Dodaj do ulubionych

lutosławski

06.03.06, 11:35
jakis profesor powiedzial o lutoslawskim ze takich kompozytorow powinno sie
wrzucac pod tramwaj - myslicie ze okreslenie"piękna " nie przystaje do muzyki
lutoslawskiego?? jakbyscie okreslili tą muzyke ? dla mnie to czysta
matematyka. kupilem wszystkie plyty jakie tylko byly dostepne w sklepach i jak
zwykle przetestowalem jego muzyke na ludziach ktorzy nie znosza klasyki -
kolega w pewnym momencie podskoczyl przerazony puknął sie w czolo i mowi - jak
ty mozesz tego sluchac ? . Ach te jego łancuchy... a muzyka do poematow
henryego mieauxa to niemal przekroczenie granic ludzkiej wyobrazni z tym ze do
tej pory nie mam pojecia jak to wyglada ze strony wykonawczej -dla mnie to
czysta magia bo nie studiuje muzyki i to wlasnie kocham w tym wszystkim
Obserwuj wątek
    • apfelbaum Re: lutosławski 07.03.06, 08:46
      Z tym tramwajem to powiedział w 1948 czy 1949 minister kultury Włodzimierz
      Sokorski, świeć Panie nad grzeszną jego duszą, to było a propos I Symfonii
      Lutosa.
      A tak swoją drogą - ja mam sposób na słuchaczy-laików, kompletnie
      nieodbierających klasyki. Np. Lutosa sprzedaję metodą przyrodniczą, wskazując
      (dosłownie!) gdzie są ptaszki, motylki, czajniczki itp.
      Chwyta, zwłaszcza przy dobrym alkoholu lub czyms w tym guście. A Pendereckiego
      już nie muszę tak tłumaczyć, bo sam się wciska, metodą "stopa w półotwarte
      drzwi" :-)))
      Zaś Poematy d'Henri Michaux są koszmarnie trudne, wymagają dwóch dyrygentów, w
      ogóle to jest jeden z najbardziej "odjechanych" kawałków WL.
      • littlun1 Re: lutosławski 07.03.06, 10:20
        no Apfelbaum usmialem sie :) gratuluje wiedzy !
        • przemkowa.b Re: lutosławski 07.03.06, 15:03
          W pewnym sensie można powiedzieć tak o muzyce Lutosa, że jest matematyką,
          zwłaszcza jesli poczyta się parę książek biograficznych, w których jest
          opisane, jak Lutos komponował...
          Swego czasu bralam udział w konkursie wiedzy o W.L. i naczytałam się o nim, o
          nasłuchaniu już nie mówiąc:)))
          I jak zwykle kwestia gustu: pewne rzeczy mi się podobają, a inne nie...z tych,
          które lubię mogę wymienić symfonię, koncert na orkiestrę, koncert wiolonczelowy
          i muzykę żałobną.
          Natomiast jeśli ktokolwiek o kimkolwiek mówi, że należałoby go wrzucić pod
          tramwaj, to już niestety świadczy tylko o jego kulturze...:///
          • przemkowa.b Re: lutosławski 07.03.06, 15:04
            symfonie, miało być, nie jedną symfonię:)))
            • quasthoff Re: lutosławski 07.03.06, 17:38
              Pod tramwaj wpadł już Berlioz, bynajmniej nie kompozytor.
              Mniej oleju - - - - - - słonecznikowego. Lutos - gut, ale gut też i to bardzo
              Norman Dello - Jojo. Może ktoś o nim słyszał?
              • przemkowa.b Re: lutosławski 07.03.06, 18:38
                "Utną wam głowę"
                "Kto ma to zrobić? Wrogowie, imperialiści?"
                "Nie, Rosjanka. Komsomołka".
                :)))
              • apfelbaum Re: lutosławski 08.03.06, 08:17
                Dello - Joio, znam nazwisko ale muzy nie slyszalem. Co to takiego?
                • quasthoff Re: lutosławski 08.03.06, 12:18
                  Też niewiele utworów tego kompozytora znam, ale przyznam, że jestem zauroczony
                  jego muzyką. Wyciszone, pastelowe piękne klimaty, balansujace w kolorycie
                  adagietta Mahlera z V symfonii przetykane delikatną pajęczynką "Popołudnie
                  fauna" Debussy'ego.
                  • jan_telecki Re: lutosławski 08.03.06, 12:34
                    kazda muzyka jest matematyczna
                    nie tylko ta Lutosławskiego
                    tylko ze niektorzy inni dodają do muzyki programowe trelemorele
                    by sie ludziom łatwiej słuchało i łatwiej "rozumiało"

                    za 100 lat, z nam wspołczesnych polskich kompozytorow zostanie głownie
                    Lutosławski.
                    • przemkowa.b Re: lutosławski 08.03.06, 14:52
                      oby:)))
                    • apfelbaum Re: lutosławski 08.03.06, 21:49
                      jan_telecki napisał:

                      > kazda muzyka jest matematyczna
                      > nie tylko ta Lutosławskiego
                      > tylko ze niektorzy inni dodają do muzyki programowe trelemorele
                      > by sie ludziom łatwiej słuchało i łatwiej "rozumiało"
                      >
                      > za 100 lat, z nam wspołczesnych polskich kompozytorow zostanie głownie
                      > Lutosławski.


                      Też tak czuję, nie lubię tłumaczenia, "co kompozytor chce powiedzieć" :-)))
                      No i co do przyszłości muzyki Lutosa
          • kanarek2 Cytacik 09.03.06, 00:08
            ".. po wykonaniu mojej I symfonii w 1949 r. owczesny minister kultury i sztuki
            powiedzial w pokoju artystycznym filharmonii, że takiego kompozytora jak L.
            należałoby wrzucić pod tramwaj. Takich doświadczeń młodsze pokolenie nie ma.
            Nikomu później nikt nie proponował takich rzeczy jak np mnie: 'Niech pan
            napisze kantatę, taką 'Pieśń o lasach' jak Szostakowicz, to damy panu nagrodę."

            O "braku kultury" Sokorskiego trudno mówić, to ober-oficer polityczny raczej
            niż minister, rok 1950 to czasy bardzo ciemne, itd itd.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka