Dodaj do ulubionych

Ostatnie wydanie WG.

29.05.06, 12:50
Witam panie red.Chmielewski.Z niecierpliwością oczekiwałam na obiecany wywiad
z wójtem w WG,no i jest.Co prawda,może nie zupełnie o to chodziło,ale pan
Kulesza z pasją opowiedział,na co i ile wydał gminnych pieniędzy ,jak wszysto
udało się zorganizować,nie ma nic co sprawiło mu jakieś trudności.Mam
wrażenie,że to wydanie stało się pierwszą akcją przedwyborczą.Czy wstawienie
postów z tego forum na wolnej trybunie oznacza zgodę na publikację
anonimowych wypowiedzi(login wystarczy)?Pozdrawiam serdecznie.
Obserwuj wątek
    • sans Re: Ostatnie wydanie WG. 29.05.06, 23:29
      Mylisz się ... akcja wyborcza już trwała... od kwietnia.. jakiś czas temu odbyło się spotkanie w świetlicy w Waliłach Stacji... hmm pierwsze 1,5 godziny zabrało właśnie przedstawianie budżetu z załączonymi folderkami a propo wydanych pieniędzy.
      Co do akcji wyborczej to normalne że każdy stara się jak może zabłysnąć...zaś co do tej kandytatury i reekadencji ani nie jest dla mnie super ani bardzo zły.
      Tylko jedno mi dokucza... do władzy nie idą te osoby które najbardziej widziałbym na tym stanowisku.

      Do red. Chmielewskiego...nie widziałem ostatniego wydania ale proszę na zaś o danie wszystkim kandytatom równych szans.
      • red.jerzy.chmielewski Re: Ostatnie wydanie WG. 30.05.06, 12:27
        Tak, tak. Kampania wyborcza już się chyba rozpoczęła. I to nawet wcześniej niż
        w kwietniu, bo już w ub.r. na tym właśnie forum pojawił się wątek
        przedwyborczy, gdzie rozważano nawet zawiązanie komitetu (może warto wrócić do
        tego tematu, gdyż każda nowa inicjatywa, byle tylko konstruktywna, w gródeckim
        środowisku bardzo przecież się liczy). Co do naszej gazety (samorządowej), to
        rzeczywiście czasem można odnieść wrażenie, że miejscami jest tubą propagandową
        władz lokalnych. Również mi to się nie podoba. Ale nie jest to winą tychże
        władz, ani tym bardziej moją. Wójt i radni po prostu wykorzystują łamy gazety
        do prezentacji własnych dokonań i pomysłów. Czy piszą nieprawdę? Jeśli tak, to
        dlaczego nikt tego nie dementuje, nie wchodzi w dyskusję? (Trochę to już
        wyjaśniałem w poprzednich postach).
        Co do ostatniego wywiadu z wójtem, to ja tylko zadałem pytania. W następnym,
        przy podsumowaniu kadencji, zadam też inne. Przy okazji, proszę o kolejne
        propozycje
        • borutta1 Re: Ostatnie wydanie WG. 31.05.06, 22:59
          Szanowny Panie Redaktorze...kolejny raz, jak samokrytyka zabrzmiało, że WG sa
          jak "tuba propagandowa". Rozumiem, że Pan nie ma na to wpływu, wszak jest to
          gazeta samorządowa. Ja, gdybym był redaktorem takiej gazety, na której treść
          nie miałbym wpływu, po prostu zrezygnowałbym, a nie głupio się tłumaczył....i
          jeszcze to - "ja tylko zadawąłem pytania"...he he he - "koń by się uśiał" - są
          pytania i pytania, a Pan jako dzienniakrz, powinien wiedzieć, jak zadawać
          pytania. Chyba, że się mylę...dziennikarzem się jest a nie bywa...
          • red.jerzy.chmielewski Re: Ostatnie wydanie WG. 01.06.06, 07:55
            To, że WG są gazetą samorządową wcale nie oznacza, iż publikuje ona tylko
            treści poświęcone gminnym władzom i instytucjom i jest od nich zależna. Trzeba,
            przykładowo, widzieć uśmiech na twarzach dzieci lub zainteresowanie w oczach
            naszych kibiców i piłkarzy w trakcie lektury świeżego numeru, by pomysł
            rezygnacji z redagowania i wydawania tej gazety uznać za szalony. Proszę mnie
            też nie namawiać do manipulowania informacją, czego mamy aż nadto w
            dzisiejszych mediach. Chodzi mi raczej, powtarzam, o rady, podpowiedzi i
            wskazówki. Pytań do wywiadów, tematów artykułów itp. Jako redaktor staram się
            wsłuchiwać w głosy i oczekiwania czytelników i stąd m.in. ta prośba.
            Ale żeby dyskutować o naszej gazecie, to wypadałoby najpierw wziąć ją do ręki,
            Jak można wygłaszać opinie o publikacjach, wcale ich nie czytając (co widać tu
            po postach)?! Przecież to chore.
            • karolcia59 Re: Ostatnie wydanie WG. 01.06.06, 11:03
              Panie redaktorze,dlaczego w gazecie nie ma informacji z USC,o narodzinach ,o
              zgonach,o tym kto stanął na ślubnym kobiercu,to nie jast tajne.Myślę,że nie
              było by problemem dla pana otrzymywanie co miesiąc tych informacji.A już na
              pewno powinne być notatki z działalności policyjnej na terenie gminy!Idzie
              lato,młodzież niszczy co sie da.Czują się bezkarni.Proszę tym się zająć i
              nagłośnić problem.Pozdrawiam.
                  • red.jerzy.chmielewski Re: Ostatnie wydanie WG. 01.06.06, 13:38
                    Niestety, przedmówca ma rację. Ustawa o ochronie danych osobowych jest tu dużą
                    przeszkodą. Można to obejść. Wystarczy, gdy pani z USC każdego zgłaszajacego
                    poprosi o podpis pod zgodą na wydrukowanie w WG informacji o narodzinach,
                    ślubie, czy zgonie. Większość osób na pewno nie miałaby nic przeciwko. Tylko
                    jak "zachęcić" panie z naszego USC, by to robiły? Próbowaliśmy, ale bez skutku.
                    Przekażę tę prośbę Wójtowi, który w końcu jest zwierzchnikiem tego urzędu, może
                    wpłynie na te panie. Ta rubryka w naszej gazecie kiedyś była i cieszyła się
                    ogromną popularnością (każdy ją czytał).
                    O kronice policyjnej też kiedyś myślałem. Spróbuję coś z tym zrobić.
                    Dzięki za rady. Proszę o jeszcze. Pozdrawiam.
                    • karolcia59 Re: Ostatnie wydanie WG. 01.06.06, 15:46
                      Jeszcze jedno, niech Pan wyjdzie na ulicę i porozmawia ze zwykłymi ludźmi,
                      tematów do gazety na pewno nie zabraknie. Niech wyborcy ocenią władzę, a nie
                      władza ocenia się sama. Odwagi, my nie gryziemy :D Ps: odnośnie wydań
                      internetowych proponuję przeprowadzić test i przekona się Pan czy rzeczywiście
                      będzie miało to wpływ na sprzedaż WG.
            • hallszka Re: Ostatnie wydanie WG. 01.06.06, 18:22
              ot, tak sobie podczytane....hm..
              Fakt, iz gazeta WG jest gazeta samorzadową i jest ''zalezną''od władz i
              instytucji gminnych jest az nadto widoczne po zapoznaniu sie z jakimkolwiek jej
              numerem-niestety. I smiem -panie redaktorze-twierzdic to po WNIKLIWYM :)
              wczytaniu się w to o czym i co pan redaguje. Czytajac li tylko o sesjach ,
              wywiady z wójtem -bardzo stereotypowy- nie uatrakcyjnia pan pisma , ktore jest
              zwyczajnie nudne i mało ciekawe. Moze warto by sie zajac rzeczywiscie pisaniem
              o tym co się zadziało poza gminą, byc moze jakies interwencje , sprawy ktore
              lezą ludziom , sa istotne a niezałatwione, byc moze zmiana formy , stylu
              pisania . I najwazniejsze chyba by byc blizej ludzi. Ich sprawy i to o czym
              chcą czytac to własnie da panu kontakt z ludzmi. Nie wiem czy jest pan
              dziennikarzem , czy li tylko redaktorem z przypadku /bez urazy/ ale pismo jest
              mało interesujące takie jest zdanie moje-a jestem hm..jedną z tych ktore
              odczytały to co pan zredagował.Moze niejaweierniejsza , ale jedna z
              czytelniczek. Zastanawiam sie dlaczego pan na jakiekolwiek słowa tzw krytyki -
              raczej konstruktywnej tego pisma odpisuje zarzucając tym ktorzy to pisza -brak
              znajomosci tematu-jak pan to ujął''co widac tu po postach . Przeciez to
              chore''Odnosze zgoła odmienne wrazenie i z wieloma pogladami sie zgadzam. Nie
              wiem po czym pan to widzi. Znam co najmniej jedną osobę /obok mojej:)/ ktora tu
              pisząc zapoznała sie z ta gazetką. Prosił pan o wyrazanie własnych opinii...czy
              aby oczekiwał li pan tylko tych pochlebnych? Wczesniej gdzies pan był łaskaw
              napisac rowniez ze piszą o tym ludzie ktorzy nie tylko nie czytają tego a robia
              to byc moze z uwagi na to iz łatwiej im wydac 2 zł na piwo-czy cos tam
              podobnego:)))Pan wybaczy brak scisłosci ale tak to zrozumiałam:). Wie pan jesli
              to tak ma byc redagowana gazeta ktora niezaleznie od tego czy jest samorzadowa
              czy inna /a czymze jest samorząd?/to niektorym wcale sie nie dziwie -jesli sa
              jego smakoszami. To pismo jesli ma byc atrakcyjne dla czytelnikow wymaga
              gruntownych zmian i winno byc blizej ludzi a nie władz-ktore notabene się
              zmieniają .hm...chyba czas na pozdrowienia
              • hallszka Re: Ostatnie wydanie WG. 01.06.06, 18:32
                tu juz tylko sprostowanie:)-gwoli ścisłosci-podkreslajac iz moze by warto sie
                było zajac pisaniem o tym co sie zadziało poza gmina miałam na uwadze-rzecz
                jasna poza urzędem gminy..pozdrawiam
                • red.jerzy.chmielewski Re: Ostatnie wydanie WG. 02.06.06, 09:13
                  Każda gazeta jest taka, jacy są jej autorzy. Rolą redaktora jest koordynowanie
                  wszystkich prac przy jej wydawaniu. I chociaż jest to gazeta lokalna, tych
                  czynności jest niemało (to nie tylko teksty). Bazujemy m.in. na materiałach
                  dostarczanych przez społeczników, pasjonatów, którzy w ten sposób mogą się
                  realizować twórczo, co daje im dużą satysfakcję. Nie stać nas ani na
                  zatrudnienie dziennikarzy, ani na płacenie honorariów za teksty. Ale w tym też
                  tkwi piękno tej gazety
                  • stefan.bialystok Re: Ostatnie wydanie WG. 02.06.06, 10:49
                    red.jerzy.chmielewski napisał:

                    > A na koniec mam super propozycję. Uwaga, odstępuję pół strony (a nawet więcej,
                    > gdy będzie potrzeba) każdemu chętnemu na komentarz, felieton lub inny artykuł.
                    > Bez żadnej cenzury, byle nie anonimowo. Proszę pokazać, jak należy pisać, by
                    > nie było "nudno" czy "okropnie językowo". Proszę dać przykład. No, to kto
                    > pierwszy?

                    Mógłbym ja napisać o refleksjach nt. mojego przejazdu przez Waszą mieścinę.
            • borutta1 Re: Ostatnie wydanie WG. 01.06.06, 22:31
              hm...manipulacja? hm...albo Pan nie rozumie o czym napisałem albo udaje...nie
              namawiam nikogo do manipulacji, ale do rzetelności. Ale jak rozumiem,
              rzetelność nie jedno ma oblicze. Znam WG i są dla mnie po prostu nudne i nie
              chodzi o to, że nie jest ważne odnotowanie, że coś się zdarzyło w G. ale język
              jakim jest to napisane, jest okropny. Trzeba po prostu nauczyć się pisać, ale
              Panie Redaktorze, praktyka czyni mistrza....z biegiem dni, z biegiem lat
              etc...etc...
              • karolcia59 Re: Ostatnie wydanie WG. 02.06.06, 09:07
                Właśnie o język mi chodziło pisząc w pierwszych postach.Jest bezpłciowy.Suchy i
                i nijaki.A i jeszcze dlaczego Leon Terasewicz nie pisze już z panem?Ten
                człowiek wiele by wnosił do gazety,pomimo,że jest "swój" uznanie zdobywa w śród
                obcych,a Gródek zamiast się chełpić i promować artystą odcina się ,czy co od
                niego?Czy wie pan o co tu właściwie chodzi?
                • red.jerzy.chmielewski Re: Ostatnie wydanie WG. 02.06.06, 09:21
                  Odnośnie języka i wcześniejszych spraw odpowiedziałem wyżej. Co do Leona
                  Tarasewicza, z którym wciąż się przyjaźnię, to odpowiedzią jest jego pożegnalny
                  tekst w naszej gazecie sprzed siedmiu lat pt. "Miałeś chamie złoty róg",
                  gdzie "podsumował" gminne władze jak i mieszkańców za stosunek do jego osoby.
                    • red.jerzy.chmielewski Re: Ostatnie wydanie WG. 02.06.06, 11:04
                      Cały czas o to samo. Również o naszą gazetę, do której już wtedy wysuwano tylko
                      jednostronne zarzuty, nic w zamian nie proponując. Chociaż czyniły to, jak i
                      dziś, pojedyńcze osoby, to wystarczająco psuły krew i nerwy nie tylko jemu.
                      Leonowi, jak i gazecie, w którą wkładał tyle serca, pracy, swego cennego czasu
                      a nawet prywatnych pieniędzy, chodziło przede wszystkim o rozbudzenie i
                      umacnianie przywiązania mieszkańców do lokalnej tradycji, historii, a głównie
                      kultury białoruskiej i prawosławia. Także o integrację mieszkańców wokół swych
                      lokalnych potrzeb i problemów. Czyli o budowę na ziemi gródeckiej Małej
                      Ojczyzny z prawdziwego zdarzenia. Niestety, w tych działaniach okazał się
                      osamotniony. Władze gminne i większość społeczeństwa wybrały drogę łatwiejszą,
                      wtapiając się w szarą polską rzeczywistość. Nasza gazeta stara się z tym
                      walczyć i brak Leona nam doskwiera. Po latach myślę, że było to jednak
                      nieuniknione. W Gródku każdy przejaw aktywności
                      • borutta1 Re: Ostatnie wydanie WG. 03.06.06, 08:47
                        no cóż...Szanowny Panie Redaktorze i Inżynierze, biję się w piersi - jestem
                        PRZYJEZDNY i może dlatego widzę - a nie tylko i wyłącznie przyjmuje jako
                        status quo marastyczny świat, który Pan kreuje. Skład miesięcznika typu WG, na
                        upartego zajmuje dwa dni, druk - godzinę? dwie? no dajmy na to dzień, ze
                        wszystkim, pozostaje odliczjąc niedziele i święta ma Pan +/- 20 dni na
                        zapełnienie miesięcznika - nie wiem, czy to dużo, czy mało - ale chyba
                        wystarczająco, żeby stworzyć ciekawą gazetę. - to tyle, jeśli chodzi o redakcję
                        (naczelny jest też od tego, żeby "trzymać" poziom gazety, ale jaki naczelny
                        taka gazeta). A szkoda, bo tak piękne miejsce jak Gródek i okolica i ludzie w
                        nim mieszkający, zasłużyło na profesjonalistę i gazetę prowadzoną na poziomie.
                        Panie Redaktorze vs. Inżynierze, wpada Pan tutaj od czasu do czasu, chyba
                        bardziej po to, żeby wmówić ludziom jak ciężką ma Pan pracę. A moim skromnym
                        zdaniem, wpada Pan, żeby sobie zrobić publicity i nic poza tym. Podkreśla Pan,
                        że jest tylko redaktorem - ale to od redaktora zależy jakie teksty "pójdą" - i
                        to Pana jest obowiązek - więc proszę się nie tłumaczyć ale wziąć do roboty!
                        Można udawać, że się pracuje i pracować, mnie się wydaje, że ma Pan ciepłą
                        posadkę a reszta...zawsze się można wytłumaczyć. Zamiast tłumaczyć i robić
                        zamieszanie wokół siebie, może trzeba zapisać się na jakieś warsztaty
                        dziennikarskie.
                        Ponownie biję się w piersi - tak, nie jestem "autochtonem", jestem przyjezdny -
                        bo spodobało mi się miejsce i ludzie, których poznałem tutaj, to ludzie
                        życzliwi i zawsze pozostanę w stosunku do nich z ogromnym szacunkiem. Pana
                        Leona Tarasewicza i to co robi jako artysta cenię i uznaję-niemniej nigdy nie
                        zauważyłem w kontakcie z nim kabotyństwa i tzw .megalomaństwa . W związku z
                        powyzszym wcale mnie nie dziwi iż skończyła się Pańska współpraca z nim.
                          • karolcia59 Re: Ostatnie wydanie WG. 03.06.06, 14:05
                            Witam. Dlaczego na tym forum ciągle powstają spięcia? Dlaczego brak tolerancji
                            i dystansu do wypowiedzi? Dlaczego nie możemy wspólnie dojść do porozumienia?
                            Nie musimy się lubić, ale szanujmy się wzajemnie:)
                          • borutta1 Re: Ostatnie wydanie WG. 03.06.06, 18:05
                            Szanowny Panie Red. Inż. - od czego by tu zacząć? Zacznę od tego, że niewiele
                            Pan zrozumiał z tego co napisałem, ale nie będę tłumaczył swojego poprzedniego
                            wątku, bo i po co? Każdy ma swój próg kompetencji i widocznie Pana jest taki a
                            nie inny.
                            To co mnie jednak uderzyło i aż zaszokowało, to Pana stosunek do ludzi stąd. Ja
                            osobiście dziesięc razy bym się zastanowił zanim napisałbym o pustyni
                            intelektualnej. Inaczej postrzegam niż Pan ludzi tutaj mieszkających i nie
                            czuję się jakbym był na pustyni intelektualnej. Dwa słowa - "pustynia
                            intelektualna" a jak bardzo dużo mówi o człowieku.
                            Panie Red. Inż. - dziennikarz jest kimś, kto umie słuchać i wyciągać wnioski,
                            ja jak czytam Pana teksty, wydaje mi się, że pisze Pan tylko i wyłącznie dla
                            siebie, a nie dla innych. Słucha Pan siebie - nie innych, a niepopularne opinie
                            skierowane do Pana, uważa za obrazę, tej jak mniemam w Pana poczuciu "nie
                            pustyni intelektualnej", która jest w Panu. Czyżby czuł się Pan jak Don
                            Kichote? a może Sancho Pansa....a może również być tak, że słyszy Pan, że
                            gdzieś dzwony biją, tylko niekoniecznie wie Pan, czy w Kościele czy w Cerkwi.
                            To by było chyba tyle na temat "pustyni intelektualnej" w której przyszło Panu
                            żyć.
                            Nie napisałem, żeby Pan wypełniał gazetę własnymi tekstami. Nie będę Pana
                            uczył, co Pan powinien - naczelny ma pieczę nad redakcją a Pan tego nie wypełnia
                            Bezwzględnie - kurs by się Panu przydał!
                            A na koniec - myli mnie Pan z kimś chyba, moje korzenie nie są związane z
                            ziemią gródecką, ale tutaj osiadłem i tutaj zostanę.
                            Łączę wyrazy szacunku
                            Borutta :)
                            • borutta1 Re: Ostatnie wydanie WG. 03.06.06, 18:28
                              ps. Panie Red. Inż - życzliwa rada - niech Pan zbyt często nie nadużywa słów,
                              których znaczenia Pan nie rozumie, co wynika z lektury pańskich komentarzy.
                              Pozdrawiam serdecznie i przepraszam serdecznie jeśli uraziłem pańskie ego.
                              Borutta Pierwszy
                              • red.jerzy.chmielewski Re: Ostatnie wydanie WG. 03.06.06, 20:36
                                A na moje pytania, jak nie było odpowiedzi, tak nie ma. I o czym to świadczy,
                                imć Borutto Pierwszy? Już w najbliższym numerze wydrukuję obszerne fragmenty
                                tej dyskusji (mam takie prawo). To będzie dopiero ciekawa lektura! Skoro nie
                                doczekałem się od Waszmości konstruktywnej współpracy (tekstów), moralnego
                                wsparcia i odrobiny życzliwości, dobre i to. Dziękuję i pozdrawiam.
                                • borutta1 Re: Ostatnie wydanie WG. 03.06.06, 23:09
                                  Szanowny Panie Red. Inż., no nie wiem, wszak moja polemika z Panem to nic
                                  innego jak konstruktywne ukierunkowanie Pana działań, dla poprawy WG. Czekał
                                  Pan na moje teksty? Pierwsze słyszę (czytam). Ewentualne przytoczenie naszej
                                  polemiki ma na celu uatrakcyjnienie Pana miesięcznika, rozumiem, że nie ma czym
                                  Pan zapełnić numeru. Rozumiem też, że ewentualna luka i brak materiału wynikła
                                  z tkwienia przed komputerem i czytania zajmującej lektury "forum", ale - tu
                                  zaskoczę Pana - nie wyrażam zgody, z jednego powodu - Panu się wydaje, że ma
                                  prawo a mnie się wydaje, że tego prawa Pan nie ma. Jako współautor ewentualnego
                                  artykułu, który chce Pan zamieścić w WG, proszę o propozycję dotyczącą
                                  honorarium, które przeznaczę np. na zakup koszy na śmieci w Gródku.
                                  Charytatywnie pisuję tam gdzie ja chcę, przeważnie jednak za moje teksty są
                                  płacone uczciwe honoraria.
                                  Pozdrawiam z odrobiną życzliwości i wsparciem moralnym
                                  Borutta Pierwszy
                                  • red.jerzy.chmielewski Re: Ostatnie wydanie WG. 04.06.06, 10:03
                                    Zgodnie z prawem prasowym cytowanie anonimowych wypowiedzi jest dozwolone i nie
                                    wymaga niczyjej zgody. Wystarczy tylko podać źródło. A swoją drogą, dlaczego
                                    tak Pan się wzbrania przed tym. Czego Pan się obawia?
                                    Ma Pan rację, dalsze dyskutowanie tu z Panem to tylko strata czasu.
                                    Zaintrygowało mnie jednak, że Pan gdzieś pisze. Proszę się pochwalić, niech
                                    inni też zobaczą. I niech ocenią, czy może to być wzór do naśladowania, o który
                                    bezskutecznie się dopraszam. Tak jak i o odpowiedzi na inne pytania, a przede
                                    wszystkim o wskazanie lepszej od WG gazety lokalnej w naszym regionie.
                                    Uważam, że naprawdę czas już kończyć tę dwuosobową polemikę, jako że w swym
                                    zawistnym ataku Waść jesteś osamotniony. Ewentualne uwagi do mnie proszę odtąd
                                    kierować na adres mailowy naszej gazety. Także propozycje tekstów do
                                    publikacji. Zapraszam. Już wielokrotnie pisałem, iż nasza redakcja honorariów
                                    jednak nie płaci i nie ode mnie to zależy. Poza panem Edwardem Wołoszynem
                                    wszyscy piszą charytatywnie. W zasadzie ja także, gdyż wynagrodzenie (umowa o
                                    dzieło)w gruncie rzeczy pobieram za redagowanie, skład, łamanie, kolportaż i
                                    koordynację całego procesu wydawniczego. A nie są to jakieś wygórowane sumy.
                                    Zatem pisz Pan już do mnie na maila. I pogódźmy się. Dla dobra gminy.
                                    • borutta1 Re: Ostatnie wydanie WG. 04.06.06, 11:41
                                      Szanowny Panie Red. Inż.
                                      anonimowość jest to brak podpisu, a ja jak widać podpisuję, niezaleznie od
                                      tego, czy to jest nazwisko czy też pseudonim i nie jestem też "nikt", bo za tym
                                      stoi określona osoba, która z Panem wdała się w polemikę. Jeśli ma Pan aż takie
                                      luki w wydaniu numeru WG, to może Pan uatrakcyjnić pismo - widocznie brak Panu
                                      innych pomysłów. Cytując polemikę obawy to powinien mieć Pan, poddając krytyce
                                      społeczność gródecką ("pustynia intelektualna"), jak również wyrażanie
                                      zamkniętych na człowieka, bardzo ograniczonych poglądów własnych.
                                      Stratą czasu byłoby dla mnie wdawanie się w dyskusję z Panem na temat
                                      szczegółów dotyczących mojej pracy, ponieważ nie ma to związku ani z tematem
                                      polemiki, jest też poza zainteresowaniem piszących tu. Jednak dla uściślenia -
                                      w przeciwieństwie do Pana, zanim cokolwiek napiszę, dziesięć razy przeczytam,
                                      jest to elementarna dbałość o każde słowo, za które biorę pełną
                                      odpowiedzialność. Natomiast mam wrażenie, że z tym ma Pan problem i jeśli
                                      miałbym scharakteryzować Pana działalność, to jednym słowem - chałtura. Poza
                                      tym w bezczelny sposób manipuluje Pan słowami, a co za tym idzie ludźmi. Ale
                                      tacy redaktorzy też bywają.
                                      To co ja robię nie jest anonimowe dla wielu (wydawca programów telewizyjnych w
                                      stacjach ogólnopolskich, jak również dziennikarz pism także ogólnopolskich),
                                      nie jest to tym bardziej tematem do tzw. określonego przez Pana "pochwalenia
                                      się" - to moja praca, którą staram się wykonywać w sposób rzetelny i z
                                      szacunkiem przede wszystkim dla człowieka - niezależnie od jego poglądów.
                                      Niech Pan nie traktuje tego jako "zawistnego ataku", albowiem prosił Pan o
                                      wskazówki, pomysły i wyrażanie własnego zdania na temat WG.
                                      Proszę nie oczekiwać, że będę pisał do Pana na adres mailowy - widocznie zaczął
                                      się Pan obawiać uczciwości w dyskusji i prawd innych od Pańskich, z którymi
                                      ewentualnie zapoznaliby się inni. Czyżby się Pan czegoś obawiał? Proponuję
                                      wyjść Panu poza ten mały i ograniczony własny świat, albowiem ten inny szybko
                                      ruszył do przodu. Nie ma na dzisiaj ludzi, którym można wszystko wmówić.
                                      Być może w przyszłości, gdy zmieni się redakcja i forma wydania WG i stanie się
                                      pismem prawdziwym o "Ziemi Gródeckiej", ukierunkowanym na cżłowieka a nie
                                      megalomaństwo jednostki, niewykluczone, że podejmę współpracę. W tej chwili to
                                      mnie wogóle nie interesuje.
                                      Nie czuję się skłócony z Panem, to była tylko polemika z różnicą zdań. Dla Pana
                                      na tyle znaczącą, że poczuł się Pan urażony, dla mnie na tyle zabawną, że
                                      mogłem pozwolić sobie na danie paru dobrych rad, których Pan nie odczytał.
                                      Pozdrawiam wszystkich Gródczan i całą okolicę z życzeniami doczekania
                                      prawdziwej i rzetelnej gazety, prowadzonej przez kogoś kto widzi nie tylko
                                      interes własny i tzw. złudną misję, ale przede wszystkich Was.
                                      Pozdrawiam
                                      Borutta Pierwszy
                                        • borutta1 Re: Ostatnie wydanie WG. 04.06.06, 15:38
                                          Szanowny Panie Inż red.-Żadna polemika nie jest nudną i jałową, jeśli się
                                          szanuje interlokutora bądź adwersarza. Niemniej fakt jest faktem, że to, co
                                          miałem do napisania napisałem ale niekoniecznie zostało pzrez Pana zrozumiane.
                                          Żadnych pytań nie widziałem, na które miałbym Panu odpowiedzieć. Nie jestem w
                                          tym miejscu od zaspakajania czyjejś ciekawości, zwłaszcza tej niezdrowej,
                                          budującej sensację. Wyrażam tylko swoje bardzo prywatne zdanie. Swoją pracę
                                          traktuję na tyle poważnie, bym nie budował sensacji w miejscu jakim jest forum,
                                          ani też moje poczucie wartości nie wymaga wsparcia typu ocena forumowiczów.
                                          To miejsce jest luźne, swobodne i niech takie pozostanie. Od oceny tego co
                                          robię i jak robię są inni. Nie ma to żadnego związku z rzetelnością i
                                          wiarygodnością, ani też z Pańskimi sugestiami, dotyczącymi ukrywania
                                          czegokolwiek. Wypowiadam się w tym miejscu jako mieszkaniec tej pięknej okolicy
                                          i...tyle.
                                          Pozdrawiam forumowiczów.
                                          Borutta Pierwszy
                                          • red.jerzy.chmielewski Re: Ostatnie wydanie WG. 04.06.06, 20:03
                                            Ciągle Pan udaje, albo faktycznie nie umie Pan czytać. Fundamentalne pytanie do
                                            Pana, które co i raz tu przytaczam jest nastepujące: WG nie są doskonałe i
                                            najciekawsze, ale która z gazet lokalnych w regionie jest od nich lepsza?
                                            Proszę dać przykład.
                                            Miałem już nie reagować, ale po rozmowie z mym serdecznym przyjacielem Leonem
                                            Tarasewiczem nie mogę tego tak pozostawić. Mniejsza o gazetę, obejdziemy się
                                            bez Pana i Pana najczęściej bezzasadnych zarzutów i opinii. Tym bardziej, że
                                            sformułowanych po lekturze zaledwie jednego czy dwóch numerów. Ale każda
                                            krytyka się przydaje, bo mobilizuje do lepszej pracy. Za to dziękuję.
                                            Leon radzi mi tym się w ogóle nie przejmować. Zaniepokoiło go jednak co innego.
                                            A mianowicie wypowiedzi Pana w innym wątku, dotyczącym procesu "Niwy".
                                            Sformułowania typu "...jak sadzę, żyjesz w POLSCE a nie
                                            na BIAŁORUSI...a jak tutaj tak źle się dzieje Białorusinom to dlaczego jeszcze
                                            tutaj jesteś?" w Gródku (i Zarzeczanach) brzmią bardzo nieprzyjaźnie. To
                                            nieważne, że mogły być skierowane do kogoś innego. Tutejsi mieszkańcy są
                                            szczególnie wyczuleni na najmniejsze przejawy ksenofobii i nietolerancji. I
                                            proszę nie mówić, iż jesteśmy przewrażliwieni. Mam nadzieję, że był to tylko
                                            niefortunny incydent. Zbyt krótko Pan tu jeszcze mieszka, by wydawać o nas
                                            sądy, szczególnie w tym wrażliwym zakresie.
                                            Tak, to forum powinno być wolne aż od tak poważnych problemów. Kończmy zatem tę
                                            polemikę, bo jest tyle przyjemniejszych spraw do omówienia.
                                            Przy okazji prośba do administratora, by pilnował przestrzegania regulaminu
                                            tego forum przez jego użytkowników. Podstawową zasadą jest zakaz propagowania
                                            treści rasistowskich i szowinistycznych. Proszę natychmiast usuwać wpisy z
                                            najmniejszym takim zabarwieniem. Radzę też nie dopuszczać do głosu
                                            niejakiego "ortheusa" bo wygląda mi on na prowokatora.
                                            Żyjmy w zgodzie. Na naszej pięknej Ziemi Gródeckiej dla wszystkich starczy
                                            miejsca
                                            • grygorovicz Re: Ostatnie wydanie WG. 04.06.06, 20:21
                                              Tak czytam i czytam i widzę że ta rozmowa pana Chmielewskiego i Borutty nie ma
                                              sensu. Ja proponuje żeby to może Borutta zaczą pisać i redagować naszą gazetę
                                              skoro mu nic niepasuje, na tym forum mieliśmy udzielać wskazówek dla panma
                                              redaktora co ma w gazecie poprawić i zamieścic.
                                              • grodczanin Re: Ostatnie wydanie WG. 05.06.06, 08:26
                                                panie chmielewski jak czytam to mnie cos trafia. Chcesz by cos sie zmieniło w
                                                tej naszej gazecie i nie potrafisz chyba słuchac uwag czytelnikow. Ta gazeta
                                                nie powinna kosztowac tyle ile kosztuje a jako samorządowa powinna i tak byc
                                                dostępna w urzędzie za darmo ludziom ktorzy tu mieszkaja i wydawane sa na nio
                                                pieniądze gminy czyli nasze.Jak bierzesz pieniadze za prace z nio to rob to z
                                                sensem i ciekawie.Nie wymyslaj tez jakis konfliktow narodowosciowych bo ich tu
                                                nie ma, Tu prawoslawny mieszka obok katolika czy innego i dobrze. Patrz zebys
                                                nie umieral kiedy i myslał ze walczył z wiatrakami i wlasnymi wydumkami. Nie
                                                strasz Ty tu ludzi bo my sie nikogo nie boimy a Boga to mamy jednego chodzimy
                                                albo do kosciola albo do cerkwi i nikogo to nie obchodzi kto do czego. Bog jest
                                                jeden . Nie strasz tu zadnym Tarasewiczem bo to dla nas zaden Bog. I nie jest
                                                on od tego zeby mowic co mamy myslec czy robic. Dziwie sie tobie ze w tym
                                                wieku piszesz takie durnoty. My tu chcemy spokoju i kazdy na tej ziemi moze
                                                miec znalezc swoje miejsce. To ziemia Boga i nie ty tu rządzisz.
                                            • borutta1 Re: Ostatnie wydanie WG. 04.06.06, 21:10
                                              Uważałem naszą polemikę za zakończoną. Ot i niewinna dyskusja na temat
                                              warsztatu dziennikarskiego przemieniła się z Pana strony prawie w konflikt
                                              narodowościowy. A odpowiadając na Pana fundamentalne pytanie - która z gazet
                                              lokalnych w regionie jest lepsza od WG? - Zajmowanie się rankingiem nie jest
                                              moją domeną i nie leży w moich zainteresowaniach. Uwagi dotyczyły tylko i
                                              wyłącznie WG.
                                              Natomiast zatrzymały i zaintrygowały mnie Pana groźby. Bo ta w ostatnim wpisie
                                              już jest bardzo czytelna. Jeśli Pan w taki sposób formułuje swoje myśli,
                                              powinien Pan zdawać sobie sprawę z konsekwencji.
                                              Ksenofobia? Nietolerancja? Z której strony? Z mojej? Stwierdzenie faktu życia w
                                              Polsce jest ksenofobią i nietolerancją? Dla mnie jest stwierdzeniem faktu. Dla
                                              mnie Gródek to jest miejsce gdzie są obok siebie dwie kultury, które współżyją
                                              ze sobą. Ja się nie epatuję swoją polskością, bo nie musze i nie neguję osób z
                                              rodowodem białoruskim, ale dopóki na tym terenie obowiązuje dokument tożsamości
                                              wydany przez Rzeczpospolitą Polską - to tutaj jest Polska. Czy poddaje Pan to w
                                              wątpliwość?
                                              Miałbym jeszcze jedno pytanie, czy bez podpowiedzi "przyjaciół" nie stanowi Pan
                                              o sobie i swoich poglądach?
                                              Rozumiem też, że odniesienie się do mojej odpowiedzi niejakiemu "ortheusowi"
                                              miało dać Panu ewentualność do szerzenia własnych bardzo ograniczonych
                                              nacjonalistycznych poglądów , "przyjaznych i otwartych" na inne narodowosci
                                              jak białoruska? Myli się Pan próbując mnie sklasyfikować, prawie że jak wroga
                                              Białorusi. Dla mnie nie jest ważna ani nacja, ani kolor skóry. Zawsze i przede
                                              wszystkim liczy się Człowiek, a przejaw fanatyzmu, nie ważne jakiego,
                                              niepokoi.
                                              Podejmuje Pan próby zbudowania jakiegoś urojonego, nieistniejącego konfliktu,
                                              przy okazji próbując zastraszać. Proszę pamiętać o jednym, żyjemy w
                                              praworządnym Państwie Polskim.
                                              Nie wydaję o nikim sądów, i daleki jestem od tego, natomiast śledząc Pana
                                              wywody, nieustannie Pan wydaje opinie (nazywając środowisko
                                              gródeckie: "pustynią intelektualną" między innymi).
                                              Zastanawiam się, za kogo chce Pan uchodzić na Ziemi Gródeckiej, poza tym, że
                                              jest Pan tylko cżłowiekiem?
                                              Proponuję też, żeby wyrażał Pan opinie we własnym imieniu, bo jak wiadomo nie
                                              od dzisiaj "wszyscy" znaczy tak naprawdę nikt.
                                              I na zakończenie - zastanawiam się w czym jest ta przestroga skierowana do
                                              wszystkich forumowiczów i nijak nie mogę odnaleźć sensu w niej.
                                              Rozumiem, że Pana P.S. miał podnieść znaczenie Pana osoby, ale dopisek i nie
                                              jest na miejscu i nie jest istotny. Znaczenie każdy nosi w sobie.
                                              Pozdrawiam forumowiczów.
                                              Borutta Pierwszy



                                                • borutta1 Re: Ostatnie wydanie WG. 04.06.06, 23:00
                                                  Nareszcie? hm...miejsza większa racja? każdy Panie Red. Inż ma SWOJĄ RACJĘ,
                                                  czasem również warto uznać czyjąś rację - nie wiem, o jaką rację tutaj Panu
                                                  chodzi, ale jeśli tylko o to chodzi - to masz Pan RACJĘ (mniejszą czy większą,
                                                  pozostawiam do wyboru). Mam nadzieję, że odetchnął Pan na tyle, że zaśnie
                                                  spokojnie.
                                                  Borutta Pierwszy
    • grodczanin Re: Ostatnie wydanie WG. 05.06.06, 08:35
      a jeszcze zapytam kogo to obchodzilo ze Ty uniewinniony w tej Niwie.Nie rob Ty
      z siebie bohatera . My nie jestesmy tak durni za jakich nas uwazasz. A kto
      czyta tutaj Niwe?Ile ?Moze uda ci sie policzyc na palcach.Bohaterow i
      bojownikow o durnoty to my juz mamy dosyc. Nam w tej gminie trzeba pracy i
      chleba . czlowieku opamietaj sie.
    • red.jerzy.chmielewski Re: Ostatnie wydanie WG. 05.06.06, 11:02
      Zwracam honor. Poniosło mnie. A nie powinno. Wszystkich urażonych tonem mych
      wypowiedzi serdecznie przepraszam. Problemy, do których sprowadziła się ta
      polemika, są na tyle drażliwie, delikatne i niebezpieczne, że lepiej ich nie
      poruszać. A już na pewno nie w tym miejscu.
      I tak zupełnie na zakończenie. Czy mimo wszystko mogę jeszcze Was prosić o
      pomoc przy redagowaniu naszej gazety? Ja wszędzie nie dotrę. Proszę o sygnał
      (np. na redakcyjnego maila), gdy uznacie, że warto jakiś temat poruszyć,
      zainteresować czymś redaktora. A może ktoś z was spróbuje swoich sił
      autorskich? Moja propozycja ciągle jest aktualna. Wszystkiego dobrego!
      P.S. Diabeł we mnie wstąpił, czy co... :)
      • grodczanin Re: Ostatnie wydanie WG. 05.06.06, 12:02
        to ty chmielewski sam dla siebie jestes problem . My ichnie mamy i nie wmawiaj
        nam tu zadnych konfliktow. Nikomu tu nie przeszkadza zaden obcy nawet jak
        mieszka a obcych przyjezdza duzo na dacze.I nie strasz ty ludzi.Ty nam honoru
        tez nie zwracaj bo i nie zabrales obrazasz ty sam siebie wypisujac takie
        durnoty. A jakisz to problem jest az tak drazliwy i niebezpieczny ze ciebie
        ponioslo?ja nie widze by ciebie ktos tu obrazal.Wojna ktoro prowadzisz czort
        wie z kim jest twoja i daj spokoj ludziom . My spokojni ludzie i chcemy
        spokoju. Powiedz ty lepiej ile bierzesz z kasy gminy naszych pieniedzy za to
        gazete, ktoro gdzie indziej dajo za darmo.
    • tamara094 Re: Ostatnie wydanie WG. 05.06.06, 17:24
      a ja słyszałam ze Chmielewskiemu mają juz podziekowac za prace i sie
      zastanawiałam dlaczego. Ale teraz jak mnie pokazał syn co on tu wypisuje to sie
      zastanawiam jak on mogł pracowac w tej gazecie tyle lat i czemu go
      zatrudniali . Jak mozna tak sie wypowiadac o ludziach z ktorymi albo obok
      ktorych sie mieszka. Jak mozna w taki sposob obrazac ludzi? Panie Chmielewki
      wstydz sie pan!
      • hallszka Re: Ostatnie wydanie WG. 05.06.06, 23:00
        i od słowa do słowa , od zdania do kolejnego zdania temat stał się
        wielowątkowym. A clou miały byc pomysły , uwagi prowadzące do uatrakcyjnienia
        pisma jakim jest WG.Moze jednak warto wrócić do głównego wątku i nie rozwijać
        tego w formie ploteczek nie związanych z nim.Moze dobrze by tez było by
        redaktor tez nie doszukiwał się tresci w jego mniemaniu obrazająchy jego
        narodowosc. Czy pan faktycznie był az tak albo jest przesladowany w tej Polsce
        ze wietrzy pan wszędzie owe tresci ktore w jego mniemaniu mają byc obrazliwe?
        Moze to juz w pana przypadku nadwrazliwosc.Wskazany jest chyba dystans i więcej
        istotnie tolerancji dla wygłaszanych poglądów. Nie zostana w czymkolwiek
        przeprowadzone zmiany jesli będziemy wygłaszc sobie poglądy ''juz
        sprawdzone''naszpikowane sloganami i zdominuje całość mimikra.
        Odbiegłam od tematu- mam pytanie do redaktora WG. -czy istnieje taka
        ewentualność i gdzie mozna sie zapoznac z artykułem pana L.Tarasewicza ''Miałeś
        chamie złoty róg''?Czy macie panstwo jakieś archiwum do ktorego mozna sięgnąc w
        tej gazecie.
        pozdrawiam
        • red.jerzy.chmielewski Re: Ostatnie wydanie WG. 06.06.06, 10:38
          Wiele ostatnio przeszedłem i stąd pewnie wzięło się moje przewrażliwienie.
          Proszę mnie zrozumieć i wybaczyć. Prześladowany nigdy nie byłem i mam nadzieję
          nie będę. Cały czas jestem otwarty na współpracę i pomysły na uatrakcyjnienie
          WG.
          Wspomniany artykuł Leona Tarasewicza został opublikowany w 1999 r., w ostatnim
          numerze. Archiwalne egzemplarze są do wglądu w Bibliotece Gminnej w budynku GOK-
          u. Kompletuję je też osobiście. W razie potrzeby mogę przesłać tamten artykuł
          (zeskanowany) pocztą elektroniczną. Proszę tylko o kontakt mailowy, na adres
          redakcji.
          Pozdrawiam serdecznie.
          • hallszka Re: Ostatnie wydanie WG. 07.06.06, 19:24
            Jako ze zostało to poruszone przez innych forumowiczów mogę zatem
            domniemywac , iz rowniez inni są zainteresowani artykułem L. Tarasewicza .
            Jesli redakcji to nie sprawi problemu proszę o
            wdrukowanie /zeskanowanego/artykułu na forum. Ci ktorzy go znają to sobie
            przypomną , a Ci ktorzy nie znają to byc moze z zainteresowaniem przeczytają.
            pozdrawiam
    • jaro1999 Re: Ostatnie wydanie WG. 07.06.06, 14:37
      Witam wszystkich na forum.
      Ok. 10 lat temu wyjechalem z kraju. Przegladam od dluzszego czasu to forum
      i.... no wlasnie. Przeszukajcie internet i sprobujcie znalezc biezace
      informacje dot. Gródka... Praktycznie zero, nawet w internetowych wydaniach
      naszych lokalnych dziennikow nie ma praktycznie zadnych artykolow dot, Grodka.
      W związku z tym mam pytanie: dlaczego WG nie sa dostępne w internecie? Kiedys,
      dawno temu mozna bylo przeczytac urywki artykolow na oficjalnej stronie gminy
      grodek. Niestety z forum tez nie moge sie dowiedziec co sie dzieje w Grodku,
      wiekszosc dyskusji to spory miedzy forumowiczami, ktore potwierdzaja niestety
      tezy o zasciankowosci naszej miejscowosci

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka