Dodaj do ulubionych

Mikroprzedszkole w Suwałkach

31.10.06, 09:00
Witajcie
Od stycznia chcę założyć w Suwałkach mikroprzedszkole i przyjąć do niego
dwoje dzieci, w wieku około 8 miesięcy do 1,5 roku. Koszt - 350 zł plus mleko
i przekąski (obiadek dzieci mają w cenie). Godziny przyjazdu i odbioru
dziecka do ugodnienia. Jak sądzicie, czy taka inicjatywa ma szanse
powodzenia? Zaznaczę, że przy powodzeniu i zadowoleniu mam oraz dzieci, chcę
od 2008 roku otworzyć pierwsze w Suwałkach prywatne przedszkole.
Proszę o konstruktywne opinie.

Obserwuj wątek
    • vanillacat Re: Mikroprzedszkole w Suwałkach 31.10.06, 21:13
      Mikroprzedzkole pomysł ok jezeli uważasz ze dasz rade sie zaopiekowac dwojgiem
      dzieci na raz. Jedno moze byc bardziej energiczne drugie mniej ale to kwestia
      podejscia do dziecka i cierpliwosci. Natomiast co do prywatnnego przedszkola
      masz wykkształcenie pedagogiczne o specjalnosci przedzszkolnej? Poza tym
      musiałabys miec naprawde dobrych pedagogów z j angielskim itp. POzdr
      • july64 Re: Mikroprzedszkole w Suwałkach 01.11.06, 11:33
        Jestem socjologiem, co do pedagogów z angielskim nie jest to problem, z tego co
        iwem, wystarczy mi kurs albo podyplomówka pedagogiczna, która planuję robić.
        Pozdrawiam
        • aricia1 Re: Mikroprzedszkole w Suwałkach 01.11.06, 12:54
          Na poczatku życzę powodzenia i zacięcia. Sama planowałam taką działalnosć i
          wierz mi to wcale nie jest takie łatwe. I nie mam tu wcale na myśli samego
          zajmowania się dziecmi. Chodzi przede wszystkim o organizację i wszystkie
          formalności. Według mnie cena jest troche za wysoka jak na możliwości
          przecietnej, pracującej mamy, ale z pewnoscią znajdzie się kilka takich którym
          to nie bedzie przeszkadzało. Z tym, że takie mamusie mogą mieć większe
          wymagania co do repertuaru zajęć dziecka :) . Pozdrawiam i jeszcze raz
          powodzenia.
        • vanillacat Re: Mikroprzedszkole w Suwałkach 01.11.06, 13:55
          No i włąsnie sie mylisz jest teraz wymóg pełnego wykształcenia, zreszta kurs to
          nie to samo co studia ja bym nie posłała dziecka do takiego przedzkola. Na
          kursie nie masz praktyk, nie masz doświadczenia wiesz co jak poradzić sobie w
          sytuacji dziecka np z ADHD leczacego się psychiatrycznie np? Ja oczekiwałbym
          profesjonalisty z najwyzszymi standardami a nie sorki niewykształconej osoby.
          • july64 Re: Mikroprzedszkole w Suwałkach 02.11.06, 08:52
            A zaufałabyś i powierzyła dziecko pani z "odpowiednim" wykształceniem, bez
            doświadczenia, zaraz po studiach? Czy może komuś kto nie zdobywał "praktyk"
            (nota bene nijak sie mających do realiów pracy z dziećmi) na studiach, ale zna
            problemy tzw. "trudnych" dzieci i ma kilkuletnie doświadczenie?
            Mam niepełnosprawną córkę, więc wiem o czym mówię i na co się porywam.
            A do każdego dzieciaczka trzeba podejść indywidualnie i na nic się tu zda
            teoria wyczytana z książek. Owszem, może ona pomóc znaleźć własne rozwiązania
            trudnych sytacji, ale wiedza teoretyczna to tylko baza na której należy budować
            dalej. Takie jest moje zdanie.
            Przy czym warto sie przyjżeć wykształceniu przedszkolanek w publicznych
            placówkach, myslę, że można się rozczarować. Ale to już temat na inną dyskusję.
            • ryba368 Re: Mikroprzedszkole w Suwałkach 02.11.06, 13:47
              Popieram incjatywe, ale przeskoczyc twardoglowych przy korycie bedzie
              ciężko, chyba że masz duży fundusz na prowizje!!!!!!!Głowa do gory
              do odwaznych swiat należy!!!!!!!!!!!!!!!
              • july64 Re: Mikroprzedszkole w Suwałkach 03.11.06, 13:26
                Dzięki :)
            • vanillacat Re: Mikroprzedszkole w Suwałkach 02.11.06, 22:59
              Po to masz ugruntowana wiedze by na niej opierac swoje działa. To tyle teoria a
              parktyka inna bajka. Są różne rodzaje niepełnosprawności i zaburzen:
              niedosłuch, uposledzenie w stopniu lekkim, ADHD, agresja itd bez wykształcenia
              wiele nie zdziałasz. Miałam okazje zobaczyc i uczestniczyc w traktowaniu dzieci
              w suwalskich przedszkolach i powiem ze wolałabym dać dziecko młodej dziewczynie
              na studiach ale z odpowiednim przygotowaniem niż tym naszym kobietom co
              pracują. Podam prosty przykład czas kładzenia dzieci spac jedno dziecko się boi
              i płącze a panie nie słyszą zajęte rozwmoą. Dziecko pozostawione sobie samo
              płącze czym wybudza inne dzieci, które w przerwie szlochów zdołąłąy zasnąc. Nie
              twierdze ze we wszystkich przedzkolach jest tak jak powyżej, ale w większości
              zapewne. Sama chodziłąm do przedzkola i przezyłam, miewam sie dobrze. Natomiast
              dzisiaj oczekuję czegoś wiecej od pan przedszkolanek przede wszystkim
              profesjonaliznu zaczynajac od wykształcenia a kończąc na praktyce. Znam
              osobiscie z 5 matek które chętnie oddałąby dziecko za rok dwa do ptywatnego
              przedzkola ale tylko osobom z odpowiednimi kwalifikacjami. Pozostaje takze
              kwestia umieszczenia przedzkola...
              Pozdr duzo zdrowia dla córki :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka