Gość: student
IP: *.koba.pl
18.01.06, 23:48
Trzeba być świrem albo bardzo nieświadomym, zeby zaczynać studia w
Białymstoku. Ja popełniłem ten bład i bardzo żałuję. I chyba będę żałował
całe życie... I nie chodzi tu o uczelnie, które nie różnią się niczym od
innych w Polsce, ale o samo miasto. Nie ma tu żadnego klimatu, miejsc do
zabawy dla studentów ani perspektyw na przyszłosć. A największą wine za taki
stan rzeczy ponoszą władze miasta. Proszę, wybudujcie jeszcze jeden kościół,
bo deptak czy lotnisko nikomu nie jest potrzebny..