Dodaj do ulubionych

Co dalej z Operą?

28.02.06, 15:01
W dzisiejszym Porannym czytam (str.5) o tym jak Rada Miasta interpeluje w sprawie lokalizacji Opery. Ha, bo jak Prezydent sam o tym zdecydował i dlaczego chce zburzyć amfiteatr (im.Czesława Niemena)skoro plany zagospodarowania przewidują, ze powinien pozostać. Nawet Radni grożą, ze jeżeli znajdą przy wydawaniu pozwolenia jakieś naruszenia prawa to poproszą o interwencję białostocką prokuraturę.
Od i nasze budowanie Opery. A tak wogóle, to jestem za Operą , ale zgadzam się też, ze amfiteatr powinien POZOSTAĆ w Białymstoku.
Rozwiązaniem byłoby znalezienie innej działki, i to byłoby dobre gdyż feralny projekt byłby zmieniony (ten projekt to na miarę konfliktu atomowego chyba).
Obserwuj wątek
    • Gość: rowerzyk Re: Co dalej z Operą? IP: 195.177.197.* 01.03.06, 20:45
      Obsadzenie budynku zielskiem to ciekawy pomysl. Moglby sie stac kolejnym
      charakterystycznym obiektem do umieszczania na pocztowkach :) No ale male to
      troche i drogie.
      A co do amfiteatru. Hmm. Fakt, ze nie niewiele sie w nim dzieje, fakt ze
      wymaga remontu, ale zeby likwidowac? Nie jestem przekonany.
      To tylko tyle chcialem.

      Pozdrawiam
      • nekroskop88 Re: Co dalej z Operą? 01.03.06, 20:51
        Ale przecież amfiteatr będzie, tylko zostanie zbudowany od nowa i trochę
        przesunięty.
        • Gość: rowerzyk Re: Co dalej z Operą? IP: 195.177.197.* 01.03.06, 23:17
          Ile miejsc ma amfiteatr obecnie a ile bedzie mial po "przesunieciu"
          • kris_bialystok Re: Co dalej z Operą? 02.03.06, 09:09
            Ja nie widziałem w tych planach amfiteatru, gdzie mógłby się zmieścić? A wogóle to trochę chore, przesunac amfiteatr i zbudowac gdzieś obok.
            • Gość: Piotrek Re: Co dalej z Operą? IP: *.koba.pl / *.koba.pl 02.03.06, 10:41
              Amfiteatr będzie, co widać na renderze. Tylko chyba miał być całkowicie
              osłonięty...?

              www.wrotapodlasia.pl/NR/rdonlyres/2F5C251D-2D6E-4418-8ACF-B4F6D487EF49/12344/opera1.jpg
          • nekroskop88 Re: Co dalej z Operą? 02.03.06, 14:34
            Mniej niż obecnie, ale i tak nic się tam nie dzieje, więc mała strata.
            • Gość: rowerzyk Re: Co dalej z Operą? IP: 195.177.197.* 03.03.06, 15:35
              Obecnie ma pare tysiecy. po "przesunieciu" ma miec 600.
              Nie dzieje? A zastanowiles sie dlaczego?

    • nekroskop88 Re: Co dalej z Operą? 03.03.06, 12:10
      Kurier Poranny


      Budowa opery jeszcze się nawet nie zaczęła, a już poszło na nią ponad 4 miliony
      złotych! A już atmosfera się zagęszcza i słychać, że sprawa powinien zająć się
      prokurator.

      Pomysł wybudowania opery podlaskiej jest wspaniały, nie ma co dyskutować, a jak
      ktoś powie słowo przeciw, to od razu usłyszy, że słoma wystaje mu z butów i
      pachnie obornikiem. I nie zna się na wysokiej kulturze. Niepolitycznie jest źle
      mówić o operze. Nawet, jeśli nie podważa się sensu jej istnienia, a sposób
      przygotowania inwestycji, naszą gigantomanię i urzędniczy huraoptymizm.
      A niestety, kampania na rzecz opery w wykonaniu dyrektora filharmonii Marcina
      Nałęcz-Niesiołowskiego, marszałka województwa Janusza Krzyżewskiego i
      prezydenta Białegostoku Ryszarda Tura przypomina lawinę. Nie patrzy, gdzie
      spada, pędzi przed siebie, niszczy wszystkie przeszkody. Bo lawina jest ślepa i
      bezmyślna.

      Propaganda sukcesu
      Towarzysze! To będzie opera na miarę naszych możliwości. Zbudujemy ją, choć
      jest wiele przeciwności - tak zapewne w latach 70. ubiegłego wieku mówili
      urzędnicy, którzy wpadli na pomysł wybudowania opery w Bydgoszczy. Właściwie
      budują ją do dziś, ponoć skończą jesienią.
      - To była mania wielkości. Ale nikt nie chce brać pod uwagę możliwości, że w
      Białymstoku się to powtórzy. Że będzie kamień węgielny, potem wokół placu
      budowy stanie ogrodzenie, ruszą prace... i za kilka miesięcy zostaną
      wstrzymane, bo marszałkowi skończą się pieniądze. Nikt nie bierze pod uwagę
      faktu, że całe to przedsięwzięcie będzie wielką klapą, że skończy się na
      wielkiej dziurze w ziemi - mówi Krzysztof Bil-Jaruzelski, radny miejski SLD-UP-
      SdPl. - Prawo zostało naruszone lub nagięte. I to nie raz. Cała ta inwestycja
      to przykład megalomanii dyrektora filharmonii i kilku urzędników.
      Radni jako pierwsi odważyli się powiedzieć głośno, że opera nie jest
      najważniejszą dla miasta inwestycją. Że urzędnicy robią wszystko, by zacząć
      budowę jeszcze na koniec tej kadencji samorządu, by prezydent i marszałek mieli
      czym pochwalić się w czasie kampanii wyborczej. A potem może być i potop - ich
      następcy zostaną z rozpoczętą inwestycją.

      Ziemia obiecana
      Ile miasto dopłaci do opery? Na pierwszy ogień idzie działka warta miliony.
      Ryszard Tur obiecał dać ziemię pod europejskie centrum już w 2004 roku. Działka
      warta jest 7, a może 10 milionów złotych. To, że w tak poważnej sprawie
      prezydent podjął decyzję sam, lekceważąc radnych miejskich, rozjuszyło tych
      ostatnich. - To nie jest ziemia Ryszarda Tura, to ziemia gminy, ogromnej
      wartości. A on jak ognia unika postawienia sprawy na sesję rady miejskiej. To
      powinna być kolegialna decyzja wszystkich radnych - mówią samorządowcy.
      Prezydent Tur odmówił rozmowy o operze. Poprosił o pytania na piśmie. Jak
      wyjaśnia brak publicznej debaty o budowie opery i o przekazaniu na jej rzecz
      miejskiego majątku?
      - Decydując o użyczeniu terenu pod tę inwestycję, skorzystałem z uprawnień
      prezydenta miasta. Nie można zatem mówić, że czegokolwiek unikam, skoro w ten
      sposób wypełniam swoje obowiązki - odpisał prezydent. Odrzuca oskarżenia
      radnych, że nie są wtajemniczeni w szczegóły udziału miasta w inwestycji. - O
      sprawie tej mówi się głośno od półtora roku, więc trudno uznać, że próbuję
      cokolwiek ukryć - napisał prezydent Tur.

      Cud nie pozwolenie
      Marszałek ma już obiecaną ziemię, ma też dokumentację budowy. Kosztowała 4
      miliony złotych. - Może wydawać się dużo, ale przy tak wielkich inwestycjach
      wydatki na dokumentację mogą sięgać nawet 10 procent kosztów całej budowy. A my
      szacujemy je na 70 milionów - ze spokojem tłumaczy się z wydatków Janusz
      Krzyżewski. Marszałek ma też prawomocne pozwolenie na budowę.
      Pozwolenie, które pod koniec grudnia wydał mu Ryszard Tur, to swoją drogą
      bardzo ciekawy dokument. Zostało wydane w cudowny sposób w terminie 30 dni od
      złożenia wniosku, co w Białymstoku nie zdarzyło się chyba jeszcze nigdy,
      żadnemu inwestorowi. A już na pewno nie przy inwestycji większej niż wkopanie w
      ziemię kawałka rury kanalizacyjnej.
      Prezydent twierdzi jednak, że 30 dni to w naszym magistracie termin zwyczajny. -
      Zapewniam, że inwestor, który dostarcza wydziałowi architektury kompletną
      dokumentację, może otrzymać swoje pozwolenie nawet już po dwóch tygodniach -
      zapewnia Ryszard Tur.
      Treść pozwolenia jest ciekawa. Urzędnicy przyznają w nim, że właściwie nie
      powinni go wydawać! Część terenu, którego dotyczy spór czeka na rozstrzygnięcie
      przed komisją regulacyjną do spraw Polskiego Autokefalicznego Kościoła
      Prawosławnego przy MSWiA. O zwrot ziemi ubiega się cerkiew prawosławna.
      Z formalnego punktu widzenia pozwolenie można w takiej sytuacji wydać, jeśli
      zawieszenie postępowania mogłoby spowodować niebezpieczeństwo dla życie lub
      zdrowia ludzkiego lub poważną szkodę dla interesu społecznego.
      Urzędnicy nie mieli najmniejszych wątpliwości - opóźnienie budowy opery byłoby
      poważną i niepowetowaną szkoda dla interesu społecznego.
      Wydział architektury pozwolenie wydał. - Nam wystarczyło oświadczenie
      inwestora, że ma prawo do dysponowania gruntem - mówi Zbigniew Gliński,
      naczelnik wydziału architektury w magistracie.
      W dokumentach znalazło się zapewnienie, że jeśli Kościół prawosławny odzyska
      nieruchomość, Ryszard Tur odkupi część potrzebną pod operę lub zamieni działkę
      na inną. Oczywiście nie ze swoich własnych, odłożonych pieniędzy, a z pieniędzy
      publicznych.
      Radni miejscy stawiają jeszcze jedno pytanie: dlaczego pozwolenie na budowę
      zostało wydane, choć nie ma decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach na
      realizację przedsięwzięcia, która powinna poprzedzać pozwolenie?
      - W świetle przepisów, nie było konieczności wydawania decyzji o
      uwarunkowaniach środowiskowych - odpowiada prezydent.
      To dziwne podejście. W przypadku centrum handlowego-rozrywkowego prezydent
      decyzji wymaga. W przypadku centrum muzyki i sztuki już nie. Inwestycje są
      podobne, jeśli chodzi o powierzchnię. Ale jedna jest słuszna, inna nie.
      Ponieważ wątpliwości jest wiele, radni miejscy chcą poprosić o prokuraturę o
      sprawdzenie całej procedury wydawania decyzji. Nie będą składać doniesienia o
      popełnieniu przestępstwa, ale poproszą prokuratora o kontrolę postępowania
      administracyjnego. Prezydent prokuratora się nie boi.
      - Radni mają do tego prawo i nie mam nic przeciwko temu, żeby z niego
      korzystali. Mogę jedynie wyrazić nadzieję, że pozwoli to na uzdrowienie
      atmosfery wokół tej inwestycji - napisał nam Ryszard Tur.

      Ulice zbudują się same
      - Opera Podlaska to ogromna szansa, przed którą stoi Białystok. Będzie to
      inwestycja, której znaczenie dla rozwoju kulturalnego regionu trudno przecenić.
      Jeżeli chcemy być metropolią z prawdziwego zdarzenia, nie możemy takiej szansy
      zaprzepaścić - to opinia prezydenta.
      Być może jest to tak wspaniała inwestycja, że bywalcy opery będą tak zajęci
      sprawami ducha, że nie zauważą tych przyziemnych. Opera została zaprojektowana
      jak wyspa. Nie ma w niej mowy o tym, kto wybuduje ulice wokół europejskiego
      centrum. Nie wiadomo, gdzie zaparkować auto, jak w ogóle dojechać do opery. Od
      Kalinowskiego, Młynowej, Kijowskiej?
      Radni inwestycji nie przeceniają, radni inwestycję wyceniają! - Przecież na
      ulice trzeba będzie wydać dziesiątki milionów złotych. Kto je wyda? Oczywiście
      wydatki te spadną na miasto - ostrzegają radni z komisji planowania i ochrony
      środowiska, którzy ostatnio zainteresowali się udziałem prezydenta w budowie
      opery.
      - 15 marca organizujemy spotkanie wszystkich zainteresowanych budową. Mam
      nadzieję, że otrzymamy wyjaśnienia - mówi Mirosław Hanusz, szef komisji. Radni
      już szykują listę kilkudziesięciu trudnych pytań związanych z inwestycją.
      - Dlaczego nie zostały przewidziane parkingi na terenie inwestora? - zastanawia
      się Bogusław Dębski, radny prawicowego Koalicyjnego Klubu Radnych Odrodzenie.
      To właśnie sprawom opery podczas ostatniej sesji radni poświęcili kilka swoich
      zapytań i int
      • kris_bialystok Re: Co dalej z Operą? 04.03.06, 15:21
        Czyli czarne chmury. Czyzby miasto nie miało innej działki w centrum? A np. okolice Cieszyńskiej i Bema i Mazowieckiej. To jest też dobra lokalizacja (oczywiście trzeba by było wykupić grunt).
        I jeszcze jedno te 70(do 100) mln na Operę to trochę mnie zmroziło, nie chcę mówić ile za to można wybudowac dróg czy mieszkań.
    • kris_bialystok Re:Niech pomyślą o parkingach i drogach 04.03.06, 15:35
      Z tym się akurat zgadzam, przy takiej operze, teatrze powinny być parkingi i dobre drogi dojazdowe. Już kiedyś pisałem o widokach na operę z ul.Młynowej. Aby wybudować tam operę konieczna jest przebudowa Kijowskiej, Młynowej oraz wyburzenie tych slamsów przy Siennym Rynku. Co ciekawe w tamtej okolicy ma tez powstac nowy UM , który także będzie potzrebował 200-300 miejsc postojowych.
    • Gość: A! Re: Co dalej z Operą? IP: *.81-161.gts.tkb.net.pl 04.03.06, 19:13
      Hmmm ja sie ciesze, ze powstanie opera (o ile tak bedzie i doczekam tego
      momentu) w koncu nasze miasto bedzie bardziej podobne do tych innych hehe, no i
      bedziemy mogli sie czyms pochwalic :)))
    • Gość: pimek Re: Co dalej z Operą? IP: *.torun.mm.pl 05.08.06, 19:29
      halo, czy ktos moze mi wyjasnic, co jest grane, bo ja slyszalem, ze na miejscu
      gdzie ma powstac opera jest jakis cmentarz?
      • nekroskop88 Re: Co dalej z Operą? 05.08.06, 19:46
        budowa się rozpocznie lada dzień, już rozebrali amfiteatr
        obecności cmentarza na terenie planowanej opery nie stwierdzono

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka