Gość: Akir
IP: 212.160.130.*
19.03.03, 10:22
Mam taką wizję:
Gdzieś w zapomnianym przez wszystkich zakątku mieszkali sobie biednie ale
spokojnie hobbici, rządził nimi czarownik gandalf co do którego byli
przekonani całkowicie że jest najmądrzejszy, pewnego dnia okazało się że zły
czarownik , o wiele potężniejszy dzięki temu że przy pomocy wielkich fabryk
buchających ogniem,( pod budowę których wyciął wiele drzew ) w których to
fabrykach stworzył wojsko doskonale przystosowane do niszczenia. Postanowił
zniszczyć krainę hobbitów i przerobić na swoje lenno. Okazało się że jedynym
wyjściem jest dotarcie z małym pierścieniem do siedziby złego czarownika i
unicestwienie go razem z jego pomocmikami. Biedny hobbit wyrusza więc w
drogę...
P.S. napiszę jeszcze jak kto się nzywał
hobbit: jakiś tam abdul
zły czarownik: Bush
Gandalf: przez innych zwany jest Saddamem
no i pierścień zwany np. wąglikiem
pozdrowienia Akir