lindow1
18.10.05, 10:54
Na szosie do Olmont tuż przed wsią na prawo w stronę Dzielnicy Nowe Miasto
rośnie w siłę kolejne "święte miejsce" z kapliczką umajoną na drzewie,
klombikiem w lesie i zbierającymi się kobietami. Na betonowej konstrukcji na
Lotnisku nie ma jeszcze kapliczki ale wielebny z Mickiewicza organizuje co i
rusz jakieś spędy, czyniąc fakty dokonane. Tu też wyrośnie kościół na chwałę
Jedynego tzn. rzymsko-katolickiego Pana Boga i jego urzędników. Ten rzekomo
rozmodlony naród jest za trwalymi budowlami nie wyłączając pałaców biskupich
i rezydencji proboszczów nie budowaniem Kościoła w sercach i umyśle
wierzących w owe lepsze życie pozagrobowe sobie. Jeszcze jeden polski żałosny
paradoks.