Dodaj do ulubionych

Fala w szkole

IP: *.hajnowka.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 15:24
A gdzie są nauczyciele i dyrekcja? Dlaczego jest przyzwolenie na
wypisywanie flamastrami po pierwszakach? W innych szkołach takim
delikwentom od "fali" nie ma miejsca! Czy nauczyciele i dyrekcja
czekają na tragedię? Czy są bezradni? Przecież Mońki to nie
metropolia. Zapewne każdy każdego tu zna. Szanowni pedagodzy -
odwagi. A tak w ogóle to wy tam pełnicie jakieś dyżury?
Obserwuj wątek
    • ormond Re: Fala w szkole 06.09.02, 15:51
      Oczywiscie pedagodzy maja tu role do spelnienia, ale to tylko czesc problemu.
      Brutalne spoleczenstwo produkuje brutalne zachowania.

      Gość portalu: belfer napisał(a):

      > A gdzie są nauczyciele i dyrekcja? Dlaczego jest przyzwolenie na
      > wypisywanie flamastrami po pierwszakach? W innych szkołach takim
      > delikwentom od "fali" nie ma miejsca! Czy nauczyciele i dyrekcja
      > czekają na tragedię? Czy są bezradni? Przecież Mońki to nie
      > metropolia. Zapewne każdy każdego tu zna. Szanowni pedagodzy -
      > odwagi. A tak w ogóle to wy tam pełnicie jakieś dyżury?
    • ha14 Re: Fala w szkole 06.09.02, 17:07
      Gość portalu: belfer napisał(a):

      > Szanowni pedagodzy -
      > odwagi. A tak w ogóle to wy tam pełnicie jakieś dyżury?

      Chyba nie doczytałeś wszystkiego. przecież to bylo na zewnątrz budynku. Czy
      sądzisz, ze da sie wszęedzie rozstawić nauczycieli.
      Bardzo podoba mi się decyzja władz powiatowych o zapewnieniu dyżurow siły
      fachowej- ochroniarzy
      • Gość: belfer Re: Fala w szkole IP: *.hajnowka.sdi.tpnet.pl 06.09.02, 22:16
        Zjawisko nie pojawiło się nagle, a nauczyciel powinien dostrzec,
        że gdzieś coś jest nie tak i odpowiednio zareagować. Czy jeśli
        Jurek kopnie w ty... Jolę, to mamy wzywać od razu policję?
        • ha14 Re: Fala w szkole 08.09.02, 09:12
          Uważam, ze media nagłośniając to wszystko nie tylko informują ale również
          popularyzują i dają pomysły innym niwyżytym w szkole. Może więc czasami warto
          dawać trochę mniej szczegółów
          • ralston Re: Fala w szkole 08.09.02, 22:13
            Młodych mamy teraz bardzo pomysłowych. Nie potrzebują gazet, żeby wiedzieć
            jak "pogonić kota". Zresztą ci, co to robią gazet nie czytają. Bez obaw.
    • poziomk Re: Fala w szkole 09.09.02, 08:37
      Pedagodzy o wszystkim wiedza, nie chca interweniowac gdyz nie chca
      miec porysowanych samochodow, powybijanych szyb, gluchych telefonow
      i nachodzenia w domu. Boja sie...
      • Gość: koro Re: Fala w szkole IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 09.09.02, 11:18
        fala w szkołach podstawowych i gimnazjach ma miejsce nie tylko w mońkach. nie
        dalej niż wczoraj słuchałem przerażony co się dzieje w
        placówkach "wychowawczych" białegostoku. grzebanie ręką w pełnym kiblu,
        mierzenie korytarza zapałką i tym podobne atrakcje wzięte rodem z koszarów.
        kiedy chodziłem do liceum, fala też istniała, ale z reguły miała miejsce w
        internatach. kotów gnębiono przeważnie w zawodówkach i nie najciekawszych
        technikach. renomowane licea - III, I czy VI zawsze były ponad tego rodzaju
        badziewie.
        nie oskarżajmy mediów o popularyzację zjawiska "fali" - telewizja ni prasa
        niewiele ma z tym wspólnego. nie mam zamiaru też oskarżać kina, video czy gier
        komputerowych. istnieją środki aby zjawisko znecania się nad młodszymi ukrócić.
        i trzeba to zrobić natychmiast.
        • poziomk Re: Fala w szkole 09.09.02, 12:54
          Fala byla, jest i bedzie. Sam na wlasnej "siersci" to odczulem. Nie byl to
          Bialystok, wszedzie jest to samo.
          odzywki w stylu - "Jestem kot zapchliny".... itd
          • saunne Re: Fala w szkole 09.09.02, 13:02
            poziomk napisał:

            > Fala byla, jest i bedzie. Sam na wlasnej "siersci" to odczulem. Nie byl to
            > Bialystok, wszedzie jest to samo.
            > odzywki w stylu - "Jestem kot zapchliny".... itd

            Uczyłam się w VI LO i nigdy nie spotkałam się z falą... Mieliśmy za to świetne
            otrzęsiny, z doskonałą oprawą teatralną, szlakiem "tortur", a na koniec niezłą
            dyskoteką. Wszyscy wiedzieli, że to tylko zabawa, a ile potem było wspomnień i
            śmiechu :)

            To co się stało w Mońkach jest po prostu chore.
            • ralston Re: Fala w szkole 09.09.02, 13:17
              Kończyłem I LO i tam też nie doświadczyłem żadnej fali. Otrzęsiny mieliśmy
              robione przez czwartoklasistów i były rewelacyjne. Ubaw miałem po pachy.
              Kiedy kończyłem szkołę niestety obserwowałem chamskie odzywki II rocznika wobec
              pierwszaków. Nie wiem jak tam jest teraz...
              • Gość: koro Re: Fala w szkole IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 09.09.02, 13:49
                ja byłem w trzecim. jeszcze jak nazywało się małgorzaty fornalskiej. jedyną
                falą - ale stosowaną wobec wszystkich roczników było zmienianie butów na
                kapcie. żadne tam tenisówki czy adidasy nie wchodziły w rachubę. wszyscy
                zasuwali w bamboszkach. jak na mieście spotykało się ludzi ciągającymi nogami
                po ulicy szur szur to wiadomo było, ze kolega z liceum.pozdrawiam
                wszystkich "trzeciaków"
                • ralston Re: Fala w szkole 09.09.02, 13:50
                  Pierwsze też szurało :)))
                  • Gość: koro Re: Fala w szkole IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.100.* 09.09.02, 13:55
                    pierwsze ok. paru kumpli stamtąd mam. są w porzo.
                    • saunne Re: Fala w szkole 09.09.02, 18:12
                      w "szóstym" się nie daliśmy :))) Przez pewien czas obowiązywała zasada, że jak
                      ktoś nie ma tenisówek to musi zakładać takie worki foliowe na buty (jak w
                      szpitalu), ale szybko okazało się, że nie zdaje to egzaminu, bo na przerwach i
                      tak cała szkoła wychodziła na dziedziniec. Nie wiem jak jest teraz za nowej
                      dyrekcji.
                      • Gość: Emilia Re: Fala w szkole IP: *.proxy.aol.com 10.09.02, 09:07
                        To że fala istnieje w wojsku to nawet "zrozumiale".Patologiczna instytucja
                        ucząca mlodych ludzi jak zabijać drugiego czlowieka musi w tych mlodych
                        wyzwalać takie reakcje jak potrzeba upodlenia drugiego(slabszego).
                        Ponieważ zjawisko to występuje już w szkolach,moje pytanie: jaki rodzaj
                        patologii produkują polskie szkoly ??
                        W czym tkwi przyczyna przejęcia tej obrzydliwej koszarowej rozrywki przez
                        uczniow? Czy polskie szkoly staly sie już(?) wylęgarnią nastoletnich
                        frustratow? potrzebujących agresji zamiast zabawy??

                        P.S. Z perspektywy czasu, postrzegam polskie szkoly do ktorych
                        mialam "nieprzyjemnosc" uczęszczać jako miejsca gdzie wszelkimi sposobami
                        starano się zaniżyć samoocenę ucznia,pozbawić go mlodzienczej fantazji,czasami
                        godnosci. Ale minęly lata i sądzilam, że szkola ucywilizowala się?
                        • ralston Re: Fala w szkole 10.09.02, 09:23
                          Emilio,
                          zmiany i owszem docierają do polskiej szkoły, ale raczej powoli i nie do
                          każdej. Właśnie posłałem swoją pociechę do pierwszej klasy i jest szkoła
                          zupełnie różna od tej, którą pamiętam z dzieciństwa. Szkoła jest państwowa, ale
                          wygląda na to, że jej dyrektorce chce się coś zrobić i widać efekty. Postawiono
                          na klasy integracyjne, w każdej jest kilkoro dzieci z jakimiś upośledzeniami -
                          bądź to słuchu, bądź ruchowymi, są dzieci nadpobudliwe i dyslektyczne. Obecność
                          ich w klasach pokazuje pozostałym, że "inny" nie oznacza gorszy, uczy
                          tolerancji. Mimo, że zdawałoby się praca z takimi dziećmi zabierająca dużo
                          czasu, powinna odbijać się negatywnie na umiejętnościach pozostałych dzieci, bo
                          teoretycznie mniej czasu mogą im poświęcić nauczyciele - to w rzeczywistości
                          jest inaczej i szkoła plasuje się dość wysoko pośród podstawówek, co pokazały
                          testy przedgimnazjalne.
                          W szkole działa świetlica, w której pracuje kilka pań, prawdziwych pasjonatek,
                          które z dzieciakami robią różne "cudeńka" plastyczne z rozmaitych materiałów.
                          Nie jest to zwykła przechowalnia dzieciaków, ale placówka z własnym programem,
                          skutecznie realizowanym w praktyce. To tak kilka uwag na gorąco - z obserwacji
                          przedwakacyjnych i pierwszych dni roku szkolnego. Dziś mam pierwszą wywiadówkę!
                          Czemu nie może być podobnie w wielu innych szkołach? Odpowiedź wydaje się
                          zrozumiała. Nie wszędzie udaje się zgromadzić pasjonatów a wielu zdolnych ludzi
                          nie zdecyduje sie dziś na zawód nauczyciela - starczy popatrzeć na benefity z
                          tym związane, żeby to zrozumieć. I nie chodzi bynajmniej o jakieś rozdmuchane
                          oczekiwania finansowe. Z dwóch nauczycielski pensji utrzymać rodzinę, to dziś
                          wielka sztuka.
                          • saunne Re: Fala w szkole 10.09.02, 12:21
                            Ralston idziesz na to zebranie sam czy wysyłasz żonę? Pytam trochę przekornie,
                            mając w pamięci reakcje mojego taty na wieść o wywiadówce ;)
                            • ralston Re: Fala w szkole 10.09.02, 14:14
                              Wybieramy się oboje hehehe...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka