morfeusz_1
05.11.06, 14:21
Przyszedłem tu do Was dzisiaj na Herbatkie,a przy tej okazji jest mi smutno
bo podobno Gwara Białostocka zanika,umiera...
Już się dowiedziałem że w gwarze tej wymieszały się wzorce języków
polskiego,białoruskiego,litewskiego w mniejszym stopniu
rosyjskiego,ukraińskiego i jidysz...hm....dużo tego
Proszę teraz podawać mi tu jakieś autochtoniczno bliskie waszemu sercu
zdania,dla mnie tym bardziej ważne że będę mógł je sobie przyswoić.
Jak zorganizujemy na wiosnę ogólnoforumową białostocką akcję integracyjną o
kryptonimie "Żonkil" połączoną z degustacją przy ognisku napojów
oczywiście ;) bezalkoholowych oraz waszych rodzimych wyrobów spożywczych będę
mógł wyjść bez szwanku z potyczek słowno-muzycznych z tarczą a nie gapić się
jak przysłowiowa sroka w granat zastanawiając się czy niewybuchnie.
Tak więc potrzebna mi jest ta wiedza dotycząca gwary jak przysłowiowa
zawleczka bez której do Tybetu Wschodu jak już raz nazwałem Wasz Kochane
Robaczki Region nie mam po co przyjeżdżać.
Proszę o podawanie mi to i to zaraz przykładów zdań,zwrotów,słów jeszcze nie
zapomnianych,jednym zdaniem:
Niech nam gwara nie zamiera - jeżeli znacie podzielcie się z morfim swoją
więdzą bo morfik gupi jest i urodził się w czasach kiedy mu jakieś tam google
na oczach do szczęścia nie były potrzebne,teraz troszku na nosek wkładam i
czytam ale gdzie tam....nie zawsze znajdę to czego szukam :(
no