki budynek w bystoku jest nie
              potrzebny.
            • Gość: A.K. Re: Martwi mnie to strasznie IP: 217.153.182.* 01.05.05, 19:13
              W PRL-u było wiele złych rzeczy (i nie tęsknię za nim), ale nie rozdawano
              pieniędzy dla bezdomnych i bezrobotnych, tylko goniono wszystkich do pracy.
              Nie uważam że publiczne pieniądze należy komuś rozdawać, ludziom należy
              pomagać, a to nie jest jednoznaczne. Jeżeli poczuwamy się do jakiejś wspólnoty
              zwanej Polską, to po coś płacimy podatki i są priorytety w wydawaniu
              zgromadzonych w ten sposób środków. Nie uważam (trawestując przysłowie)że
              należy zajmować się różami kiedy płoną lasy. Mierzi mnie taka liberalna gatka o
              trwonieniu naszych podatków, bo w większości przypadków głoszą ją ludzie którzy
              staną na głowie żeby nic do fiskusa nie odprowadzić (wykazują fikcyjnie że
              firma przynosi straty, robią przektęty na vacie, kupują wszystko co się da "na
              firmę"(aby tylko w koszty wrzucić), długo by wyliczać sposoby oszustw. Ci
              którzy uczciwie płacą, nie mają takich obiekcji, bo nie mają inklinacji do
              kombinacji i zagarniania tylko pod siebie. To Warszawy jest tylko 200 km jeżeli
              kogoś przypili nagła potrzeba zobaczenia opery to chyba wytrzyma te 3h jazdy.
              Nie jestem przeciwnikiem kultury, ale najpierw głodne dzieci,..., później
              dziury w jezdni,... i dopiero sztuka.
              • habitus Re: Martwi mnie to strasznie 02.05.05, 00:12
                Uważasz, że priorytetem jest przejadanie pieniedzy będących inwestycją dla
                przyszłych pokoleń? Czy ja, podatnik odpowiadam za to, że mąż jakiejś pani pije
                i ją bije, a ona ma z nim pięcioro dzieci w tym takiego namolnego szczeniaka jak
                wspominany w innym wątku "dziesięciolatek"? Albo, że kolejny pan nie płaci
                alimentów? A policja palcem nie kiwnie?
                Wolę, żeby te pieniądze zostały przeznaczone na przykład na dofinansowanie tych,
                którzy chcą się uczyć, a brakuje na ich naukę środków, albo na badania naukowe -
                na które nakłady mamy najmniejsze w Europie. Nie ma takiej kwoty, która rozdana
                między biednych poprawi ich los. Przyjdą po więcej, bo dawanie DEMORALIZUJE i
                zachęca do wyciągania ręki. Spróbuj znaleźć kogoś do np. skopania ogródka,
                przekonasz się, że w Polsce nie bezrobocie panuje, lecz NIEROBOCIE. Nierobocie i
                narzekanie na zasiłki, ze za małe. Uczyć się - nieeee, za ciężko, pracować -
                nieeee, nie opłaca się. Mnie też się nie opłaca marnować pieniędzy na nierobów.
                Niech się wezmą do roboty.
            • kurna_felek Re: Wkur.. mnie to strasznie 02.05.05, 12:35
              Chyba Cię, Habitus, zaczynam lubić.
            • prawdziwy.www.zieloni.w.pl Przeważnie bogaci są kosztem biednych 03.05.05, 21:21
              Przeważnie bogaci są kosztem biednych
              i bogaci staja się bogatsi,a biedni biedniejsi
              • Gość: Ian Re: Przeważnie bogaci są kosztem biednych IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.05, 21:23
                A ciemni ciemniejsi!


                Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                • prawdziwy.www.zieloni.w.pl można ich zagłuszyć-operowym spiewem-i obietnicami 05.05.05, 20:18
                  można ich zagłuszyć-operowym spiewem-lub przynajmniej jego obietnicami

                  jednoczesnie obcinajac dotacje na kulture
                  • Gość: Ian Re: można ich zagłuszyć-operowym spiewem-i obietn IP: 80.55.171.* 05.05.05, 22:48
                    Drogi Zielony! Akurat ten projekt był na prawdę zielony (w dobrym sensie) więc
                    powinieneś go popierać! Chyba, że ty jak z tymi czarnymi jagodami - jesteś
                    czerwony bo jeszcze zielony?


                    Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: Ian Re: Wkur.. mnie to strasznie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.05, 11:57
        Ej A.K. zmień ksywkę na A.L. bo twoja nie pasuje do twojego
        światopoglądu!!!!!!!!




        Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! (Proletariuszy też!)
        • kamilar Re: Wkur.. mnie to strasznie 02.05.05, 14:24
          Te A.K. oznacza Afrika K(c)orps, albo Auschwitz Komando
          • zewsi Re: Wkur.. mnie to strasznie 02.05.05, 14:33
            Albo Alfred Kiczkok ;-)
    • Gość: czeslaw po co opera w bialymstoku? IP: *.ci.uw.edu.pl 01.05.05, 11:18
      a mnie bardzo interesuje czy bedzie popyt na imprezy w tej operz. kto tam bedzie
      chodzil-zaplaci 100zl za bilet, kto wsytepowal (w bystoku nie ma jeszcze chyba
      ani jednego multiplesu). czy budowa tego butynku nie sluzy podniesieni wlasnego,
      zapewne mocno wybujalego ego wladz miasta, finanswanego oczywiscie z naszych
      publicznych pienidzy. czy nie ma innych bardziej potrzebnych inwestycji?
      • zewsi Re: po co opera w bialymstoku? 01.05.05, 15:09
        Ten projekt umnie nazywa się "operą podlaską". To będzie powazna sala
        koncertowa, w której oprócz oper, będzie można zobaczyć znane światowe gawiazdy
        estrady. Te mniej i te bardzie rozrywkowe. Jak zauważyłeś ludzie stąd, żeby
        zobaczyć jakiś przyzwoity koncert muszą jechać do Wawy, Gdańska czy Katowic.
        Dlaczego? Między innymi dlatego, ze u nas nie ma GDZIE wystapić taka gwiazda.
        • Gość: jj Re: po co opera w bialymstoku? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 01.05.05, 15:46
          Przyszłość opery w naszym mieście wydaje mi sie egzotyczna i nierealna ( ja
          osobiście na starośc nie zamierzam się snobować żem "poważny meloman") ale
          komercyjna sala widowiskowa (nawet gdyby tam było disco - polo) jako finansowa
          dżwignia chocby od czasu do czasu przedstawienia operowego warta jest grzechu.
          A projekt Budzyńskiego mnie zaskoczył. Bałem sie, że lokowanie akurat tam tego
          przedsięwzięcia to katastrofa (przysłonięcie wzgórza Magdaleny).
          Tymczasem to może być - jeśli zostanie zrealizowana - architektoniczna
          ciekawostka "sporo ponadregionalna".
          Niemniej szykują sie spore roboty ziemne. Oby "zieloni" (ciekawe, że nasz
          forumowy jeszcze sie nie odezwał) nie zaczęli "wyć", że trzeba rozkopać obecny
          park. Bo główne wejscie przez kolumnadę takich prac bedzie z pewnością
          wymagać.
          • Gość: czeslaw Re: po co opera w bialymstoku? IP: *.ci.uw.edu.pl 01.05.05, 20:20
            projekt "opery podlaskiej" wyglada bardzo interesujaca. okolice magdalenki nie
            sa raczej wizytówka miasta (wiem bo uczylem sie w ILO). ale mnie najbardziej
            intersuje to czy miasto stac na utrzymanie takiej instytucji (bo wiaże sie to za
            pewne z dość dużymi kosztami stalymi). nie wątpie, ze znajdzie sie grono osob,
            ktore beda tam uczeszczac. w bialymstoku nie ma ani jednego multipleksu (film
            jest troche bardziej popularna i zrozumianą przez szersze grono ludzi rozrywką -
            wielkie firmy zajmujace sie ty widocznie uznaly, ze nie oplaca sie tu
            inwestowac) to celwosc i oplacalnosc tego projektu bardzo mnie zastanawia.





            • Gość: jj Re: po co opera w bialymstoku? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 01.05.05, 20:45
              Akurat nie problemem miasta będzie finansowe utrzymanie opery lecz województwa,
              co nie zmienia postaci rzeczy, że kłopoty będą olbrzymie. Porzućmy złudzenia -
              bez komercyjnego wykorzystywania całe to przedsięzięcie będzie gigantyczną
              katastrofą. Aby to miało ręce i nogi potrzebny jest sprawny menager od show
              biznesu, który nie będzie brzydził się robieniem pieniędzy (choćby i na
              kulturze tzw. niskich lotów).
              • Gość: Ian Re: po co opera w bialymstoku? IP: 80.55.171.* 02.05.05, 12:06
                Po pierwsze! Nie "magdalenki" wzgórze a Św. Marii Mgdaleny, "magdalenka" pod Wa-
                wą!
                Po drugie rozumiem, że "Opera" to hasło kryjące cos co w języku niemieckim
                nazywają "kunsthol", czyli obiekt dla szeroko pojetej sztuki, w którym odbywać
                się będą imprezy tradycyjne - opery, balet, itp., ale tez eksperymentalne
                wydarzenia artystyczne o znaczeniu ponad regionalnym. Zsób artystów z krajów
                ościennych jest ogromny! Pozdr.



                Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • koczisss Re: po co opera w bialymstoku? 02.05.05, 19:54
        Według artykułu opera ma kosztować 120 mln zł, co stanowi według niektórych szacunków koszt połowy lotniska międzynarodowego. To zadam w zwiazku z tym pytanie. Czy nie lepiej przeznaczyć te pieniądze na lotnisko??? Co jest bardziej potrzebne miastu??? Każdy zna na nie odpowiedź, oprócz oczywiście kilku palantów we władzach miejskich
        • Gość: jj Re: po co opera w bialymstoku? IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 02.05.05, 20:30
          Koczisss i inni odczepcie się w tym przypadku od palantów we władzach
          miejskich. Operę buduje samorząd wojewódzki i to on - jeśli powstanie - będzie
          ją utrzymywał. Miasto daje aportem grunt. To tylko tytułem precyzacji faktów a
          nie obrony palantów.
          • koczisss Re: po co opera w bialymstoku? 03.05.05, 17:22
            Nie ważne kto daje kasę, a ważne jest to, co jest tak naprawdę potrzebne temu miasto na początku.
            Lotnisko, nowe drogi, zakłady pracy, a na szarym końcu opera!!!
    • janou Re: Sting w białostockiej operze 02.05.05, 14:33
      a jak on przyjedzie do Bialego? lotniska nie ma ,droga z Warszawy do Bialego
      to okropne dziury ,macie pieniadze z UE ,turysta to duzo euro a opera moze
      poczekac
      • Gość: Ian Re: Sting w białostockiej operze IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.05.05, 18:44
        Może jak coś się ruszy w tym mieście to i ruszą też mózgownicami te senne gluty
        z ratusza! Pomyślą, że bez lotniska i drogi to my będziemy 'daleko od szosy".
        No, a jak już będzie Opera, to będzie po co przyjeżdżać do Białego, bo oglądać
        białostockie nowoczesne osiedla czy też "bialystok-city", to ja przepraszam...



        Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • kamilar Re: Sting w białostockiej operze 02.05.05, 18:49
        Ja się zgadzam z Janou, budowanie opery w Białymstoku jest jak wymiana dachu w
        budynku w którym w każdej chwili mogą zawalić się ściany, a fundamenty stoją na
        słowo honoru:(
    • Gość: M kolejne "NIE" IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 03.05.05, 12:23
      kolejny pomysl na rozwoj miasta zostaje hamsko zbesztany przez czesc(mala ale
      niestety glosna i aktywna)mieszkancow. do inwestycji na "nie" (lotnisko, via
      baltica, deptak, galerie, hipermarkety, ratowanie bojar...) dopisujemy opere.
      napewno dzieki temu szpitale dostana wiecej pieniedzy, bedzie mniej biednych
      ludzi, maz niebedzie bil zony, spadnie bezrobocie... do #$!@%!@#^ czy wy
      nierozumiecie, ze bez inwestycji niepozbedziemy sie patologii i problemow!!!
      sam odpowiem: nierozumiecie. a w Anglii buduja wielki akcelelator za kilkaset
      milionow euro, ktory bezposrednio da zaledwie kilkaset miejsc pracy ale dzieki
      badaniom przy jego uzyciu za kilkanascie lat miejsc pracy w calej Europie
      przybedzie kilkaset tysiecy. Polska tez doplaca do tego projektu - idzcie
      protestowac bo za te pieniadze mozna wspomoc wiele rodzin w postaci
      jednorazowego zasilku. ale dla was lepsza ryba niz wedka, bo tak prosciej.
      • Gość: jj Re: kolejne "NIE" IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 03.05.05, 17:18
        (extra) M(ocne). Popieram twój sprzeciw wobec wszelkich protestów zwolenników
        utrzymywania prowincjonalnego charakteru Białegostoku.
      • kamilar Re: kolejne "NIE" 03.05.05, 19:36
        No nie możesz tak uogólniać, ja jestem za lotniskiem na krywlanach, via balticą,
        nawet za budową nowego pubu u mnie na osiedlu, ale z tą operą to nie jestem
        pewien. Chce wiedzieć ile to będzie rocznie kosztowało, tzn. utzrymanie obiektu.
        • Gość: jj Re: kolejne "NIE" IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 03.05.05, 20:53
          Też nie jestem przekonany co do sensu poważnej "opery."
          O ile samo finansowanie inwestycji z UE jest wyjątkowo atrakcyjne (akurat nie
          ma kolejki na pieniądze na kulturę, w odróżnieniu od tych na drogi i ochronę
          środowiska zatem wybudowanie byłoby stosunkowo łatwe) to prawdziwym problemem
          jest utrzymanie obiektu.
          Moim zdaniem pora zapytać M. Nałęcz Niesiołowskiego i Marszałka Województwa
          Podlaskiego czy mają biznes plan utrzymania placówki?. Jeśli będą to
          tylko "słowa zaklęcia" o tym kto potencjalnie może tu przyjechać (takie ble
          bla - sam mogę parę takich tekstów podrzucić) to byłaby to katastrofa
          finansowa .
          Wg mnie nie "opera" ale np. koncerty popularnych i kasowych zespołów mogą byc
          dźwignią finansową pomysłu.
          Akurat od wielu już lat nie jestem w kursie na czym mozna robić kasę w show
          biznesie (aktualnie w tej chwili słucham "Lube" i coś mi się wydaje, że ich
          sprowadzenie to byłby niezły , niegłupszy pomysł niż zespół Aleksandrowa)ale
          byłbym ciekaw waszych opinii jak zapełnić ze dwa razy na tydzień widownię na
          1100 osób.
          Kogo mozna sprowadzić? Po ile bilety? (i nie dlatego, aby były tanie ale aby
          ten biznes pod tytułem opera podlaska miał szansę zaistnieć i przetrwać).
          • habitus Re: kolejne "NIE" 06.05.05, 11:50
            A wystarczyłoby obejrzeć projekt. Taki obiekt generuje kulturę nie tylko w
            mieście ale i w regionie. Mieści się w nim nie tylko sala widowiskowa ale i bez
            liku innych, kulturotwórczych funkcji. Bez kultury nie będzie tożsamości i
            świadomości społecznej. Nie będzie społeczeństwa obywatelskiego, które (i tylko
            ono) może przeciwstawić się dławiącemu Polskę etatyzmowi. Zarobi ten obiekt na
            siebie o wiele lepiej niż niejeden stadion. A station też jest obiektem
            kulturotwórczym.
            Wystarczy nie marnotrawić środków. Sądzę, że zwolnienie rzeszy urzędników
            darmozjadów dałoby większe oszczędności, ale przecież nikt nie ruszy tych
            świętych krów. Lepiej zresztą jęczeć i wyciągać rękę zamiast założyć firmę i
            wziąć się do roboty. Nieee, za ciężko....Lepiej przejeść pieniądze na
            inwestycje. To nic, że te inwestycje są ostatnią deską ratunku. Po nas choćby
            potop. I tak właśnie Samoobrona zdobywa swój elektorat...
      • Gość: Patolog NIE IP: 212.33.89.* 07.05.05, 19:10
        Nie myl protestowania z dyskutowaniem.
        Nie myl też postępu naukowego, z niszową kulturą.
        Apropo rozdawnicta, to jestem tak jak Ty za dawaniem ludziom wędek, ale to
        także kosztuje.
        Cóż może jestem człowiekiem małej wiary, ale nie wierzę(i nie jestem w tym
        odosobniony), że ta instytucja na siebie nie zarobi. Będzie raczej workiem bez
        dna. (Chciałbym się mylić.)
        A może jednak zbudujmy cyrk.
        • Gość: Patolog uprzedzając złośliwców i łapaczy za słówka IP: 212.33.89.* 07.05.05, 19:29
          :-) z tego wszystkiego dałem o jedno "nie" za dużo
          napisałem:
          nie wierzę, że ta instytucja na siebie nie zarobi
          miało być:
          nie wierzę, że ta instytucja na siebie zarobi
    • prawdziwy.www.zieloni.w.pl "OPERA PODLASKA"-ZAŚCIANKOWA ŚCIEMA 03.05.05, 21:15
      "OPERA PODLASKA"-ZAŚCIANKOWA ŚCIEMA
      Rozstrzygnięto konkurs na projekt "Opery Podlaskiej" w Białymstoku przy ul. Kalinowskiego obok Amfiteatru.
      Wybrano projekt "nowoczesny i ekologiczny"-budynek ma być obrośnięty pnączami .
      Dlaczego w rzeczywistości to nonsens i gigantyczna bzdura na miarę pociągów Pendolino na dworcu "Białystok Towarowy"?

      Zadłużenie podlaskich szpitali wynosi około 140 milionów złotych.
      Długi te powinien spłacić Urząd Marszałkowski, który zamiast tego planuje wybudować... "Operę Podlaską" w Białymstoku przy ul. Kalinowskiego obok Amfiteatru której koszt szacuje się na... około 140 milionów złotych. Nie spłacanie zadłużenia może spowodować lawinowe narastanie zadłużenia w postaci kosztów obsługi tego zadłużenia powiększających podstawową sumę zadłużenia w wysokości około 140 milionów złotych nawet do 30 milionów złotych rocznie, i poważniejsze skutki jak bankructwo i likwidacja zadłużonych szpitali, śmierć ludzi oczekujących w kilkumiesięcznych kolejkach na przyjęcie na badania, wizytę u lekarza itp.

      Dlaczego?
      Polityczny nonsens
      Możliwe, że budowa "Opery Podlaskiej" w Białymstoku miałaby być prowadzona przez następców obecnych władz, które w ten sposób podrzuca kłopotliwe zobowiązanie swoim następcom, co doprowadzić może nawet do bankructwa finansów publicznych województwa podlaskiego.
      Głupi pomysł można przedstawić jako wspaniały plan, a winę za brak realizacji zarzucić następcom.

      Ekonomiczny nonsens
      Wszystkie tego typu drogie inwestycje marnotrawiące publiczne pieniądze oznaczają wysokie podatki - podstawowy czynnik hamujący rozwój gospodarczy, powodujący bezrobocie, niszczący uczciwą konkurencje i mechanizmy rynkowe gospodarki. Zyskują na tym poprzez mechanizmy korupcyjne nomenklaturowe elity polityczne i powiązane z nimi nieuczciwi biznes.

      Planistyczny nonsens
      Opera na 1000 osób i Multikino na podobna liczbę widzów w połączeniu z istniejącym Amfiteatrem, Teatrem Lalek wymaga dodatkowych miejsc parkingowych w ilości na minimum od 500 do 1500 samochodów. Ponieważ obok będzie istnieć deptak na ulicy Lipowej, a w projekcie Opery nie przewidziano budowy dodatkowych miejsc parkingowych oznacza to gigantyczny korek - cecha charakterystyczna dla planistycznych ignorantów, którzy nie przewidzieli także wystarczającej ilości miejsc parkingowych przy np. budowie białostockiego lodowiska przy ul. 11 Listopada, zlikwidowali miejsca parkingowe na placu przed Teatrem Dramatycznym w sąsiedztwie Wydziału Prawa Uniwersytetu w Białymstoku, Akademii Medycznej, Urzędu Miasta , Pałacu Branickich i Zakładu Energetycznego itp. co także spowodowało brak wystarczającej ilości miejsc parkingowych.

      Kulturalny nonsens
      Hala "Opery" i jej wyposażenie wzbudza śmiech wśród osób profesjonalnie zajmujących się organizacją imprez artystycznych z prawdziwego zdarzenia - ma pomieścić maksymalnie około 1000 osób a to zbyt mała liczba osób na organizację prawdziwych koncertów i wydarzeń kulturalnych - aby koncert np. "gwiazd", przedstawienie, spotkanie czy konferencja był opłacalny potrzeba budynku mogącego pomieścić jednorazowo około 3000 - 5000 widzów, jak np. "Arena" w Poznaniu, "Spodki" w Katowicach czy Torwar w Warszawie.
      W Białymstoku istnieje "Hala Włókniarza", która może pomieścić podobną liczbę osób, ma charakter wielofunkcyjny (umożliwia realizacje koncertów, targów, wystaw, przedstawień, konferencji, wydarzeń sportowych), posiada ogromną liczbę miejsc parkingowych i charakteryzuje się świetnym położeniem komunikacyjnym, do tego w sąsiedztwie rzeki można połączyć ten teren z urządzeniem parku zieleni - obecnie nieistniejącej na zdewastowanym, zaniedbanym terenie. "Hala Włókniarza" od wielu lat upada i niszczeje.

      Nomenklaturowe Interesy.
      Na nonsensowym projekcie "Opery" zarobili projektanci i architekci (główna nagroda 50 tysięcy złotych + około 50 tysięcy na 4 wyróżnienia).
      Do tego dochodzi np. wiele pomniejszych watków interesów - np. dzięki stawianiu wygórowanych warunków inwestor chcący wybudować przy ul. Kalinowskiego pierwsze w Białymstoku Multikino od kilku lat mimo braki oficjalnej odmowy faktycznie nie może zrealizować swojego pomysłu, który zaszkodziłby białostockim kinom powiązanym finansowo np. z politykami lewicy - obecnie jeżeli Unia Europejska nie przyzna środków na realizację tego zaściankowego kretynizmu w perfidny sposób znowu powstrzyma to budowę Multikina konkurencyjnego dla nomenklaturowego, zaściankowego biznesu.

      Polityczne oszustwa
      Politycy próbują zbić kapitał polityczny przedstawiając pseudogierkowski nonsens jako "wspaniałą wizję rozwoju" - regionu i kultury
      Tymczasem obiecując na papierze fikcyjne inwestycje uzależnione od wsparcia obcych środków finansowych (Unii Europejskiej) a więc stanowiące obietnice bez pokrycia jednocześnie FAKTYCZNIE zmniejszają dotacje do bieżącego funkcjonowania instytucji kulturalnych (np. w 2005 roku o 60%)

      Kulturze nie są potrzebne pieniądze utopione w betonie, lecz wsparcie ludzi, jednak od dawna władze chętniej wspierały przedsięwzięcia płytkie i bezwartościowe - skazując ambitnych twórców i odkrywcze projekty na funkcjonowanie na marginesie - od dawna wsparcie sponsorów łatwiej uzyskiwały projekty kiepskie niż ambitne zmuszając twórców do komercjalizacji czy artystycznej "prostytucji" np. związane z wojną (Leonarda da Vinci), religią (Bacha) czy np. sztuka sławiąca kult jednostek - tyranów jak Hitler, Stalin itp.
      • kamilar Re: "OPERA PODLASKA"-ZAŚCIANKOWA ŚCIEMA 03.05.05, 21:23
        Niech sie nauczą lepiej gospodarować srodkami, od czasu wprowadzenia reformy
        zdrowia za AWS byłem u lekarza tylko raz, od tamtej pory wzięli odemnie tyle
        pieniędzy, że na operacje plastyczną piersi by starczyło.
      • Gość: jj Re: "OPERA PODLASKA"-ZAŚCIANKOWA ŚCIEMA IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 03.05.05, 21:28
        Jako "klasyk" cytuję samego siebie:
        Oby "zieloni" (ciekawe, że nasz
        forumowy jeszcze sie nie odezwał) nie zaczęli "wyć".
        No i zaczyna się prawie normalnie. Zielony jest. Dlaczego "prawie"?
        Bo ani słowa u "zielonego" o spustoszeniu parku i wycince drzew (a trochę
        wyciąć przyjdzie).
        • prawdziwy.www.zieloni.w.pl zlosliwy,niedouczony i niekompetetny: ) 05.05.05, 20:50
          jako radny jest pan zlosliwy,niedouczony i niekompetetny: )
          czy to Pan Jerzy Jamialkowski-radny miejski?
          Obojetnei czy tak czy nie
          Czy taki poziom dyskusji ktory Pan rozpoczal a raczej obrzucania się blotem Panu odpowiada?

          A NA SERIO I KULTURALNIE PROSZĘ POCZYTAC www.zieloni-bialystok.w.pl

          ewentualnieI NIE PRZYPSIYWAC MI SWOICH WAD
          • Gość: jj Re: zlosliwy,niedouczony i niekompetetny: ) IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 05.05.05, 23:00
            Złośliwy? Jestem niewątpliwie, choć tylko wtedy kiedy uznaję, że ekspresja
            moich interlokutorów mnie do tego upoważnia.
            Niedouczony? - pewnie tak! Ale pochlebiam sobie, że zakres problemów na tym
            forum poruszanych wymaga jedynie ogólnej wiedzy,stąd moja wydaje się
            wystarczająca
            Niekompetentny? A to już niech oceniaja czytający. Gdybym się tego bał to bym
            przybrał jakąś ksywkę np "XXL różowa małpa".
            Nie bardzo rozumiem zarzutu obrzucania błotem. Raczej tego w życiu nie
            czyniłem choć umiałbym to robić, ale po co?
      • Gość: Ian Re: "OPERA PODLASKA"-ZAŚCIANKOWA ŚCIEMA IP: 80.55.171.* 03.05.05, 21:36
        Drogi "zielony"!
        Jesteś głupi czy tylko udajesz? Mówisz same nieprawdziwe rzeczy:
        1. Projekt jest realizowalny - vide Biblioteka UW, ale ciasne rozumki nie zdają
        sobie z tego sprawy;
        2. Nie mieszajmy zadłużenia szpitali do tej inwestycji bo to różna kasa, tak
        jak bym mówił że "zielony" wydaje soją kasę na benzyne a u mnie trzeba
        zaopatrzyć barek;
        3. Jak będziemy mieszać polityke do inwestycji to będziemy miastem z centrum
        zastawionym jurtami, bo tyle trwają rządy kolejnych czerwonych, zielonych i
        czarnych;
        4. Parkingi są przewidziane w projekcie więc nie kłam!
        5. Jeśli przywołujesz Halę Włókniarza, to może w hali dawnej fabryki pluszu czy
        też dywanów? Co ty wiesz o nowych srodkach wyrazu artystycznego?
        6. Jeśli jakieś firmy zarobią na inwestycji, to te pieniądze zostaną w
        regionie; nie zostana przeżarte przez niedorozwojów czekających na dotacje i
        zasiłki;
        7. Jeśli tej kasy nie weźmie Białystok, to wiźmie ją Koszalin czy Rzeszów, amy
        będziemy "zielonymi płucami" z krowami; mam gdzieś czy to firmują czerowni czy
        zieloni!
        8. Skończyły się czasy Janków muzykantów co to grali na własnoręcznie
        wystruganych fujarkach! Kultura potrzebuje dużych pieniędzy i dobrego zaplecza
        i infrastruktury, kto o tym nie wie, ten jest ZIELONY!!!!!!!!



        Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • prawdziwy.www.zieloni.w.pl obiecanki cacanki,a dotacje na kulture juz obcieli 05.05.05, 20:25
          Projekt z wyjątkiem zbyt małej ilości miejsc parkingowych (300) gdy tymczasem "Opera" ma mieć pewnie z 1000 miejsc + Amfiteatr ma 1000-3000 miejsc, + Białostocki Teatr Lalek ok. 500 miejsc i samo multikino ma mieć pewnie z 1000 miejsc=maksymalnie 5000 widzów, dla których potrzeba by ze 2000-3000 miejsc parkingowych, nawet impreza na 500 0sób zakorkuje okoliczne ulice (obok w przyszłości deptak), na miejscu np. multikina i pawilonów od Legionowej trzeba by budować wielopiętrowe parkingi....jest piękny : ) i nierealny w tym miejscu...

          ale można opowiadać bajki o lotniskach,operach,autostradach- To polskim politykom - aferzystom zawdzięczamy najdroższą w stosunku do zarobków w Europie benzynę, dziurawe drogi, brak dróg szybkiego ruchu i autostrad, upadającą kolej w kraju tranzytowym pomiędzy wschodem i zachodem Europy, najdroższe telefony, dostęp do internetu, najwyższe składki na ubezpieczenie społeczne przy najmniejszych świadczeniach społecznych nie pozwalające na godną egzystencję ludzi starych i chorych, bankrutujące szpitale, ludzi umierających w kilkumiesięcznych kolejkach do lekarza...

          zobacz też:
          www.szukamypolski.com/forum/viewtopic.php?pid=886
          • ogabignac Re: obiecanki cacanki,a dotacje na kulture juz ob 05.05.05, 21:04
            Nie przesadzajmy z tym brakiem miejsc parkingowych przed planowaną operą.
            Ogólnie w Białymstoku jest kiepsko z parkingami a brak parkingu przed operą to
            akurat najmniejszy problem.
            Byłem(ha, ha - czasem bywam) w ubiegłą sobotę w teatrze PrinzRegentenTeater na
            występie niejakiej Marizy z Portugalii - muzyka Fado.
            Na ok. 1000 widzów 2/3 przyjechała środkami komunikacji miejskiej(metro), reszta
            (nawet w strojach wieczorowych) wsiadła na rowery zaparkowane przed teatrem.
            Ostatnio tendencją europejską jest odchodzenie od ogromniastych parkingów pod
            stadionami i salami widowiskowymi na rzecz sprawnej komunikacji miejskiej.
            • Gość: pushkhar TO SOBIE POCZYTALEM :) IP: 157.25.128.* 06.05.05, 11:10
              Cieszyc sie tylko nalezy ze temat wywoluje jakakolwiek reakcje (nawet jesli
              czasem mocno odbiega od meritum). A jesli temat wywoluje jakiekolwiek emocje to
              chyba jest cos wart:).
              Bojary jak czytam tez naleza do dosc "burzliwych" watkow. MOze warto popatrzec
              na ten temat inaczej. Budzynski nie jest Gehrym ani innym "miedzynarodowym
              gwiazdorem architektury" ale moze uda sie dzieki ludziom z zewnatrz przelamac w
              bialostoczanach zasciankowosc i dzieki nim uwierza ze i bojary i kaplica na
              gorze Sw magdalenki i kosciol sosnowskiego i sympatia do znanego i powszechnego
              gatunku ryb morskich wlasnie jest ich wartoscia, a nie przeskoda w zaistnieniu
              na mapie cywilizowanych miast.
    • Gość: PIOTREK 26 Re: Sting w białostockiej operze IP: *.bzmw.gov.pl / *.crowley.pl 06.05.05, 14:02
      Opera Podlaska to wielka szansa dla Baiałegostoku i wszystkich jego
      mieszkańców. od 7 lat mieszkam w Warszawie i muszę przyznać, że zawsze marzyłem
      o tym, Budzyńskiego aby mógł powstać w moim rodzinnym mieście. Jego projekty
      niosą w sobie neoantyczny monumentalizm i w sposób neutralny komponują się z
      przestrzenią wśród której "wyrastają". Z pewnością opera zachwyci nawet
      największych buraków, których w Białymstoku nie brakuje. Dotychczasowe
      pseudonowoczesne realizacje (jak np. błękitny biurowiec) w tym mieście są
      zgrozą! Mam nadzieję że białostockie buraki, których ideałem piekna są obiekty
      na miarę amerykańskich miasteczek w stanie Alabama, opamiętają się w końcu i
      dostrzegą urok dziedzictwa tej części Europy w której mieszkamy. Liczę na to,
      że przy okazji powstawania projektu Budzyńskiego, zrekonstruowany zostanie
      sąsiadujący Sienny Rynek. To miejsce powinno zatętnić życiem i pozostać w
      takiej formie, w jakiej powstało 120 lat temu. niestety wokół powstało już
      wiele architektonicznych wymiocin, które mają się nijak do tej części miasta.
      Buraki! Nie wypierajcie się przeszłości naszego miasta! Odzyskajmy ten
      niepowtarzalny klimat kresowego miasteczka, przynajmniej tam gdzie pozostały
      jego ślady. Jedynie w ten sposób pokażemy wartość naszego regionu. Błękitne
      wierzowce są na całym świecie - chanajek nie ma już wcale!!!
    • Gość: Piotrek 26 do BURAKÓW od Błękitnego Biurowca IP: *.bzmw.gov.pl / *.crowley.pl 06.05.05, 14:03
      Opera Podlaska to wielka szansa dla Baiałegostoku i wszystkich jego
      mieszkańców. od 7 lat mieszkam w Warszawie i muszę przyznać, że zawsze marzyłem
      o tym, Budzyńskiego aby mógł powstać w moim rodzinnym mieście. Jego projekty
      niosą w sobie neoantyczny monumentalizm i w sposób neutralny komponują się z
      przestrzenią wśród której "wyrastają". Z pewnością opera zachwyci nawet
      największych buraków, których w Białymstoku nie brakuje. Dotychczasowe
      pseudonowoczesne realizacje (jak np. błękitny biurowiec) w tym mieście są
      zgrozą! Mam nadzieję że białostockie buraki, których ideałem piekna są obiekty
      na miarę amerykańskich miasteczek w stanie Alabama, opamiętają się w końcu i
      dostrzegą urok dziedzictwa tej części Europy w której mieszkamy. Liczę na to,
      że przy okazji powstawania projektu Budzyńskiego, zrekonstruowany zostanie
      sąsiadujący Sienny Rynek. To miejsce powinno zatętnić życiem i pozostać w
      takiej formie, w jakiej powstało 120 lat temu. niestety wokół powstało już
      wiele architektonicznych wymiocin, które mają się nijak do tej części miasta.
      Buraki! Nie wypierajcie się przeszłości naszego miasta! Odzyskajmy ten
      niepowtarzalny klimat kresowego miasteczka, przynajmniej tam gdzie pozostały
      jego ślady. Jedynie w ten sposób pokażemy wartość naszego regionu. Błękitne
      wierzowce są na całym świecie - chanajek nie ma już wcale!!!
      • Gość: Anna Re: do BURAKÓW od Błękitnego Biurowca IP: 217.153.182.* 06.05.05, 15:09
        Zgadzam sie z tym, ze projekty Budzyńskiego robia wrazenie, jak chociazby BUW -
        kto nie widzial - polecam wycieczke do Warszawy. Projekt opery faktycznie jest
        wielka szansa, zwazywszy na to, ze nie chodzi tylko o opere, ale o cale centrum
        muzyki, rozrywki, kultury. Przeciez dla wszystkich zadnych podstawowej rozrywki
        ma powstac Multikino, wiec kazdy bedzie mial wybor. A chyba lepiej zainwestowac
        w budowle tego pokroju, anizeli kolejny pseudomiejski budynek typu CH "Sienny
        Rynek" ...
        W Białysmtoku jest wiele do zrobienia, ale chyba najpierw nalezaloby zmienic
        mentalnosc mieszkancow, dla ktorych najwazniejszym miejscem od lat pozostaje
        rynek na Jurowieckiej/Kawaleryjskiej. Pieknie - w centrum miasta i na
        stadionie. Zal mi rowniez, ze nie powstanie galeria FOCUS, a galeria
        Jagiellonii (wiadomo, jakiego typu).
        Bialystok ma szanse, jednak nasz miejski architekt skutecznie te szanse
        zmniejsza.
        • habitus Piotrek i Ania 06.05.05, 17:19
          Przywracacie mi wiarę w ludzi. Dzięki.
        • Gość: Aurinko Re: do BURAKÓW od Błękitnego Biurowca IP: 195.205.3.* 06.05.05, 19:40
          Najzalosniejsze jest, jak jacys specjalisci wylewaja swoje zale pod adresem
          projektu Buszynskiego. Podejrzewam, ze ci fachowcy nic poza blekitnym g. wersalu
          na legionowej w wiekszosci w zyciu nie widzieli i tak, jak pisala Anna
          najwazniejszym miejscem pozostanie takim ludziom oblesne targowisko na
          Jurowieckiej (tu chyba miala pierwotnie byc opera, ale straganiarze poszli na
          skarge). Polecam wycieczki po kraju, bo tutaj zbyt wiele nie uswiadczycie, poza
          architektura bunkrow sakralnych i stylowych blokow. Najwiekszy problem to
          mentalnosc i dobrze to ktos napisal, ze wyglada to w stylu "Co to nie ja" i "Po
          co mi to?". Tutaj to buractwo wylazi z cala moca. Przykre, a w koncu nie jest to
          az tak male miasto.
          • Gość: Aurinko Re: do BURAKÓW od Błękitnego Biurowca IP: 195.205.3.* 06.05.05, 19:41
            Budzynskiego, przepraszam za literowke.
    • Gość: macotra4 Re: Sting w biaostockiej operze IP: *.ual.com 06.05.05, 21:24
      przeczytalem wiekszosc postow i teraz podziele sie paroma swoimi uwagami. Nie
      mieszkam juz w bstoku od prawie 6 lat i mimo tego ze nie urodzilem sie w tym
      miescie to zawsze uwazalem sie i uwazam za bialostoczanina, takze rozwoj miasta
      i to co sie tam dzieje mam zawsze na wzgledzie. A oto pare moich opinii:
      1. do tych co twierdza ze trzeba przeznaczyc te pieniadze dla bezrobotnych
      biednych...... jedno i podstawowe pytani, czy naprawde uwazacie, ze przekazanie
      tych pieniedzy rozwiaze ten problem? bo ja bardzo watpie, te pieniadze beda
      przejedzone i zmarnowane a nic z nich nie wyniknie. Jesli tak martwicie sie o
      tych ludzi, to powinniscie popierac rozwoj miasta. przeciez w takiej instytucji
      jak Opera (czy mulitpleks, czy inne) beda miejsca pracy i to dla roznych osob i
      tych z wyksztalceniem i tytulami, ale i dla tych bez nich. I TO JEST PRAWDZIWA
      POMOC DLA TYCH OSOB - SZUKANIE ROZWIAAZAN NA STALE, A NIE NA PARE MIESIECY,
      DAWANIE IM PRACY A NIE PLACENIE DWUMIIESICZNYCH RACHUNKOW!!!!!
      2. nie samym chlebem czlowiek zyje - miastu potrzebne sa rowniez miesca kultury.
      jak pamietam z lat mojego mieszkania to nie bylo ich zbyt duzo. Wlasciwie tylko
      Filharmonia trzymala jako taki poziom, jeszcze teatr lalek. natomiast Teatr
      dramatyczny, juz nie zabardzo (zapiski Oficera armii czerwonej byly grane przez
      chyba 10 lat...) Dodanie Opery napewno powiekszylo by mozliwosci. a im wiecej
      tym lepiej.
      • Gość: Marks genialne IP: 217.153.182.* 07.05.05, 17:10
        Zbudujmy kilka oper - zlikwidujemy całkiem bezrobocie.
        Zgadzam się z tym, że nie należy rozdawać pieniędzy publicznych dla biednych,
        chorych, bezdomnych to tylko przedłuża ich cierpienia. Powinno się pozwolić
        działać naturalnej selekcji - przetrwają najsilniesi.
        Rozdawanie pieniędzy nie jest jadyną formą pomocy!!!
        Opera - TAK - ale nia za puliczne pieniądze.
        Lubię nasze miasto, chcę żeby fajnie wyglądało.
        Nie rozumiem tylko tych ludzi podniecających się dziełami jakiegoś tam
        architekta, a tak nie czułych na tragedie życiowe ludzi.
        • habitus Re: genialne 07.05.05, 20:07
          A ja się nie zgadzam na rozdawnictwo publicznych pieniędzy. A biednych prosimy:
          do roboty. Jak nikt nie chce zatrudnić bo nie chciało się uczyć albo inne
          nieszczęścia to założyć własną firmę. Nie wyciągać łap tylko do roboty. A ty
          Marks, to chyba nie rozumiesz jak funkcjonują finanse publiczne. Rozdawnictwo
          czegoś na co inni muszą ciężko pracować demoralizuje i rozszerza rzesze chętnych
          do pobierabua zasiłków. W efekcie rozkłada gospodarkę i zaczyna brakować
          pieniędzy dla naprawdę potrzebujących. BO CORAZ MNIEJ OSÓB CHCE PRACOWAĆ A CORAZ
          WIĘCEJ JEST GĄB OTWARTYCH NA DARMOWE PĄCZKI. Po co pracować? Żeby 80% dochodu
          oddawać komuś, kto nawet dziękuję nie powie tylko " daj jeszcze"?
          Tyś chyba jakaś sierota po komunie...
          Precz z socjalizmem! Jak ktoś chce jeść -MUSI PRACOWAĆ!
          Do pracy interwencyjnej - brak chętnych, do odśnieżania zimą - zgłosiły się
          tylko kobiety, do sprzątania ulic - nie ma zainteresowanych. A paszli won, do
          roboty.
          • Gość: Ian Re: genialne IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.05.05, 11:41
            Popieram - precz z socjalizmem i z urzędniczymi łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!


            Precz z łapami od Bojar!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • alex.4 Re: genialne 10.05.05, 12:48
              Precz socjalizmem, ale Bojary to juz przeszłość:)
    • Gość: Red Re: Sting w białostockiej operze IP: 80.55.171.* 08.05.05, 11:42
      Sluchaj Marks, po pierwsze zdecydowana ilość pieniędzy przeznaczonych na Operę
      pochodzi z UE i są to pieniądze przeznaczone na rozwój kultury i sztuki a nie
      wspomaganie bezrobotnych i bezdomnych, więc nie łącz tego ze sobą. Zupełnie
      odzielne pieniądze i z różnych źródeł idą na przytułki dla bezdomnych i
      stołówki, a na np Operę. To wszystko nie jest takie proste, że miasto ma
      pieniądze i wydaje je na co chce. Na każdy cel są wyznaczone konkretne
      pieniądze, a Opera jest w większości wspierana przez pieniądze Unii więc nie
      możesz miec pretensji że te pieniądze nie ida na głodującyh.
    • kalasanty76 Re: Sting w białostockiej operze 05.12.05, 07:59
      Z tego co pamiętam na Stinga zawsze walą tłumy (bez znaczenia, czy za friko,
      czy nie). Na Vaya Con Dios w kwietniu cała Kongresowa była pełna. Wnoszę, że do
      tego miejsca można będzie jakieś przechodzone, polskie gwiazdy sprowadzać.
      Nawet Mandaryna i Doda tam nie zagrają ;-)))
      • Gość: Mariusz Re: Sting w białostockiej operze IP: *.ny-03.cvx.algx.net 06.12.05, 06:04
        Slyszalem, ze w Krakowie chca opere zlikwidowac, ale ze to moze tylko plotka, to
        nie powtarzam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka