Gość: ubies
IP: *.mynow.co.uk
19.09.06, 00:01
Wyjasnijmy sobie kilka rzeczy, zeby nie bylo watpliwosci.
1. Szynobusy (dwa, nie jeden) mialy zostac dostarczone do 15 wrzesnia. Tak
podal Urzad Marszalkowski, tinyurl.com/hvb66. Gdzie sie podzial drugi,
oczywiscie nie wiadomo a 'redaktor' nie mial odwagi zapytac. Mam nadzieje, ze
nie zapodzieje sie tak, jak jeden z przetargu na 3 (trzy szynobusy) z ZNTK w
Poznaniu w 2005, ktory zamienil sie w 2 (dwa szynobusy) a mieszkancy Podlasia
nigdy nie dowiedzieli sie w jaki sposob zmieniono umowe.
Dodatkowe pytanie: ZNTK spoznil sie z dostawa chyba z rok. Czy zaplacil kary
umowne? Co w tej sprawie zostalo zrobione?
2. Szynobus na targach nie promuje Podlasia, ale PESE, czyli producenta
szynobusow z Bydgoszczy. Sa to targi typowo kolejowe i jedyne, co interesuje
zwiedzajacych jest tabor kolejowy i technologia itp. Jak sie komus cos
spodoba, to pojedzie do Bydgoszczy i podpisze kontrakt na kolejne szynobusy.
My bedziemy mieli z tego 0 (zero, nic). To, ze jest z Podlasia nikt nawet nie
zauwazy.
Jak rozumiem, na nastepne targi samochodowe w Genewie, Urzad Marszalkowski
wysle wszystkie swoje samochody sluzbowe, aby sie pokazac i promowac nasze
wojewodztwo?
3. Dlaczego prywatna firma dysponuje mieniem Urzedu Marszalkowskiego, ile za
to zaplacila, tego sie nie dowiemy. Ten szynobus mial od 3 dni byc w
Bialymstoku i wozic ludzi na nierentownych liniach, aby obnizac deficyt PKP
PR. Zamiast tego prywatna firma zabrala sprzet za 15 mln PLN i sie wystawia.
Ile stracilo wojewodztwo na tej transakcji? Nie wiadomo. A warto by sie bylo
dowiedziec.
Mysle, ze ta historia dobitnie wskazuje na to, ze Urzad Marszalkowski traktuje
wojewodztwo jak swoj prywatny folwark i nie rozumie, do czego zostal powolany.
Ocencie sobie sami.