arana
01.01.06, 15:42
Wiem, wiem, że są tu tacy, co walców Straussa słuchać nie mogą, ale mnie
zawracają one w głowie jak szampan – może i dlatego, że zwykle podczas
Noworocznego Koncertu z Wiednia delektuję się ostatnim kieliszkiem, który
pozostał z sylwestra i radośnie wkraczam w Nowy Rok.
Ale chciałam o czym innym: otóż podczas dzisiejszego koncertu zwróciłam uwagę
na kontrabasistę (pierwszego z lewej), który grał tak, jakby skorzystał
wcześniej z Zamkowego sposobu na walca i „ciuty”(pamiętacie, pisał o tym
Zamek przy okazji walców w czasie KCH). Realizator transmisji chyba też
podzielał moje zdanie, bo pokazywał pana kontrabasistę wyjątkowo często.
Oglądał ktoś jeszcze?