Dodaj do ulubionych

psy w mieście.

23.09.05, 19:19
niespotykane sytuacje można zaobserwować w mieście. Samodzielnie biegajace
bez kagańców psy i to nie koniecznie mieszańce albo jakieś łagodne rasy. Psy
wyprowadzane na spacer bez kagańców i bez smyczy. Czy nie było przypadku
pogryzienia? Jeśli nie to nie chcę krakać ale bedzie i to niebawem. Co robi
straż miejska że o Policji nie wspomnę.?
Obserwuj wątek
    • maksiczek Re: psy w mieście. 23.09.05, 19:44
      Mam psa i czytałem uchwałę rady miasta, od której zależy sprawa psów w mieście,
      nie ma ustawy precyzującej takie rzeczy, każde miasto robi więc to we własnym
      zakresie. w suwałkach pies tylko z listy agresywnych musi miec kaganiec, jak też
      kazdej rasy pies, kundel i mieszaniec pozostawiony bez opieki właściciela.Jeśli
      jest właściciel to pies spoza listy agresywnych nie powinien miec kagańca, na
      smyczy nie musi być jeśli właściciel potrafi zapanowac nad psem a pies nie
      zachowuje się agresywnie, musi być na smyczy jeśli jest agresywny np. mieszaniec
      (mieszanka ras), który choć jest agresywny, to nie jest na liście agresywnych i
      kagańca również miec nie musi. Posłuszny pies może biegac daleko od właściciela,
      to rozporządzenie tego nie zabrania, jesli właściciel jest w stanie zawołać psa
      i odpowiednio skorygowac jego zachowanie.

      Problem jest tylko jeden, którego rozporządzenia miasta nie rozwiązuje. Pisałem
      w tej sprawie do wiceprezydenta Suwałk, ale nie otrzymałem satysfakcjonującej
      odpowiedzi. Mianowicie chodzi o sytuację, kiedy agresywny mieszaniec bez
      kagańca( bo go nie musi miec, a ze względów zdrowotnych nie powinien) na smyczy
      idzie z właścicielem obok małego dziecka pozostawionego bez opieki dorosłych.
      Może się na nie rzucić, duży pies nawet krótko trzymany może nieznacznie się
      wychylić się i uderzyć łapą kilkuletnie dziecko, i co wtedy? Pies zostanie
      przywołany do porządku, ale łapą uderzy. Moim zdaniem winny będzie opiekun
      dziecka, bo właściciel zgodnie z rozporządzeniem zrobił wszystko co trzeba.
      • maksiczek Re: psy w mieście. 23.09.05, 21:08
        jak masz pewność, ze pies jest bezdomny, to wtedy się dzwoni tylko w jedno
        miejsce, do miejskiego przędsiębiorstwa godpodarki komunalnej, które prowadzi
        schronisko dla psów i wyłapuje bezdomne psy i podpisało w tej sprawie stosowną
        umowę ze strażą miejską. Straż miejska nie zajmuje się wyłapywaniem psów, ale
        wystawianiem mandatów ich właścicielom. Do MPGK trzeb adzwonić w dzień bo krótko
        pracują. Natomiast policja w ogóle nie zajmuje się psami, chociaż zawsze można
        naskarżyć dzielnicowemu, ale to nie jest fear.
      • psztymucel Re: psy w mieście. 23.09.05, 21:45
        Twój post oznacza tylko dwie rzeczy:
        1) jesteś niebezpieczny dla otoczenia
        2) że trzeba zgłosić się do władz, by wydały rozporządzenie o przymusowym
        noszeniu kagańca przez psy.
        • maksiczek Re: psy w mieście. 23.09.05, 21:56
          a twój oznacza, że jesteś nerwowo chora i że lepiej nie wychodź z domu jak się
          wszystkiego boisz
          • maksiczek Re: psy w mieście. 23.09.05, 22:22
            Poza tym nie rozumiesz,że tylko wyjątkowych ras psy gryzą,(rotwailery),a
            większość agresywnych psów jedynie szczeka i rzuca się łapami na człowieka, mają
            zwykle ostre pazury więc warto się tak usatwić, żeby nie przebiły materiału.
            Pies agresywny w kagańcu zwykle stwarza większe ryzyko dla kogoś kogo uzna za
            obcego i niebezpiecznego, ponieważ siła uderzenia metalowym kagańcem jest dużu,
            ale to dużo większa niż szczęką czy nosem. Pies w metalowym kagańcu nawet dla
            właściciela może niechcący nabić siniaka... Pies w metalowym kagańcu jest więc
            zwykle bardziej niebezpieczny. Pomyśl sobie o pędzącym mastifie w metalowym
            kagańcu, toż to buldożer...
            Prawo jest dobre, jak się widzi agresywne bezpańskie psy to trzeba dzwonić do
            MPGK, ale praktyka wykazuje, że bezpańskie psy sa bardzo strachliwe i nie
            atakują ludzi. Ja nie spotkałem tylko raz bezdomnego i agresywnego psa, był to
            owczarek niemiecki wypuszczony z budy. ALe był agresywny wtedy dopiero kiedy go
            odpędzałem od mojej suczki.
            Autorka tego wątku po prostu nie zna się na psach, zapewne sama nie ma psa,
            stąd ma takie stereotypowe obawy..
            Psów nie trzeba się bać, to przyjaciele ludzi.
            • maksiczek Re: psy w mieście. 23.09.05, 22:49
              Potrzebne są:
              1. bezpłatne szkolenia psów na posłuszeństwo z udziałem opiekuna psa- coś
              takiego jest w warszawie, że przez 3 miesiące co tydzień w łykend właściciele
              psów zbierają się w grupy w lesie z treserem i szkolą psy na posłuszeństwo.
              W suwałkach nie ma takich szkoleń. Są tylko zamkniete na sianożeńcu za 700 zł
              miesiąc szkolenia, ale psa trzeba im oddac do osrodka. Nawet stawiają warunek,
              że pies najpierw jest na obserwacji u nich przez 2 tygodnie też za opłatą i
              przyjmują tylko te na tresurę, które uznają że się nadają do tego. Natomiast
              renomowni treserzy z warszawy mówią, że każdego psa można nauczyć posłuszeństwa...

              2. Bezpłatny ośrodek szkoleniowy dla psów w zakresie podstawowego szkolenia na
              posłuszeństwo.

              Ale nie ma co na to liczyć teraz, bo wiceprezydent radzi mi ośrodek w sianożeńcu...

              Najbliższy treser w białymstoku...

              Spróbuj przekonać zarząd miasta by zorganizował takie szkolenia, zrobisz coś dla
              psów i ich właścicieli, zachęcam do posiadania własnego psa. Radzę wydac trochę
              pieniędzy i kupić psa, wtedy możemy mieć pewność, że pies nie będzie agresywny.

              Pozdro wszystkich właścicieli psów.
              • psztymucel Re: psy w mieście. 23.09.05, 22:55
                Jeśli już to chory a nie chora, a po drugie dla mojej córki wszystkie psy są
                niebezpieczne, ponieważ ma alergię, bardzo poważną. Więc mi nie pisz takich
                bzdur pacanie, skoro twój horyzont kończy się na czubku twego nosa
                • pierdutow Re: psy w mieście. 24.09.05, 15:16
                  Jeśli kogoś stać na utrzymywanie psa to stać także na zapewnienie
                  bezpieczeństwa innych osób które mogą być zagrożone przez psy. Samowolka jest i
                  powinna być napiętnowana.
                  • maksiczek Re: psy w mieście. 24.09.05, 18:14
                    przecież tłumaczę wyraźnie, że w sianożecu nie przyjmują wszystkich psów na
                    tresurę, a w waszym interesie jest to poprawić. Właściciele psów robią wszystko
                    co trzeba, szczepią psy, chipują je, płaca podatki, bo je kochają.
                    Gorzej jest wśród ludzi, to widac po wpisach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka