lavvyer
07.08.11, 06:13
Ujawnili się już częściowo tzw. kandydaci do parlamentu, w tym różne sprzedawczyki, kombinatorzy i malwersanci, bezczelnie pchając się po darmową kasę i nicnierobienie przez następne 4 lata.
Jak zahamować ten zalew politycznej tandety? Wielkiego wyboru skutecznych medtod nie ma, ale możemy chociaż kompromitować ich na zebraniach wyborczych. Zachęcam wszystkich, którym nieobojętne jest: czy będą nas reprezentować uczciwi ludzie, czy banda zakolesiowanych cwaniaków, do uczestniczenia w zebraniach wyborczych tych ostatnich (daje głowę, ze wszyscy doskonale ich zidentyfikują) i publiczne kontestowanie ich dotychczasowych "osiągnięć" na niwie publicznej, stawianie rzeczowych pytań i domaganie się jasnych odpowiedzi.
Oczywiście, takie jedno zebranie, nawet połączone z kompromitacją kandydata, to w republice kolesiów za mało na wyeliminowanie z gry, ale może bedzie tam prasa i jakoś temat złapie? Wtedy szanse są większe. Ale najważniejsze, żeby im było chociaż przez chwilę przed ludźmi WSTYD!