Dodaj do ulubionych

Uciekają z dworca

06.07.05, 09:45
To miał być dworzec z prawdziwego zdarzenia: z kawiarniami, sklepami, a nawet
salonem fryzjerskim. Teraz zostało tu zaledwie kilku przedsiębiorców, którzy
myślą tylko o tym, jak się stąd wynieść.



W tej chwili na dworcu PKP jest zajętych zaledwie kilka lokali. Oprócz
baru „Centrus" na dworcu są dwa małe kioski z prasą, sklepik z bielizną,
fotograf, salon gier i księgarnia. W najbliższym czasie w jednej części
dworca PMB otworzy duże delikatesy.
– To dla nas gwóźdź do trumny – załamują ręce przedsiębiorcy.

Chcemy stąd uciekać
– Serce włożyliśmy w ten bar, a teraz liczymy tylko straty – żali się Anatol
Borodziej, współwłaściciel „Centrusa". – Niestety wynajmujemy lokal od firmy
Centrum Usługa, a nie bezpośrednio od PKP. Firma, pomimo tego, że nie płacimy
już od sześciu miesięcy czynszu, nie chce zerwać z nami umowy. A ja wszystko
bym za to oddał.
Anatol Borodziej za metr kwadratowy powierzchni płaci aż 30 zł. Do tego
każdego miesiąca, niezależnie od pory roku, dochodzi 5 zł za metr kw. za
ogrzewanie.
– A tu nawet za pięć złotych nie opłaca się wynajmować lokalu. Mimo moich
interwencji, PKP nie obniżyła czynszu – dodaje właściciel „Centrusa".
Podobne kłopoty mają inni przedsiębiorcy, którzy wynajmują lokale na
białostockim dworcu.
– Gdyby nie sprzedaż wysyłkowa przez internet, nic byśmy nie zarabiali – nie
ukrywa Michał Stypułkowski, właściciel księgarni na dworcu. – W ciągu roku
szkolnego jeszcze ktoś tutaj zajrzy, teraz żywej duszy nie ma.
Michał Stypułkowski od ponad miesiąca czeka od PKP na odpowiedź w sprawie
obniżenia czynszu. On też zastanawia się nad zmianą lokalu.

Kiedyś było dobrze
Przedsiębiorcy, oprócz ograniczenia połączeń, podają jeszcze jeden powód
znikomego ruchu na dworcu.
– Budynek PKP jest jak twierdza. Z żadnej strony nie można do niego dojechać.
A nikomu nie chce się płacić kilku złotych za parking – twierdzi Anatol
Borodziej. – Dopóki można było za darmo zostawić samochód, ludzie
przyjeżdżali na śniadania i obiady. W cukierni, której już od kilku miesięcy
nie ma, kupowali pączki, w kioskach prasę. Teraz nikt nas nie odwiedza –
właściciel Centrusa wspomina stare, dobre czasy.

Ożywimy dworzec
Danuta Małecka, wicedyrektor działającej od 1 maja komórki „Dworce Kolejowe"
obiecuje, że zainteresuje się sytuacją białostockiego dworca. – Jesteśmy
młodą strukturą i dopiero robimy rozpoznanie. Wiem jednak, że przedsiębiorcy
z Białegostoku mają problem z utrzymaniem lokali. W sprawie dwóch pomieszczeń
już są wnioski o obniżenie stawek za wynajem. Zrobimy wszystko, żeby ożywić
białostocki dworzec. Będziemy reklamować go w regionalnej telewizji, szukać
nowych inwestorów. Z dwoma już prowadzimy negocjacje – mówi Małecka. Obiecuje
też, że zainteresuje się parkingiem, który ogranicza dostęp do dworca.
Obserwuj wątek
    • Gość: Stryj Stefan Re: Uciekają z dworca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.07.05, 12:26
      Wszystko zarżniecie do końca, debile...
      • inks Re: Uciekają z dworca 06.07.05, 21:39
        Gdyby nie małoduszna chciwość zarządcy dworca sprawy wyglądały by inaczej.Jak
        rozumiem jest to efekt działalności spółki córki należącej do spółki córki PKP,
        która postanowiła zarabiać na parkingu.Dworzec stał się niedostepną twierdzą.
        Chyba lepszy już z lekka zapchany parking.
    • Gość: Kuba Re: Uciekają z dworca IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 06.07.05, 21:41
      To jest Polska właśnie...
    • cuber Re: Uciekają z dworca 07.07.05, 10:08
      Byłam w ksiegarni, bo faktycznie ksiazke kupilam przez internet. Antresola, na
      ktora prowadza wysokie, krete, niewygodne schody swiecila pustkami. Dla
      starszych ludzi z bagazami jest to nielada wyczyn wdrapac sie na nie. Ksiegarnia
      owszem jest bardzo dobra, ma przystepne ceny. Spedzialam tam troche czasu
      ogladajac asortyment. Bardzo malo ludzi do niej zagladalo.
      Samo miejsce bardzo polecam, bo jest wiele ksiazek, moze koncowek nakladow, po
      niskich cenach.
      Zal tylo, ze jest to miejsce bardzo rzadko odwiedzane.
      • Gość: komunik Re: Uciekają z dworca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.07.05, 11:54
        Uwazam, ze przede wszystkim nalezy parking przed dworcem z powrotem uczynic bezplatnym. Zawsze byly tutaj tlumy samochodow - a co za tym idzie potencjalni klienci.
        A druga sprawa jest taka, ze moze ktorys z lokali na gorze dworca moglaby zajac informacja turystyczna - dworzec to odpwiednie miejsce dla tej instytucji.
        • inks Re: Uciekają z dworca 07.07.05, 12:04
          No pewnie! Przecież punkty informacji turystycznej powinny byćlokowane tam gdzie
          turysta zaczyna poznawanie miasta, a nie 5 kilometrów dalej...
        • inks Re: Uciekają z dworca 07.07.05, 12:08
          A swoją drogą jestem bardzo ciekaw czym zajmuje się Biuro Promocji Białegostoku,
          skoro w dalszym ciągu brakuje tak elementarnych rzeczy- i w postaci dobrze
          ulokowanego punktu informacji turystycznej, i w postaci niezbyt przecież
          obciążających budżet miasta tabliczek informujących skołowanego turystę w którą
          stronę należy iść żeby trafić na najbliższy przystanek, do Centrum. Jak wskazuje
          dotychczasowa praktyka Biuro zajmuję się najpewniej produkowaniem "zasłony
          dymnej" dla własnej niekompetencji i lenistwa...
          • Gość: lenka Re: Uciekają z dworca IP: 194.146.128.* 07.07.05, 17:40
            Jezeli PKP dalej beda likwidowaly polaczenia, szczegolnie te o korzystnych
            porach, podroznych raczej nie przybedzie ... A pozniej zarzad znowu zauwazy, ze
            linie se nierentowne ( bo o dzikich porach ) i bedzie chcial je zlikwidowac ...
            Swietna polityka ...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka