Dodaj do ulubionych

CIERPIENIE W MUZYCE KLASYCZNEJ??????

10.12.05, 18:30
Witam wszystkich i proszę o pomoc:)

Jestem w trakcie pisania pracy maturalnej i szukam motywu cierpienia w muzyce
klasycznej. Myślałam o Bethovena V symfonii gdy to kompozytor cierpi z powodu
postępującej głuchoty i zawiera swoje odczucia w tym utworze. Jeśli mają
Państwo jakieś inne konkretne przykłady to będę wdzięczna za ich podanie;)

Pozdrawiam serdecznie, Kamila:)
Obserwuj wątek
    • radcawegrowicz Re: CIERPIENIE W MUZYCE KLASYCZNEJ?????? 10.12.05, 19:03
      weź koleżanko na warsztat Requiem Mozarta lub np drugą część I-szego koncertu
      fortepianowego Brahmsa
      • jdrk Re: CIERPIENIE W MUZYCE KLASYCZNEJ?????? 11.12.05, 14:13
        Prokofiew po samobojczej smierci swojego przyjaciela Maximiliana Schmidthof'a
        napisal i dedykowal mu IV Sonate fortepianowa.

        No i oczywiscie Chopin :) Bardzo cierpial, gdy w 1831 roku w Stuttgarcie
        dowiedzial sie o klesce Powstania Listopadowego (pisal o tym w pamietnikach). W
        ogole Chopin mial ogromny lek smierci, wiec duzo na ten temat mozesz pisac :)
        Proponuje jako przyklady podac te utwory, ktore napisal w czasie wakacji na
        Majorce: wszystkie Preludia i Sonate b-moll op.35.
    • dwakretki a jak udowodnisz CIERPIENIE? 10.12.05, 20:50
      eeee, coś mi się wydaje, że temat jakiś taki "nie teges", bo utwory (klasyczne)
      to nie autobiografia. nie mam pojęcia jak udowodnisz, że muzyka "zawera" jakieś
      ślady cierpienia i jaki wpływ na symfonie beethovena miała jego gluchota (może
      poza "grubszą kreską" i zwiększeniem aparatu wykonawczego).
      jedynymi konkretnymi przykładami mogą być komentarze autorskie, motta utworów,
      czy muzyka programowa.
      o tym, czy w requiem mozarta lub kunst der fuge bacha widzimy czającą sie
      śmierć decydują czynniki pozamuzyczne (legendy utworów), a nie sama muzyka. a
      to, że późne utwory niemal wszystkich twórców róznią się od tych z początku
      twórczości to naturalny przykład rozwoju, a nie dowód na cierpienie, czy
      zmaganie się z losem.
      moja propozycja zajmij się czymś co możesz zbadać, udowodnić i ZOBACZYĆ
      (USŁYSZEĆ) w muzyce i wykazać w pracy, albo zajmij się nie muzyką, a samym jej
      odbiorem, tym co sie pisze o muzyce.

      pomogłem jak mogłem
      pozdrawiam
      • a000000 Re: a jak udowodnisz CIERPIENIE? 10.12.05, 22:12
        Może weź Schuberta i jego depresyjną Niedokończoną? Albo Czajkowskiego -
        przynajmniej na czasie - cierpienia ukrywającego się homoseksualisty
        odzwierciedlone w muzyce.
        Mozart nie pasuje. Requiem nie było pisane pod wpływem "emocji chwili" tylko na
        zamówienie.

        Myślę, że łatwiej opisać "swój odbiór" utworu z podparciem się elementami
        życiorysu i domniemanymi wnioskami.

        • rumburakk1 Re: a jak udowodnisz CIERPIENIE? 11.12.05, 09:51
          ja mam parę kawałków których słuchanie przyprawia mnie o cierpienie. może opisz
          stan w jaki wprowaza cię jakiś szczególnie nielubiany kawałek? np taka
          mandaryna. ona to musi cierpiećza milijony. no bo strasznym cierpieniem musi być
          robienie czegoś czego się nie potrafi. chyba.
          szukanie motywów cierpienia w requiem mozarta to trochę jak to mówią: jestem
          głodny to narysuję sobie talerz. requiem to raczej jest o rozstaniu z tym
          padołem co w niektórych przypadkach jest dla delikwenta pewnie powodem do radości.
          generalnie nasza kadra nauczycielska to wymyśla tematy coraz głupsze niestety.
          kiedyś czytam "matematyka w sztuce - rozwiń temat". Zadanie z polskiego. Takie
          na 4 strony żeby belfer nie musiał długo czytać. Sorry, na taki temat to 4
          strony starczą na 25% bibliografi a o resztę to można zawrzeć w jakichś 5
          opasłych tomach które mógłby mapisać zwykły uczeń liceum czy jak to sie teraz
          nazywa. Kiedyś kumpel mi przynosi temat "spuścizna antyku w kulturze
          europejskiej". Temat na zaliczenie. No ludzie. Takie tematy to można na rozprawę
          doktorską dla doktorantów kilku uniwerków zadać i jeszcze dla paru by zostało.
          nie jestem pedagogiem na szczęście ale nawet jakbym nim był to z tematem
          "cierpienie w muzyce" sam bym miał kłopot bo w tak sformułowanym zdaniu nie
          wiadomo o co chodzi. Najczęścicej słyszymy wtedy odpowiedź: osoba dojrzała sama
          znajdzie drogę. No widać z tego że pomimo matury studiów i paru lat praktyki
          ludzie jednak dalej są zieloni.
          • dwakretki Re: a jak udowodnisz CIERPIENIE? 11.12.05, 12:04
            rumburakk1 napisał:



            generalnie nasza kadra nauczycielska to wymyśla tematy coraz głupsze niestety.

            - czasami sami uczniowie wyprowadzają się w maliny

            "matematyka w sztuce - rozwiń temat"
            "spuścizna antyku w kulturze europejskiej"
            "cierpienie w muzyce" - nie wiadomo o co chodzi.

            - ja dodam jeszcze:
            "motyw dziecka w muzyce fortepianowej" - a o co tu chodzi?
            "dramaturgiczna rola harfy w dramatach Wagnera"
            "kontrabas - instrument nieznany"
            • crannmer Re: a jak udowodnisz CIERPIENIE? 11.12.05, 14:41
              dwakretki napisał:

              > "matematyka w sztuce - rozwiń temat"

              Probe szkicu zarysu wstepu do tego tematu mozna zobaczyc w ksiazce
              Douglas R. Hofstadter: "Gödel, Escher, Bach"
              Jedyne 846 stron.
              www.amazon.de/exec/obidos/ASIN/0140289208/qid=1134308091/sr=8-3/ref=sr_8_xs_ap_i3_xgl/303-0715781-4170660
              > "spuścizna antyku w kulturze europejskiej"

              Temat na wielotomowa prace zbiorowa.

              > "cierpienie w muzyce" - nie wiadomo o co chodzi.

              Czy o cierpienie tworcy (z powodu niskich stawek i nieplatnosci zleceniodawcy),
              czy tez odbiorcy chodzi?

              Jesli tworca jest dobrym fachowcem, to jego aktualne nastroje podczas tworzenia
              nijak w dziele widzialne byc nie powinny.

              > - ja dodam jeszcze:
              > "motyw dziecka w muzyce fortepianowej" - a o co tu chodzi?
              > "dramaturgiczna rola harfy w dramatach Wagnera"

              Kiedy odchodzi nastepny labadz?

              > "kontrabas - instrument nieznany"

              Wprowadzenie w problematyke:
              Patrick Süsskind: Kontrabasista.

              MfG

              C.
              • bwv1004 Re: a jak udowodnisz CIERPIENIE? 11.12.05, 17:31
                Czy ktos z obecnych słyszał jakieś ciepienie w piatej Beethovena? Bo ja nic a
                nic.

                Może łatwiej byłoby poruszyć nie cierpienie osobiste kompozytora wyłażące w
                muzyce, a cierpienie wyrażane w muzyce niezależnie od stanu kompozytora?

                Np. Zerfliesse, mein Herze z Pasji wg sw Jana, może też He was despised z
                Mesjasza Haendla?
                • dwakretki Re: a jak udowodnisz CIERPIENIE? 12.12.05, 00:59
                  bwv1004 napisał:

                  > Czy ktos z obecnych słyszał jakieś ciepienie w piatej Beethovena? Bo ja nic a
                  > nic.
                  ani w V, ani w żadnej innej symfonii Beethovena nie słyszę cierpienia.
                  >
                  > Może łatwiej byłoby poruszyć nie cierpienie osobiste kompozytora wyłażące w
                  > muzyce, a cierpienie wyrażane w muzyce niezależnie od stanu kompozytora?

                  Pewnie. Można zrobić analizę figur retorycznych i zastosowania ich w
                  konkretnych utworach.
    • jdrk Gotowiec? ;) 12.12.05, 11:21
      Nie czytalem jej, ale moze ta ksiazka troche pomoze?

      www.merlin.com.pl/frontend/towar/292829
      • jan_telecki Re: Gotowiec? ;) 15.12.05, 11:19
        III symfonia Mikołaja Góreckiego
        ma podtytul 'symfonia pieśni żalosnych'

        partie spiewane tego utworu zostaly zinspirowane cierpieniem kobiet osadzonych
        w obozie koncentracyjnym i kobiet ktore straciły syna na wojnie. Muzyka ktora
        temu towarzyszy jest prosta smutna i wstrząsająco piękna.
    • abacaba Re: CIERPIENIE W MUZYCE KLASYCZNEJ?????? 15.12.05, 12:19
      Może podzielić cierpienia według źródeł, a potem dopasować utwory i zobaczyć
      jak to wszystko wyglądało i zmieniało się w poszczgólnych epokach.
      Ja na chybił trafił wpisałem w Gugolu Haydn i Stabat Mater i wylądowałem na
      jakiejś maltańskiej stronie gdzie jest na przykład taka lista:

      Pasyjne
      “The Seven Last Words” - Joseph Haydn
      “St. John’s Passion” - J.S.Bach
      “St. Matthew’s Passion” - J.S.Bach
      “La Passione. Le Sette Parole di Cristo” - Domenico Bartolucci
      “Passio Domini Nostri Jesu Christi Secundum Johannem” - Cipriano De Rore
      “Membra Jesu Nostri” - Dietrich Buxtehude
      “The Seven Days of Passion” - Alexander Grechaninov
      “Via Crucis” - Franz Listz
      “Olivet to Calvary” - J.H. Maunder
      “The Crucifixion” - Sir John Stainer
      “La Passione di Cristo secondo San Marco” - Lorenzo Perosi

      STABAT MATER
      Domenico Scarlatti, Franz Joseph Haydn, Giuseppe Verdi, Giovanni Battista
      Pergolesi, Antonin Dvorak, Gioacchino Rossini, Franz Schubert, Antonio Vivaldi,
      Karol Szymanowski, Francis Poulenc, Zoltan Kodaly.

      Trzeba poszukać. A Tren ofiarom Hiroszimy Pendereckiego? Też o cierpieniu.
    • abacaba Re: CIERPIENIE W MUZYCE KLASYCZNEJ?????? 15.12.05, 12:35
      Roman Palester napisał Treny na głos, czelestę, harfę, fortepian i perkusję.
      Ale to do tekstów Kochanowskiego.

      A bez tekstu. Nieszczęśliwa miłość: podobno „Fantastyczna” Berlioza, podobno
      Legenda Wieniawskiego…
      • abacaba Re: CIERPIENIE W MUZYCE KLASYCZNEJ?????? 15.12.05, 12:41
        Się zagalopowałem z Berliozem i Wieniawskim. Miłości były to cierpiące, ale się
        szczęśliwie skończyły.
    • zamek mała podpowiedź 16.12.05, 00:45
      www.lideria.pl/sklep/opis?nr=19624
      • ilmat Re: mała podpowiedź 18.12.05, 23:52
        właśnie czytam tę książkę, kończę część o Beethovenie. ogólnie pozycja bardzo godna polecenia, autor analizując wiele źródeł próbuje postawić jak najbliższe prawdzie diagnozy na co chorowali i z jakiej przyczyny zmarli Mozart, Beerhoven, Brahms, Chopin i Czajkowski. powołuje się na teksty źródłowe, poprzednie próby postawienia diagnozy, opinie współczesnych twórcom lekarzy i - co bardzo ważne - przedstawia realia epok, różnice w terminologii medycznej, obyczaje (to najlepiej widać przy wytłumaczeniu dlaczego pogrzeb Mozarta wyglądał tak a nie inaczej). nie przeszkadza natłok terminologii medycznej, książka jest napisana tak, że nie zanudzi się ani lekarz ani laik.

        polecam wszystkim melomanom na to spojrzenie na kompozytorów z innej, niecodziennej strony, a i w pracy maturalnej przyda się świeży punkt widzenia :)
        • jendrek121 Re: mała podpowiedź 16.02.06, 13:00
          Ja najbardziej cierpię słuchając muzyki Pendereckiego. Myślę, że tortutowanie
          ludzi tą przereklamowaną kakofonią będzie mu w niebie wypomniane
    • x-man66 Re: CIERPIENIE W MUZYCE KLASYCZNEJ?????? 16.02.06, 14:35
      Cierpienie w muzyce klasycznej ?
      Jest to "rewelacyjny" temat !!!! A może by tak "Rewolucja pażdziernikowa w
      muzyce J.S.Bacha" (mam nadzieję, że nauczyciele nie czytają tego forum).
      Ja ze swojej strony jestem słuchaczem. Wielu ludzi słucha tego samego ale
      słyszą, każdy coś innego.
      Może na pracę maturalną - naucz się jakiegoś utworu (dowolnie na fortepian,
      skrzypce, wiolonczelę - z drugiej strony jak szkoła zdobędzie fortepian i jak
      ministerstwo wpisze to do budżetu matur !!!).
      Zaprezentuj to szanownej komisji i mam nadzieję, że pojmą co to jest motyw
      cierpienia w muzyce klasycznej (kamelia87 - bez obrazy, jeśli grasz na którymś z
      wymienionych tu instrumentów, wybierz coś zupełnie innego przeciwnego).
      A zdrugiej strony ile osób cierpi słuchając klasyki - i jak szybko zmieniają
      stację telewizyjną lub radiową, gdy tylko usłyszą parę taktów muzyki.
      Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka