yoma
18.12.24, 21:43
Przywlokłam choinkę, gdyż jestem mistrzem świata, pan mi ją ładnie wetknął w podstawkę, zmęczyłam się jak nie wiem, teraz ją pomału ubieram, jak dzisiaj nie ubiorę, to się nic nie stanie, ale lampki już są. Ostatnie, co mam do odebrania, odbiorę jutro w ramach spaceru rehabilitacyjnego, ukochani przyjaciele poczuli święta i wystartowali z prezentami, fajnie się zrobiło. A przesilenie dopiero za dwa dni 😆