Gość: chatka
IP: *.on.planeta / 1.0.0.*
03.07.02, 22:51
Chyba sie zagalopowalam i przeliczylam swoje mozliwosci, obiecujac spotkanie w
Famie... Nie chce sie spotykac "na boku", to troche jak łowienie głow, chce
miec tak jak wiekszosc z was o wiekszosci z nas wyobrazenie stworzone tylko na
podstawie waszych postow, innymi slowami chcialbym byc anonimowa (jesli to w
ogole mozliwe, sporo o sobie powiedzialm, i odslonilam twarz!) Poznalam
niektorych z was osobiscie i bylo to cudowne i niezapomniane spotkanie, po
ktorym krzyczec sie chcialo spotkajmy sie wszyscy!!! To mile i lepsze niz w
necie!:)))
Dochodze wiec do wniosku ze albo spotkanie bedzie walne albo zadne!A ze nie
lubimy spędów niech pozostanie tak jak jest...
Zapraszam do obejrzenia zdjec, a opowiastki na watku Dziki jest ten swiat mam
nadzieje przybliza wam chwile utrwalone na zdjeciach. Przepraszam.
Jednej jednak osobie nie moge odmowic, bo obiecalam duzo wczesniej i tez w ten
sposob chcialabym usmiechnac sie do niej za to ze popiszemy razem jak
szef "pojdzie w cholere" :)))))