Dodaj do ulubionych

Blokada dróg

07.03.07, 08:13
Nie na temat dziecięcy, ale ważne. W poniedziałek jest blokada dróg w
Wasilkowie.Na razie nie wiem dokładnie czy i w Jurowcach. Poprzednim razem
były zablokowane wszystkie wyjazdy z Wasilkowa i do Białegostoku nie mogłam
przyjechać. A najważniejsze blokada będzie trwała 6godz. Wiem, że blokada jest
w słusznej sprawie ale mnie wkurza, że przez 6godz nie będę mogła wyjechać z
Wasilkowa. A co będzie jeśli mi się dziecko rozchoruje, lub mój brat będzie
potrzebował pomocy. To jest chyba przesada. Może większy odgłos i skutek by
przyniosła blokada drogi gdzie mieszka nasz prezydent.
Obserwuj wątek
    • anet77 Re: Blokada dróg 07.03.07, 18:43
      O dobrze wiedzieć. Już męza poinformowałam, bo w Wasilkowie pracuje. Buduje to
      piękne osiedle pod laskiem. A Ty Julka w Wasilkowie mieszkasz? Może własnie w
      tych blokach co mój maż zbudował, co?:)
    • julka130 Re: Blokada dróg 07.03.07, 19:27
      Blokada będzie od 10.00 do 16.00 i mieszkam w Czarnej Białostockiej
      • anet77 Re: Blokada dróg 07.03.07, 20:02
        Oj faktycznie w Czarnej, teraz sobie przypomniałam.
    • mmu jak minąć blokadę... 11.03.07, 15:29
      ...opisałam w wątku poznajmy się:)
      no chyba, że w Wasilkowie są dwie blokady, na końcu i na początku miejscowości?
      bo ja wyjeżdżam w środku, ale wydaje mi się, że jest tylko blokada na moście?
    • julka130 Re: mmu 11.03.07, 17:36
      cześć. Też ma na imię Gośka i 29lat mam jeszcze przez 10dni.
      Ostatnio blokada była na wjezdzie do Wasilkowa od strony Czarnej, na moście i na
      Jurowce. W poniedziałek blokada ma trwać 6godz, ale i planują też 24godz.
      • mmu Re: mmu 11.03.07, 17:55
        hej Gosia:)
        czyli nie masz możliwości objechania blokady, bo jest i przy wjeżdzie i przy
        wyjeżdzie...ja mieszkam pomiędzy Jurowcami a Wasilkowem, więc w Wasilkowie
        wyjeżdżam w środku i wtedy mogę ominąć blokadę.sprytnie sobie to mieszkańcy
        wymyślili, blokują drogę, ale sami mogą się dostać do Białego! A może jest
        możliwość zjechania z tej trasy na Supraśl gdzieś za Ogrodniczkami? trzebaby
        sprawdzić na miapie
        poza tym zawsze możesz wtedy wpaść do mnie na kawę:)
        ja jutro mam jechać do alergologa z Hanią, mam nadzieję, że blokada jest
        dopiero od 10 i że potem jakoś uda mi się wrócić do domu, bo inaczej to siedzę
        z chorym dzieckiem przez parę godzin w samochodzie!
      • igua jak na suprasl 11.03.07, 18:23
        julka130, chyba musisz uderzyc na studzianki i na droge bialystok-suprasl. droga
        jest, jaka jest i w dodatku pewnie wszyscy tamtedy pojada, bo nie maja innej
        mozliwosci, ale to chyba jedyna opcja
    • julka130 Re: Blokada dróg 11.03.07, 20:52
      Jutro się nigdzie nie wybieram. Bynajmniej mam takie plany, spokojnie siedzieć
      w domu. Chyba ze będzie trzeba pomóc rodzicom przy opiece nad bratem.
      A droga przez Studzianki to pewnie taka jak i u mnie na osiedlu. Czyli norma.
      Doły i błoto. Blokada ma być od 10.0.
      mmu mam nadzieję, że kiedyś spotkamy się na kawie. Nareszcie jest osoba na forum
      która mieszka blisko. A na dodatek ma jeszcze takie samo imię.
      Do Białego wybieram się w środę i zaczynam kurs prawo jazdy i to za darmo i
      jeszcze zwrócą mi za bilet na dojazd. Tylko czy taki roztrzepaniec jak ja może
      nauczyć się jeździć
      • igua Re: Blokada dróg 11.03.07, 21:00
        julka130 napisała:

        > Do Białego wybieram się w środę i zaczynam kurs prawo jazdy i to za darmo i
        > jeszcze zwrócą mi za bilet na dojazd. Tylko czy taki roztrzepaniec jak ja może
        > nauczyć się jeździć

        o! to jest pozytywna wiesc!
        zobaczysz, czy ci jezdzenie lezy. jak bedziesz czula, ze to wiecej stresu i
        lekow, to nie bedziesz jezdzic. a na poczatku wszystkie nowosci przerazaja, ale
        pozniej...
        ja robilam prawko w szkole sredniej i bylam wtedy niedzielnym kierowca -
        odwozilam rodzine po imprezach. pozniej wyjechalam i w wawie samochod nie mial w
        studenckim zyciu racji bytu :)

        a po studiach wrocilam na 3 lata do bialego. dostalam staaaarego (11-letniego)
        cienkola. wzielam kilka jazd, coby sobie odswiezyc pamiec. i odkrylam, ze ja po
        prostu psychicznie dojrzalam do jezdzenia. w dodatku nie ma nic lepszego niz
        wlasny samochod - taki, o ktory sie nie boisz. bo jak gdzies wjedziesz, to nikt
        nie bedzie marudzil. i jezdzenie samochodem stalo sie moja pasja. potrafilam
        wrocic po pracy, posiedziec chwile w domu i chcialo mi sie gdzies jechac...

        w wawie jezdzilam naszym wspolnym, dopoki byl. a po wypadku mamy pozyczony, wiec
        na razie sie nie pcham. zreszta nie mam zbyt wielu okazji :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka