Gość: shirley
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.09.06, 17:29
Bardzo chciałam spektakl obejrzeć. Wyruszyliśmy z Białegostoku o 17. oo. Szczęśliwie dojechaliśmy do Sejn,wskazano nam drogę w kierunku Żegar. Dotarliśmy i tam, minęliśmy kościół i zaczęło się błądzenie. Która to droga
"w Żegarach, po minięciu kościoła, dojechać prawie do końca wioski i skręcić w lewo, w piaszczystą wąską drogę wijącą się między wzgórzami". Żadnych oznaczeń, noc ciemna, światła we wsi(to osada raczej) nie ma, żywej duszy też nie. Błądziliśmy, rozgladliśmy się i ... postanowiliśmy wracać. Tak, wracać, bo cóż było robić, pora późna 20. 45, ciemno choć oko wykol. To tyle.