nekroskop88
12.07.05, 08:35
Wydało się! Galeria Jagiellonia zamiast bazaru przy Jurowieckiej, kupcy w
halach na terenie stadionu. To nowa koncepcja, której przyklaskuje magistrat
Tajny plan Jagi
Jagiellonia ma nowy plan! Swoje centrum handlowe chce budować na Placu
Inwalidów, tam, gdzie dziś istnieje miejskie targowisko. - Z nami jeszcze
nikt nie rozmawiał - dziwią się handlujący tam kupcy. - Ale czemu nie? Nie
upieramy się, że będziemy tu do śmierci.
Do tej pory szefowie Jagiellonii SSA zapowiadali, że pod handel pójdzie tylko
ziemia należąca do klubu - galeria miała powstać w miejscu stadionu przy
Jurowieckiej. Teraz spółka dyskretnie rozmawia z urzędnikami magistratu o
wielkiej zamianie - galeria Jagiellonia miałaby powstać przy ulicy
Sienkiewicza - na terenach należących do miasta, dokładnie w miejscu, gdzie
dziś jest targowisko. Pracujących na Placu Inwalidów (dawniej XXX-lecia)
kupców Jagiellonia zamierza przekwaterować do wybudowanej dla nich hali lub
hal - powstałyby w miejscu boiska.
Uśpili czujność
Kupcy z Placu Inwalidów nic jeszcze nie wiedzą o planach Jagiellonii wobec
ich bazaru. Na razie czujność handlowców została nawet trochę uśpiona -
właśnie podpisali z miastem umowy na dzierżawę miejsc na placu do czerwca
2006 roku.
- Nikt z Jagiellonii o pomyśle postawienia tu galerii z nami nie rozmawiał -
dziwi się Maria Warwas, szefowa stowarzyszenie kupców. - Pogłoski, które
kiedyś słyszeliśmy, że Jagiellonii tak naprawdę chodzi o nasz teren, teraz
okazują się prawdziwe. Hale dla nas? Dlaczego nikt z tym do nas nie
przyszedł? Nie jesteśmy pionkami na szachownicy, które się przesuwa - dodaje
z żalem.
- Mieliśmy rozmawiać z handlowcami, ale trochę później, jak już więcej
szczegółów ustalimy z urzędem. Będziemy mieli dla nich dobre propozycje -
zapewnia Wojciech Strzałkowski, jeden udziałowców Jagiellonii SSA. -
Zakładamy, że na współpracy z nami handlowcy nic nie stracą, a jedynie
zyskają.
Jak najdłużej cicho-sza
Wojciech Strzałkowski nie ukrywa, że spółce zależało na jak najdłuższym
utrzymaniu nowych planów w tajemnicy. Najpierw chciała załatwić przynajmniej
wstępną zgodę magistratu na swój projekt, a dopiero później planowała ogłosić
publicznie zmianę planów. Architekci już nad nimi pracują - pod koniec lipca
powinny być gotowe wstępne koncepcje architektoniczne nowego centrum
handlowego Jagiellonii przy Sienkiewicza.
Po co taka otoczka tajemnicy? - To ze względu na naszych przeciwników. I
konkurencji od biznesu i polityków, którzy zaraz będą się mieszać w nasze
sprawy i blokować przygotowania do inwestycji - przyznaje Strzałkowski.
Urzędnicy: Dobry pomysł
Do dziś o planach Jagiellonii wiedziała więc tylko niewielka grupa osób - w
tym kilku najwyższych urzędników miejskich na czele z prezydentem, którym
spółka zaprezentowała już swoją wizję. Pomysł przesunięcia inwestycji ze
stadionu na Plac Inwalidów nie budzi w magistracie sprzeciwu. Wprost
przeciwnie - można usłyszeć opinie, że to rozwiązanie dobre i logiczne. - Od
dawna podkreślamy, że cały ten teren - od Sienkiewicza do Poleskiej -
powinien być zagospodarowany jako całość, a nie szatkowany w kawałki - ocenia
Andrzej Chwalibóg, naczelnik wydziału planowania w magistracie.
- Jeśli ten teren ma być zagospodarowany, to lepiej, żeby była to jedna
inwestycja. Jednak na razie właściciele Jagiellonii mówili tylko o swoich
koncepcjach, nie rozmawiali z nami o konkretach - na przykład o tym, jak
wyobrażają sobie budowania na miejskiej ziemi - zastrzega wiceprezydent
miasta Marian Blecharczyk.
Urzędnicy podkreślają też, że tymczasowe targowisko na placu kiedyś w końcu
musi zniknąć, a im szybciej zostanie zlikwidowane, tym lepiej. - Jagiellonia
myśląc o likwidacji bazaru musi jednak myśleć równocześnie o tym, co w zamian
zaproponuje handlowcom z Placu Inwalidów - podkreśla Blecharczyk.
- Czekamy na propozycje ze strony klubu, nie upieramy się, że w tym miejscu
będziemy do śmierci - mówi Maria Warwas.
Kurier Poranny
Od razu wiadomo było, że to bedzie dno, a nie centrum handlowe, a obok
jeszcze hale targowe, zamiast wyrzucić tych brudasów z centrum, to oni im
nowe baraki budują, to są właśnie białostoccy "przedsiebiorcy" ^_^