Dodaj do ulubionych

globalne ogłupienie...

22.06.07, 20:23
W ten, jakże piękny, chłodny i deszczowy, pierwszy dzień lata Anno Domini 2007
nie mogę oprzeć się pokusie by poruszyć "ważną" dla współczesnego świata kwestię.
Zadam Wam, szanowni forumowicze ważne pytania:

Czy obserwowany wzrost średniej, rocznej temperatury, jest wynikiem działalności człowieka, czy tylko naturalnym w dziejach ziemi okresem, kiedy to akurat nadeszły cieplejsze czasy ?

Czy wierzycie, że człowiek może w jakikolwiek sposób poradzić sobie z tym "problemem" ?

niezmiernie ciekawy jestem Waszego zdania.



--
Obserwuj wątek
    • staneuro Re: globalne ogłupienie... 22.06.07, 21:42
      Pablo ciekawosc to pierwszt stopien ty wiesz gdzie aie...
      Ocieplenie to dla nas same plusy, beda niedlugo nam w ogrodkach rosly
      pomarancze figi i ananasy a ile oszczedzimy na ogrzewaniu a tropikalny
      krotkotrwaly obfity deszczyk codziennie oczysci atmosfere i kanary mamy na
      codzien, nic tylko zaczac budowac osrodki wczasowe i tworzyc plantacje
      brzoskwin daktyli i konopii indyjskich.
      • jonah2 Re: globalne ogłupienie... 23.06.07, 10:58
        Uważam, że Staneuro nie udzielił odpowiedzi dla przedmowcy. Pablo pyta czy
        człowiek poradzi coś na przedstawiony stan rzeczywistości. Myślę, że zanim
        człowiek nie podporządkuje się pewnym zasadom postępowania na łonie natury i
        obchodzenia się z nią odpowiednio, to niech nie liczy, że natura podporządkuje
        się człowiekowi. Przyroda rządzi się swoimi prawami. Jeśli człowiek ją
        lekceważy to niech się nie spodziewa, że będzie się mu żyło coraz lepiej,
        czerpiąc nieograniczenie tylko z natury i nie dając nic z siebie dla niej. A
        te same korzyści które zauważa Staneuro to tylko jego wyobrźnia. Wyobraź sobie
        tylko co się stanie z tymi plantacjami roślin tropikalnych jak roztopią się
        lodowce i ruszą ku nam? Niestety już się roztapiają w małym tępie na razie.
        Jesli dziura ozonowa się zwiększy to nastąpi większe ocieplenie
        itp,itd.Dopowiedzcie sobie sami.
        • rakieta70 Re: globalne ogłupienie... 23.06.07, 11:03
          niczego nie bedzie
        • staneuro Re: globalne ogłupienie... 23.06.07, 14:10
          Moja odpowiedz byla z "przymrozeniem oka", myslalem ze "konopje indyjskie"
          wystarcza by sie zorjetowac ze tekst celowo jest naciagany.
          A lodowce mozna zatrzymac wystarczy w odpowiednim miejscu wybudowac elektrownie
          atomowa i zamontowac zamrazalki i agregaty do sniegu (-:
          • jonah2 Re: globalne ogłupienie... 23.06.07, 14:43
            A wytworzony śnieg oczywiście przetransportować na Saharę
            • staneuro Re: globalne ogłupienie... 23.06.07, 15:20
              Teraz to mowisz o szokowej ingerencji w srodowisko pustynne a nie o ratowaniu
              lodowcow
        • pablo.el Re: globalne ogłupienie... 26.06.07, 19:25
          jonah2 napisała :


          Wyobraź sobie
          > tylko co się stanie z tymi plantacjami roślin tropikalnych jak roztopią się
          > lodowce i ruszą ku nam? Niestety już się roztapiają w małym tępie na razie.
          > Jesli dziura ozonowa się zwiększy to nastąpi większe ocieplenie
          > itp,itd.Dopowiedzcie sobie sami.


          lodowce topią się i spowrotem zamarzają, w dziejach ziemi to nie pierwszy i nie
          ostatni taki przypadek.

          Przyszło nam żyć akurat w czasie interglacjału, czyli w okresie
          międzylodowcowym. W poł.XIX w. zakończyła się akurat mała epoka lodowcowa,
          podczas której bywało, że zamarzał Bałtyk, a do Szwecji można było saniami
          dotrzeć.
          Normalne jest, że po czasach zimnych, następują cieplejsze, Nic więc
          dziwnego, że właśnie od połowy XIX w. obserwujemy wzrost średniej temperatury.
          1000 lat temu klimat, był na tyle ciepły, że skolonizowano Grenlandię, której
          nazwa nie znaczy przecież nic innego jak : zielony ląd. Cieplejszy klimat
          wyraźnie sprzyjał rozwojowi terenów położonych na północy.
          Podobnież we wspomnianej drugiej połowie XIX w. ocieplenie klimatu wyraźnie
          pobudziło rozwój przemysłu, zaś twierdzenie, że to właśnie dzięki niemu,
          nastąpiło ocieplenie klimatu jest fałszywe.

          Dlaczego więc, naukowcy-klimatolodzy, skoro nie potrafią przewidzieć miejsca,
          czasu i kierunku, w jakim uderzyć może huragan pokroju Katriny, prześcigają się
          w prognozowaniu, o ile, i w jakim czasie, wzrośnie na ziemi temperatura, czy
          poziom oceanów ?

          To proste: nie potrafią i nie mogą przewidzieć i jednego, i drugiego. Wniosek
          nasuwa się sam : skoro jest mało prawdopodobną możliwością, przewidzieć
          wystąpienie, w danym rejonie świata jakiegoś kataklizmu, to jeszcze mniej
          prawdopodobne jest pompowanie kolejnych pieniędzy, dla rozwoju tej, w końcu
          nieefektywnej dziedziny nauki.
          Prawie natychmiastowa weryfikacja wyników pracy, stawia ich na straconej
          pozycji. Nic gorszego nie może spotkać naukowca, któremu, obcięto fundusze,
          skazując na zapomnienie ...
          Dlatego lansują teorię, której rzekome skutki, dotkną Matkę Ziemię, za lat,
          czy nawet wieków parę, a której przedsmak, w postaci wszelkich anomalii
          pogodowych widać już dziś.

          Ludzie, od wieków wierzący, że czeka ich piekło, jeśli nie będą postępować
          według Dekalogu, łatwo uwierzyli, że czeka ich katastrofa, jeśli nie zmniejszą
          emisji do atmosfery CO2...
          Apokaliptystyczna teoria, jakoby za ocieplenie klimatu ( a, co za tym idzie :
          zwiększoną częstotliwość np. huraganów, których naukowcy nie potrafią
          przewidzieć odpowiednio wcześnie ! ) odpowiedzialny jest człowiek, padła na
          podatny grunt.
          Wprawdzie, nadal nie wiadomo kiedy nawiedzie nas powódź, czy jakiś huragan,
          to wiadomo, że sami sobie jesteśmy winni...
          ja w taki obrót sprawy nie wierzę...

          p.s.
          swoją drogą, gdzież ci wizjonerzy sprzed 20 lat, twierdzący, że dziura ozonowa
          się powiększy, co miało mieć katastrofalne dla ludzkości skutki ?
          ...
          • miejscowy7 Re: globalne ogłupienie... 26.06.07, 21:25
            Dziwne, ale w sprawie globalnego ogłupienia zgadzam się z Pablo.el w 100%.
            Z drugiej jednak strony powyższy tekst jest mało "Pablowy.el" i zastanawiam się
            skąd go zerżnął...
            • pablo.el Re: globalne ogłupienie... 26.06.07, 22:19
              miejscowy7 napisał:

              > Dziwne, ale w sprawie globalnego ogłupienia zgadzam się z Pablo.el w 100%.
              > Z drugiej jednak strony powyższy tekst jest mało "Pablowy.el" i zastanawiam się
              >
              > skąd go zerżnął...

              mało pablowy, powiadasz?
              :D
              to właśnie w 100 % tekst pablo.el
              ....
              ciekawe...bo, każdy mój tekst, to swoista wypadkowa informacji, zaczerpniętych tu i uwdzie, z niekonwencjonalnym postrzeganiem mechanizmów rządzących światem, co w sumie, składa się na moje, takie, a nie inne przekonania...
              Zdziwiony więc jestem, co takiego "mało pablowego.el", jest w tekscie o globalnym ogłupieniu ?

              • miejscowy7 Re: globalne ogłupienie... 27.06.07, 12:32
                pablo.el napisał:

                > Zdziwiony więc jestem, co takiego "mało pablowego.el", jest w tekscie o
                > globalnym ogłupieniu ?

                To, co napisałeś trzyma się kupy, co nie jest Twoją domeną. :)
                • staneuro Re: globalne ogłupienie... 28.06.07, 15:12
                  Jak nie kijem to palka!
                  Miejscowy nie potrafi odpowiedziec na post bez wycieczek osobistych do
                  adwersarza, jak sie z nim nie zgadza i przedstawia swoje zdanie to jeszcze
                  jakos to rozumiem, taki styl wyrazania zdania, natomiast gdy sie z czyms zgadza
                  to atakuje dla zasady, bo to niemozliwe by ktos napisal cos co jemu wydaje sie
                  sluszne przeciez on wie lepiej.
                  Teraz do temat, nie wiem jak wielki wplyw ma czlowiek na klimat lecz napewno
                  bardzo duzy na przyrode, niszczenie lasow tropikalnych, osuszanie bagien,
                  nadmierna eksploatacja zloz itd. oraz zatrowanie srodowiska ktore skutkuje
                  wieloma chorobami u ludzi i innych organizmow zywych.
                  Dziura ozonowa to niestety w duzym stopniu wina czlowieka i wiem na wlasnym
                  przykladzie jaki jest jej efekt negatywny, moim hobby jest akwarystyka morska
                  posiadam dosc duze akwarium slonowodne z zywa rafa, rybami skorupiakami,
                  mieczakami itd. Wiekrzosc korali po to by przezyc potrzebuje bardzo
                  intensywnego swiatla o specjalnym spektrum kolorystycznym takie jakie wystepuje
                  nad rafa ( by prawidlowo zachodzilo zjawisko fotosyntezy), lecz nawet
                  najbardziej wyrafinowane lampy tak jak slonce emituja nieporzadane
                  promieniowanie, dla tego instaluje sie specjalne filtry je blokujace, gdy ich
                  zabraknie wszystkie promienie przenikaja, to samo dzieje sie w miejscu gdzie
                  jest dziura ozonowa, pewnego razu wyjolem filtry by je wyczyscic i niezalozylem
                  ich odrazu, efekt byl taki ze korale przestaly sie otwierac a ryby poprostu
                  OPALILY SIE i moja piekna zolta rybka po trzech dniach byla pomaranczowa
                  stracila apetyt itd. Po zalozeniu filtrow wszystko wrocilo do normy po kilku
                  dniach.
                  To oczym mowia nam naukowcy i czego nacodzien niezauwazamy, doswiadczylem we
                  wlasnym domu wlasnie w tym akwarium.
                  • srutnakaczki Re: globalne ogłupienie... 29.06.07, 11:25
                    staneuro dla pełniejszego zrozumienia co napisałeś muszę zadać pytanie. Czy
                    filtry o których wspominasz zakładałeś na słońce czy na jakąś żarówę która
                    emituje niepożądane promieniowanie? No i czy mógłbyś bliżej zdefiniować
                    "niepożądane promieniowanie" słońca. Określić jakie to promieniowanie i dla kogo
                    jest niepożądane.
                    Jestem zdania, że okaże się, iż owe promieniowanie nie będące czymś dobrym dla
                    Twojej złotej rybki jest niezbędne dla utrzymania przy życiu wielu innych
                    gatunków fauny i flory.
                    • staneuro Re: globalne ogłupienie... 29.06.07, 13:43
                      Rozumiem ze zartowales z filtrami na sloncu (-: Naturalnym filtrem
                      ograniczajacym nieporzadane promieniowanie UV emitowane przez slonce jest ozon.

                      Bardzo szkodliwe dla wszystkich zywych organizmow jest promieniowanie
                      ultrafioletowe (UV) o długości fali ponizej 390 nm. (nanometrow)
                      Nadmiar promieni UV moze doprowadzic do zaklocenia rownowagi całych
                      ekosystemow. Promieniowanie ultrafioletowe przenika wode od kilku do
                      kilkunastu metrow wglab. Powoduje to zamieranie szczegolnie wrazliwych
                      organizmow roslinnych i zwierzecych tworzacych plankton.
                      Promieniowanie ultrafioletowe wpływa rowniez niekorzystnie na rosliny, ponad
                      dwie trzecie gatunkow jest na nie wrazliwe.
                      Promieniowanie ultrafioletowe moze negatywnie wplywac bezposrednio na ludzi.
                      Nadmierne promieniowanie UV może oslabiac u ludzi system immunologiczny i tym
                      samym zmniejszac odpornosc na infekcje i choroby. Wsrod chorob tych
                      najgrozniejsze sa choroby nowotworowe, a szczegolnie nowotwory skory (np.
                      czerniak). Ponadto promieniowanie ultrafioletowe powoduje podraznienie
                      spojowek, a przez to wystepowanie licznych chorob oczu, np. zaćmy. Promienie UV
                      powoduja takze przyspieszenie procesow starzenia się skory.
                      Organizm broniac sie przednim wytwsrza pigment (opalenizne) jak widac nie tylko
                      ludzki ryby tez maja taka zdolnosc.
                      Tak wiec widzisz ze promieniowanie UV szkodzi wszystkim organizmom.
                      Na przyszlosc czytaj wyrazniej co pisze bo nie wsominalem o " Zlotej" a
                      o "Zoltej" rybce (dokladnie to jest Yellow Sailfin Tang )
                      Kliknij to zobaczysz jak wyglada
                      www.wetwebmedia.com/zebrasom.htm
                  • miejscowy7 Re: globalne ogłupienie... 29.06.07, 14:58
                    staneuro napisał:

                    > Jak nie kijem to palka!
                    > Miejscowy nie potrafi odpowiedziec na post bez wycieczek osobistych do
                    > adwersarza,

                    To była moja wycieczka osobista do pablo.el a nie do Ciebie.

                    > jak sie z nim nie zgadza i przedstawia swoje zdanie to jeszcze
                    > jakos to rozumiem, taki styl wyrazania zdania, natomiast gdy sie z czyms
                    > zgadza to atakuje dla zasady, bo to niemozliwe by ktos napisal cos co jemu
                    > wydaje sie sluszne przeciez on wie lepiej.

                    Jak widać też lubisz wycieczki osobiste - w tym wypadku do mnie. :)

                    Co do ozonu, ekologii itp. podam parę ciekawostek:
                    1 (jeden) wybuch wulkanu średniej wielkości emituje do atmosfery tyle samo
                    dwutlenku węgla co cały ziemski przemysł przez kilka lat. Przy okazji do
                    atmosfery trafia jeszcze dużo innych świństw; np freony które sa głównym
                    sprawcą dziury ozonowej.
                    Jeśli jednak ktoś nie chce współpracować z byle wulkanem w niszczeniu
                    środowiska, ma duże pole do popisu.
                    Może np. :
                    - kupić sobie pojazd hybrydowy, lub elektryczny zamiast spalinowego
                    - kupić sobie kolektor słoneczny do ogrzewania wody
                    - kupić sobie pompę ciepła i zastapić nią tradycyjny piec CO
                    UWAGA!! pompa ciepła zawiera w swoim układzie gaz szkodliwy dla warstwy
                    ozonowej!! Jedna dziurka w układzie i po rybkach...
                    - może zasiać na swoim polu wierzbę energetyczną i mieć własne odnawialne
                    źródło energii (własny, ekologiczny opał do starego pieca CO)
                    Jak na razie zamiast działań mamy tylko gadanie ekologów, bo nie zauważyłem w
                    okolicy ani kolektorów słonecznych, ani tym bardziej pojazdów hybrydowych, a
                    jedyną ekologiczna kotłownię zasilaną wierzbą energetyczną zafundował nam
                    Burmistrz Wróblewski. hehe

                    A tak już całkiem poważnie, proponuję każdemu aby obejrzał sobie tabliczkę
                    znamionową na tylnej ściance własnej lodówki. Jest tam z reguły tabelka, na
                    której szukajcie napisu: czynik chłodniczy. Jeśli jest tam R12, to znaczy, że w
                    żyłach waszej własnej lodówki płynie najbardziej zabójczy dla ozonu freon.
                    Jeśli R22, to znaczy tyle że jest to mieszanka 50/50 gazu R12 i jakiegoś
                    nieszkodliwego dodatku. Czyli jeśli chodzi o szkodliwość, 1kg R12 = 2kg R22.
                    Sugerowałbym nie wyrzucać takiego sprzętu na złom, tylko oddanie do sklepu,
                    skąd skierują go do ekologicznej utylizacji groźnych substancji.
                    Oznaczenia R134, R134A, R152, R600, informują że w lodówce jest gaz ekologiczny.
                    • staneuro Re: globalne ogłupienie... 29.06.07, 16:13
                      To nie byla wycieczka osobiata do Ciebie, lecz zwrocenie uwagi na bezpodstawna
                      agresje z Twojej strony. (-:
                      Wulkany maja duzy wplyw an dziure ozonowa, ale nie z powodu CO2 lecz siarki
                      emitowanej do atmosfery, CO2 ma wplyw na efekt cieplarniany, to troche cos
                      innego. Chmury kwasu siarkowego utrzymuja sie w atmoswerze przez kilka lat, gdy
                      freon do 150 lat. Niewatpliwie wulkany stanowia potezne zagrozenie dla naszej
                      planety lecz my nie musimy im pomagac w tej dewastacji, emitujac freon, a
                      freonou niestety nie wytwarza natura. Wybuchy wulkanow sa nieregularne gdy my
                      wysylamy gazy szkodliwe ciagle. Niektorzy naukowcy twierdza ze powodem
                      wyginiecia dinozaurow byly erupcje wulkaniczne ktore wyrzucily taka ilosc
                      popiolow ze przez wiele lat promienie sloneczne niemogly sie przeznie przebic
                      co spowodowalo ogromne ochlodzenie.
                    • pablo.el Re: globalne ogłupienie... 29.06.07, 20:13
                      szperałem w sieci poszukując ciekawych informacji na temat dziury ozonowej i .....

                      w wikipedii ( hasło : ozon) czytamy :
                      "...Ozon stratosferyczny powstaje w wyniku oddziaływania promieniowania ultrafioletowego słońca z cząsteczkami atmosferycznego tlenu. Powstały ozon rozpada się reagując z niektórymi związkami chemicznymi, szczególnie chloru i fluoru.

                      W czasie zimy polarnej produkcja ozonu ulega redukcji. Duże obszary podbiegunowe znajdują się w półmroku albo są całkowicie nieoświetlone przez Słońce. Naturalny oraz wywołany zanieczyszczeniami rozpad trójatomowej cząsteczki tlenu nie zatrzymuje się w tym okresie, co prowadzi do zmniejszenia grubości warstwy ozonowej.

                      Problem pojawił się gdy zaczęto używać związku CCl2F2, zwanego freonem 12 oraz innych....."

                      w wikipedii ( hasło: freon)czytamy :
                      "...Freony uznano powszechnie w latach '90 XX wieku za szkodliwe dla środowiska. Uważa się, że ich emisja do środowiska jest jedną z głównych przyczyn zanikania warstwy ozonowej w atmosferze ziemskiej. Przed tym odkryciem freony były masowo stosowane jako ciecze robocze w chłodziarkach, gaz nośny w aerozolowych kosmetykach, oraz do produkcji spienionych polimerów."

                      ze ściągi w interii.pl :

                      ..."Właśnie owa niezniszczalność freonów oraz lekkość pozwalająca na przenikanie aż do ozonosfery (warstwa ta działa jak tarcza, chroniąca Ziemię przed szkodliwym promieniowaniem słonecznym ma ona grubość ok. 20 km) zaniepokoiły w 1971 r. dwóch chemików: amerykańskiego profesora Sherwooda Rowlanda i Meksykanina dra Mario Molina. Z ich założeń wynikało, że w ozonosferze miliony ton lekkich freonów pod wpływem promieniowania ultrafioletowego rozkładają się na pierwiastki : węgiel (C - spala się), fluor (F) oraz chlor (Cl - reaguje z ozonem)......

                      dalej w wikipedii ( hasło :dziura ozonowa )czytamy :

                      ...."W 1986 i 1987 przeprowadzono pomiary w Antarktydzie i zaproponowano mechanizm ubywania ozonu stratosferycznego związany z heterogeniczną reakcją, w której katalizującą rolę odgrywają Polarne chmury stratosferyczne. Za te badania Susan Solomon otrzymała nagrodę Amerykańskiego Towarzystwa Meteorologicznego za podstawowy wkład w zrozumienie chemii atmosfery i wyjaśnienie tajemnicy powstawania dziury ozonowej...."

                      w wikipedii ( hasło : susan solomon) czytamy :
                      ...."Susan Solomon - amerykański meteorolog i chemik atmosfery. Dzieki obserwacjom przeprowadzonym w Anatarktyce w 1986 i w 1987 była jednym z wiodących badaczy, którzy wytłumaczyli zjawisko dziury ozonowej i zwrócili uwagę na to, że polarne chmury stratosferyczne (ang. Polar Stratospheric Clouds, w skrócie PSC) odgrywają kluczową rolę w transformacji i ubywaniu ozonu stratosferycznego. Hipoteza ta została potwierdzona w badaniach laboratoryjnych i w pomiarach bezpośrednich."


                      he he he dali Nobla za wyjaśnienie powstawania dziury ozonowej, z którą emisja freonów do atmosfery, nie ma nic wspólnego.....i po co ta panika ?
                      • staneuro Re: globalne ogłupienie... 30.06.07, 00:59
                        Nie jestem chemikiem nawet nigdy nie lubialem chemii ale ze wzgledu na moje
                        dosc niekonwencjonalne hobby musze sie nadnia poklonc i cokolwiek wiedziec na
                        jej temat.
                        Dziura ozonowa powstaje wskutek niszczenia warstwy ozonowej przez związki
                        chemiczne, zwane freonami.
                        Pod wpływem promieniowania ultrafioletowego freony ulegają fotolizie, w wyniku
                        czego uwalniane zostają atomy chloru. Chlor wchodzi w reakcję z ozonem, tworząc
                        równie aktywny tlenek chloru (ClO) oraz zwykły tlen (O2). Następnie reakcja
                        dwóch cząsteczek tlenku chloru prowadzi do powstania cząsteczki dwutlenku
                        chloru (ClO2) oraz uwolnienia kolejnego atomu chloru, który rozbija następne
                        cząsteczki ozonu. Oprócz tego dwutlenek chloru może ulegać rozpadowi na atom
                        chloru oraz dwuatomową cząsteczkę tlenu.

                        Sam chlor jest za ciezki i nie dostaje sie tak wysoko. I jeszcze jeden cytat:

                        Dlaczego dziura ozonowa powstaje właśnie nad Antarktydą? (na półkuli
                        południowej), mimo że największa emisja gazow występuje na półkuli północnej,
                        na terenach najbardziej rozwiniętych i uprzemysłowionych. Oto mechanizm
                        powstawania dziury ozonowej nad Antarktydą:
                        Powietrze zanieczyszczone freonami, halonami i innymi gazami, na skutek różnic
                        ciśnień zostaje wprawione w ruch i jest przenoszone na pewne odległości. Wraz z
                        wielkoskalowymi prądami powietrznymi w atmosferze ziemskiej (wiatrami
                        stratosferycznymi) masy zanieczyszczonego powietrza są następnie roznoszone po
                        całej kuli ziemskiej. Obecnie freony występują nad całą powierzchnią kuli
                        ziemskiej, nawet w miejscach tak odległych od uprzemysłowionych terenów
                        (Europa, USA), jak Antarktyda. W okresie, kiedy na półkuli północnej rozpoczyna
                        się pora wiosenna, nad Antarktydą zaczyna się noc polarna. Tworzy się wtedy
                        regularny, stabilny, trwający pół roku wir, w którym powietrze krąży wokół
                        bieguna południowego. Masy powietrza antarktycznego są wtedy całkowicie
                        odizolowane od dopływu powietrza równikowego, zawierającego zawsze wysokie
                        stężenie ozonu stratosferycznego. Reakcje niszczenia ozonu przez freony
                        przebiegają szybciej, niż reakcje powstawania ozonu, zatem jego koncentracja
                        wyraźnie ulega zmniejszeniu. W 1982 roku zaobserwowano kilkudniowy całkowity
                        brak ozonu w dolnych warstwach stratosfery.
                        Z przedstawionego powyżej mechanizmu powstawania dziury ozonowej można łatwo
                        zauważyć, jak bardzo ważną rolę dla ludzkości spełniają lasy równikowe, które
                        poprzez produkcję olbrzymich ilości tlenu atmosferycznego (O2) umożliwiają
                        powstawanie ozonu (O3).
                        Wśród gazów wywierających niszczący wpływ na warstwę ozonową największy udział
                        mają freony, halony oraz tlenki azotu.
                        Pod względem chemicznym freony (CFC) są pochodnymi chlorowcowymi węglowodorów
                        nasyconych. W cząsteczce zawierają atomy chloru i fluoru, niekiedy również
                        bromu,.
                        Obecnie oblicza się, że w atmosferze znajduje się ponad 20 mln ton freonów.

                        A freon jest gazem wyprodukowanym przez czlowieka w naturze niewystepuje!

                        Lodowki powstaly w latach 20stych 20stego wieku w latach 60siatych
                        klimatyzatory wiec smialo mozna twierdzic ze te miliony ton fluoru w
                        atmosferze to sprawka czlowieka

                        Wikipedja to nie jest odpowiednie zrudlo informacji szczegulnie w tak trudnych
                        i skaplikowanych tematach.
                        • staneuro Re: globalne ogłupienie... 30.06.07, 01:10
                          Przez "opalenizne" mojej zoltej "zebrosromy" weszlismy na taki temat ktory za
                          chwile rozlozy nas na" lopatki" (-: .
                        • pablo.el Re: globalne ogłupienie... 01.07.07, 11:56
                          staneuro napisał:

                          > Powietrze zanieczyszczone freonami, halonami i innymi gazami, na skutek różnic
                          > ciśnień zostaje wprawione w ruch i jest przenoszone na pewne odległości. Wraz z
                          >
                          > wielkoskalowymi prądami powietrznymi w atmosferze ziemskiej (wiatrami
                          > stratosferycznymi) masy zanieczyszczonego powietrza są następnie roznoszone po
                          > całej kuli ziemskiej. ....

                          tere fere...
                          80% zanieczyszczonego powietrza nie przekracza granic troposfery, czyli około 10 km.


                          Natura nie wytwarza freonów, to fakt...
                          Jakakolwiek koncentracja freonów w atmosferze jest dziełem człowieka, to fakt...
                          Chlor, zawarty we freonie, wchodząc w reakcje z ozonem, niszczy go,to fakt...
                          Dziura ozonowa, która tworzy się, każdej wiosny nad Antarktydą, to fakt...
                          Zanika ona, w ciągu kilku tygodni...to fakt....

                          ale ....

                          Roczna, światowa prodkukcja freonów, w przeliczeniu na chlor, to coś około
                          750 000 ton...
                          Rocznie, do atmosfery przenika 36 000 000 ton chloru, "wyprodukowanego" przez wszystkie wulkany świata...
                          Pozwala to sądzić, że wpływ chloru na zmniejszanie się warstwy ozonowej, pochodzącego z freonów, jest znikomy....

                          ...Jednakże...
                          ...mając w perspektywie rychłe (lata 90) wygaśnięcie praw patentowych ( nie każdy mógł freonik produkować - patent firmy DuPont), do produkcji freonów...
                          ...biorąc pod uwagę, że zamiennki freonu, które tymczasem opatentowały inne firmy, jako nieszkodliwe, mogą być pewnie dziesięciokrotnie droższe..
                          ...uwzględniając tysiące ( miliony !) sprzętów, które trza wymienić ( "zamrożenie" produkcji freonów na poziomie roku 1986) ...
                          ...widząc ( oczami wyobraźni ) góry baksów ( USD ), które dzięki temu się zarobi...
                          ...wypadałoby zapytać:

                          Ile kosztowało przekonanie "naukowców", do lansowania teorii, o "zgubnym" wpływie freonów na warstwę ozonową ?
                          ....



                          -
                          • pablo.el Re: globalne ogłupienie... 04.07.07, 22:44
                            Wczraj kilku aktywistów, znanej na całym świecie organizacji ekoterrorystycznej "Greenpeace" ( w prawy, górnym rogu strony widać hasło "na ratunek wielorybom" podpisanym przez w/w org.) wlazło jakimś cudem ( no właśnie: jakim cudem ?) na jeden z kominów elektrowni Bełchatów, by koślawnymi literami naskrobać "STOP CO2"
                            Sprawa przeszłaby bez echa, gdyby nie media. Otóż podniosły one larum nie tyle z powodu całego zajścia, co z powodu niezainteresowania się całą akcją żadnej z partii politycznych. Wyszło, że w Polsce politycy w d...e mają to, co myślą ekolodzy ( i całe szczęście ).
                            "Ekolodzy" chcieli zwrócić uwagę, że Polska nie robi nic, aby wypełnić jakieś bzdurne zoobowiązania, co do redukcji emisji Co2, skoro termin mija w 2012...
                            Ponadto narzekali, że nie korzystamy ze źródeł energii odnawialnej i inne takie farmezony, że energia uzyskiwana w Polsce pochodzi, w 95 % z węgla....
                            Ci sami "ekolodzy" na dźwięk słowa : energia atomowa, reagują jeszcze gorszą histerią .
                            Wydawać może się, że energia odnawialna, winna kojarzyć się z mającą najmniejszy wpływ na otaczające nas środowisko. Energia atomowa ma akurat najmniejszy wpływ na środowisko, po co więc histeryzować ?

                            Dla zasady.

                            Zasda brzmi: wszystko, co sprawiło, że USA jest potęgą jest be....
                            be.. są elektrownie atomowe, be jest wydzielanie za dużo co2, be są makdonaldsy wycinające puszcze amazońskie ( tak, tak nawet o to ich oskarżają) , be są pomidory genetycznie modyfikowane ( o Jezu...), i be są te duże , chlające mnóstwo ropy wozy rodem : made in USA.

                            krótko mówiąc : " po co Busz ma armię ? Stop dla mania przez Busza armii!
                            i takie tam inne mądrości rodem z : " WilQ superbohater" heeeeee
    • staneuro miejscowy 29.06.07, 17:57
      Masz wiele racji w tym co piszesz na ten temat, natura ma sile niewyobrazalnie
      wieksza od czlowieka, my jednak powinnismy jej pomagac a nie przeszkadzac
      pamietam jeszcze ze szkoly powiedzenie pani od fizyki" w przyrodzie nic nie
      ginie" jedno zamienia sie w drugie, aby tylko ta zamiana niebyla ze strata dla
      nas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka