Gość: koro IP: 212.244.106.* 10.07.02, 10:14 od kilku dni jest cieplutko, a dziś ma być naprawde nieźle. moze ktoś zna jakiś sposób? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
chatka_ Re: upały 10.07.02, 10:18 rower! Ale Ty chyba ten sposob juz znasz !To nie Ciebie dzis widzialam w Porannym o poranku na rowerze!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koro Rerower IP: 212.244.106.* 10.07.02, 10:25 rower jest niezły pod warunkiem krótkich spodenek, ale mi mamusia zabroniła tak jeżdzić po mieście. chatko, a jak sobie radza z goracem w mongolii? Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Rerower 10.07.02, 10:30 nosza grube wojlokowe katany i pija mnostwo kumysu!:)Ciekawe ktory ze sposobow jest bardziej skuteczny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koro Re: Rerower IP: 212.244.106.* 10.07.02, 10:35 chetnie bym sprawdził, ale nie wiem skąd wziąć katanę? Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Rerower 10.07.02, 10:43 a powiedz czy rower i kumys idzie w parze, bo wiem ze kon i kumys na pewno nie , przynajmniej w moim przypadku! Sskonczyc sie to moze bardzo "wylewnie"!:))) Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Rerower 10.07.02, 14:22 chatka_ napisała: > > a powiedz czy rower i kumys idzie w parze, bo wiem ze kon i kumys na pewno nie > , > przynajmniej w moim przypadku! Sskonczyc sie to moze bardzo "wylewnie"!:))) Nawet idąc piechotą pod wpływem alkoholu można stracić prawo jazdy:). A koń i alkohol pasują do siebie, tylko za dużo mu dawać nie można bo może sobie nogi połamać (o wiele łatwiej niż człowiek) jak go będzie zataczało. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chatka Re: Rerower IP: *.on.planeta / 1.0.0.* 10.07.02, 16:54 chatka_ napisała: > > a powiedz czy rower i kumys idzie w parze, bo wiem ze kon i kumys na pewno nie > , > przynajmniej w moim przypadku! Sskonczyc sie to moze bardzo "wylewnie"!:))) Uwierzycie!??? Ledwo wyszlam z biura a spotkalam Koro na rowerze!! z kumysem !!!w wersji polskiej w rece!!!! Ach jak ja lubie za to Bialystok!! Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Rerower 10.07.02, 18:25 Gość portalu: chatka napisał(a): > Uwierzycie!??? Ledwo wyszlam z biura a spotkalam Koro na rowerze!! z kumysem !! > !w wersji polskiej w rece!!!! Ech, żeby tak ktoś jeszcze na mnie z lodówką zimnego piwa (tylko nie Warka) czekał:(. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koro Re: kumys IP: *.poranny.pl / 10.10.131.* 11.07.02, 11:07 polska wersja kumysu to kefir jest oczywiście, a tu wspomnieć muszę, że pojawiły się wersje kefiru z rozmaitymi dodatkami. na razie testowałem wersję ogórkową i szczypiorkową. Ogórek kiszony, szczypiorek lekko spiardły. trudno doprawdy ocenić. najlepiej chyba jednak chłodnik samemu w domu robić. piweczka na upał nie polecam. usypia. natomiast arbuz jest niezły z lodówki i winogrona z zamrażalnika, można je wrzucac do napojów zamiast kostek lodu.o! chatko: widziałem się znów z matką boską. Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: kumys 11.07.02, 11:16 Koro, ja mam tylko jedno pytanie: jak Ty ten kefir pijesz z bidonu? Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: kumys 11.07.02, 20:15 Gość portalu: koro napisał(a): > natomiast arbuz jest niezły z lodówki Zwłaszcza żółty - nie jest tak słodki jak ten czerwony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chatka Re: ciszej..... IP: 212.33.92.* 12.07.02, 11:17 Gość portalu: koro napisał(a): chatko: > widziałem się znów z matką boską. Koro ciszej ...i tak niektorzy maja Cie za wariata :)) A widziałes ją tam na górze, czy w garażu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość2 Re: kumys IP: 212.244.27.* 02.08.02, 16:19 Gość portalu: koro napisał(a): > polska wersja kumysu to kefir jest oczywiście, a tu wspomnieć muszę, że pojawił > y > się wersje kefiru z rozmaitymi dodatkami. na razie testowałem wersję ogórkową i > > szczypiorkową. Ogórek kiszony, szczypiorek lekko spiardły. trudno doprawdy > ocenić. najlepiej chyba jednak chłodnik samemu w domu robić. piweczka na upał n > ie > polecam. usypia. natomiast arbuz jest niezły z lodówki i winogrona z > zamrażalnika, można je wrzucac do napojów zamiast kostek lodu.o! chatko: > widziałem się znów z matką boską. I co, się pokłoniłeś? Znaczy się - nawiedzony? Ale to i tak nic nie pomoże - z autokreacji - nici!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość2 Re: Rerower IP: 212.244.27.* 02.08.02, 16:16 chatka_ napisała: > > a powiedz czy rower i kumys idzie w parze, bo wiem ze kon i kumys na pewno nie > , > przynajmniej w moim przypadku! Sskonczyc sie to moze bardzo "wylewnie"!:))) No pewnie, że się wcale nie uda, bo kumys kojarzy się nie z koniem a z kobyłą. Z końskiego mleka, chociażbyś nie wiem jak się natężał, kumysu ni zrobisz, bo konie nie wydoisz! Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: Rerower 02.08.02, 16:25 TY mnie Gosciu2/nie2 nie musisz uczyc z czego robi sie kumys!!! Ciekawe czego ty sie napiles, ze takie pawie na kazdym watku dotyczacym Koro puszczasz!!! :((( Wstyd ogromny i smrod! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość2 Re: Rerower IP: 212.244.27.* 03.08.02, 14:19 chatka_ napisała: > TY mnie Gosciu2/nie2 nie musisz uczyc z czego robi sie kumys!!! > Ciekawe czego ty sie napiles, ze takie pawie na kazdym watku dotyczacym Koro > puszczasz!!! :((( > Wstyd ogromny i smrod! Nie wstydź się, w końcu każdemu może się zdarzyć, że zesra się w gatki w towarzystwie na raucie u cioci. Wybaczam Ci!! Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Rerower 03.08.02, 16:01 Gość portalu: gość2 napisał(a): > Nie wstydź się, w końcu każdemu może się zdarzyć, że zesra się w gatki w > towarzystwie na raucie u cioci. Wybaczam Ci!! Ja się tylko zapytam, czy ty, gościu2, nie masz przypadkiem na drugie imię "tato"? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość2 Re: Rerower IP: 212.244.27.* 03.08.02, 17:01 freewolf napisał: > Ja się tylko zapytam, czy ty, gościu2, nie masz przypadkiem na drugie > imię "tato"? Z ręką na sercu - nie! Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: Rerower 03.08.02, 17:32 Gość portalu: gość2 napisał(a): > freewolf napisał: > > Ja się tylko zapytam, czy ty, gościu2, nie masz przypadkiem na drugie > > imię "tato"? > Z ręką na sercu - nie! To dziwne, gdyż teksty masz na podobnym poziomie. Odpowiedz Link Zgłoś
poziomk Re: upa?y 11.07.02, 11:34 Placki i jajecznice mozna na asfalcie smazyc, po za tym nogi do asfaltu sie przyklejaja Odpowiedz Link Zgłoś
x-wilk Re: upały 11.07.02, 17:18 Wlasnie mam remoncik w domu, podwieszanie sufitu, cieklo ze mnie jak z gabki, pocieszeniem bylo chlodzace sie piwko czekajace na wieczor :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koro kumys z bidonu IP: *.net.bialystok.pl / 192.168.1.* 13.07.02, 10:18 kefirek pije się z kubeczka, trzymając kierownicę jedną ręką, sposób podpatrzony z fotoreportażu Andrzeja Kramarza poodczas wyprawy na huculszczyznę, z tym że tam tubylcy jadąc rowerem piją piwo. u nas z kuflem w dłoni jeździć nie można więc piwko pije sie właśnie z bidonu, znam też jednego koleżkę co w plastikowej butelce po wodzie mineralnej wozi białe wino, jego ulubionym sportem jest gaszenie pragnienia na oczach patrolu. ale sczerze powiedziawszy sama jazda na rowerze jest tak przyjemna że nie ma sensu jej dodatkowo podkręcać procentami. jajecznicy z asfaltu nie próbowałem, czy nie daje z letka smołom? Odpowiedz Link Zgłoś
sluggard Re: kumys z bidonu 13.07.02, 12:12 > więc > piwko pije sie właśnie z bidonu, znam też jednego koleżkę co w plastikowej > butelce po wodzie mineralnej wozi białe wino, jego ulubionym sportem jest > gaszenie pragnienia na oczach patrolu. ale sczerze powiedziawszy sama jazda na > rowerze jest tak przyjemna że nie ma sensu jej dodatkowo podkręcać procentami. Zgadzam się, że jazda na rowerze i bez procentów jest bardzo przyjemna. Poza tym stracić prawo jazdy za jazdę na dwóch kółkach pod wpływem - toż to idiotyzm!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: czarny Re: upały IP: *.bial.gazeta.pl 13.07.02, 11:21 Na upały... naleśniki z serem w Podlasiance z napojem wisniowo-jablkowym... Marzenie... Oczywiscie realne, gdyz nalesniki z Podlasianki jem codziennie. Wychodzisz z pelnym brzuszkiem i jestes jak w Raju... Upał już nie straszny :))) A propos nalesników. Koro, ty również codziennie na naleśniczki? Zastanawiam się, czy to przypadłość wszystkich naszych imienników, gdyż znam jeszcze jednego człowieka, który - tak jak ja - codziennie się nimi opycha... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oka Re: upały IP: *.17.79.204.lifespan.org 02.08.02, 23:51 Czarny, ale Ci zazdroszcze! Nalesniczki... Kiedys bylismy n Nowym Jorku na zakupach (oczywiscie mowie o polskich sklepach na Greenpoincie) i na witrynie jednej z restauracji zobaczylam napis "Nalesniki z czeresniami"!!! Az mi grzdyl zachodzil! Z czeresniami! Nigdy takich nie jadlam, wiec wyobrazilam sobie, ze na pewno beda super. Niestety knajpa byla zamknieta. Prawie z bekiem pojechalismy do domu, do Bostonu. (W Bostonie i okolicach nie ma ani jednej polskiej restauracji). Przez pare miesiecy molestowalam swojego meza, zeby pojechac do NY na nalesniki z CZERESNIAMI. Wreszcie pojechalismy. Nic mnie nie interesowalo oprocz jak najszybszego pochloniecia tych cholernych, wyczekanych nalesnikow. Wreszcie kelnerka je zapodala. Teraz dopiero malo nie plakalam naprawde. Byly to zwykle blinowe rurki wypelnione przeohydnymi przeslodzonymi "czeresniami" z puszki we wstretnym syropie. Jeszcze teraz jak wspomne jakie byly "lukrowane" robi mi sie niedobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oka Re: upały IP: *.17.79.204.lifespan.org 03.08.02, 00:44 Oczywiscie, ze tak. Ale takie klasyczne, z serem. I z waniliowa bita smietana na wierzchu. I czasem, wg przepisu mojej kolezanki z Bialorusi z podsmazana kapustka z grzybami i cebulka. Ale to juz chyba nie nazywaja sie nalesniki, pomimo, ze sa zawiniete w takim samym ciescie. Ona na to nazywa "blincziki". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koro transoceaniczne przysmaki IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 03.08.02, 11:28 deszcz miał być i burze nawet, a tu nadal praży. w bostonie nie ma polskich knajp? ale klub polski jest. wiem, bo byłem. i macie tam w dokach u greka wspaniałą zupę rybną i lobstera z masełkiem czosnkowym. mniamka. czy znasz janka z białegostoku, albo jacka stypułkowskiego? pozdrów ich proszę jeśli spotkasz. i trzym się. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Oka Re: transoceaniczne przysmaki IP: *.17.79.204.lifespan.org 05.08.02, 23:21 Koro, co do tych przysmakow wszystko sie zgadza. Klub polski to zenada, mozna spokojnie nawet o nim nie wspominac, bo to po prostu "mordownia". Janka Prokopiuka i Jacka Stupulkowskiego znam, oczywiscie. Ktoz by ich tu nie znal? A od kogo mam ich pozdrowic? Od Kora po prostu? Czy Ty tez jestes z Piasta/Orzeszkowej? Gość portalu: koro napisał(a): > deszcz miał być i burze nawet, a tu nadal praży. w bostonie nie ma polskich > knajp? ale klub polski jest. wiem, bo byłem. i macie tam w dokach u greka > wspaniałą zupę rybną i lobstera z masełkiem czosnkowym. mniamka. czy znasz > janka z białegostoku, albo jacka stypułkowskiego? pozdrów ich proszę jeśli > spotkasz. i trzym się. Odpowiedz Link Zgłoś
chatka_ Re: upały 04.08.02, 18:43 Ja paradoksalnie na najlepsze nalesniczki musialabym sie wybrac do Stanow, robi je moja najdrozsza przyjaciolka ktora mieszka teraz w San Diego :(((Byly dosc grube i smazone na piecu kaflowym, takim palonym drzewem, moze w tym lezal sekret. Zanim do niej dojade, ratuje sie serniczkami w Podlasiance! Pychota!!! Odpowiedz Link Zgłoś
freewolf Re: upały 04.08.02, 19:55 chatka_ napisała: > Ja paradoksalnie na najlepsze nalesniczki musialabym sie wybrac do Stanow, robi > > je moja najdrozsza przyjaciolka ktora mieszka teraz w San Diego :(((Byly dosc > grube i smazone na piecu kaflowym, takim palonym drzewem, moze w tym lezal > sekret. Zanim do niej dojade, ratuje sie serniczkami w Podlasiance! Pychota!!! Najlepsze naleśniki są na Helu!!! (A kasztany na Placu Pigall:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: koro Re: upały IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 04.08.02, 23:03 freewolf napisał: > (A kasztany na Placu Pigall:))) byłem. jadłem. pieczone są na grilu przypominającym nieco beczkę, którą nasi używają do rozgrzewania lepiku przy smołowaniu dachu. Odpowiedz Link Zgłoś