Dodaj do ulubionych

bandy koło Orli

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.12.06, 13:53
Nr 144

1945 grudzień 1, Parcewo (gm. Orla). — Pismo Anny Denisiuk z Par­ce­wa do
starosty bielskiego z prośbą o zmniejszenie wymiaru obo­wiąz­ko­wych świadczeń
rzeczowych oraz ukaranie sołtysa wsi Parcewo Susz­cza1 i mieszkańca tejże wsi
Aleksieja Artemiuka, oskarżanych o na­pad na rodzinę Denisiuków.

Od­pis, maszynopis.

SPBP 1944-1950, sygn. 117, k. 61.

Proś­ba

Mę­ża mojego, zamieszkałego we wsi Parcewo, gm. Orla, pow. Bielsk Podl[aski],
Pawła Denisiuka, posiadającego około 25 ha ziemi w wyżej wska­za­nej wsi
Parcewo, grasująca banda w naszej wsi, na czele z sołtysem wsi Suszczem i
Aleksiejem Artemiukiem, wiosną 1945 r. bezprawnie aresz­to­wa­ła, [męża] silnie
pobili, złamali 2 żebra, przetrącili nos itp. A kiedy on z te­go podleczył
się, to ta banda z premedytacją męża mojego oskarżyła (bo­jąc się, ażeby on
ich nie oskarżył o ten gwałt i samowolę popełnioną nad nim) donosząc, że on
miał stosunki z Niemcami i leśnymi bandami i na pod­s­ta­wie tego złośliwego
oskarżenia Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa w Biel­s­ku Podlaskim, nie wchodząc w
detale tej sprawy, sprawę tę załatwił jed­nos­t­ron­nie i męża mojego zupełnie
niewinnego osadzono w więzieniu w Bia­łym­s­to­ku. Przy aresztowaniu zabrano
mojemu synowi buty i inne rze­czy. Sołtys nasz, jako Białorus, mści się na nas
dlatego, że my stoimy na plat­for­mie państwowości polskiej. W m[iesią]cu marcu
sołtys wspólnie z Alek­sie­jem Artemiukiem — uzbrojeni w automaty — co chcieli
to z nami ro­bi­li: sołtys Suszcz samowolnie zabrał synowi mojemu Janowi De­ni­
siu­ko­wi rower (który to syn mój na wezwanie obecnego Rządu poszedł ochot­ni­czo
do Wojska Polskiego i obecnie służy w Warszawie w Ministerstwie Bez­pie­czeń­
stwa Publicznego, Samodzielny Pułk Ochrony Rządu). Suszcz ja­ko Białorus i
zapisany na wyjazd do Rosji, gdy obcych ludzi nie ma, mó­wi: „Ja szto choczu,
to z wami zdiełaju, ja was zgublu za to, szto wasz syn po­szoł pomagat´
polakam”. Z tego rocznika, co mój syn, choć jest dużo we wsi chłopców, to
żaden nie poszedł do Wojska Polskiego, a tylko kłamliwie od służby wojskowej
przy pomocy sołtysa Suszcza wykręcają się. Obecnie są nałożone na mnie
niepomierne kontyngenty, których ja przy swej naj­szczer­szej chęci nie mogę
wypełnić dlatego, że nie ma komu pracować na na­szym gospodarstwie i takowe
niecałe było obsiane i nie wszystko z za­sie­wów zdążyłam sprzątnąć. Wobec tego
uprzejmie proszę, ażeby kotyngent wzię­to ze mnie tylko z obsianego pola, a
nie z całości, co leżało odłogiem oraz proszę, ażeby sołtys oddał zrabowany
synowi rower, proszę pociągnąć do kary sołtysa Suszcza i Aleksieja Artemiuka —
całą ich bandę — za zbroj­ny napad na nasz dom, za pobicie i połamanie memu
mężowi żeber, no­sa itp., i za fałszywe oskarżenie.

1 Imienia nie ustalono.

kamunikat.net.iig.pl/www/knizki/historia/adnosiny/01/dok_35.htm#143
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka