Gość: Oka
IP: *.17.79.204.lifespan.org
13.08.02, 19:45
Dzis rano idac do pracy znalazlam balego zolwika. Wlasnie przebiegl bardzo
ruchliwa ulice, cud, ze nikt go nie rozjechal. Musial chyba komus uciec, bo
tu tylko miasto, miasto, miasto. Ani wody ani lasu w najblizszej okolicy.
Zanioslam go do domu. Spoznilam sie przez niego do pracy!
Pomozcie! Czym go karmic, jak sie nim opiekowac?
Czy trzeba go szczepic? Czy powinnam go wywiezc do lasu i tam wypuscic, czy
lepiej zatrzymac go u siebie? Jest maly, wielkosci dloni, glowka taka jak moj
kciuk. Czy tarkowac mu marchewke, czy dac caly kawalek? Na razie zostawilam
mu troche salaty i wode, ale co dalej???