Dodaj do ulubionych

Spotkanie po latach

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.06.05, 20:41
sptoakania po latah sa mile i wzsruszajace
Obserwuj wątek
    • Gość: krucjata a*.4 IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 21:11
      analex.4 - koszmar zdrowego psychicznie człowieka.
      Połączenie analfabety z logiką a'la alex.4 .
      Pytanie brzmi: po co ty jesteś, analex.4 ?
      • Gość: Z.P. Re: a*.4 IP: *.elpos.net / *.elpos.net 24.06.05, 21:42
        A właściwie dlaczego podbijasz każdy wątek analexa4?
        • Gość: x Re: a*.4 IP: *.elpos.net 24.06.05, 22:47
          Zeby nie on to kto inny by to zrobil .Analexowi zamiast pisania glupot radze
          zajac sie lepiej swoim partnerem .Na podworku jest tak ladnie cieplo czy nie
          lepiej wyjsc z chlopakiem na spacer?
          • Gość: kitka Re: a*.4 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.06.05, 08:01
            Dom mod tok kot kto ma dużu Łyżka i mała fujarka
            • Gość: koro fizjonomista IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.06.05, 09:45
              bardzo zaciekawił mnie pan fizjonomista. z tego co mówi, wynika, że potrafi
              czytać z ludzkich twarzy. ciekawe czy spotkał się z naszymi władzami?
              • Gość: Małgosia Re: fizjonomista IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 23:33
                Koro, a Ty dlaczego odpowiadasz pod postem kitki? Bałagan się przez to
                niepotrzebny tworzy!
    • lindow1 Re: Spotkanie po latach 25.06.05, 12:28
      No to wszystkiego najlepszego PT Gościom. Parweniusze z Ratusza, wieśniacy
      rządzący miastem starają się zbratać ze znamienitymi dzisiaj b. mieszkańcami
      Białegostoku. A przecież wyjechali dlatego, że wśród tego przykruchtowego ludka
      nie mieli szans na karierę. A dzisiaj ta e l y t a ze słomą wyłażąca z butów
      lub troczkami od kaleson wystającymi z nogawek rżnie paniska, sprasza do
      pałacyku - a jakże - samych swoich nie ludzi prawdziwie zasłużonych dla tego
      miasta, jego kultury, rozwoju, dawnej, bo nie dzisiejszej sławy. Pfe.. Dzisiaj
      to miasto nie liczy się w Polsce, taki to zaścianek Europy w oczach światłych
      białostoczan, którzy absencją w pałacyku zademonstrowali swój stosunek do
      białostockiego rycerstwa obecnych i potencjalnych obrońców Grobu w
      Jerozolimie.
      • Gość: szach Re: Spotkanie po latach IP: *.sympatico.ca 27.06.05, 04:54
        No coz, mozna i tak patrzec. Na pocieszenie mozna dodac, ze bialystok nie jest
        osamotniony na swiecie w swojej jak to by nazwac "zasciankowosci"
        czy "prowincjonalizmie". Takich miejscowosci jest duzo w polsce i na kuli
        ziemskiej.
        Ale czy to jest powod do czucia sie kims gorszym ? Nie uwazam tak. Warszawa do
        nowego yorku tez jest zasciankiem. Mysle, ze nie nalezy czuc sie kims gorszym
        tylko dlatego, ze nie mieszka sie w stolicy czy w megametropolii swiatowej.
        Bialostoczanie, nie czujmy sie gorsi od innych w polsce, ani poza jej granicami.
        O wartosci czlowieka nie swiadczy to z jakiego miasta on pochodzi.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka