Dodaj do ulubionych

Nowy pomnik

12.07.07, 21:37
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,4307749.html
Nie przekonuje mnie.
Obserwuj wątek
        • krouk Re: Nowy pomnik 13.07.07, 08:27
          Nowy projekt jest równie beznadziejny jak poprzedni - mam nadzieję, że nie
          zostanie zrealizowany.

          Warto wiedzieć, że w Warszawie już od roku 2003 stoi dosyć duży pomnik, a w
          zasadzie tzw. „kompleks pomnikowy” upamiętniający polską ludność cywilną
          pomordowaną przez UPA na Wołyniu. Kompleks składa się z 11 wysokich kolumn w
          kształcie świec - gromnic. Każda kolumna upamiętnia jeden powiat z dawnego
          województwa wołyńskiego II RP. Na każdej kolumnie znajduje się nazwa powiatu
          oraz jego herb. W skład kompleksu wchodzi też duża płyta ze stosownym napisem
          pamiątkowym – napisano tam m.in. : "Biegliśmy, lecz śmierć miewała bliżej, gdy
          szła od współziomków".
          W późniejszym okresie kompleks został dodatkowo rozbudowany (moim zdaniem
          niepotrzebnie) o element upamiętniający 27 Wołyńską Dywizję Piechoty AK.

          Tu jest info. o odsłonięciu pomnika:
          polityka.w.polsce.org/24002-polityka/
          A tu przemówienie Marszałka Sejmu na uroczystości odsłonięcia pomnika:
          www.borowski.pl/wystapienia/?id=58

          Formę pomnika uważam, za dosyć udaną, widziałem gdzieś w necie fotki pomnika,
          ale teraz nie mogę ich znaleźć, oprócz jednej marnej jakości, na której prawie
          nic nie widać.
          • hansgrubber Re: Nowy pomnik 13.07.07, 11:44
            Slowa beznadziejny bym nie uzyl ale z reszta sie zgadzam. Problem jest w
            swiadomosci a nie w pomniku - choc spor wokol pomnika moze budowaniu tej
            swiadomosci sluzyc. :)
            • mat120 Re: Nowy pomnik 23.07.07, 21:35
              Zgodzisz się chyba ze mną, że ten cały "spór" nie o formę się toczy ale
              o storpedowanie budowy pomnika w ogóle. Forma była /jest/ jedynie pretekstem
              dla wiadomych środowisk do formułowania różnego rodzaju "protestów". Dowodem na
              to choćby olbrzymie perturbacje ze wzniesieniem podobnego pomnika we Wrocławiu
              a nawet z napisami na nim. Dla mnie nie ulega żadnej wątpliwości, że taki
              pomnik w Warszawie musi powstać. W polskiej historii nie zdarzyło się bowiem
              coś równie potwornego na tak wielką skalę. Pamięć tych ludzi musi zostać
              uwieczniona. Forma pomnika to dla mnie sprawa drugorzędna choć powinien oddawać
              on charakter tego co się wydarzyło na Wołyniu, Podolu itd. I to nie oglądając
              się na zdanie tych, którzy najmniej w tej sprawie powinni mieć do powiedzenia,
              czyli ideowych spadkobierców i pobrobowców katów naszych rodaków.
              • hansgrubber Re: Nowy pomnik 23.07.07, 23:58
                1. Ja mam w ogole mocno sceptyczny stosunek do pomnikow. Poza tym rzeczywiscie
                pomnik Wolynia juz w Warszawie jest.
                2. Mysle ze forma tamtego pomnika slusznie budzila kontrowersje, tym bardziej
                teraz - po ujawnieniu pochodzenia zdjecia. Taki pomnik po prostu nie moze
                stanac. Bo - to nie moje slowa - bylby to jedyny w swiecie pomnik choroby
                psychicznej.
                3. A co do tego ze temat jest stabuizowany to oczywiscie sie zgadzam. Moze sie
                bowiem okazac ze Ukraincy maja rownie mroczny bagaz przeszlosci jak Rosjanie.
                Naklada sie na to wiec kalkulacja polityczna. Czy warto rodzaca sie swiadomosc
                narodowa przywalac takim kamieniem, czy w ogole da sie uczynic proste wiazanie
                miedzy dzisiejsza Ukraina a tymi zbrodniarzami. Szczerze? Wolalbym zeby nie,
                ale jak pokazuja glosy polskich Ukraincow, a przynajmniej niektorych z nich -
                trudno uciec od takiego skojarzenia.
                • mat120 Re: Nowy pomnik 24.07.07, 00:51
                  1/Mała korekta. Wołyń to tylko hasło. Bardzo często zapomina się, że podobny
                  Wołyń rok później i aż do 1945-46 r. przeżyło Podole i cała Młp. Wschodnia,
                  gdzie liczby ofiar są porównywalne z Wołyniem a nawet wg niektórych autorów
                  wyższe. Nie zapominajmy o tym. Nie bardzo rozumiem dlaczego w Warszawie
                  uhonorowano tylko Wołyń. Nie znam tego tematu.
                  2/Jak pisałem, forma była tylko pretekstem, chociaż zgodzę się z Tobą, że
                  powinna zostać zmieniona. Jestem jednak zdania, że winna odzwierciedlać to co
                  się wydarzyło.
                  3/Zapominasz, że Galicja gdzie podsycany jest kult zbrodniarzy to zaledwie
                  chyba 5 i najuboższa część tego kraju. Nie wydaje mi się żeby to tam decydowano
                  o obliczu przyszłej Ukrainy. Reszta ma na temat budowania świadomości
                  narodowej na bazie OUN-UPA podobne jak u nas zdanie. Poza tym żyje tam ładnych
                  parę milionów Rosjan. Moim zdaniem, galicyjscy nacjonaliści, łącznie z
                  ich "polskim" skrzydełkiem to zwykli prowincjusze, etniczni, niebezpieczni
                  wariaci z minionej epoki. Jeśli oni mieliby decydować o swiadomości narodowej
                  Ukraińców to ja do takiej Ukrainy zawsze będę odnosił się z olbrzymią rezerwą.
                  • krouk Re: Nowy pomnik 25.07.07, 13:25
                    Przy takiej formie pomnika jak proponowana niektóre osoby ze strony ukraińskiej
                    będące przeciwnikami pomnika "w ogóle" a tym samym przeciwnikami przypominania
                    o zbrodniach OUN-UPA mogą twierdzić (i robią to), że przeszkadza im tylko forma
                    a nie pomnik jako taki. Dlatego m.in. uważam, że jest zasadne pozbawienie ich
                    tego argumentu tzn. doprowadzenie do tego, aby forma pomnika była taka, żeby
                    nikt nie mógł się do niej przyczepić - wtedy, jeśli ktoś będzie "przeciw" to
                    będzie jasne, że forma była tylko pretekstem do prób zablokowania budowy
                    pomnika - w rzeczywistości chodziło o sprzeciw wobec upamiętnienia ofiar
                    zbrodni OUN-UPA - jeśli ktoś ze strony ukraińskiej będzie jeszcze wtedy
                    protestował to totalnie się skompromituje - i bardzo dobrze.

                    ps. zgadzam się, że powinien powstać pomnik upamiętniający WSZYSTKIE ofiary
                    antypolskiej akcji OUN-UPA, aby w świadomości społecznej nie utrwaliło się
                    przypadkiem, że antypolska akcja dotyczyła tylko Wołynia. W związku z tym na
                    pomniku powinna być stosowna tablica wyjaśniająca w skrócie, że chodzi o ofiary
                    Wołynia, Galicji Wschodniej oraz południowo wschodnich ziem obecnej Polski.
                      • krouk Re: Nowy pomnik 25.07.07, 14:09
                        carrramba napisała:
                        "...Albo idziemy w kierunku pojednania, albo stawiamy pomniki. Wybieram opcje
                        1...."

                        Nie widzę sprzeczności pomiędzy opcją nr 1 a opcją nr 2 (w omawianym
                        kontekście) - te opcje wzajemnie się nie wykluczają - wybieram obie.

                        Mowa o pomniku upamiętniającym OFIARY zbrodni - to nie powinno nikomu
                        przezkadzać - pojednaniu może natomiast przeszkadzać budowa pomników SPRAWCOM
                        zbrodni - a pomnik taki sprawca zbrodni Dmytro Kljaczkiwśkyj ma np. postawiony
                        przez ukraińskich nacjonalistów w mieście Równe na Wołyniu.

                        carrramba napisała:

                        "...Ofiary byly po obu stronach, prosze o tym nie zapominac..."

                        "Antypolska akcja OUN-UPA" (oryginalne określenie z dokumentów OUN-UPA) w
                        ramach której dokonano szeregu masowych mordów na ludności cywilnej była jednak
                        akcją antypolską a nie antyukraińską - proszę o tym pamiętać. Później nastąpiły
                        polskie akcje odwetowe, które na Wołyniu i w Galicji Wschodniej miały bardzo
                        ograniczony zakres i w żadnej mierze nie są porównywalne z tym co zrobiła na
                        tych terenach OUN-UPA. Na obecnych ziemiach RP polskie odwety wystąpiły
                        najsilniej. Zginęło tu najwięcej niewinnej ludności ukraińskiej. Potępiam te
                        akcje odwetowe, w których ginęła ukraińska ludnośc cywilna i nie
                        usprawiedliwiam ich - fakt ich wystapienia nie jest jednak dla mnie argumentem
                        przeciwko upamiętnieniu ofiar antypolskiej akcji nacjonalistów. Nie mam nic
                        przeciwko temu, aby Ukraińcy budowali pomniki np. wysiedlonym przymusowo do
                        ZSRR lub wysiedlonym w ramach akcji "Wisła" a także na pamiątkę ludności
                        ukraińskiej zamordowanej przez polskie podziemie np. w Pawłokomie lub innych
                        miejscowościach. Tu wina była ewidentnie "po polskiej stronie" (umownie) i
                        twierdzę, że takie pomniki nie powinny nikomu przeszkadzać.



                        • carrramba Re: Nowy pomnik 25.07.07, 20:02
                          Pozwolisz, ze pozostane przy swoim zdaniu. Wszyscy doskonale znamy zbrodnie band
                          UPA, wiec nie w tym rzecz. My postawimy pomnik, Ukraina rowniez postawi pomnik.
                          I do czego to prowadzi ? Gdzie tu jest miejsce na pojednanie i wybaczanie krzywd ?
                          ps
                          Strasznie mnie to irytuje, ze ktos narzuca swoje zdanie. Mozesz miec swoje, mnie
                          nic do tego. Ja wyrazilam tylko swoje zdanie, i nie bylo moim zamiarem
                          prowokowanie kogokolwiek.
                          Z czystym sumieniem mozesz powiedziec, ze nie bylo ofiar cywilnych po stronie
                          ukrainskiej ? Nie zginely kobiety i dzieci ?
                          Prosze tylko nie podnosic argumenu, ze ofiary po stronie polskiej byly
                          liczebniejsze. Smierc, to smierc. Zgineli niewinni ludzie, i to jest
                          najwazniejsze. Nalezy pochylic czolo przed ofiarami zbrodni i zaczac zyc w
                          pokoju. I POlska tego potrzebuje i Ukraina.
                          • mat120 Re: Nowy pomnik 25.07.07, 20:54
                            Nie jest moją intencją narzucanie Tobie czegokolwiek.:) Naprawdę. Na forum
                            Janka Kultywatora obowiązują cywilizowane zasady i ja nie zamierzam się spod
                            nich wychylać>:)
                            Ale do rzeczy:
                            Napisałaś:
                            "My postawimy pomnik, Ukraina rowniez postawi pomnik. I do czego to prowadzi ?
                            Gdzie tu jest miejsce na pojednanie i wybaczanie krzywd ?"

                            Zauważ pewną drobną różnicę. My chcemy postawić pomnik ofiar OUN-UPA. Oni już
                            postawili i stawiają nadal pomniki katów tychże ofiar.
                            Myślę, że nie istnieje problem pojednania miedzy narodami Polski i Ukrainy.
                            Istnieje za to problem rozliczenia zbrodniczego nacjonalizmu ukraińskiego,
                            który stanowi przeszkodę we wzajmenych stosunkach.

                            Napisałaś:

                            "Smierc, to smierc." -
                            Czyżby? Uważam, że nic bardziej błędnego. Nawet zło da się stopniować. W każdym
                            cywilizowanym kraju sądy za spowodowanie śmierci wydają wyroki od kary smierci
                            do uniewinnienia. W zależności od okoliczności.
                            Nie zaprzeczysz chyba?

                            pozdrawiam
                            • carrramba Re: Nowy pomnik 25.07.07, 22:17
                              Nigdzie nie napisalam, ze nie nalezy rozliczyc nacjonalistow ukrainskich.
                              Podtrzymuje to co napisalam wczesniej : smierc to smierc. Piszesz, ze nawet zlo
                              da sie stopniowac. Jasne, jest w koncu roznica pomiedzy morderstwem w afekcie, a
                              morderstwem popelnionym z zimna krwia. Tylko, ze jest to roznica dla
                              popelniajacego morderstwo i dla sadownictwa. A czy ofierze nie jest wszystko
                              jedno/uproscilam to bardzo- sorry/ ?
                              Bandy UPA wiadmo czym byly, wiadomo co robily. Mimo wszystko, nie uwazam iz
                              koniecznie wlasnie dzis powinnismy stawiac pomniki. Trzeba bylo je postawic
                              kilkadziesiat lat temu, a dzisiaj ?Dzisiaj powinnismy szukac porozumienia z
                              Ukraina. Patrzec na to, co nas laczy, a nie na to co nas od siebie oddala.
                              Pamietac wyrzadzone zlo i tak bedziemy, tylko ze nic nie trwa wiecznie. Pamiec
                              ludzka jest selektywna. Czy nie mam racji ?
                              ps
                              Swoja droga, nie przepadam za pomnikami. Nic nie poradze. Drzewo/pomnik przy
                              Pawiaku robilo na mnie ogromne wrazenie, ale to pomnik- symbol /ciekawe czy
                              nadal drzewo stoi ?/.
                              Jeszcze cos. Skoro poruszylismy temat liczenia krzywd i smierci.
                              Znajomy Szkot mi opowiadal, ze kilkaset lat temu Anglicy wymordowali szkocki
                              klan. Szkoci zaprosili angielskich umeczonych wedrowcow do domu. Anglicy najedli
                              sie, ogrzali i....w nocy wymordowali gospodarzy. Zapytalam mojego Szkota, ile
                              osob zamordowano ? Odpowiedzial, ze 26 osob. I co sobie moglam pomysec ja Polka
                              ? 26 osob..hm. To jak to sie ma do Powstania Warszawskiego?
                              Nijak sie nie ma, i nie powinno sie chyba tymi kategoriami myslec. Tragedia dla
                              Szkotow jest to wydarzenie sprzed kilkuset lat, nasza tragedia Powstanie
                              Warszawskie, bandy UPA etc.
                              pozdrawiam serdecznie
                              • krouk Re: Nowy pomnik 26.07.07, 11:48
                                carrramba napisała:
                                "...nie uwazam iz
                                > koniecznie wlasnie dzis powinnismy stawiac pomniki. Trzeba bylo je postawic
                                > kilkadziesiat lat temu ..."

                                No tak, tylko że kilkadziesiąt lat temu nie było to możliwe, bowiem temat
                                Kresów był w okresie PRL tematem "tabu" z uwagi na to, aby nie przypominać
                                ludziom, że były jakieś Kresy i jacyś Polacy na nich - z tego samego powodu
                                tematem "tabu" były w ZSRR zbrodnie UPA na polskiej ludności Kresów.

                                Jeśli chodzi o Ukrainę to efekt jest taki, że UPA kojarzy się obecnie dużej
                                liczbie osób tylko z walką prowadzoną przeciwko ZSRR - ludzie ci nie mieli
                                możliwości poznać całej prawdy o UPA.

                                Weź pod uwagę aspekt edukacyjny - jeśli nie będzie się przypominać całej
                                złożonej prawdy o UPA (m.in. za pomoca tego pomnika) to za jakiś czas większość
                                ludzi może kojarzyć np. Kłyma Sawura tylko jako bohatera walk z ZSRR o wolną
                                Ukrainę a nie jako zbrodniarza wojennego, który wydał rozkaz przeprowadzenia
                                czystki etnicznej na Wołyniu - efektem powyższego mogą być dalsze pomniki tego
                                bydlaka a także jemu podobnych - to chyba nie byłoby OK. ?
                              • mat120 Re: Nowy pomnik 27.07.07, 22:11
                                Napisałaś"
                                "Tylko, ze jest to roznica dla popelniajacego morderstwo i dla sadownictwa.
                                A czy ofierze nie jest wszystko jedno/uproscilam to bardzo- sorry/ ?"

                                Idąc tym tropem można zbrnąć w ślepy zaułek. Cóż powiesz o wykonaniu wyroku
                                śmierci na wielokrotnym mordery? Śmierć to śmierć?

                                Napisałaś:
                                "Bandy UPA wiadmo czym byly, wiadomo co robily. Mimo wszystko, nie uwazam iz
                                > koniecznie wlasnie dzis powinnismy stawiac pomniki."

                                Powtarzam, w Galicji a i na Wołyniu stawia się pomniki ewidentnym zbrodniarzom.
                                Jeśli my dzisiaj nie postawimy w naszej stolicy pomnika niewinnym ofiarom tych
                                potomków Kaina, to za 50 lat ideowi spadkobiercy tychże zbrodniarzy, będą
                                mówić, tak jak zresztą i dzisiaj że, to kłamstwo. Nie nasi pomordowani rodacy,
                                częstokroć nie mający nawet własnych grobów, zasługują na pamięć - zgodnie z
                                powiedzeniem - "Jeśli zapomnimy o nich - ty Boże zapomnij o nas".

                                Napisałaś"

                                "Dzisiaj powinnismy szukac porozumienia z Ukraina. Patrzec na to, co nas laczy,
                                a nie na to co nas od siebie oddala. Pamietac wyrzadzone zlo i tak bedziemy,
                                tylko ze nic nie trwa wiecznie. Pamiec ludzka jest selektywna. Czy nie mam
                                racji ?"

                                Oczywiście. Powinno nam zależeć na dobrych relacjach z Ukrainą. Jednak to
                                Ukrainie powinno bardziej zależeć na nas niż odwrotnie. O tej prostej prawdzie
                                zapominają nasi politycy, którzy wobec tego państwa prowadzą głupią politykę
                                bezrozumnych ustępstw, a w dodatku pchają nas w przynoszące szkodę Polsce
                                konflikty.



                    • mat120 Re: Nowy pomnik 25.07.07, 19:31
                      Krouk, przypominasz sobie zapewne sławetny apel politycznego "saloonu",
                      inspirowany przez ZUwP w sprawie tego pomnika. Było to jeszcze przed odkryciem
                      kim są zdjęciowe ofiary. Czyż trzeba lepszego dowodu na to, że polskim
                      Ukraińcom o nacjonalistycznym ubarwieniu chodzi li tylko o storpedowanie
                      postawienia jakiegokolwiek pomnika upamiętniającego ofiary OUN-UPA? Ich
                      intencje są dla mnie jasne. Nie wiem czy znasz historię powstawania podobnego
                      pomnika we Wrocławiu. Droga przez mękę. Nawet przeszkadzały im napisy
                      wskazujące katów ofiar.
                      Forma planowanego upamiętnienia w Warszawie rzeczywiście powinna być zmieniona
                      aby pozbawić "rezunów" jakichkolwiek podstaw do jego bezwstydnego ośmieszania.
                      Może powinna to być scena zabijania nieletnich chłopców o nazwisku
                      Adamowski /z matki Ukrainki/ w podolskiej wsi Łanowce w dniu 12.02.1944r?


                      "Adamowski miał z drugą żoną Ukrainką czworo dzieci: trzech synów i jedną
                      córkę. Dobrze ich znałem bo my się razem bawili. Gdy banderowcy weszli do
                      mieszkania, wyprowadzili trzech chłopaczków na podwórko i siekierami
                      pozabijali. Widziałem ich potem jak leżeli oni w kałuży krwi jeden przy drugim."

                      Podtrzymuję zdanie, że pomnik winien odzwierciedlać charakter tego co się
                      stało.
                      • hansgrubber Re: Nowy pomnik 26.07.07, 02:10
                        1. Po pierwsze dzieki - i za to ze tu chcieliscie porozmawiac, i za jakosc tej
                        rozmowy.
                        2. Jestem w klopotliwej sytuacji bo widze zasadne argumenty u wszystkich. Tak -
                        trzeba sie z Ukraincami dogadac, trzeba te mroczna historie przepracowac,
                        rozstrzygnac i zamknac. Warto robic pojednanie. Ale.
                        3. Ale mam wrazenie ze mimo najszczerszych checi trudno pominac dysproporcje.
                        Po polskiej stronie nie ma ludobojstwa, po ukrainskiej jest. Akcja Wisla - choc
                        haniebna nie rownowazy Wolynia (uzywam tej nazwy symbolicznie), i w tej sprawie
                        powinna byc pelna jasnosc. W tej sprawie powinna byc takze jasna ukrainska
                        deklaracja. Jakiekolwiek wahanie musi niepokoic.
                        4. To wszystko nie znaczy ze nie warto oceniac krytycznie roli Polakow - takze
                        w duszeniu swiadomosci ukrainskiej w II RP i wczesniej.
                        5. Pisalem o stabuizowanej swiadomosci Polakow. Mysle ze wielu nie wie co sie
                        dzialo na "kresach".

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka