Gość: BIB BEN
IP: *.duna.pl / 83.151.32.*
24.08.06, 07:48
Postanowiłem rozpocząć takowy wątek, ponieważ jakoś zadziwia mnie
nieporadność naszych władz.
W Białymstoku nie widać żadnych inwestycji - i nie chodzi mi bynajmniej o
hipermarkety, które wcześniej czy później wyrosną, ale raczej o zakłady pracy
małe i większe firmy, które zajmą się produkcją czegoś. Bo ne ma co się
łudzić, sytuacja na rynku pracy nie poprawi się dopókinie będziemy mieli
własnych firm produkcyjnych.
W moim przekonaniu jest kilka powodów przez które jest tak, a nie inaczej
czyli - tragicznie:
1. Władze Miasta - kompletny brak planów zagospodarowania - kompromitacja nie
tylko w skali całej Polski, ale nawet w stosunku do tzw. ściany wschodniej i
tak już zacofanej.
2. Brak Infrastruktury - czy gdziekolwiek w naszym regionie można wybudować
kawałek traktu komunikacyjnego bez protestu pseudoekologów, którzy to zaraz
znajdą w okolicy jakegoś chronionego robaka i będą krzyczeć, że on wyginie.
3. Zakład Energetyczny Białystok - i jakoś mi się wydaje, że tu jest podobnie
jak, a nawet jeszcze gorzej niż w urzędzie miasta. Wszędzie widać jego
monopol, nic się nie da załatwić, a jak ktoś chce zainwestować i otworzyć
jakiś zakład pracy to wydają takie warunki przyłączenia do sieci, że
inwestorowi od razu się odechciewa prowadzenia działalności w obrębie tego
zakładu energetycznego - co innego jeżeli jest księdzem.
4. Ceny gruntów - w miejscach gdzie nawet istnieje plan zagospodarowania
przestrzennego ceny gruntu osiągają wprost astronomiczne ceny.
Prosiłbym o umieszczanie w niniejszym poscie informacji na temat waszych
spostrzeżeń odnośnie suszy inwestycyjnej oraz odnoszenie się do 4 punktów
wypisanych przeze mnie, a także dopisywanie nowych absurdalnych obwarowań
urzędniczych, które to w znacznych sposób odstraszają potencjalnych
inwestorów.