Dodaj do ulubionych

klinika Arciszewskiego

04.05.07, 18:50
Witam,czy jest tutaj ktoś kto rodził u Arciszewskiego? Jakie wrażenia,ceny?
Ile lezy się tam po porodzie naturalnym? Dziekuję za każdą informacje.
Obserwuj wątek
    • aniutka77 Re: klinika Arciszewskiego 09.05.07, 01:52
      Niestety, moje małe szczęście nie odwróciło się do porodu i miałam cesarkę, ale
      wrażenia po pobycie w klinice jak najbardziej pozytywne. Fakt, to był najdroższy
      weekend w moim życiu (jak dotąd) ale najważniejszy zarazem. Zabrać trzeba
      duuuużo optymizmu, uśmiechu, i nadziei. Resztę zapewniają.
      • ulik80 Re: klinika Arciszewskiego 01.06.10, 09:49
        Skad wzielas takie ceny? Moze cos cie zmienilo? Ja rodzilam w listopadzie sn
        1000 zl, cc 1700 zl (nie bylo znaczenia czy ze wskazan, czy nie). Ja placilam
        1700 zl ,mimo, ze mojemu dziecku w czasie sn zaczelo zanikac tentno i bylo cc.
    • tenkanetka Re: klinika Arciszewskiego 02.08.07, 11:33
      Ceny zminiły sie od lipca 2007. Poród SN kosztuje 1000 zł, a CC 1700 zł ( i nie
      ma czegoś takiego jak "CC na zyczenie" - bo cena zawsze jest taka sama. Tak
      poinformowały mnie Panie w recepcji. Obsługa bardzo miła.... Co do porodu to
      nie wiem jak to wygląda, ale juz niedługo bede wiedziec wiecej.
      Pozdrawiam
      • kiniulec Abloch5.1 20.11.07, 12:43
        Abloch5.1 a jaki lekarz Cię prowadził? Ja chodzę do Lipskiego i zaczynam sie
        trochę zastanawiać bo mieszane opinie do mnie docierają.
      • mama-julii Re: klinika Arciszewskiego 20.11.07, 13:07
        Czy warunkiem porodu w tej klinice jest zapisanie sie do lekarza,
        ktory tam przyjmuje?Chcialabym rodzic u arciszewskich , ale chodze
        do nich tylko na USG,tak normalnie to panstwowo, bo nie widze sensu
        wydawania kasy , jak wszystko jest w porządku.Prosze o odpowiedz,
        osoby, ktore tam rodzily.Bede wdzieczna za info.
        • kiniulec Re: klinika Arciszewskiego 21.11.07, 12:37
          Ponoć zupelnie nieznanych im pacjentek nie przyjmują. Trzeba byc przynajmniej na
          trzech wizytach...tak słyszałam, ale nie wiem ja to do końca jest bo ja tam
          chodziłam jeszcze przed ciążą. Poza tym to i tak nie daje gwarancji bo czasem po
          prostu brakuje miejsc :(
    • nika999 Re: klinika Arciszewskiego 20.02.08, 14:18
      Ponawiam temat!!
      Czy zdazyło się którejś z was że faktycznie nie przyjęli do kliniki na poród z powodu braku miejsc, czy to tylko zabieg marketingowy pań na recepcji, które chcą żeby przynajmniej kilka wizyt u nich było??
      I jeszcze jedno, jakie rzeczy trzeba zabrać do kliniki dla siebie a jakie dla dzidzi? Przeczytałam, że wyprawkę dla dziecka dają (a co w niej jest?)
      Pozdrawiam!
      • mama-julii Re: klinika Arciszewskiego 20.02.08, 17:49
        Powiem tak,żeby rodzić u nich, trzeba się zgłosić do ich lekarza w
        32 tc.Robią posiew z pochwy na gronkowca i paciorkowca.Pewnie zlecą
        też dodatkowe badania-z wiadomych powodów, żeby ściągnąc jak
        najwięcej kasy.Jesli wyjdzie paciorkowiec-gronkowiec-daja
        antybiotyk.Informację mam od lekarki, która robiła mi usg w 27
        tc.Obecnie jestem w 32tc.Jutro idę do niej na 1 wizyte, więc będę
        wiedzieć więcej jak to wszystko wyglada.Ale osobiście wydaje mi
        sie,że z ulicy tam nie przyjmą, jeśli się u nich nie było...Co do
        wyprawki, też słyszałam ,że dają cos tam na wyjście, ale szczegółow
        nie znam.Chyba chodzi o ubranie dziecka do wyjścia , wanienkę...
        • magda.t.2010 Re: klinika Arciszewskiego 20.02.08, 19:46
          Witam!
          Ja w klinice rodzilam w listopadzie i jestem z tego bardzo
          zadowolona, przynajmniej nie mialam stresu, opieka ekstra, porod
          bardzo szybki 6h przy pierwszym dziecku dzieki znieczuleniu i
          przyslieszeniu. Jakbym rodzila panstwowo to na pewno nie szybciej
          bym urodzila niz 12h. A tu ekstra warunki!!
          Do kliniki to prawda - z ulicy nie przyjma. Tak jak powiedziala
          poprzedniczka max w 32 tyg trzeba przyjsc by cie przyjeli, bo
          lekarze musza zapoznac sie z twoja ciążą - polecam doktora
          Lipskiego - super lekarz przy drugim znowu tam pojde.
          A co do wyprawki to ubieraja dziecko do wyjscia w: body, spioszek,
          kaftanik, czapeczke oraz rożek, jesli jest zimno to samemu nalezy
          zaopatrzec sie w czapeczke ciepla itp. Na wyjscie otrzymalam tez
          reklamowke z roznymi probkami, ksiazeczkami, buteleczke..
          z glodu tez tam nie umrzecie bo karmia bardzo dobrze:)
          a wyjscie jest po48h- dokladnie sie tego trzymaja.
          A z tym ze moze nie byc miejsca to to prawda - bo jest tylko 1 sala.
          porodowa i 12 luzek, jesli beda wszytkie zajete to cie nie przyjma-
          ale o to bym sie nie bala bo tak jescze chyba nie bylo, ale ja to
          stresowalam sie ze zaczne rodzic a sala porodowa bedzie zajeta, ale
          mialam szczescie bo jaK przyjechalam do kliniki tyo wlasnie kobieta
          konczyla rodzic:)
          koszt porodu naturalnego to bylo chyba 1200 a cesarki 1700.
          pozdrawiam mamy z białegostoku

          • nika999 Re: klinika Arciszewskiego 21.02.08, 14:32
            Dzięki magda.t.2010 za info. A mam jeszcze pytanie, bo ostatnio słyszałam, że dają również wanienkę w której kąpali dziecko w szpitalu. Czy to prawda?
            I po urodzeniu to kąpali dziecko przy Tobie czy zabrali je i nie widziałaś? A pozostałe kąpiele?
            I jeszcze jedno. Pieluszki zapewnia klinka czy trzeba mieć ze sobą? A podkłady poporodowe? Dzięki za info!
            • kiniulec Re: klinika Arciszewskiego 04.03.08, 17:40
              Najprościej jest poprosic o listę na recepcji, jak komus nie po drodze to w
              wolnej chwili jeszcze w tym tygodniu napisze.
              Co do tego czy zdarzyło się nie przyjąć...lekarze i położne starają się
              uspakajać że takie sytuacje raczej się nie zdarzają ale się zdarzają. Ja
              słyszałam o kilku a we wrześniu przytrafiło się to mojej znajomej, która
              chodziła tam cala ciążę :( Poza tym dziewczyny patrzcie realistycznie, że nas
              ciężaróweczek trochę teraz więcej niż rok temu...
            • kola48 Re: klinika Arciszewskiego 05.03.08, 13:34
              Dziecko kąpią przy tobie w sali - pampersy dla dziecka i podkłady
              dla ciebie też dają. Nawet koszulę po porodzie dają. Dziecko
              ubierają i w czasie pobytu w klinice nic dla dziecka nie musisz mieć
              tylko przy wyjściu jak jest zimno musisz mieć dodatkową czapeczkę
              koc bądz śpiwór żeby maluszka okryć. p
            • magda.t.2010 Re: klinika Arciszewskiego 07.03.08, 00:04
              wanienki u arciszewskich nie daja, tylko na partkowej,. kapiel byla
              tylko 1 dnia kolejnego (ja urodzilam o 9 rano)- robila to
              pielegniarka, wykonywala to u nas w salce,ja sie przygldalam,
              pampersy dzieck ma, podklady tez sa, pizama tez wiec tak naprawde ja
              nic swego pozarecznikami, pasta zczoteczka... nic juz nie bralam
    • ulamm Re: klinika Arciszewskiego 24.03.08, 10:04
      mozecie powiedziec w którym miesiącu czy tygodniu ciąży nalezy się zgłosić do
      Kliniki Arciszewskich aby umówić się na poród cc, tak aby mieć pewność ze
      napewno mnie przyjmują. Dodam że chodzę do lekarza na nfz ale rodzić chce
      prywatnie. pozdr.
    • kasandra_85 Re: klinika Arciszewskiego 04.08.08, 18:25
      ODRADZAM!! Nie dajcie się nabrać! Niby miło, sympatycznie i jeszcze
      przytulnie, ale to tylko pozory!! Strasznie się zawiodłam na tej
      poliklinice. Wcześniej mnóstwo czasu spędziłam w internecie przy
      wyborze najodpowiedniejszego szpitala dla mnie i dziecka i myślałam
      że będzie dobrze. Niestety przy najmniejszych komplikacjach lekarze
      od Arciszewskich umywają ręce, bagatelizują sprawę. Przez ich
      zaniedbanie lekarze dopiero po porodzie wykryli u mnie groźnego dla
      dziecka paciorkowca. Jak się potem dowiedziałam mój lekarz
      prowadzący powinien sporo przed porodem dać mi skierowanie na
      posiew, ale niestety nic z tego. Przeżyliśmy kilka tygodni grozy,
      martwiąc się czy z maluchem wszystko jest OK. Nie mówiąc o tym że
      zaraz po porodzie trzeba było mnóstwa wysiłków i nalegań aby dziecku
      zrobić badania, czy przypadkiem nie zaraziło się ode mnie. Rodziłam
      około pł roku temu, ale nie sądzę żeby coś się teraz zmieniło.
      Dodam tylko że studiuje medycynę i widząc co tam się dzieje szczerze
      odradzam Arciszewskich!!!!!!!!
      • kasandra_85 Re: klinika Arciszewskiego 04.08.08, 18:26
        ODRADZAM!! Nie dajcie się nabrać! Niby miło, sympatycznie i jeszcze
        przytulnie, ale to tylko pozory!! Strasznie się zawiodłam na tej
        poliklinice. Wcześniej mnóstwo czasu spędziłam w internecie przy
        wyborze najodpowiedniejszego szpitala dla mnie i dziecka i myślałam
        że będzie dobrze. Niestety przy najmniejszych komplikacjach lekarze
        od Arciszewskich umywają ręce, bagatelizują sprawę. Przez ich
        zaniedbanie lekarze dopiero po porodzie wykryli u mnie groźnego dla
        dziecka paciorkowca. Jak się potem dowiedziałam mój lekarz
        prowadzący powinien sporo przed porodem dać mi skierowanie na
        posiew, ale niestety nic z tego. Przeżyliśmy kilka tygodni grozy,
        martwiąc się czy z maluchem wszystko jest OK. Nie mówiąc o tym że
        zaraz po porodzie trzeba było mnóstwa wysiłków i nalegań aby dziecku
        zrobić badania, czy przypadkiem nie zaraziło się ode mnie. Rodziłam
        około pół roku temu, ale nie sądzę żeby coś się teraz zmieniło.
        Dodam tylko że studiuje medycynę i widząc co tam się dzieje szczerze
        odradzam Arciszewskich!!!!!!!!


        • malvia Re: klinika Arciszewskiego 01.10.08, 14:25
          mam podobne doswiadczenia z poliklinika- super warunki(hehehe), sniadania plus gronkowiec gratis- zarowno ja jak i dziecko. oczywiscie oni nic nie wiedza na temat gronkowca w ich placowce i umyli raczki. z tym ze moj syn mial szczep mrsa-szpitalny patogen alarmowy. mialam extra polog dzieki nim. zapomniec i nie wracac
          • territta Re: klinika Arciszewskiego 26.05.10, 18:36
            Ja po porodzie w klinice dr Arciszewskiego wróciłam do domu z gronkowcem
            złocistym MRSA w ranie po cc. Co z tego, ze opieka bardzo dobra, skoro po tym
            "incydencie" zostałam delikatnie mowiąc, olana? Dr Nowak prowadził ciążę bez
            zarzutów, ale gdy przyszłam na zdjecie szwów z ropiejącym fragmentem rany,
            doktor nie zrobił posiewu, tylko stwierdził, że to pewnie "miejscowa reakcja na
            nitkę". Dał maść na gojenie i coś do psikania i to wszystko. Niestety rana
            zaczęła się ropić w nowych miejscach. Zaczęłam szukac pomocy u innego lekarza,
            który od razu zrobił posiew - wynik: PATOGEN ALARMOWY (gronkowiec złocisty
            szczep MRSA). Rana była kilkakrotnie czyszczona, ale gdy zaczęło się goic na
            dole, pojawiły sie ropnie pod pachą wywołane tym samym szczepem gronkowca. Nawet
            nie chcę mówić, ile się wycierpiałam (ból, codzienne zmiany opatrunków, wizyty u
            lekarza, ciągłe odkażanie rąk, strach, ze mogę zarazić malutkie dziecko...). Na
            szczęście moje dziecko nie zostalo zarażone - z pewną łaską zostało zbadane
            przez pediatrę z klinki dr Arciszewskiego.
            Oczywiście moj lekarz prowadzący (dr Nowak), dr Arciszewski, jak i pediatra,
            byli bardzo zdziwieni moim "odosobnionym" przypadkiem (a dobrze wiem, ze w
            klinice parę m-cy wcześniej zostalo zarażonych gronkowcem MRSA kilkanaścioro
            dzieci - dziecko mojej koleżanki mialo tego gronkowca w przewodzie pokarmowym i
            na skórze).
            Nie otrzymałam od klinki żadnej pomocy, chociażby w formie psychicznego
            wsparcia. Nikt się mną nie zajął - z gronkowcem musiałam walczyć na własną rękę.
            Dr Arciszewski nawet osobiście ze mną nie porozmawiał (choć na prośbę dr Nowaka
            dostarczyłam do klinki kopie wyników posiewów). Po rozliczeniu się za poród i
            opiekę, stałam się dla kliniki nieważna. Dr Arciszewki przeprosił mnie mailowo,
            i to tylko dlatego, ze chciałam na stronie kliniki umieścić moją opinię (chociaż
            i tak nie została tam umieszczona - z oczywistych względów). W odpowiedzi na
            moją opinię, dr Arciszewski napisał do mnie zdawkowego maila i to wszystko.
            Oczywiście wyraził głębokie zdziwienie moim przypadkiem oraz współczucie.
            Rozumiem, ze gronkowcem można zarazić się wszędzie, ale reakcja i zachowanie
            lekarzy renomowanej klinki, zwłaszcza wobec pacjentki, która prowadziła u nich
            ciążę, pozostawia wiele do życzenia...
            • poliklinika-arciszewski Re: klinika Arciszewskiego 18.02.11, 11:51
              Od dzisiaj na stronach Polikliniki można oglądać zdjęcia nowo narodzonych bobasów. Na fotografiach uwieczniane są maluszki, które w ostatnich dniach przyszły na świat w naszym ośrodku.

              Każdy bobas, który urodzi się w Poliklinice może wziąć udział w sesji zdjęciowej prowadzonej przez profesjonalnego fotografa. Za zgodą rodziców, wybrane zdjęcia maleństw publikowane są na stronie internetowej Polikliniki w specjalnej galerii. Jesteśmy dumni ze zdrowych i uroczych bobasów, które przychodzą na świat w Poliklinice. Codziennie pojawiają się fotografie nowo narodzonych maleństw, więc zachęcamy do odwiedzenia nasze galerii na www.arciszewski.pl/galeria/zdjecia-bobasow :)
    • anetakawka Re: klinika Arciszewskiego 04.12.08, 11:45
      Gorąco polecam!!!!!!!!! Rodziłam w tej klinice już 2 razy i nie zamieniłabym jej na żadną inną. Atmosfera jest wręcz rodzinna. Cały personel bardzo się nami opiakował. No i wspaniali lekarze - mili i bardzo profesjonalni, nie to co w państwowych szpitalach! Teraz porody w klinice dr Arciszewskiego są refundowane przez NFZ, więc nic się za nie nie płaci. Dodatkowo zapisałam się na specjalny program dla kobiet po porodzie, gdzie dietetyczka zadbała o właściwą dietę dla mnie i mojej Juleczki. No i co ważne, teraz wyglądam lepiej niż przed zajściem w ciążę :) Polecam tą klinikę wszystkim mamom!
    • buka282 Re: klinika Arciszewskiego 13.12.08, 17:27
      Ja mialam tam cesarke i wspominam te dwa dni rewelacyjnie:)Sprawnie,
      profesjonalnie, w super atmosferze. Polecam kazdemu. Prowadził mnie
      dr.Lipski - przemily, spokojny czlowiek.Jesli rodzic - to tylko tam.
      A i jeszcze połozne - Anioły normalnie:)

      Z praktycznych spraw - super kuchnia, wyprawka dla dziecka (ubranka,
      rozek, kocyk). Ogromna pomoc przy dziecku (przychodzily panie i
      myly, przewijaly, ubieraly, podawaly do karmienia etc.),
      przesympatyczne dziewczyny na recepcji.

      Jesli chodzi o oplaty to jak napisaly wczesniej dziewczyny. W cene
      wliczona jest opieka nad dzieckiem do chyba 4 tyg. a nad mamą do 6
      tyg po porodzie
      • territta Re: klinika Arciszewskiego 26.05.10, 18:42
        Na dajcie się nabrać na tę opiekę nad mamą do 6tyg. po porodzie. Ja wyszłam z
        kliniki z gronkowcem MRSA w ranie po cc i nikt z kliniki nawet się tym nie
        przejął. Oczywiście pełne zdziwienie i zapewnienia, ze jestem odosobnionym
        przypadkiem, a wszyscy wiedzą, ze niejedna mama i niejedno dziecko wyszło już
        stamtąd z gronkowcem złocistym MRSA. Między innymi corka mojej koleżanki. Ona
        rodziła ok. pol roku przede mna. Ja rodziłam w grudniu 2008.
          • maarta29 Re: klinika Arciszewskiego 14.06.10, 17:40
            zakażenie gronkowcem może zdarzyć się wszędzie, słyszałam o
            przypadkach na Warszawskiej, Parkowej także nie ma reguły że tylko
            na Zamenhofa bez przesady!!!!!pomimo tego nie zamieniłabym tej
            kliniki na inną, jestem bardzo zadowolona...:)
            • territta Re: klinika Arciszewskiego 21.06.10, 06:42
              Oczywiście, ze można zarazić się wszędzie. Ja mam żal do lekarzy z klinki o to,
              jak zostałam potraktowana. Reakcja lekarza na ropę w ranie, nie wykonanie
              posiewu z ropy od razu, brak JAKIEJKOLWIEK opieki po tym, jak już gronkowiec
              mrsa został potwierdzony, zero reakcji ze strony lekarzy, szefa klinki, itp.
              Pacjentko, radź sobie sama. Gdzie ta opieka poporodowa???
    • kola48 Re: klinika Arciszewskiego 15.12.08, 10:30
      Ja sam poród i pobyt w klinice wspominam bardzo miło natomiast jesli
      chodzi o opieke po porodzie to ona jest chyba tylko na papierze.
      Młoda miała zaropiałe oczko i zatkany kanalik łzowy jak zadzwoniłam
      zapytać co z tym zrobić i o poradę to mi lekarz kazał iść do
      rodzinnego ot i cała opieka. Dobrze że mam mamę pielęgniarke i na
      telefon wyjasniła mi co zrobić.
    • 2myself Re: klinika Arciszewskiego 29.09.09, 22:48
      Niestety mam złą wiadomość dla mam pragnących urodzić swoje dziecko
      w tejże Klinice. NIedawno miałam wątpliwą przyjemność towarzyszenia
      siostrze w tym ważnym dla nas dniu.Personel powitał mnie
      pretensjonalnym tonem iż za wcześnie śmiałam przyjść i zawracać
      główę pacjentce, która napewno nie ma ochoty mnie widzieć. Nie
      wspomnę już faktu iż każda następna osoba w zielonym uniformie była
      z góry poinformowana o moim przybyciu i w sposób uwłaczający mej
      godności przerwała w połowie konwersację zwyczajnie odchodząc,
      mrucząc pod nosem zapewne niemiłe uwagi.Dopiero po przekroczeniu
      niewidzialnej bariery jaką było pierwsze piętro kiniki zostałam
      skierowana na salę gdzie leżała siostra.Sztucznie kreowana atmosfera
      uprzejmości i ironicznie przekazane informacje zbulwersowały mnie do
      tego stopnia iż z pełną świadomością mogę stwierdzić iż wolała bym
      urodzić w karetce niż w tej Klinice. Pomimo iż siostra nie narzekała
      na lekarzy, ktorzy wykazali się ogromną wiedzą, uprzejmością i
      odpowiednim sposobem traktowania pacjentów nie zdecydowała by się na
      drugi poród w budynku na Zamenhoffa.Co do terminu to byli na tyle
      niefachowi iż raczyli poinformować moją siostrę o przesunięciu
      terminu gdy ta była spakowana i siedziała już w aucie co osobiście
      uważam za absolutny brak profesjonalizmu.Co do fachowości lekarzy
      podkreślam - zastrzeżeń nie mam ale personel zachował się w stosunku
      do mnie zwyczajnie po chamsku, przepraszam za tak obcesowe
      określenie ale emocje które wzbudziły we mnie wypowiedzi pań
      pielęgniarek przyćmiły rangę tego wydarzenia.Aby oddać realia muszę
      przyznać iż była jedna pani , która wykazała się odpowiednią kulturą
      osobistą aczkolwiek nie jestem pewna czy wynikło to z faktu iż
      wszelkie rozmowy odbyły się już na sali w obecności płatniczki czy z
      jej dobrej woli. Ogólnie oceniam Klinikę na zdecydowanie poniżej
      przyjętej normy w środowisku placówek prywatnych. Coś mi
      podpowiada,że to przez mój niewinny wygląd zostałam po prostu
      zignorowana.Nie mniej jednak niesmak jaki pozostał nie pozwala mi
      przejść obojętnie obok matek , które z nadzieją płacą ogromne
      pieniądze za opiekę, która w tak rozczarowujący sposób potraktowała
      jedną z potencjalnych klientek.
      • ulik80 Re: klinika Arciszewskiego 01.06.10, 09:56
        , które z nadzieją płacą ogromne
        > pieniądze za opiekę, która w tak rozczarowujący sposób potraktowała
        > jedną z potencjalnych klientek.


        Placi sie po porodzie, wiec jak to mozna robic z nadzieja?
    • sylw99 Re: klinika Arciszewskiego 05.10.09, 22:50
      Ja miałam przyjemność rodzić na Parkowej i Zamenhofa. Wszystko ok z
      tym że Parkową lepiej wspominam bo położne co 5 minut pytały się czy
      jest wszystko w porządku i były przemiłe, pediatra co 10 minut
      zaglądał i pytał się czy nie mam jakiś pytań. Na Zamenhofa tego
      zabrakło bo położne przychodziły tylko i wyłącznie jak się
      zadzwoniło po nie, nikt nie zajrzał i nie zapytał jak się czuję
      pediatrę widziałam tylko przy obchodzie. Przy drugim dziecku które
      rodziłam na Zamenhofa nie potrzebowałam dużego zainteresowania bo
      wiedziałam już co robić ale dziewczyna która była ze mną w pokoju i
      pierwszy raz rodziła to była przerażona a wstydziła się non stop
      dzwonić po położną. Oczywiście pomagałam jej, jednak po cesarce
      ciężko mi było się ruszać. Reasumując Parkową polecam dla rodzących
      pierwszy raz zaś Zamenhofa dla mam ze stażem :)
    • bialostoczanka2 Re: klinika Arciszewskiego 29.05.10, 10:25
      Mi sie podobalo. Nie mam porownania ze szpitalem, bo byl to moj pierwszy porod, ale bylo w porzadku. Rodzilam w lutym tego roku i moge polecic te klinike. Wypuszczali kobiety 2 doby po porodzie bo bylo duzo rodzacych, a wiadomo ze kazda chce do domu jak najwczesniej. Fachowa opieka, pielegniarki i polozne sa na kazde zawolanie. Pokaza jak przewinac, wykapac, przystawic do piersi. A po powrocie do domu dzwonilam do kliniki z pytaniami i zawsze dostawalam odpowiedz. Leczylam tez odpazony szew po cieciu i wszystko gratis bo w okresie pologu. Polecam klinike na pierwszy porod bo nic sie wtedy nie wie i potrzeba pomocy poloznych i pielegniarek. Na drugi z powodu ceny chyba pojde juz do szpitala.
      • mgd3 Re: klinika Arciszewskiego 24.06.10, 14:29
        bialostoczanka2 napisała:

        > Wypuszczali kobiety 2 doby po porodzie bo bylo duzo rodzacych, a wiadomo ze kazda
        > chce do domu jak najwczesniej.

        Ta... jasssneee... Wypuszczali kobiety po 2 dobach, bo zawsze wypuszczają po 2
        dobach. O ile przy porodzie sn jest to zrozumiałe, to przy cesarce już jest taką
        niesmaczną pazernością :/ Zwłaszcza, że jeszcze kilka lat temu po cesarce
        wypuszczali po trzech dobach. no ale cóż - czas to pieniądz.
            • mama_amelii Re: klinika Arciszewskiego 27.10.10, 08:21
              Ja rodziłam kilka dni temu.Wyszłam po 2 dobach po cc i cóż mogę powiedzieć jestem zachwycona:)Opieka lekarzy i położnych super,na każde zawołanie(nawet wołac nie trzeba,bo przychodziły same jak za długo się nie woła:))Jedzenie pyszne.Wstanie po cc na drugi dzień to była sielanka,od razu wstałam i poszłam sobie pod prysznic(po pierwszej cc 3 dni nie mogłam się wyprostować).Samo cc trwało może 30 min,po 10 widziałam juz dzieciątko.Lekarz anestezjolog cały czas przy uchu mi mówił co będzie się działo.Na noc dzieci są zabierane od 22-6,oczywiście jeśli ktoś sobie życzy dziecko może zostać,albo byc przynoszone na karmienie.
              POród w klinice mogę szczerze polecać każdej pani:)
    • armaiti1 pytanie o neonatologa 28.10.10, 08:15
      Mam pytanie do dziewczyn, które rodziły u Arciszewskiego. Wiem, że rodzące maja tam bardzo komfortowe warunki porodu i pobytu,ale co z dziećmi? Czy w klinice jest neonatolog? Czy jeśli dzieje się coś niedobrego z maleństwem to mają zaplecze do ratowania zdrowia i życia, czy wiozą do szpitala państwowego? Czy miałyście jakieś nieprzyjemne doświadczenia związane z opieką nad noworodkiem w klinice?
      • mama_amelii Re: pytanie o neonatologa 28.10.10, 09:08
        Oczywiście,że mają wszystko co potrzebne do ratowania zycia dziecka i matki(neonatolog,lekarze i odpowiednie nowoczesne sprzety).Matkę w razie czego tak samo ratuja,operują itp.
        Problemem jest jedynie hospitalizacja,gdyby matka lub dziecko musiało leżec dłużej to wtedy trzeba przewieźć do szpitala państwowego.Miesiąc po porodzie można kontaktować się i jeździć z dzieckiem do nich z każdą sprawą,tak samo jak sama masz jakiś problem(w ramach opłaty za poród,a właściwie za opiekę po,bo poród jest refundowany:)).
        Oczywiście trochę się bałam,że coś pójdzie nie tak,że będe musiała być przewieziona z dzieckiem do innego szpitala,ale to się rzadko zdarza,bo wiadomo w Klinice musi być ciąża donoszona(skończony 37 tydz)no i bez żadnych wad.Bałam się też,że poród zacznie się przed czasem i będe musiała jechac państwowo.
        Zresztą wyszłam z założenia,że jak ma być coś nie tak to może być bez względu gdzie trafię.
        • helenka0 Re: pytanie o neonatologa 29.10.10, 15:43
          Oczywiście , że nie mają odpowiednich nowoczesnych sprzętów. Nie mają np. respiratora. A wiem to od lekarza, który tam pracuje. Na pytanie co się dzieje z dzieckiem, które urodzi się w złym stanie odpowiedź była, że jedzie karetką do USK. Tyle na temat nowoczesnych sprzętów do ratowania życia.
            • cameltravel Re: pytanie o neonatologa 14.11.10, 12:03
              Jeśli chodzi o opiekę nad dziećmi, mają znakomity zespół i podejście.
              dr. Wnuczko i dr Kin moim zdaniem to są lekarze z powołania, a nie z listy płac.
              Jeśli chodzi o sprzęt... nie wiem co mają czego nie. Mają wystarczający sprzęt aby w standardowych zachorowaniach i komplikacjach ratować i dziecko i mamę.
              W ponad standardowych komplikacjach dzieci jadą do specjalistów np w DSK.
              Rodziłam kilka dni temu.
              NIe mogę im nic zarzucić. Zdrowe podejście do problemów - rozwiązać a nie przeczekać.
              działanie szybkie, sprawne.
              Jeśli chodzi o ginekologów ... heh chyba po tylu porodach w końcu pojadę na wizytę kontrolną i będę badać sie regularnie - w końcu czuję sie kobietą, a nie przedmiotem.
              Ogólne wrażenia są takie.
              Jeśli stać was na wózek, wyprawkę dla dziecka to powinno być was stać na poród po ludzku bo tak tu jest.
              I jeśli chodzi o cenę - jest ona nieduża jeśli chodzi o każdy aspekt opieki który tu otrzymacie i wy i dzieci.
              Rodziłam 2 X w szpitalu i 2 X w klinikach prywatnych - moja córka i ewentualne synowe mają już zaplanowane porody ;) nie pozwolę rodzić im w szpitalach - niema co psuć sobie najpiękniejszej drogi na którą sie wkracza przez 9 miesiecy przez poród w szpitalu.

              Ewa
              • poliklinika-arciszewski Re: pytanie o neonatologa 30.03.11, 12:25
                Wczoraj odbyło się oficjalne otwarcie Polikliniki Arciszewscy, znajdującej się przy ul. Zamenhofa 19, po trwającej od półtora roku rozbudowie i modernizacji. Powstały nowoczesne sale porodowe i operacyjne wyposażone w specjalistyczną aparaturę. Stworzone zostały ekskluzywne pokoje dla pacjentek: dwuosobowe i jednoosobowe - o podwyższonym standardzie. Zakupiona została aparatura najnowszej generacji, zapewniająca wczesne wykrywanie chorób i skuteczniejsze leczenie.

                Relacje z otwarcia Polikliniki można zobaczyć na portalach:

                * TVP Białystok - program Obiektyw

                * Gazeta.pl Białystok

                * Białystok Online

                * Białystok Nasze Miasto

                * Halo Białystok

                Wszystkie zdjęcia Polikliniki po rozbudowie i modernizacji dostępne są w Galerii Polikliniki
    • cleo676 Re: klinika Arciszewskiego 24.01.12, 23:56
      Witam,

      zastanawiam się nad porodem w Poliklinice, niestety słyszałam, że większość porodów odbywa się przez cc. Wszystko ok. jeśli naprawdę są wskazania bądź kobieta takiego właśnie rozwiązania oczekuje. Słyszałam jednak, że cesarka wykonywana jest dla wygody i bezpieczeństwa lekarzy...

      Jakie są wasze doświadczenia?
        • mama_amelii Bzdura 26.01.12, 11:20
          Znam dwie dziewczyny,które zostały grzecznie przez lekarza poinformowane,że nie mają wskazań do cc,więc będą rodziły naturalnie.Bo przychodzą pierworódki i myślą,że z mostu sobie zdecydują o cięciu(być może sa tam lekarze,którzy tak się umawiają,nie wiem,aczkolwiek moja lekarka z Zamenhoffa nie da się w żaden sposób przekonac do tego toku myślenia).Owszem kobieta po pierwszy cięciu ma prawo zdecydowac,czy chce rodzić naturalnie,czy chce drugie cięcie(wskazaniem do cc jest pierwsze cc)
          • tokoferolka Szczepienia 01.02.12, 15:40
            A czy któras z Was ma wiedzę czy u Arciszewskich szanują decyzję rodzica odnośnie nieszczepienia dziecka w pierwszych dobach życia? Od razu napiszę że nie wdaję sie w polemikę nad sensem tego czynu, ani nie zamierzam wyjaśniać dlaczego i skąd moje pytanie, od tego są inne strony i fora internetowe, ale oczekuję rzeczowej informacji od mam, które również taką decyzję podjęły i ją uszanowano.
            • mama_amelii Re: Szczepienia 02.02.12, 12:21
              A nie możesz zadzwonić do źródła i poprostu zapytać w Klinice,bo tutaj pewnie odp nie dostaniesz.Wydaje mi się,że wszedzie można po podpisaniu odpowiedniego papierka,że robisz to na swoją odpowiedzialność.Musisz wcześniej o tym powiadomić.
      • netuszka Re: klinika Arciszewskiego 18.05.12, 10:51
        Powiedzcie proszę ile teraz kosztuje poród sn u Arciszewskich? rodzilam tam 4 lata temu wtedy było to równe 1000zł jak becikowe, zapewne ceny wzrosły to ile obecnie wynoszą? chciałabym znowu tam rodzić (ale dopiero w listopadzie;)) nie bylam u nich przez te 4 lata bo mieszkam w innej miejscowości, nie wiem co sie zmieniło, na stronie nie ma informacji o kosztach porodu...
    • joga553 Re: klinika Arciszewskiego 27.05.12, 16:17
      angelinka2 napisała:

      > Witam,czy jest tutaj ktoś kto rodził u Arciszewskiego? Jakie wrażenia,ceny?
      > Ile lezy się tam po porodzie naturalnym? Dziekuję za każdą informacje.
      Witam, ja rodziłam 3 msc. temu, baaaardzo polecam. Lekarz cały czas był obecny, położna super i pielęgniarki noworodkowe też zawsze służyły pomocą. Cena 1500 zł za poród naturalny, cc- 2000 zł. Urodziłam w nocy ze środy na czwartek, do domu zostałam wypisana w sobotę. Nie było żadnych komplikacji, 3 godz. po porodzie sama wstawałam i chodziłam. Gdybym jescze raz miała rodzić, to na 100% tam. Pierwsze dziecko rodziłam na Parkowej i też było niby ok, ale jednak standard i opieka o niebo lepsze.
      • tokoferolka Re: klinika Arciszewskiego 04.06.12, 14:02
        możesz cos więcej napisać na temat Parkowej. Jeszcze do końca nie zdecydowałam gdzie chcę rodzić. Jakie plusy i minusy i tam, w czym dokładnie była różnica? Kiedy rodziłaś na PArkowej? Jakoś ostatnio nie mogę namierzyć nikogo kogo mogłabym wypytac o trapiące mnie kwestie, nie znam nikogo kto nie daeno tam rodził. Może macie jakieś namiary (adresy mailowe na przykład) do kogoś kto chciałby sie podzielić wrażeniami z ParkoweJ?
        • sllonecznik Re: klinika Arciszewskiego 19.06.12, 12:04
          Witam!
          Rodziłam u Arciszewskich w kwietniu 2011. Był to poród naturalny, w terminie. Lekarka, która mnie badała była mocno niedelikatna ale reszta ekipy już na sali porodowej super. Rodziłam razem z mężem. Nie było przykrej niespodzianki (jaka mogłaby się zdarzyć w Państwowym szpitalu gdyby było dużo porodów), że mąż nie może być ze mną na sali. Poród trwał jakieś 4h ( z czego jakieś poł h w domu - 3 silne skurcze, odejście wód i wyjazd do kliniki). Miałam krótką chwilę na zobaczenie i przytulenie synka a później mig na górę do sali poporodowej (dwuosobowej). Za chwile przywieźli mi synka na pierwsze "karmienie". Później było na prawdę super. Wiem, że nie miałabym takiej pomocy i życzliwości w Państwowym szpitalu (bez "łapówki") więć zdecydowałam się od razu zapłacić i nie zastanawiać się, której zmianie muszę zapłacić czy kupić kawę i słodycze .... Jeśli będę jeszcze kiedyś rodziła- to pewnie u Arciszewskich. Cena za poród naturalny -chyba jakoś 1500zł ale nie pamiętam na 100%. Wpakiecie oprócz porodu, opieki poporodowej nade mną i dzieckiem, dodatkowo wszystko co niezbędne-pieluchy, piżama, ubranka dla dziecka (także na wyjście), kocyk itp. Oprócz wspomnianej opieki liczyłam jeszcze na pomoc przy zajmowaniu się dzieckiem- to moje pierwsze dziecko a nasłuchałam sie o państwowych szpitalach - twoje dziecko-radź sobie sama. Pół biedy jak kobiety rodzą naturalnie i tak jak ja nie mają pęknięć czy rozcinań krocza. Człowiek się czuje dobrze i normalnie funkcjonuje. A te po cesarkach na prawdę potrzebują pomocy drugiej osoby. Może niektórzy pomyślą, że jestem rozpieszczona i nie potrafię się zając dzieckiem - owszem nie umiałam. Dlatego pewniej się czułam kiedy był ktoś kto się na tym znał i mógł mnie na spokojnie wprowadzić w świat świeżo upieczonej mamy. Podsumowując- POLECAM. ps. nie dostałam żadnego gronkowca ani nic z tych rzeczy a przed porodem mnie wszyscy tym straszyli (jak ktoś nosi go w sobie-może się ujawnić wszędzie-nawet w prywatnej klinice)
    • Gość: mika Re: klinika Arciszewskiego IP: *.dynamic.mm.pl 26.04.21, 14:19
      Rodziłam w Poliklinice Arciszewscy pierwsze dziecko byłam zadowolona z opieki lekarza prowadzącego oraz personelu tam pracującego, dlatego wróciłam, żeby poprowadzić drugą ciąże w Poliklinice i urodzić drugie dziecko, niestety tym razem spotkałam się z dużym rozczarowaniem. Nie dość że kwota opieki poporodowej dużo się zwiększyła to jakoś usług znacznie spadła zamiast zostać na takim samym poziomie lub się zwiększyć. Opieka lekarza prowadzącego nadal pozostała na dobrym poziomie lecz o personelu medycznym zajmującym się mną po porodzie (cesarskie cięcie) oraz o pielęgniarkach i położnych do dziecka tego napisać nie mogę, oczywiście nie mam tu na myśli całego personelu Polikliniki. Wszystko było robione z „łaską”, strach było o coś poprosić gdyż Panie albo spojrzały na Ciebie odpowiednio i wszystkiego się odechciewało albo udzielały nie stosowanych rad i komentarzy. Co innego było mówione a co innego robiły. Byłam poinformowana że będę otrzymywała informacje na temat swój co jest i będzie wykonywane oraz na temat mojego dziecka po co i na jakie zabiegi jest zabierane tego się nie dowiadywałam. Jak zapytałam to otrzymałam małostkową odpowiedz. Panie przynosiły tylko dokumenty do podpisu, np. że udzieliły instruktażu jak karmić piersią jak dbać o kikut pępowinowy, oczywiście nikt na ten temat słowa nie powiedział tylko dał dokumenty do podpisu. Nie wspomnę też karygodnej sytuacji która miała miejsce podczas cesarskiego cięcia. Lekarz anestezjolog wręcz krzyczał darł się na mnie że nie może się wkuć, jakoś przy pierwszej cesarce nie było problemów ze znieczuleniem. Po kolejne jak można oddychać podczas porodu w takiej grubej maseczce a po kolejne to się w głowie nie mieści żeby moje dziecko podczas cesarskiego ciecia miało rozcięto główkę skalpelem oraz na kolejny dzień podczas badania przez lekarza pediatrę, zostało stwierdzone że ma siniaki na klatce piersiowej i z tyłu na plecach że tak było siłą wyciągane z brzucha. Serce się kraja. Ja po to przyszłam rodzić do prywatnej kliniki żeby takie sytuacje nie miały miejsca. Nawet nikt nie raczy mnie za nie przeprosić. I jedna osoba PANI ELŻBIETA DOMURAT minęła się z powołaniem, nie powinna być położną teksty: „co z Pani za matka ze nie potrafi swojego dziecka uspokoić”, albo „pytałam czy nie chce Pani tabletki przeciwbólowej, a teraz Pani chce ja nie mam tylko Pani pod opieką, proszę się zdecydować” (w woli wyjaśnienia nie prosiłam o leki przeciwbólowe jak nie było potrzeby ale po 4 godzinach odezwał się silny ból i poprosiłam o podanie, to była wręcz obudzona”, albo „co z Pani za księżniczka” i było ich znacznie więcej. Pani komentowała też koleżankę na Sali, że np. nie umie przystawić dziecka do piersi, albo że jak ona mogła tyle przytyć podczas ciąży…
      Powiem tak do tej pory polecałam Poliklinikę Arciszewskich wszystkim znajomym i rodzinie od tego momentu nie będę polecać tylko ostrzegać przed tym co mogą tam zastać. Nigdy więcej nie będę korzystać z Państwa usług. Zażenowana i rozczarowana pacjentka.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka