Gość: banan
IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl
01.03.07, 22:42
PUP się wziął do "pracy" bo dopóki on się nie brał bezrobotni też nie brali
się. Ale w jaki sposób cudowny! Rozpoczął agitację na sprzataczy i
sprzątaczki mające podreperować budżet PUP (i "Bliźniaków" po drodze
dalszej).Praca jest kreatywna ,twórcza i w zadnym wypadku nie ma prawa urągać
bezrobotnemu bo po co on się uchyla od pracy, jak tu tyle miejsc do
sprzątania za 6 zł za 2 godz dziennie.Oby onie nie uciekli znów tak jak to
miało miejsce rok temu za granicę i podziękowali za obsługę pracującym. Nie
omieszkał się rozpędzić w tym zamyśle bo z wykształceniem wyzszym poszli na
rzut 1 na taśmę, (swoją drogą do czego jeszcze dojdzie w tej kupie bałaganu?)
Jesli ktoś się z tym spotkał proszę o informacje.