Dodaj do ulubionych

WSAP - syf i brak perspektyw

IP: *.aster.pl 13.11.05, 21:54
Kasa, siedziba i jedna wielka beznadzieja... Jestem studentka drugiego roku.
Dostac sie tu to byl pryszcz - wystarczylo zaplacic. Spotkac tu
inteligentniejszych od siebie (o z tym mi sie studia kojarzyly i o tym
marzylam - zeby uczyc sie od - i przebywac z - madrzejszymi ode mnie) - nie
realne. Zrobilam wywiad u absolwentow tej budy - zadnych perspektyw...
Wszystkim radze omijac... koncze ten semestr i przenosze papiery na
panstwowa - szkoda czasu i kasy. I tak rektorowa naciagana... wielkie halo
wokol wlasnej osi...
Obserwuj wątek
    • nutopia Re: WSAP - syf i brak perspektyw 13.11.05, 22:26
      Gość portalu: studentka napisał(a):

      > Kasa, siedziba i jedna wielka beznadzieja... Jestem studentka drugiego roku.
      > Dostac sie tu to byl pryszcz - wystarczylo zaplacic. Spotkac tu
      > inteligentniejszych od siebie (o z tym mi sie studia kojarzyly i o tym
      > marzylam - zeby uczyc sie od - i przebywac z - madrzejszymi ode mnie) - nie
      > realne. Zrobilam wywiad u absolwentow tej budy - zadnych perspektyw...
      > Wszystkim radze omijac... koncze ten semestr i przenosze papiery na
      > panstwowa - szkoda czasu i kasy. I tak rektorowa naciagana... wielkie halo
      > wokol wlasnej osi...


      serio dopiero to odkryłaś?
      • Gość: meteor Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.eranet.pl 13.11.05, 23:02
        aaaa jak konczylem WSAP i bardzo mile wspominam tam studia. Skorzystalem na
        maxa ile sie dalo i bylem jednym z najleszych. Porazka to byla dopiero
        magisterka po WSAPie. W porownaniu ze WSAPem uniwerek nie dawal mi zadnych
        mozliwosci: zero wyjazdow, zero konferencji, zero seminariow, zero staży i
        praktyk, zero informacji, zero czegokolwiek. A teraz ? Mam zajebista prace i
        wszystko mi sie udaje. I nie wierze żadnym narzekaczom!!! Jak ktos nie moze
        sobie znalezc pracy to znaczy ze sam jest sobie winny, bo nie umie szukac. Ok,
        pracuje ciezko, ale lubie to co robie i jest z tego sporo kasy. Tak, tak, nawet
        w takim zapyziałym Białymstoku można odnieść sukces, ale to zalezy od własnego
        charakteru i uporze. I jeszcze jedno: nie malem i nie mam żadnych znajomosci,
        pochodze z biednej rodziny, do wszystkiego doszedlem SAM. A to czego nauczylem
        sie we WSAPie wykorzystuje do dzisiaj i zawsze bede mile wspominal tą szkołe.

        Ps. nie chrzań że na studia idzie sie po to by spotkać mądrych ludzi. Mi się
        rzadko zdarza spotkać kogos kto ma IQ wyższe od mojego;p
        • dark_19 Re: WSAP - syf i brak perspektyw 13.11.05, 23:51
          No to gratuluje ci inteligencji "studentko" hehe.. na niezłą grupę trafiłaś.. a
          tak wogóle to znam już skąść ten sposób rozumowania... a nie jestes
          przypadkiem "studentka" o "bardzo wysokim" IQ z "konkurencyjnej uczelni w
          Białymstoku? Bo z ust tych osobników slychac czesto takie uwagi. Jestem obecnie
          na 3 roku na WSAPie i wiem ze jeżeli byś znała tą uczelnie "od środka" w życiu
          tak byś nie powiedziala.. szkoda ze takie wypadki jak ty nie umieją niczego
          uszanować. eh.. Studiując na WSAP ma się przynajmniej jakies perspektywy, i tak
          jak powiedział METEOR tą kasę która się płaci często można odzyskać nawet z
          nawiązką. Wyjazdy, wymiana międzynarodowa(obecnie z turcją, niemcami,
          bułgarią), stypendia naukowe i socialne, to tylko kilka ze sposobów.
          A jezeli piszesz ze nie ma na WSAPie madrzejszych od ciebie.. hm.. to ucz sie
          ucz.. tzn nie ucz sie a badz madrzejsza od wsystkich zdobądz wysoką- jak dla
          ciebie to bedzie nie wiele - i bedziesz wyciagac nawet 600zl(tak bylo w zeszlym
          roku) ze stupendium naukowego, to zwroci ci z nawiązką czesne i nie będziesz
          płakać..
          Tylko z drugiej strony po co szłaś na WSAP skoro jestes taka mądra? nie lepiej
          na UwB na socjologie.. prawo.. heh... ja i wiele osób czytajacych twoja
          wypowiedz wie dlaczego tam nie poszlas.. wiec nie produkuj się w tej kwestii
          bez sensu...
          Szkoda mi takich jak ty..
        • Gość: morfeusz Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.aster.pl / *.aster.pl 13.11.05, 23:53

          Witaj Meteor,

          Meteor z tym Aj kju to dałeś do pieca - skromny jesteś bardzo,jastem naprawdę
          pod wrażeniem ,przeto dopisuję Ciebie kochanieńki do mojego tajemnego klubu A.A.

          --
          Jestem Morfi i jestem z Polski
          • nutopia Re: WSAP - syf i brak perspektyw 14.11.05, 08:15
            Gość portalu: morfeusz napisał(a):

            >
            > Witaj Meteor,
            >
            > Meteor z tym Aj kju to dałeś do pieca - skromny jesteś bardzo,jastem
            naprawdę
            > pod wrażeniem ,przeto dopisuję Ciebie kochanieńki do mojego tajemnego klubu
            A.A

            to proszę wypisz mnie z niego!
        • Gość: studentka Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.aster.pl 14.11.05, 00:24
          Co do Twojej opinii o WSAPie: nie zgadzam sie. Nie zapewnia nic i
          najdelikatniej mowiac - nieczym sie od uniwerku nie rozni, poza wysokim czesnym.
          Co do Twoich sukcesow: po prostu gratuluje. Brawo.
          Co do Twojego IQ: j.w. (oraz: to rzeczywiscie zdrowe podejscie, ale tez
          wyjasnia Twoja opinie o wsapie. Nie szukasz autorytetow - ludzi od siebie
          madrzejszych, bo uwazasz, ze takich nie spotkales, co z kolei potwierdza moja
          teorie: we wsapie madrzejszych od siebie nie spotkasz).
        • Gość: magda Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.pronet.lublin.pl 24.04.06, 14:10
          byłes biedny i studiowałes na wsapie?ciekawe...
    • Gość: qoofel Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 14.11.05, 00:13
      1. syf ? jaki syf? budynek nowka sztuka, elegancja francja

      2. z twojej wypowiedzi wyglada ze jestes najmadrzejsza na wsapie. jezeli tak,
      to powinnas miec najwyzsze stypendium naukowe, po czym nie mowilabys ze sa to
      pieniadze wywalone w bloto. jezeli nie umiesz sie zakrecic i dowiedziec, to nie
      bedziesz wiedziala o wyjazdach i organizacjach studenckich, a to daje i duzo
      radosci jak i dosiwadczenia.

      3. i zastanow sie raz jeszcze. piszac ze wsap jest zly mowisz o sobie ze jestes
      kiepska bo tam studiujesz. proste i logiczne. jak juz ktos pisal, dlaczego,
      skoro jestes taka madra, nie poszlas na inna renomowana uczelnie ?? a moze
      wolisz ciepla albo choroszczanska?? zapytaj absolwentow wsapu jak jest na
      uniwerku.

      4. i raczej zabierz papiery ze wsapu bo to uczelnia nie dla ciebie, jestes zbyt
      dobra zeby tu studiowac, zawyzasz poziom:P jestes najmadrzejsza najpiekniejsza
      najskromniejsza i wogole...

      5. juz byli na tym forum tacy co sie czepiali zarowno uczelni jak i p.Rektor. a
      moze ty z tej samej bandy kaczorow??
      • Gość: koro Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 14.11.05, 00:29
        nie mieszajmy do tego polityki.
        bywam czasem i na wsapie i na uniwerku. spotykam się ze studentami, obserwuję
        wykładowców. specjalnych różnic nie zauważam. są ludzie, którzy chcą pracować,
        przygotowują się do zajęć, potrafią zadać prowadzącym pytania. są też i tacy,
        którzy większość czasu przesypiają.
        skoro czujesz, że wsap nie daje ci satysfakcji - to rzeczywiście się przenieś.
        ja studiowałem na uniwerku i stamtąd ludzie też spieprzali gdzie się da. tak
        było zawsze. i tak będzie. wszędzie.
        • Gość: studentka Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.aster.pl 14.11.05, 00:39
          Problem nie lezy w tym, ze czje sie najmadrzejsza. Wrecz przeciwnie. Na II roku
          studiow (odpowiadam roczikiem) mozna popelnic wiele glupot. Chce sie uczyc,
          jestem rzadna wiedzy, autorytetow, ale ich tu po prostu nie znajduje... nie
          wywyzszam sie, mowie z nizszej pozycji, zle sie zrozumielismy.
          Po prostu mi sie nie podoba. Znam uczelnie od srodka i wiem juz, ze studiowanie
          w niej to ZADEN prestiz (a na taki mialam chrapke, jak tu skladalam papiery).
          Bardziej prestizowy wydaje mi sie jednak uniwerek, przenosze sie na UW, o ile
          mnie przyjma. Wole placic ZA utrzymanie w stolicy, niz NA utrzymanie
          rektorowej. Zrobilam wstepny wywiad - nikt o tej szkole nie slyszal, w
          rankingach nawet sie nie pojawia (ostatni Wprost), dlatego probuje zadbac o
          przyszlosc zawodowa i zamiast wpisywac WSAP w CV, wpisac UW.
          Tyle.
          • Gość: drPiotr Sitniewski Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.euro-net.pl 14.11.05, 00:57
            Oj co duzo niescislosci za duzo jak na moj gust. Jesli chodzi o brak rankingow
            to naparwde wiesz niewiele, w rankingu Perspektyw WSAp zdobyl pierwsze miejsce
            w Polsce w swojej kategorii. Co do nabijania kasy Rektora, to naparwde nie mas
            zpojecia o czym piszesz. Rektor otrzymuje pensje taka jak kazdy inny pracownik,
            ale otrzymuje pensje a nie ze dochod szkoly jest Jej wlasnoscia. Skzola jest
            zalozona przez FRDL (www.frdl.gov.pl) i nie dzial jak inne szkoly na zasadzie
            spolki gdzie wladze szkoly dziela zysk po prostu miedzysiebie. Takze na
            przyszlosc Kolezanko jak sie dosatjesz na forum i chcesz cos powiedziec to ::
            ARGUMNETY I RAZ JESZCEZ ARGUMNETY a nie puste frazesy
            • Gość: studentka Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.aster.pl 14.11.05, 01:24
              1. nie jestem twoja kolezanka, kolego
              2. Perspektywy to nie moja prasa, opieram sie o powazniejsze tytuly i bardziej
              szczegolowe analizy - Wprost ufam bardziej
              3. za wyjasnienia dziekuje, o kasie pisac juz nie bede
              4. i tak sie przeniose, bo: syf i bark perspektyw
              sie ma kolego
              • Gość: milosz Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: 212.33.74.* 14.11.05, 09:04
                jak czytam ludzi, których jedynym argumentem jest "syf" i "brak perspektyw"
                to mi ręce opadają.

                znaczy, że co, chłopak cie rzucił? klasówki nie zaliczyłaś, czy po prostu nikt
                sie nie poznał na twoim geniuszu i nie padł ci do stop z propozycją zostania
                wojewodą już na II roku studiów?
                rozpieszczona gó..ara jesteś i tyle. i autorytetów nie znajdziesz na żadnej
                uczelni bo wykładowcy nie chodzą w dresach i nie śpiewają hiphopu.

              • dark_19 Re: WSAP - syf i brak perspektyw 14.11.05, 09:05
                Hehe...no to w tym momecie "wpadłaś" Znasz uczelnie od środka? :)) heh...
                a "kolego" do P. dr Sitniewskiego..? hm..no to fajnie :)) widać z
                jakiego "pułapu" chcesz startowac :)
                • Gość: qoofel Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 14.11.05, 10:19
                  dokladnie, kogo jak kogo ale drSitniewskiego to zna kazdy student WSAPu. hehe
                  teraz to sie usmialem.
                  na 2 roku powinnas miec taki przedmiot jak finanse publiczne. tam zawsze bylo
                  wyjasniane jak funkcjonuje WSAP a jak inne uczelnie z regionu. znasz wsap od
                  srodka ?? chyba nie... ale napisz cos jeszcze, posmiejemy sie razem :D
        • Gość: S22 tak słuchaj Kora - mentora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 15:32
          tak słuchaj Kora - mentora - razem będziecie sobie stali w posredniaku po
          zasiłek.
    • Gość: Dostojevski Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.osiedle.net.pl 14.11.05, 09:36
      Znaleźć inetligentniejsza od Ciebie? to chyba bardzo łatwe zadanie...
      • Gość: meteor Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.168. / *.man.bialystok.pl 14.11.05, 11:52
        hmmmm ludzi mądrych należy sie wystrzegac poniewaz ich mądrość bywa zudna i
        moga wprowadzic. Ale przyznaje ze spotkalem we WSAPie wykładoców wielkiego
        formatu: prof. Bogdan Werzbicki, prof. M. Zdanowicz, prof. H. Świeczkowska,
        prof. W. Marciszewski, dr M. Perkowski, których serdecznie pozdrawiam:)
        Mógłbym tak jeszcze długo wymieniać, ale nie starczyłoby miejsca na forum!
        • Gość: meteor Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.168. / *.man.bialystok.pl 14.11.05, 11:54
          1. miejsce WSAP zajął w rankigu Rzeczpospolitej i Perspektyw
          • Gość: druga Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 12:03
            a w którym roku? bo nie moge tego znaleść. jakaś kategoria? bo nie wierze, ze w
            calej polsce, a tej studentce chyba o to chodzi.
            • Gość: druga Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 12:07
              o! ranking Perspektyw i Wprost niepaństwowych uczelni - wsap białystok na
              ostanim miejscu w całym Białym... czyli najsłabszy w Białym. daj mi tu szybko
              jakiś link, bo sama zwątpię...
              • Gość: Pysiara Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.adsl.alicedsl.de 14.11.05, 12:18
                "studentko" wstyd mi za Ciebie.. wszystko na ten temat..

                • dark_19 Re: WSAP - syf i brak perspektyw 14.11.05, 13:14
                  to juz spiesze z pomocą... niektórzy mówią ze nie ma się czym chwalic, ale są
                  też i tacy którzy się tym szczycą..a najlepiej jest znaleźć w tym "żłoty
                  środek".. :)
                  www.wsap.edu.pl/aktualnosci/perspektywy_big.jpg
                  PS.. gdzies nasza "studentka" gdzies zniknela :/:]]
                  • Gość: druga Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 13:35
                    No dobrze, to jakis dylpom mi tu zeskanowany przedstawiasz, a gdzie to jest od
                    strony Rzepy/Perspektyw? Nie widzę tego rankingu nigdzie. Podaj prosze jakiś
                    link do strony./
                    • Gość: Zax Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 13:55
                      znajdz sobie sama... raczki do ... przyrosly??:>

                      Wstalem dzis lewa noga:|
                      • Gość: druga Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 14:10
                        no właśnie widzę, że lewa noga Ci na mózg weszła. szukałam, nie znalazłam. stad
                        podejrzenia, że informacja jest naciągana. a taki dyplom mogę sobnie sama
                        wydrukować. grzecznie pytam, więc sie nie wtrącaj.
                        • zewsi Re: WSAP - syf i brak perspektyw 14.11.05, 14:21
                          To prawda, że WSAP zajął 1 miejsce w rankingu Perspektyw i Rzeczpospolitej:
                          www.wrotapodlasia.pl/pl/wiadomosci/region/Ranking+Szkol+Wyzszych.htm
                          ale warto też przeczytać poniższy artykulik:
                          www.szukamypolski.com/arch/art/negatyw/104
                          • Gość: druga Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 14:27
                            No to pooszłoo:
                            uczestniczyłam w preparowaniu ranking szkół językowych dla jednego z bardzo
                            poczytnych tytułów (wybierzcie spośród: wprost, newsweek, polityka)
                            jednye kryterium: kto da więcej kasy (łapówy) i z kim redakcja ma największy
                            interes
                            szczegół, że absolutnym obowiązkiem szkół, które sie zgłaszały, było
                            oświadczenie,że jak wygrają-zafundują caej redakcji lekcje angielskiego gratis.

                            tyle o rankingach.

                            tyle samo - jak przypuszczam - jest wart ranking, w którym ta szkola zajmuje
                            I.m-sce (zupełnie inaczej, niz w inych rankingach)
                            • Gość: ok Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: 212.33.74.* 26.04.06, 09:23
                              "O miejscu uczelni w rankingu "Rzeczpospolitej" i "Perspektyw" decydowały m.in.
                              prestiż danego ośrodka alademickiego w środowisku profesorskim, wśród
                              pracodawców, jego siła naukowa mierzona posiadaną kadrą oraz warunki
                              studiowania"

                              przydał by się bardziej niż uznaniowy prestiżranking oparty na procencie
                              studentw znajdujących pracę po ukończeniu studiów
                        • Gość: Zax Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 14:26
                          zwracam honor... tez nie moge znalezc
                          • Gość: druga Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 14:28
                            a widzisz...
                            ktoś tu gadał do inteligentnej studentki o argumentach...
                            • Gość: Zax Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 14:36
                              bynajmniej nie ja:)
                            • Gość: druga Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 14:39
                              dobra, Zax. zgoda. tylko mi tu o d. nie gadaj.
    • Gość: Napalona12 Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 14.11.05, 14:38
      Skoro mowa o WSAPie to nie moglo mnie zabraknac :)

      "Studentko", skoro jestes taka inteligentna, madra i ambitna to czemu nie skorzystasz z mozliwosci tej szkoly. ja np. wyjechalm na pol roku na studia do Berlina. Jezdzilem na szkolenia, konferencje itp. Moi znajomi korzystaja ze stazy, ktore szkola pomogla im znalezc.

      Powiedz mi zatem gdzie Twoja ambicja? Schowana za rozowym sweterkiem i w obcislych jeansach?

      Znasz szkole, mowisz... A Dr. Sitniewskiego nie? Pewnie wiesz gdzie jest palarnia, damski kibel i na tym Twoja wiedza sie konczy.

      PS: druga, nie powtarzaj, ze ie widziesz bo sie osmieszasz :) Juz kilka razy zostal link wklejony.

      JAK SIE CHE TO SIE UMIE a jak sie uwaza za pepek swiata no to coz... kiedys sie dostanie pod d**ie :)
      • Gość: druga Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 14:45
        napalona, wklejone skany to nie linki do stron, to skany dyplomu z uczelni. na
        żadnej oficjalnej stronie tych rankingów nie znalazłam takiej info, dlatego
        pytam. o jakim osmieszaniu mowisz? ja zgodnie z teorią dr Sitniwskiego -
        potrzebuję i czekam na ARGUMENTY.
        • dark_19 Re: WSAP - syf i brak perspektyw 14.11.05, 15:04
          www.rzeczpospolita.pl/teksty/dodatek1_050412/dodatek1_a_1-1.F.jpg
          poraz kolejny wklejam go...
          Teraz zapewne tez powiesz ze to tylko "screen".. a link do stronki
          podklejony...:)
          Eh...
          Siema Napanona..:)) hehe, co sie rozbijasz po forach?:P;]
          • Gość: marky Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: 217.96.0.* 14.11.05, 19:38
            no cuz jezeli chodzi o wsap to mnie tez nie mogla zabraknac!:PP cuz sie zgadzam
            z napalona ze jezeli sie chce to mozna ja bylem tez na wymianie z tej szkoly....
            i teraz polowa moich znajomych tez wyjechala a autorytetach w szkole nie bede
            mowil ... bo do jednej pani i jak i drugiej to nie dociera najwyrazniej a
            zdecydowanie do nazsej zbulwersowanej STUDENTKI... (wygladajacej jak modelki,
            krecacej pupa i szukajacej szminki co 5 sek bez obrazy) ... tak pzoa tym
            pozdrawiam mego ulubionego psorka a wlasciwie doktora p. PERKOWSKIEGO hehe....
            pozdrawiam tez wsapowiczow!!!!
            WSAP IS THE BEST....
            koniec topicu
    • Gość: Zax Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 15:15
      psssyt cicho... bo zagluszacie dzwiek maszyn szyjacych mi mundur do woja

      temat wyczerpany... dawac nastepnego posta:)
      • Gość: druga Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.11.05, 16:04
        ja też kończe. powodzenia.
    • Gość: Pysiara Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.adsl.alicedsl.de 14.11.05, 19:39
      Panie Boże błagam niech się tacy ludzie więcej nie rodzą, bo gdzie ja sobie
      miejsce na tym świecie znajdę, jak wszyscy będą tacy "inteligentni" <cfaniak>
      Amen.
      PS.nadal marzę o tym by poznać utalentowaną Panią.. aż się boję napisać, że
      koleżankę..
    • Gość: student WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.82-139.bia.tkb.net.pl 14.11.05, 20:23
      Witam wszystkich
      WSAP jest bardzo okrzyczany i patrzac od srodka, jest wiele zlych zagran ze
      strony uczelni w kierunku studenta:
      -czy ktos ze studentow wie, na co sa przeznaczane nasze pieniadze z
      czesnego???????
      -czy na SM dziekanat informuje na biezaco studentow o nieobecnosci
      wykladowcow?????
      -czy Samorzad Studencki broni interesow studentow?????
      odpowiedz jest prosta NIE
      Widac, ze Dark 1984 nie orintuje sie, co dzieje sie na WSAP-ie, tylko duzo
      pisze. Stypendium naukowe w wysokosci 600zl (srednia powyzej 4,71) wyplacane
      bylo tylko przez jeden semestr a dokladniej w 2004r
      Pozdrawiam Wszystkich
      P.S. nie wiedzac jak jest, nie mowcie, ze wszystko jest tak piekne
      • Gość: studentka Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.aster.pl 14.11.05, 20:34
        wszyscy krytykujacy powinni przeczytac dokladnie moje wypowiedzi. nie
        zrozumielismy sie, nie uwazam sie za wyjatkowo inteligentna, ale zeby to z
        kontekstu wywnioskowac, trzeba troche tej inteligencji rowniez posiadac - nie
        maja jej wszyscy ci, ktorzy twierdza, ze uwazam sie za najmadrzejsza.
        dr, prof, mgr - zaden nie bedzie moim autorytetem, jesli nie bedzie potrafil
        zachowac podstawowych zasad rozmowy. nie jestem jego kolezanka, tak wiec nie
        powinien sie do mnie tak zwracac. nie na kazdym kroku musi podkreslac swoja
        wyzszosc.
        nie chodze w obcislych jeansach i rozowym sweterku, nie pale fajek (bo w
        palarni umiescila mne zapobiegliwie jedna z "kolezanek") chodze na wyklady i
        szukam wyjatkowych prowadzacych. i nie ma.

        pamietajcie o tym, ze ludzie moga sie roznic. nie tylko nazwiskiem, imieniem,
        kolorem skory, ale tez pogladami i postrzeganiem pewnych spraw. ciesze sie, ze
        ta dyskusja sie toczy.

        jednej z wypowiedzi (o tym, by ludzie inteligentni juz sie nie rodzili) owla
        rzeczywiscie o pomste do nieba.

        wasze komentarze pokazuja, jaki jest poziom studenckiego zycia na tej uczelni,
        jakie roznice i jakie podzialy. jak bardzo mozna czuc sie nierownym, gorszym i
        slabszym. do mnie juz to nie nalezy, ale sprobujcie zadbac o to, by w
        przyszlosci nowi studenci przychodzili do tej szkoly i cieszyli sie jej
        atmosfera, a nie byli zahukani waszym Jedynym Slusznym Zdaniem.
        powodzenia.
        • Gość: Enya Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.eranet.pl 14.11.05, 21:52
          www.perspektywy.pl/index.php?mid=r_s_w#zawodowe
        • Gość: Żubr kadra WSAP zawsze czeka na okruchy ze stołu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 06:09
          studentko. Spokojnie. Większośc tutejszych dyskutantów to ludzie żyjący z tej
          uczelni. Znaczna częśc z nich nie miała szans na jakąś kariere nie mówiąc juz o
          zasadniczej kadrze a tu pojawiła sie okazja. Demokracja w Polsce musi sie
          rozwijać. Powstała fundacja nie z ich pieniędzy. Mazowiecki zadbała o to aby
          majątek w Polsce (nie tylko u nas) dostali za darmo kosztem wielu firm i
          kosztem podatnika. Dostali. Kadra ? Wystarczyło stać obok Uni Demokratycznej a
          pózniej Uni Wolności. Szkoły rozwijały się póżniej na zasadzie WASP (UW)
          podpisywała umowę z szefem np : ZUS (szef z UW) wieloletnią, a jakże, że ZUS
          będzie kirował odpłatnie pracowników do Wasp ITD.
          WSAP to taki nieudany socjalizm gdzie nikt nie jest zainteresowany poziomem
          sukcesem a jedynie konsumpcją i dodatkowym wolnym czasem na fuchy dalej wokół
          stołu politycznego a może spadnie ze stołu kolejny okruszek. Mam na mysli
          kadrę. Oni wszytsko dostali
      • Gość: Pysiara Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.adsl.alicedsl.de 14.11.05, 22:18
        po kolei:
        1.oczywiście że wiem na co są przeznaczone pieniądze z naszego czesnego..
        gdybyś uważnie cztał wcześniejasze wypowiedzi to też byś coś może
        wywnioskował.. poza tym dziwię się, że poszedłeś do szkoły, za którą płacisz
        3000-3500 i nie masz pojęcia co się z tymi pieniędzmi dzieje!!!
        2. a ile Ty masz Smerfie let, że Pani lub Pan z dziekanatu musi przyjść i za
        rączkę do szatni zaprowadzić bo się okazało że nie ma zajęć i możesz iść do
        domku!!!!! Widzę, że nie masz też pojęcia o tym jak wygląda standardowy
        dziekanat.. bo wtedy wiedziałbyś,że nigdzie wiecej nie spotka Cię tyle
        serdeczności i pomocy co w dziekanatach WSAP!!!!
        3."czy Samorzad Studencki broni interesow studentow?????"
        no tym pytaniem to słowo daje, że mnie powaliłeś.. brak mi słów..

        Ludzie jak Wam nie wstyd pisać takie głupoty w ogóle!! za dużo czasu wolnego
        czy co??!! zajmijcie się czymś!! jeśli nie odpowiadają Wam liczne koła naukowe
        na WSAPie, dzięki którym możecie być lepsi.. to zapiszcie się do kółka
        wędkarskiego, muzycznego czy chociażby wzajemnej adoracji, ale do jasnej ***
        zróbcie coś ze swoim życiem.. bo jeśli WSAP nie spełnia waszych oczekiwań to
        nikt i nic ich nigy nie spełni!!! nie zdobędziecie wykształcenia, nie będziecie
        mieli pracy.. i za kilka lat Ci ludzie którzy nie są godni uznania Waszym
        zadniem będą Wam dorzucać do zasiłku..
        Jestem studentką III roku i wiem, że to najlepszy okras w moim życiu... głównie
        dlatego że dzięki taj uczelni mogę realizować swoje marzenia i zaspokajać
        ambicje.. biorę czynny udział w kołach naukowych WSAP, wyjeżdżałam już
        kilkakrotnie na różne szkolenia, brałam udział w konferencjach i seminariach..
        obecnie jestem na wymianie w Berlinie.. a przede wszystkim miałam zaszczyt
        uczestniczyć w zajęciach wielu wybitnych wykładowców naszej uczelni.. i zdobyć
        od nich wiedzę której nikt mi nie zabierze..
        powiedzcie która szkoła mogłaby zaoferować mi więcej??
        Poznajcie WSAP zanim go ocenicie!!! polecam wszystkim spotkanie z członkami kół
        WSAP..
        eeeeh..
        przykro mi, że tacy ludzie jak Wy zabierają miejsce w naszej uczelni tym,
        którzy mogliby ten czas lepiej wykorzystać..
        a o pomste do nieba to na pewno nie moje wypowiedzi wołają STUDENTKO !!!
        WSTYD MI ZA CIEBIE!!!!!!
        • Gość: Pysiara Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.adsl.alicedsl.de 14.11.05, 22:31
          ja też przepraszam za literówki
    • tyczek1 Re: WSAP - syf i brak perspektyw 14.11.05, 22:05
      droga, inteligentna nad wyraz studentko, niepozwole obrażac moje uczelni, ja na
      WSAP studiuję Filozofi,e mam tu OGROMNE PEERSPEKTYWY, zacznijmy od początku,
      czy na którejkolwiek uczelni państwowej mogę nieskrepowanie rozwijac swe
      zainteresowanie, Tu mam kabaret, teart, gazetke, samorząd, kolo naukowe, kto mi
      powie, że to mało? Jak chcem zrealizowac jakiś projekt to pisze podanie i mam
      to (o ile jest sensowny). Jak ktoś jest idiota to studia panstwowe go nie
      zmienią, powiedzmy teraz ZA CO SIĘ PŁACI:
      1. za to, że mam możliwości rozwoju, nie gine w szarym tłumie sredniaków na
      uczelni panstwowej
      2. za to, że mam pełen dostep do materiałó dydaktycznych
      3. za to, że moge bez przeszkód rozijac swe zainteresowania, jest kasa na np.
      diety w czasie wyjazdów
      4. za to, że moge ubiegac się o stypendia o których studenci panstowwi nawet
      niesłyszeli
      5. za tak prozaiczne rzeczy jak szczelne okna i czyste toalety,
      6. za to, że jestem studentem a nie szczuirem do odstrzału

      Jesli ktoś chce uzyskać kompetne info o WSAO to piszcze, chętnie i zwiezle
      odpowiem, bez sciemy.

      PS. oczywiście sa ludzie, którzy zrobią wszystko żeby nie robic nic, zawsze
      twierdzilem, że jak ktos jest tuman to moze i na oxford iśc i tez bedzie
      tumanem, tuman to dziecko kurzu, a ja takich zamiatam, dzieki za doczytanie.
      • tyczek1 Re: WSAP - syf i brak perspektyw 14.11.05, 22:07
        i przepraszam za literówki
        • Gość: pedro Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.eranet.pl 15.11.05, 00:03
          a propos stypendiów. Studenci WSAP maja do dyspozycji stypendia zagwarantowane
          ustawą prawo o szkolnictwie wyższym,a ich wysokość jest uwarunkowana od
          wielkości dotacji budżetowej w danym roku. Jednak jest zasadą jest tak że
          najwyższe stypendium za wyniki w nauce lub sporcie w 100% pokrywa czesne
          najlepszych studentów. I korzystają ze wszystkich form pomocy przewidzianych w
          ustawie. Ostatnio miejscowe gazety Poranny i Wyborcza rozpisują się że
          studenci innych białostockich skarżą się że nie wiedzą o nowych formach pomocy
          stypendialnej takich jak stypendia mieskzaniowe czy na wyzywienie. We WSAPie
          takiego problemu nie ma poneiważ studenci na bieżąco są informowani o każdej
          możliwości dofinansowania studiow.

          Ponadto studenci niepełnosprawni korzystają ze stypendiów Państwowego Funduszu
          Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych w ramach programu "STUDENT". PFRON pokrywa
          studentom w semestrze 100% czesnego, bilety, ksiązki, pomoce naukowe,
          specjalistyczny sprzet, części komputerowe itp. Wszelkie formalnosci zwiazane z
          tym stypendium studenci niepełnosprawni mogą załatwić w uczelni.

          Ponadto za posrednictwem uczelni trzy studentki WSAP: otrzymały na rok
          akademicki 2005/2006 stypendia Fundacji Orlen "Dar Serca". Stypendystki
          znalazły się w gronie 45 najlepszych studentów z całej Polski, którzy otrzymali
          stypendia fundacji. O to stypendium ubiegało się 2689 osób. Obok WSAP trzech
          stypendystów fundacji posiada tylko Uniwersytet Warszawski.
          • Gość: pedro Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.eranet.pl 15.11.05, 00:11
            i jeszcze jedno. moja wypowiedz nie jest żadną laurką czy samochwaleniem się.
            Standardem jest ze na naszej uczelni odpowiedzi na wszelkie zapytania studentów
            i osób nie związanych z uczelnią odpowiada się za posrednictwem internetu na
            naszym forum pod adresem: wsap.edu.pl/forum oraz za pośrednictwem poczty
            elektronicznej oraz systemu ogloszeniowego Wirtualnej Uczelni. Myslę ze tam
            mozecie znalezc obiektywną ocenę uczelni, jej pracownikow i studentow.
            Zapraszam na nasze forum, poczytajcie. Czasami studenci tam nas chwalą, a
            czasami ganią. I to bez cenzury. Nie ma idealnej szkoły nigdzie na świecie! Ale
            jezeli juz dyskutujemy to rzeczowo i obiektywnie, a nie jakies tam pitu-pitu,
            bo komus nie ułożyło się życie i odreagowuje teraz swoje kompleksy.
          • Gość: elka Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 00:56
            Pewnie piszesz prawdę, tylko że to nie jest wyróżnik. Stypendia z dotacji
            budżetowej są wszędzie, z PFRONu inne uczelnie też korzystają. Inne uczelnie -
            także prywatne - też korzystają ze stypendiów różnych fundacji. Te argumenty nie
            są więc żadnym wyróżnikiem WSAP. A te 600 zł stypendium naukowego było tylko w
            pierwszym roku po objęciu tymi stypendiami szkół niepaństwowych - też podobnie
            jak w innych uczelniach. W tym roku jest juz znacznie gorzej. W sumie - ze
            stypendiami we WSAP jest jak w wielu innych uczelniach niepaństwowych. Nic
            szczególnego.
            • Gość: pedro Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.eranet.pl 15.11.05, 08:15
              Sproboj złożyć wniosek do PFRONu czy do jakiejs fundacji w swoim dziekanacie
              albo popros kogos ze szkoly o jego wypelnienie:). Pokaż mi uczelnię która
              wysyła do swoich niepełnosprawnych listy z informacjami o zblizajacych się
              terminach składania wniosków do PFROnu zarówno do programu studenckiego jak i
              komputerowego. A stypendia Orlenu zdobyło tylko 5 studentów z podlasia: 3
              osoby ze WSAPu, 1 z WSE, 1 z Kolegium JEzykowego. A gdzie sa studenci z UwB,
              AMB, Politechniki? NAprawde nie ma tam dobrych studentów? Nie sądze. Do mojego
              biura we wrzesniu zgłaszali się studenci również z tych uczelni, bo na swoich
              alma mater nie mieli żadnych informacji na ten temat.

              Pewnie że stypendia w uczelniach niepanstwowych byly wyższe w 2004, a dlaczego
              zmniejszyły się w 2005? To proste: zmienił się sposob liczenia dotacji i część
              pieniędzy zabrano studentom szkół niepaństwowych i przeznaczono na akademiki na
              państwówkach. Niestety państwo nierówno traktuje swoich studentów.

              Nie zmienia to faktu że jeżeli jest się bardzo dobrym studentem lub
              niepełnosprawnym to w WSAP dzieki stypendiom studiuje się za darmo.
              • Gość: erka Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 21:54
                A z tymi listami do niepełnosparwnych i dobra informacja dla nich - pewnie
                możesz mieć rację. Nie będę polemizować, bo mało o tym wiem. Tylko że to
                argument tylko dla niepełnosprawnych.

                > Nie zmienia to faktu że jeżeli jest się bardzo dobrym studentem lub
                > niepełnosprawnym to w WSAP dzieki stypendiom studiuje się za darmo.

                Czyli - tak jak w każdej innej uczelni niepaństwowej. Gdzie powód do chwały
                akurat WSAP? A że państwowe mają szczególne ale bezzasadne preferencje - zgadzam
                się.

                • tyczek1 Re: WSAP - syf i brak perspektyw 15.11.05, 22:46
                  dochodzimy do sytacji kiedy kolezaznka neguje wszelkie plusy, oczywiscie moge
                  napisac, że np. winda jest bardzo fajna a Ona odpisze zaraz : "no tak ale tylko
                  dla majacych zajecia na 1 pietrze", obiektywizmu tu brak
                  • Gość: qoofel Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 15.11.05, 23:14
                    tak samo zajebisty parking :) ale bedzie odpowiedz, ze tylko dla pracownikow
                    uczelni i zmotoryzowanych studentow :P
            • Gość: qoofel Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.bsk.vectranet.pl / *.bsk.vectranet.pl 15.11.05, 23:16
              cyt: A te 600 zł stypendium naukowego było tylko w
              pierwszym roku po objęciu tymi stypendiami szkół niepaństwowych - też podobnie
              jak w innych uczelniach. W tym roku jest juz znacznie gorzej.

              a 420zl miesiecznie dla najlpeszych to malo ? 420 X 10 = 4200, gdy czesne 3500.
              rachunek prosty, ale widze ze zajecia z rachunkowosci omijacie szerokim lukiem
              jak wczesniej finanse czy logike...
              • Gość: elka Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.05, 23:35
                Nie mało, tylko tak jest też w inych uczelniach niepaństwowych i państwowych.
                Czym się chwalić, gdy u innych jest to samo? Chwała budżtowi!!!!
                • Gość: Pysiara Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.adsl.alicedsl.de 16.11.05, 00:05
                  a kto powiedział, że ktokolwiek chce tu się chwalić??
                  chcemy po prostu żebyście zrozumieli, że studiowanie na tej uczelni to zaszczyt
                  i jeszcze bardziej bym chciała żeby niektórzy utalentowani zrozumieli, że bez
                  nich tej uczelni nie zamkną i nikt płakał nie będzie..
                  tylko nie wiem jak powinnam to napisać i jakich słów użyć, żeby być dobrze
                  zrozumianą.. bo ja taka normalna, przeciętna jestem..
                  • tyczek1 Re: WSAP - syf i brak perspektyw 16.11.05, 15:11
                    Jasne, że na każedej uczelni są stypendia, tylko dla eksoperymentu idz do WB i
                    złóż papiery o stypednium, masz mocne nerwy i anielska cierpliwośc ??? użerania
                    sie z osobami, które nie wiedzą czym sie zajmują, moge podac przykład, znam
                    akurat srowodiwko kabaretowe, ile problemów miał kabaret Gwintesencja (kabaret
                    Polibudy, sygniowany przez polibudę) z uzykaniem kasy na dojazd do Kielc na
                    przeglad kabaretowy UZYSKANIEM KASY NA PRZEJAZD, Jacek, kolega z Widelca
                    nachodził sie 2 tygosdnie, skladał podania i pisma (sic!), spróbujcie iśc na UB
                    i zaproponowac w dziekanacie koło naukowe, popatrza na was jak na te studentke
                    co wymysliła ten temat, i tyle w tej kwestii, kto nie wierzy niech sprawdzi.
                    • Gość: elka Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 21:25
                      Przykładami można udowodnić wszystko. Wciskasz na siłe, że WSAP jest cacy pod
                      każdym względem, a w innych uczelniach znasz kogoś, kto nie jest zadowolony. W
                      dodatku ten Jacek z Widelca chodził 2 tygodnie nie w sprawie stypendium. Więc
                      dlaczego ma to byc dowód na wyższość WSAP w sprawach stypendialnych? Wyżej
                      pisalo wiele osób niezadowolonych z WSAP. Na tej zasadzie można chwalić lub
                      zjechac każdą szkołe. Po co to nadymanie się przy stypendiach, skoro to nie jest
                      zasługa WSAP? Zaczyna to wyglądać na wciskanie kitu. O to chodzi?
      • Gość: makmar Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.aster.pl / *.aster.pl 20.11.05, 11:47
        A co to ma wspolnego z filozofia? Zwariowales zreszta chyba zeby studiowac
        filozofie na WSAPie, nie przegladales nazwisk wykladowcow na UJ czy UW?
        Przeciez to tylko o to chodzi.
    • Gość: S22 Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.05, 15:30
      całkowicie popieram byłem widziałem i poszedłem sobie.

      Hasło student najważniejszy rozwija się do KASA studenta najważniejsza, łatwo
      sie dostac, nie ma szans wylecieć (jak sie płaci) i niczego powyżej 3.0 nauczyc
      się nie mozna szkoła dla miernot na 3.0. Absolwenci robia za sekretarki i
      sprzedawców ....
      • tyczek1 Re: WSAP - syf i brak perspektyw 16.11.05, 22:43
        Czytasz a nierozumiesz, napisalem, o kółkach zainteresowan i o projektach np.
        kabarecie, który jest na polibudzie a który nie mógł przez szerzaca sie
        biurokracje przez 2 tygodnie uzyskac zwrotu kosztów przejazdu na przeglad
        kabaretowy, wystarczy czytac ze zrozumieniem (co nabywa sie bodajze w
        podstawowce). Kolega pisze, że był widział i co zobaczył: zobaczył przyszłość
        4500 studentów, miał profetyczne widzenie swojej marnosci, bo jak sie chce to
        mozna, nic wiecej, po to sa praktyki, biura karier zeby zdobywac dosw. a jak
        ktos zrobi tylko licencjat nie majac nic w tym czasie na "koncie doswiadczenia"
        to przepadl, swiat jest brutalny. Co wy studiujecie, biologie, historie
        polonistyke? Jest po tym praca? jako kto, nauczyciel, bibliotekarz, asystent w
        laboratorium ? chetnie pogadam na ten temat
        • tyczek1 Re: WSAP - syf i brak perspektyw 16.11.05, 22:54
          Jeszcze jedno, to jest zdanie calkowicie obiektywne, WSAP wyrasta na lidera
          podlasia w ksztalceniu wyzszym, a UB ? przeciez maja braki kadrowe, kilka lat i
          uczelnia padnie. Ktos mi napisze, ze tu trzba placic i go nie stac, a mnie
          stac? wystarczy policzyc, rok studiow kosztuje 3500 zł, majac stypednium
          socjalne dostajesz 120 zl miesiecznie czyli 1080 zł, majac stuendium nalkowe
          dostajsz srednio 250 zl miesiecznie czyli 2250 zl, co daje sume 3330 zl, szkola
          kosztuje rocznie 170 zł, kurde, no chyba musze jechac do anglii zeby tyle
          uzbierac, (jak masz bardzo dobre wyniki w nauce to czesne zwraca ci sie z
          nawiazka). Dlaczego prywatyzuje sie wyszttko poza studiami? najswiatlejsza
          wartswa spoleczna niedostrzega wlasnego marazmu, schizofrenia, idziemy do
          prywatnego lekarza ale na panstwowe studia, nawet psa wysylamy do weterynarza
          9sa juz tylko prywatni) ale sami mordujemy sie w panstwowych ,zacofanych
          molochac, widzal ktos w angli panstwowa uczelnie, albo w USA?
          • Gość: elka Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 00:09
            Zdanie obiektywne? A nie chwalisz swego ogona? Jaki lider? Kadra w całości nie
            swoja. Nowa ustawa wymaga, aby wszystkie funkcje kierownicze pełnili pracownicy
            na zatrudnieni w szkole na podstawowym miejscu pracy. Ma takich WSAP?

            A mędrcowi, który wie ci to organizacja non-profit podpowiem, że można byc
            non-profit wydając wszystko na cokolwiek. Takimi organizacjami jest wiele firm,
            także zagranicznych, które tak rządzą, by nie wykazać zysku. Też są non-profit.
            Co się dzieje z pieniędzmi w WSAP - nie wiem. Na pewno widać nowe budynki. Ale
            przy takiej ilości studentów czy na pewno nie ma już innych ciekawych wydatków?
            Kto to wie? Studenci na pewno nie.

            Co do prywatyzacji szkolnictwa wyższego - masz rację. Lobby państwowych szkół
            wyższych dzielnie broni swoich przywilejów. I PiS chyba to zakonserwuje na
            następnych wiele lat. Na uczelniach państwowych nadal więc będą mogli studiować
            za darmo lepiej sytuowani, z większych miast, mogący sobie pozwolic na
            korepetycje... A najbiedniejsi, ze wsi i małych miejscowosci - pójdą do
            niepaństwowych, bo do państwowych nie dostaną się. I to wszystko pod hasłem
            utrzymania bezpłatnego szkolnictwa wyższego, by były równe szanse i nie zamykac
            drogi uboższym.
          • Gość: ja Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 13:37
            rozumiem że robisz na WSAPIe i dlatego plujesz na PB i UW. Nie da sie równać
            pazernego WSAPU z dennymi wykładowcami z np. PB i kropka i tak bedzie jeszcze
            przez 20 lat conajmniej. WSAP wyrasta na lidera - fabryke sekretarek i
            kasjerek - tu sie zgadzam. Już ogłoszenia rekrutacyjne do firm krzyczą: WSAPOM
            i Ciepłym dziekujemy - no chyba że szukaja załogi do kiosku ruchu....
            i możesz sobie się pieklić ile wlezie...
            • Gość: elka Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 16:53
              A to już zwykłe brednie. Stwierdzenie, że PB ma najlepszych wykładowców a w WSAP
              są denni, to piramidalny nonsens. Nie tylko dlatego, że na PB są b. różni
              (poczytaj oceny pracowników PB na ocen.pl), ale także dlatego, że w
              niepaństwowych pracuja na drugich etatach ci sami - z państwowych. Nagle się
              psują przechodząc do pracy w innym miejscu?
              Poza tym - kto widział takie ogloszenie rekrutacyjne, gdzie jest wprost
              wymieniona uczelnia, np. WSAP, której absolwentów z góry sie przekresla? Nie
              jest to przypadkiem wroga robota uczelni państwowych? A gdyby tak rzeczywiście
              ktoś w ogłoszeniu napisał, to byłoby to przede wszystkim świadectwo jego
              głupoty. Uczelnie państwowe też mają miernych studentów a niepaństwowe - bardzo
              dobrych, robiących później kariery.
          • Gość: mgr do tyczka IP: *.euro-net.pl 17.11.05, 18:02
            Czytam i oczy przecieram:
            >WSAP wyrasta na lidera Podlasia w wykształceniu wyższym...<

            Tiaaa, licencjat WSAPu jest bardziej ceniony niż tytuł magistra na Wydziale
            Prawa?

            Wyrasta.... - na razie jest jeszcze krasnoludkiem.
          • Gość: student PB Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.06, 21:41
            stac cie gosciu na prywatna uczelnie, a pobierasz socjalne stypendium?? szkoda
            dalszego komentarza
      • Gość: Napalona12 Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 16.11.05, 22:45
        Ech, ja sie siedzi z rekoma w d**ie to nawet po UW czy Ujocie sie nawet na element dekoracyjny rykowiska nie nadacie. Zamiast narzekac ruszcie swoje leniwe d**ska i zrobcie cos w soim kierunku. Jezeli cale zycie bedziecie czekali na gotowe to bedziecie na krzyzowce plany miast sprzedawac.

        1. Jak jakis "yntelygent" nie wies na co idzie czesne to niech wlaczy google.pl i wpisze "organizacje non-profit" (tylko szukajcie po polsku, bo znajomosc ang czy innego jezyka chyba Was przerasta)

        2. Prawa Studenta... niektorzy zapominaja o obowiazkach, no ale coz jest... REZCZNIK PRAW STUDENTA, zapraszam poszkodowanych :)

        Pozdrawiam studentow czynnych i leniwe lamy tez :D

        studentoko: A zebys sie nie zdiwila jaka ze mnie "kolezanka" :P

        Pozdrawiam tych co wiedza jaka to ja jestem "kolezanka" :D
    • Gość: 100udent Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.11.05, 14:35
      a ktos myslał że jest inaczej?
      fantasta:))) hihiihihihihihihihi zawsze może zawitać na Ciepłą 40 jek mu wsap
      nie leży - takie samo stado baranów do golenia:) hihihiihih
      • tyczek1 Re: WSAP - syf i brak perspektyw 17.11.05, 15:36
        nik nieodpowiedzial mi na pytanie "co studiuje" widac nie ma sie czym chwalic :)
        • Gość: zenon c Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.05, 16:45
          daj se tyczekno1 siana, widac że tam robisz i widać poziom i to tylko
          potwierdzasz tyczekno1 ! WSAP to DNO!
    • Gość: ktoś Re: WSAP - chciałabym tu pracować... IP: *.euro-net.pl 19.11.05, 20:49
      j/w
    • Gość: absolwentka Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: 80.50.72.* 24.11.05, 09:14
      Skończyłam WSAP parę lat temu i z perspektywy czasu traktuję tą uczelnię jako
      największy błąd w swoim zawodowym życiorysie. Fakt, dopiero się Uczelnia
      rozkręcała ale to nie tłumaczy faktu,że jest i była poniekąd fabryką magistrów,
      którzy kończą studia i nie wiedzą co mają ze sobą zrobić bo tak naprawdę
      studiami podczas studiów nie zdążyli sie zainteresować.
      Magisterkę zrobiłam na jednym z polskich uniewersytetów, studiowałam tam dwa
      lata i plułam sobie w brodę, że straciłam na WSAPI-e tyle czasu! Zupełnie inny
      świat, zupełnie inna wiedza i przede wszystkim zupełnie inny poziom!
      • Gość: ex-srudentka Re: niek nie będzie krytykował wsapu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.11.05, 19:28
        bo za dużo osób tam studiuje :P

        A każdy wie, że ta szkoła to DNO DNO i jeszcze raz
        DNO!
        • Gość: studencik tak, dno IP: *.aster.pl 24.11.05, 21:17
          ja sie wynioslem po pierwszym roku. studiuje w Warszawie, to samo zalecam
          studentce, ktora ten watek zalozyla. dokladnie wiem, o co chodzi. i nie
          przekonuja mnie pracownicy tego wygwizdowia. o bialostockim wsapie na UW
          opowiadam zainteresowanym prawde - czyli dokladnie to, jak postrzegaja ta
          uczelnie wszyscy poza jej pracownikami, kilkoma studencieniasami i zyczliwymi
          kudryckiej (mowilismy na nia "kudrowa"). pie.prze wsap i ciesze sie, ze tak
          szybko sie opamietalem!
        • Gość: hewy Re: niek nie będzie krytykował wsapu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 06:11
          ale paier fajny dają. Nic nie znaczy w Polsce, europie, świecie ale wrybryce
          można napisać .... wyższe ... ale to tylko napisać. Doskonała szkoła dla
          steropianowych gniotów bez wykształcenia.
      • ewab2507 nie bronie WSAPu ale... 25.11.05, 08:32
        jestem od kilku lat po studiach i nie był to WSAP, tylko UwB. W trakcie całych
        studiów pracowałam. z perspektywy czasu i doświadczenia widzę, że chyba żadna
        polska wyższa uczelnia nie przygotowuje do życia zawodowego. przez ostatnich
        kilka lat poznałam wielu ludzi, którzy skończyli tak zwane prestiżowe uczelnie
        UJ, UW, SGH, AE w Krakowie czy Poznaniu i co? i nic... one dają tylko "lepszy
        papier". ludzie po tych szkołach mają tylko niewiadomo jak wybujałe mniemanie o
        sobie i swojej "wiedzy", która najczęściej nie ma nic wspólnego z
        rzeczywistością w pracy zawodowej. w ogóle najczęściej jest tej wiedzy
        zwyczajnie brak. jeśli człowiek jest głąbem i niczego sam się nie jest w stanie
        nauczyć, to nie pomoże mu w tym żadna uczelnia. narzekającym na szkoły
        proponuję zacząć na początek od siebie i zabrać do roboty. to jaką się
        skończyło szkołę nie daje zupełnie nic. no może poza ciut łatwiejszym startem,
        bo niektórzy pracodawcy zwracają na to uwagę. tyle, że jeśli ktoś się nie
        sprawdzi, to i UJ czy SGH mu nie pomogą.
        • Gość: JEAH Re: nie bronie WSAPu ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 15:07
          >one dają tylko "lepszy papier".<
          I O TO CHODZI. TO CZĘSTO POMAGA ZNELEŹĆ PRACĘ, A NA PEWNO W TYM NIE PRZESZKADZA.

          >ludzie po tych szkołach mają tylko niewiadomo jak wybujałe mniemanie o sobie i
          swojej "wiedzy"<
          I O TO CHODZI. TO CZĘSTO POMAGA ZNELEŹĆ PRACĘ, A NA PEWNO W TYM NIE
          PRZESZKADZA.

        • Gość: elka Re: nie bronie WSAPu ale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 19:47
          WSAP, UwB, PB, WSIiP, WSFIZ, WSE... itd. to ta sama kadra, podobnie budowane
          programy - wynikające z ministerialnych wymagań. Czyli - tej samej klasy oferta.
          I tak jest w całym kraju. Ale absolwent wcale nie musi być taki sam i nigdzie z
          z zasady nie musi być zły. To najbardziej zależy od niego samego - czy mu się
          chce czegoś nauczyć. Jeżeli jest w miarę inteligentny to da sobie radę z
          egzaminami także niespecjalnie przykładając się. Kto ze studentów dowolnej
          uczelni nie ma wokół siebie "nieprzemakalnych" na wiedzę głąbów? I oczywiście -
          geniuszy tez. Na UJ pewnie tez tak jest. Ci "nieprzemakalni" jeśli są trochę
          uparci - to też studia skończą. UJ, UW itp. nie są tu wyjątkiem, chociaż ze
          względu na bezpłatne studia i egzaminy wstępne pewnie statystycznie mają
          lepszych kandydatów niz mniejsze ośrodki i uczelnie płatne (także państwowe). I
          co znaczy ten ich "lepszy papier"? W praktyce nieraz już okazywało się, że
          największe sukcesy odnoszą niekoniecznie akurat ci, którzy mają najlepsze stopnie.
          Inna sprawa, że tym "lepszym papierem" ci absolwenci chętnie machają innym przed
          nosem i w ten sposób się dowartościowują. Papier ma dowieść, że są mądrzejsi?
    • Gość: JEAH Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.05, 15:12
      I JESZCZE JEDNO: STUDIA I UCZELNIE SĄ PO TO, ŻEBY DAWAĆ NAM TAKĄ PEWNOŚĆ SIEBIE
      I - NAWET WYBUJAŁE I PRZESADZONE - MNIEMANIE O SOBIE, BO TYLKO BĘDĄC TAKIMI
      MOŻEMNY WEDRZEĆ SIĘ NA TRUDNY RYNEK PRACY. SZARE MYSZKI NIE MAJĄ SZANS, NAWET
      JEŚLI POTRAFIĄ WIELE. SZANSĘ MAJĄ CI Z CHARAKTEREM, ZAPAŁEM I PRZEKONANI O
      WŁASNEJ WARTOŚCI, NAWET, JEŚLI ICH WIEDZA I AUTENTYCZNA WARTOŚĆ JEST DUŻO
      NIŻSZA, NIŻ BYĆ POWINNA/NIŻ DEKLAROWANA.
      WSAP WYPUSZCZA SZARE MYSZKI.
      • Gość: Napalona12 Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 26.11.05, 08:03
        Jak czytam niektore odpowiedzie to zaczynam sie zastanawic nad zalegalizowaniem aborcji...
      • Gość: Napalona12 Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 26.11.05, 08:07
        jeszcze jedno...

        Jezeli Tobie potrzebny jest paier zebys nabral pewnosci siebie, to szkoda mi Ciebie. Widac jak jestes plytki i malo rozwiniety. Papier dodaje Ci pewnosci siebie... Wysoka masz samoocene, nie powiem... Smiech na sali :)
        • Gość: studencik Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.11.05, 09:44
          Gratuluję Ci nicka, droga pani napalona, to rzeczywiście stawia Cię wyżej ode
          mnie. Aborcję możesz zamówić drogą telefoniczną - jest mnóstwo ogłoszeń-ofert.
          • tyczek1 Re: WSAP - syf i brak perspektyw 26.11.05, 12:38
            Facet, jak twierdzisz, że WSAP wypuszcza szare myszki to chyba zadawałeś sie w
            swej dotychczasowej, bujnej zapewne karierze z gołodupnymi szczurkami, znalazł
            sie LEW rynku, powiedz co do tej pory zrobiłeś, kim jesteś? jakie masz
            stanowisko? JA jestem studentem WSAP, ciesze się z tego, a teraz powiem co
            robię: poza tym, że studiuje jestem w samorządzie studencki, kabarecie, kole
            naukowym i takich rzeczach, poza tym mam pracę kolego, tak STUDIUJE na WSAP i
            mam robote, i to nie zamiatanie, jestem menagerem sprzedazy w Timeshare, wiesz
            co to jest, jak nie wiesz to poczytaj i pogadamy, narka padalcu, LEW rynku sie
            znalazł, zjadłbnym cie w 10 sekund cwaniaku
            • Gość: eat me Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.aster.pl 26.11.05, 16:18
              ale mnie rozbawiles, stary... ze jestes w kabarecie, to sie akurat nie dziwie
              zjedz mnie...
            • Gość: kaśka Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.elpos.net / *.elpos.net 03.02.06, 01:37
              ta szkoła uczy nas przynajmniej korzystania z okazji i kombinowania, a umówmy
              się w dzisiejszych realiach uczciwość nie jest w cenie.a co do wszystkich na
              tym forum rozkoszujących się swoimi państwowymi szkołami pełnymi naćpanych
              gości, którzy tylko w ten sposób radzą sobie z obszernym materiałem współczuje
              wam waszego ograniczonego umysłu. z uporem maniaka wypisujecie negatywne
              komentarze na temat WSAPU, a wiekszość z was nawet nie widziała go na oczy.a
              jeśli chodzi o to że uczą się tu mało inteligentni ludzie,tacy też muszą gdzieś
              znależć miejsce na tym świecie.prawdą jest że nie wszyscy tu się uczą,co
              jedynie uczęszczają jednak są tacy którzy ciężką pracą coś zdobywają. dla tych
              pierwszych lekkie życie jest szczęsciem, dla drugich wiedza.i o co tu się
              przyczepiać, bo podobno się mówi że szczęscie jest najważniejsze.a komu się
              WSAP nie podoba to niech tam po prostu nie idzie.
          • Gość: Napalona12 Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 26.11.05, 13:00
            heh, czego ja sie spodziewalem po cwiercinteligencie?
            tyczek, zostaw go on nie wie co to praca :)
            • Gość: Napalona12 Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 26.11.05, 13:07
              Co do nicka, to potwierdza sie, ze obecna tu "inteligencja' ocenia tylko walory zewnetrzne. Ciekawe czy slyszales o czyms takim jak "prowokacja"? Za trudne pojecie? Sprawdz w slowniku. W skrocie jest to akcja, ktore osoby MALO INTELIGENTNE lub po prostu GLUPIE pobudza do nieprzemyslanych akcji, wypowiedzi itp. Jak widac po Twojej reakcji chyba zaliczasz sie do tego zacnego grona :) Winszuje :)
              • tyczek1 Re: WSAP - syf i brak perspektyw 26.11.05, 13:16
                No tak, Napalona, bez mądrych główek które ulegają prowokacji nie miało by nesu
                parac się satyrą, bo kazdy w lot kumał by, że to dowcip, a tak jest pole do
                popisu pozdr Napaloną, co do LWA wolnego rynku, przeprowadzałem dziesiątki
                rozmów kwalifikacyjnych (tak, zajmowałem sie równiez rekrutacja pracowników) i
                wiem, że papier to jest NIC, są magistrowie, którzy niepotrafią się wysłowic i
                są "golasy" które zażyły by takiego LWA w sekundę, pozdr dla "golasów",
    • tyczek1 Re: WSAP - syf i brak perspektyw 26.11.05, 13:11
      i jakos do tej pory zadno z was przemile mądre główki nie chche powiedziec CO
      STUDIUJE, jaka swietlnana przyszlośc rysuje sie przed absolwentami UwB czy
      Polibudy, mówcie, chetnie poczytam oswiecone teksty
      • Gość: mgr Panie Tyczek! IP: *.euro-net.pl 26.11.05, 19:27
        Raz już się do Ciebie odezwałem (17.11) i nie doczekałem się pozdrowień.
        Skończone prawo UwB, praca w administracji (konkurs).

        Nie porównuj poziomu WSAP-u z Wydziałem Prawa. Trzeba jeszcze sporo czasu...

        Chociaż przyznać muszę, że mają DOSKONAŁĄ promocję, czego obrazem jest m.in.
        aktualizowana strona www. Pozdrowienia dla P. J.D. - nie znam, ale imponuje mi
        swoją skutecznością.
        • eithne_bstok Re: Panie Tyczek! 27.11.05, 12:05
          WSAP to szkoła dla buraków któży mają pusto w głowie i mają kasę a potrzebny im
          jest jakiś papier. Studiuję na PB na 5 roku i tu trzeba nieźle zasuwać żeby
          dostać minimalną pozytywną ocenę. A tutaj płacisz i masz. Wszyscy się do ciebie
          uśmiechają jest słodko, miła domowa atmosfera. W życiu nie płaciłem za żadną
          szkołę i płacić nie będę. Mam rozum i wiedzę, którą potrafię wykorzystać. Poza
          tym za komuny takie szkoły miały nazwę "Wyższa Szkoła Zawodowa" :-))) Mam wielu
          znajomych z tej szkoły i to sa ludzie których okreslam mianem "głupio mądrzy" :-
          ) Pozdrawiam Studentkę, jestem z Tobą!
          • Gość: elka Re: Panie Tyczek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.11.05, 18:37
            Nie wiem, na jakim jesteś kierunku, ale jeżeli twierdzisz, że cała PB jest
            super, to mocno naciągasz. Poza tym - czy nie znasz wokół siebie żadnych głąbów,
            którzy też PB skończą, ale niewiele się nauczą. A sama twoja opinia uogólniająca
            - że PB jest świetna a całe szkolnictwo odpłatne jest do kitu nie najlepiej
            świadczy też o tobie. Popełniasz prosty błąd logiczny, chyba więc nie jesteś
            taki genuiusz. Nie dopuszczasz myśli, że na studiach odpłatnych mogą być
            studenci, którzy też się uczą i nie muszą być gorsi? Jeżeli tak by miało być, to
            chyba dotyczyłoby to też wszystkich płacących za studia na PB (zaoczni,
            wieczorowi). Czyli PB trzyma poziom na dziennych a na zaocznych jest syf i
            malaria? Dlaczego więc uważasz, że jest taka dobra? I dlaczego ciągle ta super
            PB jest tak nisko we wszelkich rankingach ogólnopolskich? Czy to nie dla PB
            Państwowa Komisja Akredytacyjna postawiła parę pał? A może tylko chcesz się
            dowartościować pokazując palcem, że inni są gorsi? Piszesz, że masz wielu
            znajomych z tej "WSZ". I do nich się przyznajesz? Taki geniusz? Popatrz trochę w
            lustro i pomyśl. Geniuszom to też dobrze robi
            • tyczek1 Re: Panie Tyczek! 27.11.05, 23:50
              nareszcie głos rozsądku
            • Gość: ja Re: Panie Tyczek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 09:00
              wszędzie są głaby, ale statystyka to statystyka na PB jest 9% na WSAP 99%
              Tyczek i wsapowcy pewnie nie załapią bo satystyke mieli po łebkach kto miał
              ststystyke na PB to zrozumie:)
              Mówmy o studiach dziennych bo zaoczne to zaoczne i kropka. WSAP to fabryka
              handlowców i sekretarek.
      • Gość: student Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 08:56
        Jeśli porównujesz studia dzienne na PB i WSAP to samo to okresla twój poziom!
        Na państwowych uczelniach a zwłaszcza PB jest ostre sito by się dostać -
        wszystkie spady idą na WSAP i tam płacą.
        • Gość: prawda Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 10:03
          I to jest najważniejszy głos w tej sprawie. I najprawdziwszy.
        • Gość: erol Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 10:22
          Idą też na zaoczne na PB, gdzie też płacą. Dlaczego uważasz, że na zaoczne na PB
          idą lepsi, niż do WSAP?
          A w sprawie studiów dziennych. Słusznie piszesz, że na PB jest sito egzaminów
          wstępnych, więc przechodzą lepsi, niż są przyjmowani do WSAP. Ale to żadna
          zasługa PB i wcale niec nie mówi, jak PB kształci. Tylko studenci maja mniej
          braków z zakresu szkoły średniej. Niestety, polski system faworyzuje w tym
          zakresie uczelnie państwowe. Ale dobry uczeń w szkole średniej nie gwarantuje,
          że będzie z niego dobry student i genialny absolwent. Bo i skąd by się brali ci
          mierni studnci na PB? A ze słabszego ucznia szkoły średniej tez może być niezły
          student i dobry absolwent.
          A swoją drogą - ciekawe, jak by wyglądał nabór i poziom kształcenia, gdyby
          został wprowwadzony system dotacji idącej za studentem do szkoły przez niego
          wybranej. Jak by wtedy wyglądała przewaga naszej światowej sławy PB?
          • Gość: student Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 10:42
            jak ktoś ma takie mniemanie o studiach to sprki odpadam - nie mój poziom...

            Słusznie piszesz, że na PB jest sito egzaminów
            > wstępnych, więc przechodzą lepsi, niż są przyjmowani do WSAP. Ale to żadna
            > zasługa PB i wcale niec nie mówi, jak PB kształci. Tylko studenci maja mniej
            > braków z zakresu szkoły średniej.
            • tyczek1 Re: WSAP - syf i brak perspektyw 28.11.05, 11:31
              Wszystko i tak zweryfikuje rynek pracy, rozumiał bym gdyby ktos porównywał WSAP
              i UW i mówił, że na WSAP jest lepiej, ale PB ?!, troche obiektywność, przecież
              PB to szary koniec rankingów krajowych, WSAP ma pierwsze miejsce w kraju wsród
              licencjatów, a PB, sami odpowiedzcie sobie na pytanie jaki jest poziom uczelni
              bialostockich, heh.
              • Gość: student Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 11:36
                Typowy student WSAP - głupi, nie poteafi czytać badań i rankingów. poczytaj
                ośle kryteria !
                Myslę że godnie reprezentujesz WSAP!
                • eithne_bstok Re: WSAP - syf i brak perspektyw 28.11.05, 17:25
                  Dokładnie. Potwierdzam, PB to sito i to bardzo gęste. Najpierw przy
                  przyjmowaniu a potem co pół roku w sesjach. Statystyka to tylko wierzch góry
                  lodowej. A fabryka sekretarek i urzędniczek - potwierdzam. Na PB ucza ludzi
                  myslenia a nie odtwarzania. Szkoły zawodowe typu Pałacyk na Dojlidach są dla
                  tych którzy na państwowe studia się nie dostają bo są lepsi kandydaci od nich
                  niestety. Muszą bulić tysiące zotych za całą naukę by potem przez lata się im
                  to zwracało. A po wsapie guzik możesz robić bo co to w ogóle za
                  tytuł "licencjat"? Musisz znowu gdzieś iść żeby tego magistra dostać. Tzn.
                  kupić.
                  • Gość: elka Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 20:08
                    Ale na co się skarzysz? Że możesz dostać dyplom nie robiąc nic? Czy ktoś ci
                    zabrania się uczyć? Nie możesz czy nie chcesz? Rygor na egzaminach wstępnych i w
                    sesji - tego ci trzeba, by się uczyć? Potrzebujesz bata by się czegos nauczyć...
                    Brakuje ci motywacji, może też talentu. I to jest wyjaśnienie takiego pisania.
                    Płacisz i korzystasz z okazji, by nic nie robić? I chcesz się przecieść na
                    państwową? Na dzienne nie masz szans, bo inaczej - dlaczego jesteś w
                    niepaństwowej? Egzamin wstępny był za trudny? Teraz możesz przenieść się na
                    państwową - ale najwyżej na zaoczne. I też zapłacisz. I spotkasz takich samych
                    studentów jak w niepaństwowych. A ponadto - jeżeli dla ciebie szczytem jakości
                    kształcenia jest PB, to chyba bardzo mało wiesz na ten temat. Z WSAP możesz
                    porównywać z PB najwyżej zarządzanie. A tam - to akurat twoja ocena jest
                    najmniej prawdziwa.
                • tyczek1 Re: WSAP - syf i brak perspektyw 28.11.05, 22:35
                  obrażasz mnie a tego nie sobie życzę , albo dyskusja ma byc merytoryczna (jak
                  dotad padają argumenty zeczowe a nie osobiste) albo wogóle nic nie pisz,
                  inteligentni ludzie nie obrażają współrozmówców i nie ma zamiaru sie do tego
                  zniżać, pomysl o tym czasem
                  • Gość: Agnieszka Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.aster.pl 28.11.05, 23:14
                    Tyczek. Przerazasz mnie tym swoim jezykiem. Popracuj troche nad skladnia, bo
                    nie da sie tego czytac. Popracuj rowniez nad ortografia, bo te bledy odbieraja
                    wszystkim twoim argumentom cala sile.
              • Gość: studentka Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 12:19
                Ja myślę podobnie, jak student:

                <rozumiał bym> ORT!

                heh
    • Gość: ja w sumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 12:10
      w sumie nie ma po co się sprzeczać niech takie Toczki - Tłoczki ida na Wsapy -
      sekretarki też są potrzebne, kto ma coś w głowie i sam widzi róznicę idzie
      na "normalne" studia i tam się w lepszym gronie spotkamy:)
      • Gość: studentka Re: w sumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.11.05, 12:22
        Prawda. Do zobaczenia więc, wsapiści, w progu rynku pracy (ja we własnym
        gabinecie, wy w wietrznej recepcji i z radyjkiem w sekretariacie).
        • szop.sracz Re: w sumie 28.11.05, 17:31
          Gość portalu: studentka napisał(a):

          > Prawda. Do zobaczenia więc, wsapiści, w progu rynku pracy (ja we własnym
          > gabinecie, wy w wietrznej recepcji i z radyjkiem w sekretariacie).

          wszyscy razem znajdziecie sie na zmywaku gdzies w UK
          • Gość: kasia Re: w sumie IP: *.bsk.vectranet.pl 28.11.05, 23:16
            A czy przypadkiem nie pomysleliscie ze niektorzy wybrali wsap bo chcieli
            studiowac np. stosunki miedzynarodowe albo administracje czy jakis inny
            kierunek? Wiele moich znajomych ze wsapu podostawalo sie na pb albo uniwerek,
            ale wybrali wsap bo co z tego ze beda studiowac pedagogike?? Jaka jest teraz po
            tym przyszlosc?
            • tyczek1 Re: w sumie 28.11.05, 23:29
              co do ortografów to przyznaję, nie jest to moja mocna strona, ale widze, że
              kolega tez nie za bardzo z czytaniem bo ja podpisuje się "tyczek" a
              nie "tłoczek", więc życzył bym sobie w tej formie, jesli chodzi o kwestię
              pracy, ja mam i to bardzo dobrą więc w sym milosierdziu i dbałości o los
              studenta WSAP nie martwił bym się zbytnio. Szkoda, że w waszych tekstach jest
              tyle jadu i typowej, zaściankowej zawiści, bo co, bo mnie stac na WSAP? jasne,
              że stac, sam płacę z własnej pensji i tyle w tej kwestii. Studiuję filozofię,
              najbliższa filozofia poza WSAP jest w Warszawie, ale niestety tam studiując
              dziennie na studiach bezplatnych zaplacuilbym wiecej niz u nas na płatnych.

              PS, nadal nikt nie pisze co studiuje, nikt a nikt nie chche powiedziec, boicie
              sie napisac: informatyka, historia, biologia a może zarządzanie i marketing no
              jak to, przeciez to takie przyszlościowe, śmialo :)
              • Gość: Agnieszka Re: w sumie IP: *.aster.pl 28.11.05, 23:44
                Nie wiem, czy piszesz do mnie, ale mam na imie Agnieszka (Agnieszka to imie
                zenskie). Pochodze z Bialegostoku, studiowalam prawo na UW, teraz pracuje w
                prestizowej kancelarii prawnej w Warszawie. Czy cos Co to mowi/da?

                <w waszych tekstach jest tyle jadu i typowej, zaściankowej zawiści>

                Mam propozycje, co do powyzszego stwierdzenia - przeczytaj wszystkie swoje
                wypowiedzi (ja wlasnie to zrobilam) - i filozoficznie lub realistycznie ocen,
                komu sie ten jad wrecz sączy... az sie pieni.
                Twoj sposob-stylistyka wypowiedzi... popracuj nad tym, bo sprawia (+te fatalne
                bledy ort.), ze nie wierze ci w ani jedno slowo, a wszystko, co piszesz czytam
                z niemalym rozbawieniem (te twoje zdania, ten sposob formulowania mysli...
                przezabawne).
                Jestem w trakcie rekrutacji asystenta, dobrze platne i perspektywiczne
                stanowisko. Dopuscilam nastepujace mozliwosci wyksztalcenia: prawo,
                administracja, stosunki miedzynarodowe, anglistyka.
                Widzialam na rozmowie trzech studentow/absolwentow WSAPu. W perspektywie
                jeszcze jeden. Poziom intelektualny, znajomosc jezyka obcego, obycie, sposob
                wyrazania mysli znacznie odbiega od studentow uczelni panstwowych oraz
                niepanstwowych. Stanowili pewna specyficzna grupe, z ktora rozmawialam z lekkim
                rozbawieniem.
                Radze popracowac nad soba Tyczku. Nigdy nie wiadomo, kedy bedziesz chcial
                zmienic prace.
          • Gość: max Re: w sumie IP: *.eranet.pl 28.11.05, 23:24
            eh polibuda: stare komunistyczne wyposażenie sprzed 30 lat, nieszczelne okna,
            smierdzace toalety, i te cudowne akademiki, w ktorych harcuja super
            inteligentni studenci wyrzucający telewizory, tudzież oddający mocz z okna na
            swojego rektora. A jeszcze rok temu policyjne kamery na Rynku Kościuszki
            nagrały jak pierwszaki z PB obsikały pomnik Piłsudskiego. Rewelacja i szczyt
            pomysłowości najwyższych lotów! I te ciagłe podróże Wiejska-Kleosin-Wiejska:)
            Taki polibudowy Socrates-Erasmus w wersji bialostockiej:) Aaaa ciekawe czy w
            tym roku znowu wysla studentow i pracownikow na przymusowy urlop, bo nie mają
            na rachunki za ogrzewanie. Hm, czy o czyms zapomnialem? Aaa juz wiem:) Nie ma
            to jak nowy rektor, który urzedowanie rozpoczął od niezłej podwyżki dla siebie
            i wrzucenia znajomych na lepsze stanowska! Ale w czym proble?m?! Przeciez to
            nie studenci polibudy za to placa, tylko my wszyscy, podatnicy!
            • Gość: max Re: w sumie IP: *.eranet.pl 28.11.05, 23:26
              aaa jednak zapomnialem o super biurze karier PB, które zapewnia swoim studentom
              świetlaną przyszłość w drukarni Cezar, nie płacąc przy miesiącami studentom
              uczciwie zarobionych pieniedzy. Rozumiem, ze nie była to praca ani w recepcji
              ani w gabinecie prezesa:)
              • Gość: max Re: w sumie IP: *.eranet.pl 28.11.05, 23:28
                aaaa i byłem sobie w sobote wieczorem przed rektoratem PB i jak było?? Nie
                odsniezone i bardzo sliskie chodniki i parkingi. Mozna było sobie wybić zeby i
                przy okazji wyrwać za to wysokie odszkodowanie z kasy PB.
                • tyczek1 Re: w sumie 28.11.05, 23:37
                  Prawda w oczy kole, ale jak sie chche byc informatykiem-prezesem to jak
                  najbardziej na PB, chyba, że ktoś ma ambicje na informatyka w urzedzie miejskim
                  to tylko na WSAP (bo i tu jest o dziwo informatyka w programie, WOW, mamy
                  komputery na WSAP, JO, to takie durze z ekranem i mozna klikac nawet),
                  niespodziewalem sie ze sam siebie zadziwie, heh, przepraszam szanownych kolegów
                  studentów, że muszą czytać tak cieżko wypracowany tekst niemilosiernego idioty,
                  ałła bagadyr, ałła
                  • Gość: pb Re: w sumie IP: *.elpos.net 01.12.05, 20:02
                    do Ciebie lepiej pasuje Tloczek:)
                • Gość: Agnieszka Re: w sumie IP: *.aster.pl 28.11.05, 23:48
                  A wiec daje jakies mozliwosci zarobkow i to juz w trakcie studiow. Kazdy sposob
                  dobry, jesli nie masz lepszego - wybijaj sobie zeby.
                  • shaggy6 Re: w sumie 29.11.05, 00:32
                    wow! ale perspektywy. Koncząc WSAP mialem na koncie wyjazd na konferencję
                    naukową w UK, dwutygodniową praktykę w administracji prezydenta Ukrainy.
                    Wszystko to sfinansowane w 100% przez WSAP. Ponadto za darmo bylem przeszkolony
                    na miesiecznej szkole letniej, w luksusowym osrodku wypoczynkowym, gdzie
                    wykadowcami byli m. in. ówczesny minister spraw wewnetrznych i administracji,
                    profesorowie z UW, Florydy, LGPP... Na kolejne wakacje WSAP załatwił mi
                    miesieczne dobrze płatne praktyki w funduszu leasingowym. Nie załuje ani
                    jednego dnia spedzonego we WSAPie. Świetni ludzie na roku, świetni wykładowcy,
                    i jest co wspominac. A jak ktos żałuje to jego strata. Ta szkoła daje duże
                    możliwosci kazdemu, kto tylko zechce dać z siebie wiecej wysilku. Ja dobrze
                    wykorzystałem te trzy lata studiow. Byłem jednym z najlepszych i zawsze bylem o
                    niebo lepszy od przecietnikow z tzw. panstwowych uczelni. Dzis mam świetną
                    prace i kazdemu moge spojrzec w twarz z szerokim usmiechem:)))) Chetnie sie z
                    wami zmierze na rynku pracy, przegracie za kazdym razem.
                    • shaggy6 Re: w sumie 29.11.05, 00:40
                      Droga Agnieszko! Nawet mnie nie podnieca praca asystenta w kancelarii, gdzie
                      pewnie piszesz pozwy tudziez inne papiery za swojego szefa lub biegasz za niego
                      do sadu w jakichs mniej waznych sprawach typu naklejenie znaczka oplaty
                      sadowej. I nie podniecaj sie tak bardzo bo tez mam na koncie dyplom Wydzialu
                      Prawa UW. Swobodnie mowie w trzech jezykach i w ogole mnie nie podnieca ta cala
                      Warszawka. Dyplom WSAPu zawsze wymieniam w cv jako pierwszy.
                      • Gość: Agnieszka Re: w sumie IP: *.aster.pl 29.11.05, 08:04
                      • Gość: Agnieszka Re: w sumie IP: *.aster.pl 29.11.05, 08:06
                        Nie jestem asystentka. Szukam asystenta dla siebie, jestem radca prawnym moj
                        drogi. O atmosfere wlasnie chodzi. Bardzo dobrze, ze wspominasz ja tak milo. Z
                        tym nie bede polemizowala. Czy gdzies pracujesz? Czy zmierzyles sie juz z
                        raliami rynku pracy?
                        • shaggy6 Re: w sumie 29.11.05, 09:56
                          w sumie to pracuje juz ponad 5 lat. Od tego czasu dwukrotnie awansowalem i
                          ciagle mam perspektywy rozwoju. Ale robie to co lubie, daje mi to kupe
                          satysfakcji i komfort finansowy. Pewnie i ty i ja pozno wychodzimy z biura, ale
                          przeciez nie ma nic za darmo. Nie musiałem wyjezdzac z Białegostoku zeby
                          osiągnąć sukces i to z tego tez w jakis sposob sie ciesze, bo lubie to miasto.
                          Nie lubie tylko jednej rzeczy: narzekaczy, którzy ciagle biadolą jak to jest
                          zle i nic nie moze sie udac. Co z takiego biadolenia wynika?! Nic. Totalnie
                          nic. Sa dwie opcje: siedziec z założonymi rekoma i nic nie robic, ale wziąć
                          sie za siebie i walczyć o swoje.

                          Boli mnie ze co poniektorzy swoje porażki i prowincjonalne kompleksy zwalają na
                          WSAP. Żadna uczelnia w Polsce nie gwarantuje dzisiaj pracy. Nawet ludzie którzy
                          konczyli studia za granicą nie mają lekko.
                          Mysle ze w czasie rozmow rekrutacyjnych mialas tez "buraków" z tzw.
                          prestizowych uczelni. Przeciez rozni sa ludzie, rozni sa studenci.

                          Ja mam porownanie. Studiowalem na najlepszym uniwersytecie i na najlepszej
                          uczelni niepanstwowej. Kazda z nich ma swoją specyfikę. Kazda ma swoje zalety i
                          wady. Ale napewno WSAP i UW to osrodki akademickie, które mają różną skalę,
                          ale jednak mają swoje ambicje. Dlatego nie moge sie zgodzić z bzdurami, ktore
                          sa tu wypisywane.
                          • Gość: Agnieszka Re: w sumie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.11.05, 10:51
                            W duzej mierze się z Tobą zgadzam. Każda uczelnia wypuszcza zarówno zdolnych,
                            jak też niezdolnych do walki na rynku, do trzymania w garści swego życia i
                            kierowania nim w sposób odpowiedzialny, świadomy, zgodny z ambicjami.
                            Duża część studentów uczelni państwowych będzie ich broniła równie zażarcie,
                            jak studenci niepaństwowych będą bronili własnych uczelni.
                            Zdarzali mi się różni i z różnych miejsc. Zachwycił mnie facet z nieadekwatnym
                            w tym przypadku wykształceniem (psychologia stosunków międzykulturowych) z
                            prywatnej uczelni warszawskiej (SWPS), więc nigdy nie ma reguły...
                            Wszystko to kwestia osobowości. A dobór studiów i uczelni jest tu o tyle ważny,
                            że obie te sprawy (uczelnia i kierunek studiów) albo wspierają rozwój tej
                            osobowości, albo go blokują - a to już niezwykle indywidualna sprawa...
                            • shaggy6 Re: w sumie 29.11.05, 11:01
                              i tu sie z Tobą zgadzam w 100%, co mnie bardzo cieszy:)
                              • tyczek1 Re: w sumie 29.11.05, 13:38
                                Popieram kolege w 100%, wystarczy chcieć, nie trzeba nic więcej, pozdr.
            • Gość: PB Re: w sumie IP: *.elpos.net 01.12.05, 20:00
              oj my na pb w osiemdziesiatych latach nie takie rzeczy robilismy, syf był
              wiekszy teraz 30 proc. roku ma szefoskie fuchy i nikt w skepie/sekretariacie
              nie robi, kilku kolesi ma duze furmy budowlane .... a w akademikach siwuch się
              lała .... ale co to ma do rzeczy? Wsap to nie studia tylk sklep z dyplomami i 3
              letnia kolejką:)
        • vipunia Re: w sumie 01.12.05, 07:26
          Proponuję już od razu założyć firmę.
          Po co studia skoro masz kasę? Zamiast wykładać ją na WSAP, czy mieszkanie w
          Wawie załóż firmę i gabinecik za 5 lat jak nic! :)

          Powodzenia!
    • vipunia Re: WSAP - syf i brak perspektyw 01.12.05, 07:22
      Hmmm budy...
      nie wiedziałam, że WSAP otworzył filię podstawówki :P
      Pozdrowienia dla ekipy WSAPu z Poznania
    • Gość: GrupaRzezimieszków Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: .1:* / 212.33.83.* 01.12.05, 16:33
      hehe co Ty pierdzisz dziewczynko :) To szkoła inteligentnych ludzi :) w niej
      spełniamy swoje marzenia :)
      NA WSAPIE SZYBKO MIJA CZAS NA wSAPIE PRAWIE WOGLE NIE MA NAS ! :d
      • Gość: Elektron Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.05, 17:46
        Dobre :)) Szkoła dla tych , którzy nie chcą chodzić na wykłady. Zaj.e.b.ist.a
        reklama. Dobre, stary, to żeś piernął po całości!
    • Gość: roberts Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.168. / *.man.bialystok.pl 03.12.05, 09:50
      A ja myslę, że trzeba odróżnić dwie sprawy:
      1) warunki i możliwości, jakie daje ta uczelnia, oraz
      2) studenci, którzy tu przychodzą.

      Jestem wykładowcą i pracuje na UwB oraz we Wsapie i trzeba oddać władzom
      niepublicznej uczelni, że stwarza studentom możliwości rozwoju wspaniałe.
      Oczywiście tym studentom, którym na rozwoju zależy - a tacy są.

      Nie ma też co ukrywać, że trafia tu wiele osób przypadkowych ale to jest efekt
      sukcesu w kreowaniu dobrego wizerunku tej uczelni. Przecież nabór do Wsapu jest
      kilkarotnie wyższy co roku od konkurencyjnych (a w zasadzie wszystkich) uczelni
      w regionie, więc nie można liczyć, że trafią tu najlepsi.

      Zresztą ten temat jest zwykłym wyrazem frustracji konkurencji i dziwie się, ze
      redakcja na to pozwala.

      Co do studentów, są rózni, jak wszędzie. Najlepsi radzą sobie w biurze RPO oraz
      innych instytucjach publicznych a słabsi - wiadomo.

      Tyle, że słabi są również na UwB. Myslę, że to kwestia podejścia dzisiejszej
      młodzieży do problemu nauki. Na każdej uczelni są ludzie wybitni i oni robią
      kariery ale większość to przeciętniactwo i tyle, na wydziale prawa wspierane
      dodatkowo rodzinną pewnością w uzyskaniu dobrego zawodu.
    • rara_avis7 Re: WSAP - syf i brak perspektyw 04.12.05, 01:15
      Uczyć się można wszędzie. Jeśli jesteś zawiedziona, czy oczekujesz czego
      innego, to jeszcze nie powód, żeby czepiać się uczelni, rektora, itd. Może
      poszukaj powodu swoich niepowodzeń gdzie indziej.
      • Gość: misimisi Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.elpos.net / *.elpos.net 02.02.06, 20:11
        a ja uważam że w tej szkole przynajmniej jest miła atmosfera, nie ma wyścigu
        szczurów,nikt sie nie przejmuje ze jak nie bedzie miał 5 to ktoś go z miejsca
        wygryzie, a ci którzy chcą coś osiągnąć wcale nie są ograniczani przez
        tych "słabszych".wsap daje wiele możliwości np. wymiany,tylko że nikt nie chce
        na nie jeżdzić bo po co zdawać egzamin z języka, przecież to tyle wysiłku.to
        studenci którzy się tam uczą idą na łatwizne a potem mówią że ta szkoła to
        syf.że budynki są nowe to też żle bo przecież tam tylko bananowe dzieci się
        uczą, powinniśmy się szczycić że mamy takie warunki i że w końcu jest szkoła w
        której jest papier toaletowy.
    • Gość: głuptak SYFOWSAP IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 08:36
      Uwielbiam te wywody obronców bylejakich uczelmi - uczyc sie mozna wszędzie i
      wszystko zależy od studentów:) Tak w myśl tej tezy Harvard i Wyzsza Szkoła
      Kosmitologii i BYznesu w Koluszkach to to samo a nawet lepiej bo z tej drugiej
      można na pól roku wyjechac do niemiec .... a o szczyt szczęścia i oczekiwań
      młodziezy:))))

      • Gość: max JEsli nie Harvard to co? IP: *.168. / *.man.bialystok.pl 06.12.05, 11:07
        Nie sciemniaj! Studia w Harvardzie to minimum 100 tys. złotych rocznie. 99,9%
        studentow na to nie stac.
        • Gość: jasio Re: JEsli nie Harvard to co? IP: 83.9.229.* 06.12.05, 12:54
          O przepraszam są stypendia dla zdolnych...
          Nie o to tu chodzi chodzi o przygłupie myślenie wsapowców że szkoła sobie a jak
          ktos chce to się nauczy, z drugiej strony czego od nich wymagać - dobrą
          uczelnię widzieli najwyżej w TV
      • Gość: ghj23 Re: SYFOWSAP IP: *.elpos.net / *.elpos.net 06.12.05, 16:18
        i tu się zgadzam, zwolennikom wsapo myslenia polecaam studia
        korespondencyjne...to to samo jak ktoś chce to się nauczy
        • Gość: max Re: SYFOWSAP IP: *.eranet.pl 03.02.06, 08:20
          wow. argumenty po prostu porazajace. i jakie konkrety!
    • Gość: lolo Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.06, 14:04
      a co nie jesteś WIELKA ?
    • Gość: hh Re: WSAP - gratuluję IP: *.euro-net.pl 19.04.06, 19:12
      Znów świetna pozycja w rankingu Rzeczpospolita-Perspektywy.
      Dp przeczytania w dzisiejszej Rz.
      BRAWO!!!
      • Gość: mysia Re: WSAP - gratuluję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.06, 09:02
        umiejetność czytania rankingów i wykresów jest obca absolwentom, studentom i
        pracownikom WSAP...
      • Gość: idzi Re: WSAP - gratuluję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.06, 23:51
        Wszystko jest względne. Jest to miejsce dobre ale w III lidze. W roku ubiegłym w
        tej samej kategorii szkół licencjackich na III miejscu była Wyższa Szkoła
        Agrobiznesu z Łomży. Zdobyła ostatnio uprawnienia do prowadzenia studiów
        magisterskich i przeszła do wyższej kategorii. W tym roku jest już w grupie
        szkół magisterskich ale dopiero na miejscu 26. To i tak nieźle (wyżej z regionu
        - na 15 miejscu - jest tylko WSFiZ; WSE jest aż na 47 miejscu a Wszechnica
        Mazurska w Olecku - na 52). Ale na podstawie tego II miejsca w rankingu szkół
        licencjackich budowanie opinii, że jest to najlepsza szkoła chyba nie jest
        uzasadnione.
        • Gość: ja Re: WSAP - gratuluję IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 11:22
          no tak, ale myślę że jest to 4 ta liga i nie powinno uzywac sie
          określeń "studiowanie" "uczelnia" to taka zawodówka - oczywiscie potocznie ,
          mieszanie WSAPA np z UW albo Polibudą to nieporozumienie, bo jak jest słaby
          zespól w ekstraklasie to co innego niz słaby z VI tej ligi.....
    • desire084 Re: WSAP - syf i brak perspektyw 21.04.06, 21:25
      Witam. Całkiem przypadkiem trafiłam na to forum i postanowiłam wypowiedziec się
      w sprawie poruszonej przez "studentkę". Otóż nie rozumiem ludzi, którzy tak
      bardzo zachwalaja WSAP, ponieważ WSZYSCY moi znajomi z tej uczelni potwierdzają
      opinie studentki, a jest tych osób kilkanascie na różnych kierunkach studiów.
      Byc może WSAP daje mozliwości wyjazdów itp. z tym musze sie zgodzić. Ale na
      innych uczelniach takie mozliwości też są. Ja jestem studentka pielęgniarstwa na
      Akademii Medycznej i wcale nie twierdzę, że na naszej uczelni jest cudownie, też
      studiuje tu wiele osób, które absolutnie nie powinny sie tu znaleść, bo ich
      "inteligencja" po prostu poraża. Ale śmiech mnie ogarnia, kiedy słyszę o tym, że
      ktoś uczy się będąc na WSAPie. Nie bylam studentką tej uczelni i nie zamierzam
      nią zostać, ponieważ za wiele historii usłyszałam od zajomych o tym, jak wygląda
      studiowanie tam. Ale skoro wam się podoba to powodzenia. A to, co przeczytałam
      dzis na forum tylko mnie w mojej opinii na temat WSAPu utwierdza. To tyle z
      mojej strony. See you. :P
      • Gość: mors Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 21.04.06, 21:57
        to te pielegniarstwo gdzie wiekszosc wykladowcow to byle nauczycielki ze
        średniej szkoly pielegniarskiej. buhaha smiech na sali z poziomem typowo podlaskim.
        • Gość: cortez Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.duna.pl / 83.151.32.* 24.04.06, 12:18
          Nie zapominajcie ze wielu studentow (mężczyzn) wybiera uczelnie nie ze wzgledu
          na poziom ksztalcenia czy zainteresowania ale po to zeby odroczyc sobie sluzbe
          wojskowa (chyba ze ktos juz kupil kategorie D u znajomego lekarza). Ja zacząłem
          studia we WSAPie wlasnie z powodu wojska. Faktycznie jak ktos chce to moze sie
          wiele nauczyc. I nieprawdą jest ze niema tam inteligentnych studentów. Chyba ze
          na studiach dziennych gdzie bogaci rodzice placa swojemu synkowi zeby sie uczyl.
          I przynajmniej wykladowcy traktuja studenta z poważaniem, a nie jak na PB jako
          plebs. A i panie w dziekanacie odpowiedza na kazde pytanie, sa mile i zadowolone
          ze swojej pracy. Na PB student w dziekanacie to intruz. pozdrawiam :)
          • Gość: PB Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 12:52
            1. myślę ze mówimy tylko o dziennych
            2. dokładnie tak wsap to miejsce dla uciekajacych, chowajacych sie lub tumanów
            3. nie o to chodzi że można się nauczyc - chodzi o to że dają dyplom mym co nie
            chcą i nie chcieli się nauczyć i to jest zgroza !!!
            4. napewno traktuja studentów super - jak repy klientów - w to wierzę
            5. na PB spedziłem 2 kierunki i wiem że pleps traktuje się jak plebs (nie
            dłuzej jak rok bo potem sio na WSAP itp, a zdolnych jak studentów i to jest ok -
            jak dla mnie. Dziekanat jak dziekanat jak masz wszystko do przodu to Ci wisi
            ale jak biegasz bezprzerwy z podaniami to prawda WSAP jest lepszy :)
            • Gość: idzi Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.04.06, 23:23
              Jasne, że różnicę widać tylko na dziennych. Na zaocznych PB nie różni się od
              szkół niepaństwowych - trzyma ich dla czesnego i daje dyplomy tej samej klasy,
              na podobnych warunkach, jak uczelnie niepaństwowe. W tym problem, ze robi się
              nieuprawnione uogólnienia - PB ma bezpłatne studia dzienne, robi selekcję i
              tylko na dziennych może mieć lepszych studentów. Tylko nie jest to zasługa PB,
              która zwłaszcza na kierunkach nietechnicznych nie ma ani lepszej kadry ani
              lepszej oferty kształcenia niz niepaństwowe. Atut tworzy budżetowanei
              finansowanie. W porównywalnych warunkach PB na pewno konkurencji by nie wygrała
              - tak jak firmy państwowe nie wygrywaja z prywatnymi.
              • Gość: ja Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 10:14
                a tu akurat sie nie zgadzam, takie myslenie jestesmy gorsi bo śnieg pada - jest
                bez sensu - lepsi ida do lepszych szkół i kropka. Wystarczy popatrzec jak
                młodziez zdaje egzaminy a nie wypisywac jakieś tam teorie...
                • Gość: idzi Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.06, 22:39
                  Jeżeli maiałbyś do wyboru usługe płatną i nieodpłatną na podobnym poziomie, to
                  co byś wybrał? Mieć ten sam program (minima ministerialne obowiązuja wszystkie
                  uczelnie) bezplatnie i za pare tysięcy - to trudno zgadnąć, że tłok będzie tam,
                  gdzie jest bezpłatnie. Czy samo to już świadczy o jakości? To co piszesz byłoby
                  prawdą wyłącznie w sytuacji odpłatności w obu typach uczelni. Czy ludzie idą do
                  lekarza w przychodni dlatego, że tam maja lepszą usługę? Z tłoku w przychodniach
                  wcale nie można o tym tak wnioskować.
                  • Gość: sitniewski piotr Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.wsap.edu.pl / 212.33.83.* 29.04.06, 13:39
                    wszystkim narzekajacym zycze II i I miejsca w rankingach rowniez PB, ktora w
                    swojej ekstarklasie od wieelu lat jest w strefie spadkowej
    • Gość: abcxyz Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.06, 23:26
      po lekturze tego forum nasuwa mi sie nastepujaca wypowiedz:

      to ze studenci i kadra WSAPu chwali swoja uczelnie to logiczne, przeciez jakos
      sie musza dowartosciowac. Nie twierdze ze na wsapie nie ma zdolnych studentow,
      oczywiscie sa, ale jak ktos tutaj powiedzial używając statystyki jest to 1%
      (czyli miesci sie w granicahc bledu statystycznego), ten sam 1% procent odnosi
      pozniej sukces...i z tad te 2 glosy na forum co niby zrobily kariere po wsapie

      druga kwestia to rankingi: jezeli ktos argumentuje poziom wsapu pierwszym
      miejscem w rankingu i dotego porownuje sie z uczelnia panstwowa, to tak jak
      gdyby porownywal pierwsza druzyne pilkarska w tabeli 4 ligii z nawet ostatnia
      druzyna z tabelii pierwszoligowej...jak chcecie zobaczyc jak w realu wyglada
      takie porownanie to zorganizujcie taki mecz...niechce nawet przewidywac wyniku

      jesli chodzi o poziom obslugi studentow na wsapie, to niewatpliwie zgodze sie z
      tym ze jest nieporownywalna w stosunku do uczelni panstwowych - ale wynika to z
      tego ze studenci sa "chlebodawcami" tej uczelni...wiec musza byc traktowani jak
      klienci....na PB, albo UwB, studentow wieczorowych i zaocznych rowniez sie
      traktuje z wiekszym poszanowaniem poniewaz zasilaja konto uczelni.

      jesli chodzi o poziom nauczania, to na wsapie wyklada wiekszosc wykladowcow z
      pb, uwb, albo przyjezdza z wawy, tylko ich wymagania w stosunku do studentow
      wsapu sa nieporownywalne ze studentami dziennych kierunkow uczelni panstwowych,
      specjalnie zaznaczylem dziennych, poniewaz studenci zaoczni i wieczorowi na pb
      czy uwb maja podobne przywileje jak ci na wsapie..moge podac przyklad (z zycia
      wziete: ten sam przedmiot, tem sam wykladowca, student wsapu na zaliczenie ma 2
      rozdzialy ksiazki, student prawa ma 2 ksiazki...porownanie moich dwoch
      kolezanek z ktorych jedna studiuje prawo na uwb a druga administracje na wsapie)

      perspektywy na przyszlosc po wsapie...nawet duze ale dopiero po kolejnych
      wyborach przy zalozeniu ze wygra PO - beda wtedy wymieniac wszystkich
      urzednikow jak leci wiec pani Rektor Wsapu zalatwi miejsca swoim absolwentom,
      a na dzisiaj to jes mniejwiecej tak: czlonek mojej rodziny jest prawnikiem,
      dyrektorem merytorycznym w jednej z baiostockich placowek
      administracyjnych ....z opowiesci na temat poziomu absolwetnow wsapu podczas
      rekrutacji (mowie tu o tych statystycznych 99%) rece zalamywac,
      z kolei podajac przyklad z prywatnej firmy, opinia znajomego HRowca: cyt. "w
      pierwszej kolejnosci odrzucamy cv po wsapie..."

      studenci wsapu ktorzy tak glosno tutaj bronia swojej uczelni...badzcie
      realistami, ktos popostu zarabia na waszej naiwnosci niezla kase, jesli sie nie
      dostaliscie na panstwowa uczelnie to znaczy ze jestescie slabi...a argumetny
      tych, ktorzy tlumacza ze nie ma takich kierunkow w bialym jak stosunki
      miedzynarodowe itp. a nie stac ich na studia w innym miescie oszukuja tylko
      samych siebie, bo przeciez tutaj tez musza placic. Zamiast pchac sie na sile na
      studia dzisiaj lepiej isc do szkoly zawodowej i wyrobic sobie konkret
      zawod..poniewaz zaczyna brakowac kadr z tego segmentu na rynku, a i jak sie i
      planuje wyjazd do UK to nie trzeba potem zmywac garow, poniewaz tam nie ma
      wykwalifiowanych pracownikow fizycznych, a z polski sa bardzo cenieni, tylko
      trzeba miec konkret zawod, bo FILOZOFOW to tam nie potrzebuja
      • Gość: idzi Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.06, 13:25
        Gość portalu: abcxyz napisał(a):


        > druga kwestia to rankingi: jezeli ktos argumentuje poziom wsapu pierwszym
        > miejscem w rankingu i dotego porownuje sie z uczelnia panstwowa, to tak jak
        > gdyby porownywal pierwsza druzyne pilkarska w tabeli 4 ligii z nawet ostatnia
        > druzyna z tabelii pierwszoligowej...jak chcecie zobaczyc jak w realu wyglada
        > takie porownanie to zorganizujcie taki mecz...niechce nawet przewidywac wyniku

        Porównanie uczelni państwowej z niepaństwową rzeczywiście jest trudne i troche
        racji masz. Ale 2 uwagi:
        1. gdy mówisz o przewadze uczelni państwowej, to trzeba podkreślać, że może ona
        być tylko na studiach dziennyc. I nie jest to zasługą uczelni państwowej, tylko
        budżetu, który czyni te studia nieodpłatnymi i daje przez to mozliwość robienia
        egzaminu wstępnego.
        2. nonsensem jest automatyczne wpisywanie wszystkich uczelni państwowych do
        ekstraklasy. Uczelnie te w latach 90. potworzyły mnóstwo nowych kierunków w
        obszarach bardzo odległych od swego profllu - bez bazy, kadry, doświadczeń,
        programów... Sprawdź, ilu uczelniom państwowym Państwowa Komisja Akredytacyjna
        wystawiła oceny negatywne lub warunkowe! Nawet tak renomowanym, jak UW czy UJ.
        Nasze AM i PB też są na tej "czarnej liście". A kryteria oceny PKA są takie same
        dla uczelni państwowych i niepaństwowych. Dlaczego więc ta "ekstraklasa" nie
        zdaje egzaminu śpiewająco, gdy z tym samym egzaminem wcale nie gorzej radzą
        sobie uczelnie niepaństwowe? Czuję, że masz związki z uczelnia państwową - "na
        siłe" próbujesz się dowartościować.

        > a na dzisiaj to jes mniejwiecej tak: czlonek mojej rodziny jest prawnikiem,
        > dyrektorem merytorycznym w jednej z baiostockich placowek
        > administracyjnych ....z opowiesci na temat poziomu absolwetnow wsapu podczas
        > rekrutacji (mowie tu o tych statystycznych 99%) rece zalamywac,
        > z kolei podajac przyklad z prywatnej firmy, opinia znajomego HRowca: cyt. "w
        > pierwszej kolejnosci odrzucamy cv po wsapie..."

        Nie wiem, czy ta rodzina i znajomy HRowiec sa powodem do dumy. Może jednak warto
        spróbować absolwenta poznać, a nie bezmyślnie z góry odrzucać? Poza tym WSAP -
        to przede wszystkim kierunek administracja, a więc z założenia nie są to
        absolwenci dla firm prywatnych! W planie studiów zagadnienia biznesowe są tam
        tylko w stanie szczątkowym. Akcent jest na administracji publicznej!

        > studenci wsapu ktorzy tak glosno tutaj bronia swojej uczelni...badzcie
        > realistami, ktos popostu zarabia na waszej naiwnosci niezla kase, jesli sie nie
        >
        > dostaliscie na panstwowa uczelnie to znaczy ze jestescie slabi...

        Zapominasz dodać, że chodzi ci o studia dzienne na uczelni państwowej... I że
        uczelnie państwowe też tą kasą są mocno zainteresowane, mocno walczą o studentów
        studiów zaocznych a oferują nie więcej, niż uczelnie niepaństwowe.


        > Zamiast pchac sie na sile na
        > studia dzisiaj lepiej isc do szkoly zawodowej i wyrobic sobie konkret
        > zawod..poniewaz zaczyna brakowac kadr z tego segmentu na rynku, a i jak sie i
        > planuje wyjazd do UK to nie trzeba potem zmywac garow, poniewaz tam nie ma
        > wykwalifiowanych pracownikow fizycznych, a z polski sa bardzo cenieni, tylko
        > trzeba miec konkret zawod, bo FILOZOFOW to tam nie potrzebuja

        Spróbuj poszukać statystyk na temat zgodności kierunku wykształcenia z
        wykonywaną pracą. Niezgodnośc jest ogromna. Nie odmawiaj więc ludziom prawa do
        rozwijania swoich horyzontów - wykształcenie zawsze zmienia człowieka, jego
        myślenie, nawet jeżeli nie jest to uczelnia z "ekstraklasy".
        • Gość: abcxyz Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.05.06, 16:26
          tak mam zwiazek z uczelnia panstwowa a dokladniej z PB, a ten post nie jest
          pisany w intencji dowartosciowywania sie, tylko w odpowiedzi na posty studentow
          i jednego wykladowcy wsapu, ktorzy poziom swojej uczelni argumentuja "I
          miejscem w rankingu", i tym samym podkreslajac ze inne uczelnie bialostockie
          takich osiagniec nie maja.

          Gość portalu: idzi napisał(a):

          > 1. gdy mówisz o przewadze uczelni państwowej, to trzeba podkreślać, że może
          ona
          > być tylko na studiach dziennyc. I nie jest to zasługą uczelni państwowej,
          tylko
          > budżetu, który czyni te studia nieodpłatnymi i daje przez to mozliwość
          robienia
          > egzaminu wstępnego.

          piszac ze przewaga uczelni panstwowej nad niepanstwowa (np. PB nad WSAP)odnosi
          sie tylko do kwestii budzetowych...widze ze nie masz wogle pojecia o poziomie
          ksztalcenia na uczelni panstwowej

          prawdziwe studia to nie bajeczka na wsapie, gdzie wystarczy poczytac jeden
          rozdzial notatek pol godziny przed egzaminem. Przyjdz np. na Wydzial
          Mechaniczny PB, gdzie z 300 osob przyjetych na I rok, konczy studia 1/3, jak
          sie przejdzie 5 lat do konca studiow, to wtedy mozna powiedziec ze studia cie
          rozwinely, bo trzeba bylo troche powalczyc i pomyslec zeby je skonczyc.

          Bynajmniej, moze i bialostockie uczelnie panstwowe nie swieca przykladem jesli
          chodzi o akredytacje, ale na tle wsapu i innych sa jak to
          nazywasz "ekstraklasa", i zadnymi punktami akredytacyjnymi czy rankingiem tego
          nie porownasz, bo to tak naprawde weryfikuje zycie

          A jesli chodzi o moja rodzine i znajomych, to jest to moj powod do dumy, bo sa
          to ludzie ktorzy w swoim zyciu sporo juz osiagneli, a ich doswiadczenie pozwala
          po kilku minutach rozmowy, albo sposobie pisania listu motywacyjnego i cv,
          stwierdzic czy dany aboslwent cos soba reprezentuje
          • Gość: idzi Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.05.06, 00:08
            Chyba nie umiesz czytać. Dlaczego ocenę PB opierasz tylko na studiach dziennych?
            Zgadzam się, że dzienne na uczelniach państwowych moga miec wyższy poziom, co
            zawdzięczają głównie budżetowi. On bowiem pozwala robic selekcję na początku -
            brak czesnego powoduje, że chętnych jest więcej niż miejsc. I jest straszak, że
            można byc z tych bezpłatnych studiów byc wyrzuconym. Dlatego na studiach
            dziennych uczelnia państwowa może stawiać poprzeczkę wyżej - bez obaey, że
            zostanie bez studentów. Ale już na studiach zaocznych tak nie jest - tu tej
            przewagi uczelni państwowej nie ma, co tez sam wcześniej przyznajesz. Więc jak
            to jest - dlaczego ta ekstraklasa jednych (dziennych) kształci lepiej, a innych
            (zaocznych) gorzej? Gdzie jest ten atut uczelni państwowej?! To jest tylko
            skutek chorego systemu finansowania szkolnictwa wyższego i braku prawdziwej
            konkurencji. Nie jest to zarzut do uczelni państwowych, ale ta sytuacja nie
            powinna być uzasadnieniem do gloryfikowania tych uczelni. I nie ma sensu walczyć
            z uczelniami niepaństwowymi - nie one odpowiadają za ten chory system.
            Przystosowały się do niego, jak umiały - tak jak uczelnie państwowe. Ale tak sie
            dziwnie składa, że tam, gdzie rzeczywista konkurencja stała się możliwa,
            prywatne wygrywa z państwowym. Walczmy więc o tę konkurencję, a może doczekamy
            się, że geniusz polskich naukowców i poziom kształcenia docenią nie tylko Polacy.
            • Gość: abcxyz Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.05.06, 23:04
              A moze trzeba troche otworzyc oczy i zobaczyc inne czynniki konkurencji niz
              tylko budzet??
              Nie uwazasz ze oprocz systemu finansowania uczelni (tutaj sie zgodze ze system
              jest chory) duze znaczenie uczelni ma jej istnienie na rynku z czym wiaze sie
              doswiadczenie, wlasna kadra naukowa, dorobek naukowy, itp. za tym idzie jeszcze
              wiele czynnikow przewagi konkurencyjnej, a finansowanie to tylko jeden poboczny

              Dlaczego takie uczelnie pokroju Harvarda, Oxforda sa dzis uwazane za najlepsze
              na swiecie...mi sie wydaje ze jednym z glownych powodow jest ich kilkusetletnie
              istnienie na rynku, know how, dorobek naukowy, kadra, i glownie dzieki temu
              ciagna do nich najlepsi studenci, nikt tam nie idze sudiowac dlatego ze jest
              taniej niz gdzie indziej, wrecz przeciwnie jest najdrozej a mimo to wszyscy
              chca,

              naprawde otworz oczy, to pozacenowe czynniki konkurencyjne sa w wiekszosci
              przypadkow decydujace


              Jesli chodzi natomiast o porownanie studiow zaocznych na PB i WSAPie to w mojej
              opini ma sie to tak samo jak porownanie studiow dziennych.
              Nieprawda jest co piszesz:

              "Ale już na studiach zaocznych tak nie jest - tu tej przewagi uczelni
              państwowej nie ma, co tez sam wcześniej przyznajesz"

              nic takiego nie przyznalem, jedynie ze poziom obslugi studentow na zaocznych na
              PB jest lepszy niz na dziennych - zamiast mowic innym ze nie umiejac czytac,
              trzeba samemu najpierw sie nauczuc

              pozdrawiam
              • Gość: idzi Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.05.06, 00:27
                Masz prawo do własnego zdania, ale nie zgadzam się z Twoją sugestią przewagi
                uczelni państwowej także na studiach zaocznych. To akurat dobrze znam.
                Oczywiście nie wszędzie musi byc tak samo, ale ogólnie - czynników przeagi nie ma.
                Natomiast Harvard, Oxford... Jasne, że długie istnienie na rynku ma znaczenie.
                Ale PB właśnie otwiera politologię. Gdzie jest to doświadczenie i dlaczego ma
                być w tym lepsza od prowadzących te kierunki uczelni niepaństwowych? Zarządzanie
                na PB istnieje niewiele dłużej, niz w najstarszych uczelniach niepaństwowych.
                Gdzie te pozacenowe czy pozabudżetowe czynniki przewagi? Wrzucanie wszystkiego
                do jednego worka prowadzi na manowce. Nie wszystko, co jest w uczelniach
                państwowych jest "z zasady" genialne. PB też ma ciemne strony a uczelnie
                niepaństwowe nie są tylko złe.
                • Gość: abcxyz Re: WSAP - syf i brak perspektyw IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.06, 22:04
                  troche masz racji z tym jednym workiem, ale niestety aby dokonac porownania 2
                  populacji (a takimi sa w moim mniemaniu PB i WSAP) trzeba dokonac uogolnien,

                  Pozatym PB to Uczelnia Techniczna, wiec jej trzon stanowia Wydzial Budownictwa,
                  Wydzial Elektryczny, Wydział Mechaniczy, i Wydzial Informatyczny.
                  Jesli chodzi o wydzial zarzadzania...to niewiem czy wiesz ale wywodzi sie z
                  Wydzialu Mechanicznego....i powinni tam zostawic i rozwijac kierunek
                  zarzadzanie produkcja, bo to ma z technika wiele wspolnego, niestety wyszlo
                  inaczej (a raczej nie wyszlo) i tak oto, PB dostalo kule u nogi WZ, poprzez
                  ktory, image PB, stracil na wartosci...a pomysl z politologia...dla mnie smiech
                  na sali...zejscie do poziom WSAPu - mam nadzieje ze widzisz kontarst i
                  rozumiesz o co mi chodzi...

                  Oczywiscie kazda uczelnie ma swoje ciemne strony...mi tez w PB duzo rzeczy nie
                  pasi, np poziom nauczania jezykow obcyh.

                  Ale podkresle jeszcze raz, do porownan uzywamy uogolnien, bo inaczej to bysmy
                  musieli porownywac kazdego studenta, wykladowce, prowadzony przedmiot itp. z
                  osobna

                  P.S. czy nie masz przypadkiem nic wspolnego z WZ, bo jesli postrzegasz PB przez
                  pryzmat tylko tego wydzialu, i to samo sie tyczy innych ludzi WSAPu, to
                  rozumiem skad wasze porownania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka