Gość: student IP: 213.25.24.* 10.11.02, 14:02 ukończyłem Elektryk w zeszłym roku i doszedłem do wniosku, że to było 5 straconych lat mojego życia a co Wy myślicie o tej szkole? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Spec Re: Elektryk - sukces czy porażka? IP: *.nyc.rr.com 10.11.02, 21:14 ja nie zaluje - przez wszystkie lata na studiach bylo mi latwiej - ukonczylem elektrotechnike na PB WE. pierwsze dwa bylo najlatwiej bo ludzie po ogolniakach nie mieli pojacia m.in. ale nie tylko o liczbach zespolonych, obliczeniach obwodow elektrycznych pradu zmiennego itp. duzo z nich odpadlo. Odpowiedz Link Zgłoś
aness1 Re: Elektryk - sukces czy porażka? 19.11.02, 21:04 widzisz ty żałujesz że 5 lat zmarnowałeś , a ja żałuje że nie poszłam do technikum :)Obecnie jestem studentką 3 roku Elektrotechniki i wiele bym dała żebym kończyła technikum ( byłoby mi o wiele prościej:) ) NIE WARTO ŻAŁOWAĆ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: Elektryk - sukces czy porażka? IP: *.nyc.rr.com 19.12.02, 02:34 aness1 napisała: > widzisz ty żałujesz że 5 lat zmarnowałeś , a ja żałuje że nie poszłam do > technikum :)Obecnie jestem studentką 3 roku Elektrotechniki i wiele bym dała > żebym kończyła technikum ( byłoby mi o wiele prościej:) ) NIE WARTO ŻAŁOWAĆ przejescie mr. Makala to polowa sukcesu --pozdrowionka Spec Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gizmoo Re: Elektryk - sukces czy porażka? IP: *.dhs.org 10.11.02, 21:21 Ja elektryk skonczylem juz 8 lat temu i od zawsze wiedzialem ze to porazka. Poprostu kolejna stajnia bezrobotnych. Ale co w tych czasach nie jest porazka, nawet moje gowniane studia, tzn. mgr Zarzadzania Przedsiebiorstwem na PB. Pozdro. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dennis Re: Elektryk - sukces czy porażka? IP: *.rrnet.pl 10.11.02, 22:30 Było nieźle! Na Elektronice na PB było o wiele łatwiej. A poza tym miałem tak zgraną klasę, że do dziś chętnie się spotykamy przy piwku i wspominamy jak to dawniej bywało ... Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Elektryk - sukces czy porażka? 11.11.02, 08:35 Popatrz na Walese, on nie skonczyl nawet calego elektryka, a popatrz jak daleko zaszedl... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: student Re: Elektryk - sukces czy porażka? IP: *.stnet.pl 11.11.02, 13:12 ale zauwaz, ze Walesa ukonczyl zawodowke a nasz elektryk to glownie technikum... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: Elektryk - sukces czy porażka? IP: *.nyc.rr.com 19.12.02, 02:38 Gość portalu: student napisał(a): > ale zauwaz, ze Walesa ukonczyl zawodowke a nasz elektryk to glownie technikum.. > . z tego co mi sie o uszy odbilo to nie byla nawet normalna zawodowka tylko jakas szkola specjalna o profilu elektrycznym Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: taki jeden Re: Elektryk - sukces czy porażka? IP: *.euro-net.pl 24.11.02, 19:12 ormond napisał: > Popatrz na Walese, on nie skonczyl nawet calego elektryka, a popatrz jak daleko > > zaszedl... Taki elektryk zdarza sie jaz na milion i niestety limit na ten milon elektrykow zostal juz wyczerpany :) pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: drucik Re: Elektryk - sukces czy porażka? IP: 206.204.38.* 12.11.02, 04:46 Gość portalu: student napisał(a): > ukończyłem Elektryk w zeszłym roku i doszedłem do wniosku, że to było 5 > straconych lat mojego życia > a co Wy myślicie o tej szkole? Jezeli potrzebowales 5 lat aby dojsc do tego wniosku to kiepski z ciebie student. A tak powaznie, to nie szkola jest problemem tylko twoj sposob widzenia swiata. Jestes mlody, zdrowy, masz skonczona dobra szkole i dobry zawod. Otrzasnij sie z myslenia o urojonych porazkach, mysl o przyszlych sukcesach i dzialaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: auriga Re: Elektryk - sukces czy porażka? IP: *.pwpw.pl / 10.1.4.* 14.11.02, 16:06 Skończyłem jeszcze "stary" elektryk, który mieścił się na Grottgera i mimo, że minęło już 9 lat nie żałuję. Pracuję teraz w zupełnie innym zawodzie niż kierunek który skończyłem w elektryku (telekomutacja), ale wiedza którą tam zdobyłem przydała i przydaje mi się w różnych sytuacjach. Poza tym z przyjemnościa przypominam sobie swoich nauczycieli - fantastyczną polonistkę Panią Krystynę Szewczyk, postrach uczniów z historii i geografii Panią Stefańska. Teraz z perespektywy bardzo miło powspominać sobie tamte czasy. auriga Odpowiedz Link Zgłoś
yoghurt Re: Elektryk - sukces czy porażka? 14.11.02, 16:25 Może jednak "stary" elektryk był troszkę inny gdyż ja kończąc go 15 lat temu o dziwo pamiętam tych samych nauczycieli. Odpowiedz Link Zgłoś
arnie2 Re: Elektryk - sukces czy porażka? 15.11.02, 12:31 Hehehe Ja wlasnie koncze elektryk i juz 4 lata temu doszedlem do wniosku ze cos z ta szkola jest nie tak. Nie chodzi mi tu o sama wiedze, chociaz w tej dziedzinie tez sa spore niedociagniecia, np. za malo wiem o silnikach i obwodach trojfazowych, a stanowczo za duzo o Miłoszu :), chodzi mi glownie o to, ze jest to szkola meska, przez co kultura osobista zanika, a ludzie sie wypaczaja (oczywiscie nie wszyscy). Swego czasu dyrektorka na pewnym zebraniu zapytala grupe ok. 30 osob z IV klas, kto by teraz wybral elektryk, gdyby musial wybierac jeszcze raz szkole srednia, reke podniosl tylko jeden gosc i to tez bardzo niepewnie. Teraz 90% uczniow 5-tych klas ma dosyc tej szkoly, chca ja jak najszybciej skonczyc. Zgadzam sie z opinia wielu uczniow i absolwentow, ze jest to 5 lat wyjetych z zycia. A pamietam jakie tlumy 5 lat wczesniej probowaly sie do niej dostac (grunt to dobra reklama), gratuluje tym, ktorym sie to nie udalo, teraz sa zapewne szczesliwymi ludzmi rozpoczynajacymi studia. O nauczycielach lepiej nie wspominac, bo 50% to najwieksze odchyly od normy w naszym regionie. Chociaz teraz przyszlo duzo nowych, mlodych nauczycieli, to i tak paru mozna umiescic w galerii najdziwniejszych zjawisk XXI wieku. Teraz weszlo w zycie wiele reform szkolnictwa i pojawilo sie wiele nowych przedmiotow w naszej szkole, m.in. biologia, chemia, geografia itp. Niewiem w sumie na co elektronikowi jest potrzebna znajomosc budowy komorki roslinnej, no chyba ze w przyszlosci przyjdzie mu zastosowac elektronike w biologii, ale od tego raczej sa studia. Po elektryku raczej trudno o prace, nawet w wyuczonym zawodzie, jedynie da sie latwo znalezc prace bardziej uniwersalna, w ktorej wyksztalcenie praktycznie nie gra roli, chyba kazdy wie o co mi chodzi :) (sprzatac kazdy moze, troche lepiej lub troche gorzej...). Ogolnie rzecz biorac ta szkola moglaby sie nieco zmienic, bo w takiej formie jak jest teraz to wedlug mnie tylko kaleczy uczniow, przekazujac wiedze, ktora na pewno przyda sie w przyszlosci, ale wcale nie wychowujac, wrecz niszczac kulture u mlodych ludzi, ktorzy sie tam ucza. Odpowiedz Link Zgłoś
ormond Re: Elektryk - sukces czy porażka? 15.11.02, 13:27 arnie2 napisał: > Hehehe Ja wlasnie koncze elektryk i juz 4 lata temu doszedlem do wniosku ze cos > > z ta szkola jest nie tak. Nie chodzi mi tu o sama wiedze, chociaz w tej > dziedzinie tez sa spore niedociagniecia, np. za malo wiem o silnikach i > obwodach trojfazowych, a stanowczo za duzo o Miłoszu :) O Miloszu, nigdy nie mozna "za duzo" wiedziec. Kiedy "obwody trojfazowe" beda rdzewiec na wysypisku smieci, gwiazda Milosz bedzie lsnic na niebie takim samym jasnym swiatlem jak i dzisiaj. > Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: auriga Re: Elektryk - sukces czy porażka? IP: *.pwpw.pl / 10.1.4.* 15.11.02, 14:55 > > z ta szkola jest nie tak. Nie chodzi mi tu o sama wiedze, chociaz w tej > > dziedzinie tez sa spore niedociagniecia, np. za malo wiem o silnikach i > > obwodach trojfazowych, a stanowczo za duzo o Miłoszu :) > > O Miloszu, nigdy nie mozna "za duzo" wiedziec. Kiedy "obwody trojfazowe" beda > rdzewiec na wysypisku smieci, gwiazda Milosz bedzie lsnic na niebie takim samym > > jasnym swiatlem jak i dzisiaj. Dokładnie! Niezapomniana przez mnie Pani Krystyna Szewczyk zwykła mawiać na lekcjach polskiego "Czytajcie ksiązki teraz póki macie czas i możliwości". I miała świętą rację. Bo w tej chwili w większości czytam jak nie manuale to inne fachowe książki. A często wolałbym poczytać Miłosza. auriga Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: He-Rod Re: Elektryk - sukces czy porażka? IP: *.stnet.pl 20.11.02, 08:16 Kończyłem "elektryk" w 1973 roku.Z 25 uczniów tylko 7 zostało w zawodzie.Reszta to poloniści ,prawnicy ,historyk sztuki,architekci.Są tacy którzy byli w więzieni ,bezrobotni i degeneraci.Żadna szkoła niczego nikomu nie gwarantuje.Sami jesteśmy kowalami swego losu.Ale jedno nas wszystkich łączy . Te czasy "eleltryka" -to dla wszystkich czasy młodości.TO "CUDOWNE LATA". Pozdrawiam wszystkich uczniów, absolwentów i nauczycieli- tych uczących i tych ,którzy już nie będą uczyć-prof.prof.- Stefańską , Leszczyńską, "Szafę"Wiśniewską, Lińczukową, Jaloskiego, Jackowiaka, Maślińską, Maleszewskiego, Franka, Szostałę,Grekowa,"Pomidora" i in. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.kaminski Re: Elektryk - sukces czy porażka? 20.11.02, 11:25 Skonczylem elektryk 4 lata temu. Pozdrawiam p. Stefanska, Chodkiewicz oraz Szewczyk - to dzieki tym kobietom nie pracuje w tym zawodzie Wlasnie koncze wydzial prawa UwB Ale nie uwazam zeby elektryk to byla strata czasu Oprocz wiedzy wiele sie nauczylem z zycia. walka z nauczycielami, wyscig szczurow, wyzymanie wszystkiego z uczniow (przede wszytkim wysilku) w jakims stopniu to byla szkola zycia. poza tym grono absolwentow elektryka wskazuje ze to jest dobra szkola - wiele wartosciowych teraz osob ukonczylo elektryk i teraz im sie powodzi... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: Elektryk - sukces czy porażka? IP: *.nyc.rr.com 19.12.02, 02:43 Gość portalu: He-Rod napisał(a): [...] > Pozdrawiam wszystkich uczniów, absolwentów i nauczycieli- tych uczących i > tych ,którzy już nie będą uczyć-prof.prof.- Stefańską , > Leszczyńską, "Szafę"Wiśniewską, Lińczukową, Jaloskiego, Jackowiaka, Maślińską, > Maleszewskiego, Franka, Szostałę,Grekowa,"Pomidora" i in. pan Maleszewski zmarl kilka lat temu. pamietal ze mial taki kubek na herbatke z jednej stony byl biustonosz z drugiej sierp i mlot, a on mowil ze to oznacza "piersi na swiecie" ;) Odpowiedz Link Zgłoś
inks Re: Elektryk - sukces czy porażka? 20.11.02, 11:47 A ja pozdrawiam Pna Łabieńca-jedynego nauczyciela, który w Elektryku uczył myślenia i to nie tylko o obwodach elektronicznych. A może czas na małe wspominki o jednej z najbardziej barwnych postaci:Gajowym. Kiedyś oblaliśmy mu nogawki olejkami do pieczenia ciast. Panie w pokoju nauczycielskim: "Jak pan ładnie pachnie"-"A to żona perfumy w prezencie mi kupiła"... Cegła zamiast gąbki też była... Jestem też ciekaw ile pokoleń "elektryków" musiało oglądać zegarek dyrektora Wińskiego, który dyro kupił tuż po maturze. Dowód na to jak należy szanować urządzenia użyteczności publicznej :-) Odpowiedz Link Zgłoś
yoghurt Re: Elektryk - sukces czy porażka? 21.11.02, 20:04 > A ja pozdrawiam Pna Łabieńca-jedynego nauczyciela, który w Elektryku uczył > myślenia i to nie tylko o obwodach elektronicznych. Faktycznie - przypomniałeś mi tego sympatycznego dżentelmena w okularach. Pamiętam jak na jednej z ostatnich lekcji przed zakończeniem mojej edukacji w tej szkole, gdzieś w okolicach roku 1985 roku przyniósł na zajęcia komputer ZX Spectrum (taki czarny z gumową klawiaturką, wyglądem przypominający większy kalkulator :-) i trzymając go w jednej ręce podniósł do góry z nabożeństwem oznajmiając: TO JEST KOMPUTER Ten śmieszny z pozoru moment miał kolosalny wpływ na całe moje późniejsze życie i to czym się teraz zajmuję zawodowo. Odpowiedz Link Zgłoś
adam.kaminski Re: Elektryk - sukces 22.11.02, 01:19 zazdroszcze CI tych chwil my juz mielism komputery nawet 2 klasy PC heh, to byly czasy z dyskietkami systemowymi.... yoghurt napisał: > > A ja pozdrawiam Pna Łabieńca-jedynego nauczyciela, który w Elektryku uczył > > > myślenia i to nie tylko o obwodach elektronicznych. > > Faktycznie - przypomniałeś mi tego sympatycznego dżentelmena w okularach. > Pamiętam jak na jednej z ostatnich lekcji przed zakończeniem mojej edukacji w > tej szkole, gdzieś w okolicach roku 1985 roku przyniósł na zajęcia komputer ZX > Spectrum (taki czarny z gumową klawiaturką, wyglądem przypominający większy > kalkulator :-) i trzymając go w jednej ręce podniósł do góry z nabożeństwem > oznajmiając: TO JEST KOMPUTER > Ten śmieszny z pozoru moment miał kolosalny wpływ na całe moje późniejsze życie > > i to czym się teraz zajmuję zawodowo. Odpowiedz Link Zgłoś
yoghurt Re: Elektryk - sukces 22.11.02, 15:30 Większy sprzęt w akcji to zobaczyłem po raz pierwszy gdy już byłem na pierwszym roku studiów i to też nie był jeszcze klasyczny PC tylko jakaś nędzna polska podróba na procku takim jak w ZX Spectrum i systemem operacyjnym CPM. Do tego zielony, mały monitorek, toporna klawiatura i oczywiście zero twardego dysku - tylko stacja dużych flopów 5.25". No ale Turbo Pascal 3.0 to na tym sprzęcie smigał aż miło :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: He-Rod Re: Elektryk - sukces IP: *.stnet.pl 23.11.02, 07:38 A ja przypominam te czasy ,gdy P.Nastały podniósł rekę do góry z małym "czymś" i powiedział- to jest TRANZYSTOR. Dzisiaj już nie wiem jak to działa i nie wiem czy kiedykolwiek wiedziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: Elektryk - sukces IP: *.nyc.rr.com 19.12.02, 02:47 adam.kaminski napisał: > zazdroszcze CI tych chwil > my juz mielism komputery > nawet 2 klasy PC > heh, to byly czasy z dyskietkami systemowymi.... to pewno reszta byly te stare MSXy jeszcze... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dixie Re: Elektryk - sukces czy porażka? IP: *.sav.tkb.net.pl 25.11.02, 19:57 Kto z Elektryka brał w łapę ? Bo ponoć brali prawie wszyscy ... Odpowiedz Link Zgłoś
arnie2 Re: Elektryk - sukces czy porażka? 19.12.02, 01:08 Tu nie mozna mowic o braniu w lape. Teraz po prostu w szkole sa uklady i ukladziki. Po to zeby wykonac siec komputerowa, co 90% uczniow potrafi nalezycie wykonac, zatrudniono Biatel. Mi sie wydaje ze taniej byloby gdyby siec wykonywali uczniowie, ale widocznie istnieje jakis uklad miedzy dyrektorem a Biatelem i tak sie bardziej oplaca dyrektorowi. Poza tym na szkole, a dokladniej na Winskiego, zaczynaja juz porzadnie narzekac nauczyciele. Z roku na rok jest coraz gorzej, to juz nie ta szkola co dawniej. Teraz wiecej chetnych do niej sie dostaje, a co za tym idzie - poziom sie obniza. A dzieje sie tak dlatego, ze jest wiecej klas, a o wiele mniej jest osob na jedno miejsce. A wiekszosc nauczycieli ktorych wymieniacie, juz w tej szkole nie pracuje, jedynie zostali jeszcze: p. Stefanska, p. Chodkiewicz i p. Nastaly (chyba najporzadniejszy czlowiek z tej trojki, chociaz Chodkiewicz nie jest najgorsza, ale zbyt nerwowa :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Spec Re: Elektryk - sukces czy porażka? IP: *.nyc.rr.com 19.12.02, 02:34 arnie2 napisał: > Tu nie mozna mowic o braniu w lape. Teraz po prostu w szkole sa uklady i > ukladziki. Po to zeby wykonac siec komputerowa, co 90% uczniow potrafi > nalezycie wykonac, zatrudniono Biatel. Mi sie wydaje ze taniej byloby gdyby > siec wykonywali uczniowie, ale widocznie istnieje jakis uklad miedzy > dyrektorem a Biatelem i tak sie bardziej oplaca dyrektorowi. Poza tym na > szkole, a dokladniej na Winskiego, zaczynaja juz porzadnie narzekac > nauczyciele. Z roku na rok jest coraz gorzej, to juz nie ta szkola co dawniej. > Teraz wiecej chetnych do niej sie dostaje, a co za tym idzie - poziom sie > obniza. ja nie widze korelacj - chyba im wiecej osob sie dostaje tym wiecej sie ksztalci. a poziom moze sie obnizac jesli liczba klas sie niezmienila tylko jest wiec uczniow/klasa. > A dzieje sie tak dlatego, ze jest wiecej klas, a o wiele mniej jest > osob na jedno miejsce. A wiekszosc nauczycieli ktorych wymieniacie, juz w tej > szkole nie pracuje, jedynie zostali jeszcze: p. Stefanska, p. Chodkiewicz i p. > Nastaly (chyba najporzadniejszy czlowiek z tej trojki, chociaz Chodkiewicz nie > jest najgorsza, ale zbyt nerwowa :) p. Stefanska to pracuje tam od wiekow. p. Nastaly to chyba ten gosc co kiedys w ZURiTie pracowal tak? kiedys kolega poszedl odwiedzic nowa szkole i ucieszyl sie na widok wychowawczyni (nazwijmy ja pania I.), pani sie chyba rowniez ucieszyla bo odpowiedziala "A gdzie buty zamienne ?!?!" juz nie pamietam nazwisk, ale czy ten gosciu nadal przyjezdza tym jeepem oryginalnym do szkoly. chyba od rysunku technicznego... Odpowiedz Link Zgłoś