Dodaj do ulubionych

Pieski problem

08.06.05, 08:15
eee tam na Os. Tysiaclecia juz dawno są takie tabliczki...
Obserwuj wątek
    • Gość: ja Re: Pieski problem IP: 152.131.10.* 08.06.05, 12:26
      Bez sensu... I tak wiadomo, ze zaden wlasciciel po swoim psie nie posprzata,
      dlaczego? Bo bardzo go kocha, jest dla niego jak czlonek rodziny, ale zeby az
      takie fanaberie... gowno sprzatac? A policja powinna mandaty lepic, a co? A jak
      ktos jest przeciw no to za kare po trawniku obesranym na bosaka go puscic...
      • Gość: Red Re: Pieski problem IP: *.piasta.pl 08.06.05, 12:33
        To niech członek rodziny sra w kiblu rodzinnym a nie na trawniku. Dlaczego pies
        ma prawo sr.. na trawnikach, a ja np nie? Pies jakiś nadczłowiek jest czy co?
        • alex.4 Re: Pieski problem 08.06.05, 13:18
          znam włąścicieli psów,, którtzy sprzątaja po swoim pupilu. nalezy to tylko
          egzekwować i wlepiać mandaty takim co nie sprzątaja...
    • Gość: Basia Re: Pieski problem IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 08.06.05, 18:12
      Proszę Państwa krew mnie zalewa jak Straż Miejska lepi mandaty za parkowanie
      ale gdy widzi psa, który "zasrywa" trawnik to w ogóle nie reaguje, dlaczego? A
      wracając do właścicieli psów to może należy tak postępować jak Marek Konrad w
      filmie Dzień Świra :)
      • alex.4 Re: Pieski problem 08.06.05, 18:14
        zgadzam się z przedmówczynią. mandaty powinny być zarówno za parkowanie jak nie
        sprzątanie po pieskach...
        • Gość: Kiki Re: Pieski problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 09:06
          Ja tam sprzątam po pswoim psie, bo go kocham i wcale się go nie brzydzę. Nigdy
          też nie wyprowadzałam go na placu zabaw. Ale i tak jestem obrzucana wyzwiskami
          przez obywateli którzy poczuli się uprawnieni do zwracania uwagi każdemu
          właścicielowi psa. I zapowiadam że na każdą obraźliwą uwagę odpowiem jeszcze
          bardziej obraźliwie bo mam dosyć wysłuchiwania głupich komentarzy. Dbam żeby
          mój pies nikogo nie ugryzł i nikomu nie brudził. Ale jak ktoś ma nieleczoną
          fobię to nie ma o czym dyskutować. I nie uśpię mojego psa bo syn sąsiadki
          dostaje drgawek na jego widok (mój pies to spokojny mały kundelek, który omija
          dzieci 2 metrowym łukiem i zawsze jest wyprowadzany na smyczy).
          A co do piaskownicy to radzę zwócić uwagę na koty (nie bezpańskie) które
          wypuszczane przez właścicieli żeby sobie pobiegały szorują prosto do
          piaskownicy zrobić kupkę lub siku. Chyba wszyscy wiedzą o słabości kotków do
          piasku, co? No i mamy problem epidemiologiczny, czy nie?
          • alex.4 Re: Pieski problem 09.06.05, 12:25
            kiki jesteś godna pochwały:)
            • Gość: Kiki Re: Pieski problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 13:49
              Wiem :-)
            • Gość: gość Re: Pieski problem IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 09.06.05, 13:51
              Ja też sprzątam po moim psie, wyprowadzam go na smyczy i na dodatek w kagańcu
              bo syn sąsiadki boi się nawet na niego spojrzeć. Też mam już dość komentarzy
              sąsiadów na temat " jak to brudzą zwierzęta". Na mojej klatce notorycznie
              przesiadują młodociane dzieci sąsiadów i jedzą pestki plując na podłogę. Jak
              zwróciłam uwagę to naskoczono na mnie, że to są dzieci i nie wolno na nie
              krzyczeć, a od sprzątania to jest sprzątaczka, której płaci się pensje z
              pieniędzy lokatorów i to jej z...rany obowiązek posprzątać. Na skargę kazano mi
              iść do administracji! O popisanych ścianach, wyrywanym domofonie, powyrywanych
              nowo zasadzonych drzewkach nie wspomnę. I naprawdę zaczynam się zastanawiać czy
              dalej sprzątać po moim psie, bo ja za niego też płacę! A psie kupy są niezbyt
              estetyczne, tak samo jak popisane klatki, połamane ławki, zdewastowane domofony
              itp... Tylko czemu najbardziej wyżywamy się na tych co kochają zwierzęta?
              • Gość: Kiki Re: Pieski problem IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.06.05, 14:46
                Jak mieszkałam w bloku to któregoś dnia sąsiad zwrócił mi uwagę że mój pies
                roznosi po całej klatce ..... śierść i jak zamiatał mieszkanie to znalazł psi
                włos. Zatkało mnie. Ale to nic są ludzie którzy nie lubią psów, kotów itp i ich
                miłosników uważają za świrusów. Jakiś drań wypuszcza psa samego i ten brudzi
                gdzie popadnie i szleje bez smyczy i kagańca. No i jak takiemu zwrócić uwagę.
                A ty sobie chodzisz uczepiona do smyczy z psem na drugim końcu (czytaj z
                dowodem przestępstwa) i jesteś łatwym celem. Mam psa już bardzo długo i mogę
                książkę napisać o reakcjach ludzkich. Pewna sąsiadka zawsze spacerująca z
                niepełnosprawnym umysłowo synem wyzywała mnie od k... ilekroć zobaczyła mnie z
                psem. Robiła to bardzo głośno, a syn jej wtórował. Wszyscy gapili się na mnie
                jak na ostanią łajzę. Pani ta jednakże nigdy nie atakowała gdy z psem chodził
                mój ojciec. To było straszne bo po pewnym czasie zaczepiała mnie w sklepie a
                jej syn krzyczał na mnie. No i jak tu z kimś takim dyskutować czy bronić się.
                Doprowadzona do ostateczności kazałm się jej w końcu odp.... odemnie i od
                mojego psa. Wdałam się w pyskówkę, na takim żenującym poziomie! Czułam straszny
                niesmak potem ale przynajmniej miałam spokój.
                Ale uparcie wrócę do kotów: czemu nie ma podatku od kotów? Czemu właściciele
                kotów nie są karani za ich brudy?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka